Ocenzurowana biografia genialnego uczonego
Film pod tytułem "A Beautiful Mind" (Piękny umysł) w reżyserii Rona Howarda to ekranizacja biografii Johna Nasha, genialnego matematyka i laureata Nagrody Nobla. W jego postać wcielił się znany gwiazdor Hollywood, Russel Crowe. Film ten otrzymał kilka nominacji do prestiżowej nagrody Golden Globe i jest z pewnością znakomity. Ma tylko jedną wadę: Historia życia głównego bohatera została ocenzurowana z obawy o reakcję "szerokiej publiczności". Mówiąc krótko: John Nash miał skłonności homoseksualne. Sylvia Nasar, autorka biografii pod tym samym tytułem co film ("A Beautiful Mind: The Life of the Mathematical Genius and Nobel Laureate John Nash"), pisze o tym wprost i bez ogródek. Trudno byłoby bowiem ukryć tak istotny szczegół, skoro John Nash został w 1954 roku aresztowany za "nieobyczajne zachowanie w publicznej toalecie", gdzie podrywał jakiegoś mężczyznę.
Reżyser Ron Howard był zdania, że gejowskie sceny zniszczyłyby konstrukcją pokazanego w filmie romansu heteroseksualnego (partnerką Crowa jest Jennifer Connelly). Ale prawda jest inna: Producenci obawiali się, że sceny gejowskie wywarłyby złe wrażenie na publiczności, co mogłoby mieć negatywny wpływ na kasę.
Sylvia Nasar należy do najbardziej cenionych publicystek w Stanach Zjednoczonych. Jest laureatką dziennikarskiej nagrody Pulitzera i National Critics Circle Award. Na stronie 169 biografii, która posłużyła za kanwę filmu, czytamy: "Nash utrzymywał niezwykle intensywne i romantyczne związki z mężczyznami. Był bardzo niedojrzały, otaczał się chłopcami. Niektórzy, widzieli jego zadurzenie jako "eksperymenty" lub oznakę infantylności. Najczęściej, związki te kończyły się na pocałunkach".
Na stronie 345 cytowany jest Nash, który mówił: "Zasadniczą i ważną rolę w moim gejowskim wyzwoleniu (gay liberation).... Itd, itd...
Film "A Beautiful Mind" wyprodukowały Universal Studios i wytwórnia Dreamworks, znana z nowatorskich filmów animowanych. Jednym z jej szefów jest David Geffen, który jest otwartym gejem. Od czasu, gdy sprawa z cenzurą się nagłośniła, Geffen ukrywa się przed dziennikarzami.
Z licznych głosów oburzenia działaczy gejowskich w USA, wart jest zacytowania jeden: Dziennikarz Andrew Sullivan, gej, napisał: "Niech tylko ktoś zorganizuje jakieś dobroczynne przyjęcie na rzecz gejów - i wszyscy się zjawiają z czerwonymi wstążeczkami w klapach. Ale kiedy trzeba uczciwie pokazać życie człowieka, który był gejem - wszyscy uciekają jak oparzeni."
Marek Romiszewski - Miami