"Tak" dla partnerstwa jednopłciowego
W dzisiejszym (20.02) programie TVN "Kropka nad i" Monika Olejnik gościła profesora Andrzeja Zolla, rzecznika praw obywatelskich. Kilka pytań dotyczyło naszych spraw. Przytaczam tekst spisany z taśmy video programu nadawanego "na żywo", stąd błędy stylistyczne rozmawiających.
MO: Czy geje w Polsce są dyskryminowani?
AZ: Zdarza się to, ale prawnie nie widzę w czym miałaby się przejawiać ta dyskryminacja.
MO: Np. w tym, że związki homoseksualne nie są traktowane na takich samych prawach, jak związki damsko - męskie, nie mają praw do dziedziczenia, ani do odwiedzania się w szpitalu ani w więzieniu...
AZ: To jest rzeczywiście problem. Ja myślę, że problem zarejestrowania pewnych tego typu związków ma pewne uzasadnienie. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby zdjąć pewien nawis, który tutaj jest nad tym problemem. Te związki nie mogą być potraktowane jako małżeństwo i nie mogą dawać podstawy do założenia rodziny. Temu, uważałbym, należy się sprzeciwić, dlatego, że tu wchodzą w grę prawa innych osób. Np. jeżeli mówimy o prawie do założenia rodziny, czy np. adopcji dzieci, to trzeba pamiętać o tym, że należy uwzględnić prawa dziecka, które powinno mieć zagwarantowany kontakt z mężczyzną i kobietą, co jest konieczne dla prawidłowego rozwoju dziecka. Stosunek z osobami najbliższymi w otoczeniu, obu płci, jest jego podstawowym prawem.
MO: No tak, ale jeżeli będą takie gwarancję, że pary homoseksualne nie będą miały prawa do adopcji, czy pan profesor opowiada się za legalizacją konkubinatu i związków homoseksualnych? To jest propozycja Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
AZ: Za rejestracją tego typu związków, których rejestracja mogłaby dawać podstawy np. do kwestii spadkowych, to oczywiście tak.
MO: I czy taka rejestracja mogłaby się odbywać w Urzędzie Stanu Cywilnego i czy to nie byłoby przekroczeniem pewnych zasad?
AZ: Ja myślę, że pewnie trzeba by to gdzieś zarejestrować i Urząd Stanu Cywilnego byłby tu właściwym urzędem.
MO: No, właśnie, ale kościół protestuje i uważa, że byłoby to uderzenie w rodzinę, w podstawową jednostkę...
AZ: Ja dlatego chcę to bardzo rozgraniczyć z problemem rodziny. USC jest świeckim urzędem, więc myślę, że to nie narusza wolności sumienia i wyznania.
Brawo Monika Olejnik za wracanie do naszych spraw. Brawo Profesor Zoll. Są w tym kraju ludzie mądrzy, tolerancyjni i nam przychylni. Nie zgadzam się tylko z jednym stwierdzeniem. Miliony dzieci wychowanych na porządnych ludzi w rodzinach niepełnych, nie mając wzorców obu płci, są najlepszym dowodem, że para gejowska lub lesbijska też może wychować pełnowartościowego człowieka.
(Jacek, Warszawa)
Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie profesor wskazywał wprost na zagrożenie dla cywilizacji europejskiej płynące, rzekomo, z lansowania wzorców par homoseksualnych. Zainteresowanych odsyłam do przedostatniego, bodajże, "Rocznika PAU", tam cały tekst referatu. W ubiegym roku poważnie proponowano przyznać tęczowy laur Profesorowi Zollowi. Entuzjastom radzę na przyszłość dokładniej sprawdzać "dorobek" kandydatów. Nota bene: na odpowiedź czeka właśnie w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zapytanie o ochronę prawną ze względu na orientację seksualną złożony przez Kampanię Przeciw Homofobiipo reakcjach prokuratury na wrześniową homofobiczną wypowiedź biskupa Pieronka dla "Gazety Wyborczej". Poczekajmy.
Proponuję powołać się raczej na wyniki badań naukowych nad wychowaniem dzieci w parach jednopłciowych - takowe są od kilku już ładnych lat prowadzone w USA...
ze jest to czlowiek i dobry i bardzo madry.
Jezeli bedzie sie trzymal swoich wypowiedzi to konkubinat ma tu przyszlosc. A wiem ze bedzie, bo jest rewelacyjnym politykiem.
Pozdrawiam.
Mala poprawka - projekt nie wychodzi od SLD, tylko od jednej poslanki SLD i obawiam sie, ze moze byc probnym balonem, za ktory SLD wcale nie chce brac odpowiedzialnosci. Przyszlosc pokaze, a zadecyduje to, czy na poparciu tego projektu politycy glosy zyskaja czy straca. Powinnismy zatem starac sie zabiegac o zmiane nastawienia spoleczenstwa do nas, bo posrednio to wlasnie ono podejmie decyzje. Mysle tez, ze nie czas teraz rozszerzac temat na sprawe adopcji, sami zreszta nie jestesmy do tego przygotowani, z wynikow badan wsrod homoseksualistow sadzac.
Stworzenie nowego, korzystniejszego i prawdziwszego obrazu homoseksualistow w spoleczenstwie ma takze znaczenie z innego powodu. Jesli ujawnienie sie bedzie wiazalo sie z szykanami - nic nam po prawie, z ktorego nie bedziemy chcieli ze strachu korzystac.
Profesorowi Zollowi podziekowanie za Jego wypowiedz :-)
Chetnie zawarlbym taki zwiazek, gdybym mial odpowiedniego partnera.
Jesli ten pomysl legislacyjny nie przejdzie, nie bede mial watpliwosci, ze zyje w ciemnogrodzie, gdzie jak bieda i beznadzieja na lepsze jutro siegaja krytycznych rozmiarow, wowczas rzuca sie temat zastepczy - cos w stylu karmienia umierajacego nadziejami na lepsze jutro z tym, ze jest noc a jutra on nie doczeka.