Biskup Pieronek: Wynaturzenie
Jak donosi agencja PAP, posłanka SLD Joanna Sosnowska (foto) przygotowała projekt ustawy legalizującej związki partnerskie. Jej zdaniem, projekt może trafić do Sejmu po referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE.
Opracowanie projektu zleciło mi kierownictwo klubu SLD. Z tego, co wiem, szef klubu Jerzy Jaskiernia chciałby, aby ten projekt ujrzał światło dzienne po referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE - powiedziała w środę Sosnowska.
W projekcie - jak mówi posłanka - chodzi o legalizację konkubinatu. Będzie to obejmowało również związki homoseksualne. Nie rozróżniamy płci osób zainteresowanych - podkreśliła Sosnowska.
Biskup Tadeusz Pieronek nazwał politykę prowadzoną przez SLD "nieodpowiedzialną". Przewodniczący Komisji Konkordatowej, w wypowiedzi dla Informacyjnej Agencji Radiowej podkreślił, że takie działania są grą bardzo niebezpieczną, tego typu ustawodawstwo ideologiczne prowadzi do absolutnej swobody obyczajowej, a projektodawcy zachowują się jak harcownicy. W dawnych czasach, kiedy rycerze wychodzili na wojnę, był zwyczaj, że puszczało się tzw. harcowników. Był nim - między innymi Goliat. I dostało mu się; został powalony przez Dawida, który był młokosem i wydawało się, że nie ma możliwości oprzeć się tak wielkiemu wrogowi - powiedział biskup Pieronek.
Odnoszę wrażenie, że z tymi nowymi propozycjami nowego ustawodawstwa ideologicznego, sterującego w kierunku absolutnej swobody obyczajowej - ma się w Polsce tak, jak w tymi harcownikami. Koalicja rządząca widocznie tego chce, w przeciwnym razie nie wypuszczałaby takich harcowników. Jeżeli jednak chce - to znaczy, że jest nieszczera, bo z jednej strony chciałby pozyskać społeczeństwo w głosowaniu za Unią Europejską, a z drugiej strony podpuszcza i mówi: jak wejdziemy do Unii - to wam pokażemy. Na tego typu Unię w Polsce zgody ludzi wierzących nie będzie. Im więcej będzie drażnienia, tym mniejsze będzie poparcie dla Unii. To jest bardzo niebezpieczna gra - mówi rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
Odnosząc się do umowy Konkordatowej, biskup stwierdził : Nie wiem, po co państwo przyjmuje na siebie pewne zobowiązania, jeżeli potem szuka wszystkich sposobów na to, żeby przeprowadzić swoją wolę.
Przypomniał artykuł 11 Konkordatu, według którego układające się strony deklarują wolę współdziałania na rzecz obrony i poszanowania instytucji małżeństwa i rodziny, będącej fundamentem społeczeństwa. Podkreślają one wartość rodziny, przy czym Stolica Apostolska ze swej strony potwierdza naukę katolicką o godności i nierozerwalności małżeństwa. Konkordat jest wyrazem pewnego układu dotyczącego istotnych elementów, jakie zawierają się w małżeństwie i rodzinie. Myślę, że trzeba się nad tym bardzo głęboko zastanowić, jaką politykę prowadzić i jak informować społeczeństwo o tym, w jakiej Polsce i Europie będzie żyło. Obawiam się, że to jest polityka nieodpowiedzialna - uważa biskup Tadeusz Pieronek.
Przewodniczący Komisji Konkordatowej zwrócił także uwagę, że związki homoseksualne nie mogą stanowić małżeństw. Według Pieronka natura mówi o małżeństwie, a co jest poza naturą - jest wynaturzeniem.
PAP/WP
Tylko czy polskie spoleczenstwo jest na to przygotowane-sadze ze nie bedzie, a raczej jest juz zbyt duzo przeciw.
Sam mieszkam z partnerem w Niemczech i tutaj spoleczenstwo wogule nie wnika w masze zycie. W pracy i sasiedzi a takze rodzina mojego chlopaka wiedza o nas i traktuja normalnie.
Zycze tylko powodzenia.
Pamietajmy ze nie mozna dluzej sie ukrywac nalezy walczyc o swoje prawa i my homosexualisci mamy je tez.
Pozdrawiam
w krajach Europy Zachodniej wyniki ankiety byly jeszcze kilka/nascie lat temu bardzo podobne. Sytuacja zmienila sie blyskawicznie! Wystarczylo zajac sie tym tematem. Problem w tym, ze w Polsce nie kazdy tak naprawde wie, co oznacza homoseksualizm i kim wlasciwie jestesmy... no bo niby skad maja wiedziec, skoro sie tak ukrywamy.
Jestem przekonany, ze za 2-3 lata wyniki tej ankiety moga wygladac zupelnie inaczej. Projekt SLD to poczatek publicznej dyskusji. Teraz zarowno media jak i politycy nie maja innego wyjscia: musza o tym rozmawiac... a wraz z nimi cale spoleczenstwo.
Bedzie lepiej :-)
Michal: >> W wiekszosci krajow, w ktorych przyjeto rozwiazania
>> legalizacji homoseksualnych zwiazkow - uczyniono to wbrew
>> ogolnej woli spoleczenstwa.
Byc moze. Wydziales jakies badania? Ale na pewno nie byl to
sprzeciw taki, jak w Polsce. Polecam zeszloroczne
<A HREF="http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2001/KOM049/KOM049.HTM">
badania CBOS</A> - wstrzasajaca lektura. Jedna trzecia
respondentow uwaza, ze "osoby tej samej plci pozostajace
ze soba w bliskim zwiazku nie powinny miec prawa posiadania
wspolnego majatku"! A 42% uwaza, ze osoby takie nie
powinny miec prawa (!!!) uprawiania stosunkow seksualnych.
Rozumiem, ze nie sa to poglady przemyslane i wynikaja z
odruchowego "nie" na jakiekolwiek pytanie dotyczace praw
homoseksualistow. Ale mimo wszystko ...
A tu ktos bredzi cos o adopcji dzieci ... W ciagu
najblizszych 20 lat - nie w tym kraju :(. Przy takich
pogladach spoleczenstwa tylko polityk-samobojca zglosi
jakakolwiek ustawe poprawiajaca sytuacje gejow. Cieszy was
projekt SLD? Ciekawe, czy KIEDYKOLWIEK uslyszymy klarowna
deklaracje ze strony liderow tej partii. Nie sadze.
Michal: >> W podobny sposob wbrew woli wiekszosci spoleczenstwa
>> realizowany jest np. program "oddziurzania budzetu".
Nie. Mysle, ze wiekszosc spoleczenstwa jest przeciwko zyciu
na kredyt. Sytuacja jest wiec dramatycznie inna, niz w
przypadku homoseksualizmu: jest poparcie dla ogolnej idei,
i sprzciw dla konkretnych, uderzajacych we mnie rozwiazan
(zwroc uwage na powszechnosc zdania "Niech od siebie zaczna
oszczedzanie" [politycy]).
Podobnie jesli chodzi o opinie czarnego tulipana:
>>Gdyby tak bylo, to w polce nie bylo by mniejszosci
>>religijnych, narodowych i tak dalej.
- z homosekualizmem jest dramatycznie inaczej. Raczej
niewiele bedzie osob w Posce, ktore uznaja, ze samo
bycie Bialorusinem czy Ukraincem jest niemoralne.
I ostatnia uwaga nt. "wychowywania spoleczenstwa":
rzeczywiscie, parlament do pewnego stopnia spelnia taka role.
W parlamencie (na szczescie nadal) jest wiecej osob z wyzszym
wyksztalceniem, niz srednia w spoleczenstwie (choc wolalbym, zeby
te proporcje byly jeszcze bardziej wyraziste). W sprawie
homoseksualizmu sprzeciw (umiarkowany) jest powszechny takze
wsrod ludzi wyksztalconych. Dlatego nie liczylbym tu na
jakakolwiek "wychowawcza" role parlamentu.
Natomiast mysle, ze nie jestesmy na zupelnie straconej
pozycji. Kazda dyskusja w gazetach zmusi kilka osob do
zastanowienia. Moze powoli akceptacja dla homoseksualizmu
zacznie przesiakac w kolejne grupy spoleczenstwa.
Ale nie zmienilem zdania - kolejnosc powinna byc taka: najpierw
co najmniej tolerancja spoleczna, potem ustawa. Chyba, ze
ten projekt ma byc tylko prowokacja intelektualna, ktora ma
zaczac dyskusje. Boje sie tylko, ze spowoduje to usztywnienie
pogladow wielu osob i utrudnienie dyskusji w innych, realniejszych,
sprawach (jak wejscie do UE).
Marek
JAKI SLD, KTORA ZALWARZA PROBLEM GEJOW
W POLSCE.PRZYSZEDL CZAS ABY KATOLICKIE SPOLECZENSTWO ZMIENILO STEREOTYPY,OTWORZYLO OCZY I OPRUCZ SIEBIE
ZALWARZULI JESZCZE INNA TRESC ZYCIA."
Tak, np slowniki ortograficzne....
JAKI SLD, KTORA ZALWARZA PROBLEM GEJOW
W POLSCE.PRZYSZEDL CZAS ABY KATOLICKIE SPOLECZENSTWO ZMIENILO
STEREOTYPY,OTWORZYLO OCZY I OPRUCZ SIEBIE
ZALWARZULI JESZCZE INNA TRESC ZYCIA.
na temat homoseksualizmu, jeżeli nie znają one dokładnie sfery rzeczywistej
bycia gejem. Popieram kampanię przeciw homofobii.
Gej
nie powinna byc przyjeta: parlament jest od wyrazania
opinii spoleczenstwa, a nie od wychowywania go. "
Gdyby tak bylo, to w polce nie bylo by mniejszosci religijnych, narodowych i tak dalej.
Niestety wladza reprezentuje spoleczenstwo, ale nie koniecznie musi sie tak zachowywac jak ono...tylko 7% Polakow ma wyksztalcenie wyzsze, czy to znaczy, ze wladza powinna sie sladac tylko w 7% z ludzi z wyksztalceniem: Mam wrazenie, ze w przypadku tej ustawy nikt nie bedzie sie pytal spoleczenstwa czy tego chce czy nie.
czarny tulipan
Chcialbym zauwazyc, ze gdyby parlament, ogolnie wladza - "wyrazala opinie spoleczenstwa" to do dzis palilibysmy wiedzmy na stosach, a juz na pewno doczekalibysmy sie predzej nakazu strzelania do gejow na ulicy niz legalizacji ich zwiazkow...
Wladza JEST takze od wychowywania spoleczenstwa. W wiekszosci krajow, w ktorych przyjeto rozwiazania legalizacji homoseksualnych zwiazkow - uczyniono to wbrew ogolnej woli spoleczenstwa (ktora swoja droga z czasem sie pojawila). W podobny sposob wbrew woli wiekszosci spoleczenstwa realizowany jest np. program "oddziurzania budzetu".
Istnieja po prostu decyzje "niepopularne ale konieczne".
Ciesze sie, ze cos drgnelo w dobrym kierunku, bo uwazam, ze o homoseksualizmie trzeba mowic glosno. W innym wypadku ludzie gotowi uwierzyc, ze jest to sprawa marginalna, a dyskusja na ten temat - nikomu niepotrzebna.
pzdr
Michal.