Nominacja bez problemów
W Waszyngtonie zaprzysiężony został w ubiegłą środę drugi już ambasador Stanów Zjednoczonych, który jest otwartym gejem. Michael Guest będzie reprezentował USA w Rumunii - kraju, który dopiero kilka tygodni temu wykreślił z kodeksu karnego paragrafy, kryminalizujące homoseksualizm.
Podczas ceremonii obecny był sekretarz stanu Colin Powell - szef amerykańskiej dyplomacji (foto). Michael Guest został nominowany przez prezydenta George W. Busha i - jak donosi dziennik Washington Post - został bez problemów zaakceptowany podczas przesłuchań w Senacie.
Pierwsza w historii nominacja geja na ambasadora, wywołała w mediach na całym świecie sensacją (IS informowała). Było to w 1999 roku i chodziło o Jamesa Hormela, który urzęduje w Luksemburgu. Hormel jest bogatym i ekscentrycznym człowiekiem. Guest jest natomiast urzędnikiem, od wielu lat pracującym w Sekretariacie Stanu. W latach 1996-99 był zastępcą szefa misji w Pradze.
Godne uwagi jest, że w ceremonii zaprzysiężenia ambasadora Guesta udział wziął jego partner, Alex Nevarez (są z sobą od sześciu lat), powitany zresztą serdecznie przez samego Powella. Nie trzeba wspominać, że Alex towarzyszyć będzie ambasadorowi podczas służby w Bukareszcie.
(TJ)
Moze dzieki temu coraz rzadziej spotykalibysmy sie z wypowiedziami typu bp Pieronek
Moze dojdzie do takiej sytuacji kiedy co niektorzy politycy nie beda zawierali zwiazkow malzenskich byle tylko ludzie dali im spokoj? USA przy tym widze, ze troche chyba prowokuja. Do Pakistanu wyslali wojujaca feministke, do Rumuni - w ktorej wrogosc do homoseksualizmu jest wieksza niz w Polsce - geja! Niezle! :)
Oj poczekajcie nasi kochani przeciwnicy...juz my sie wam niedlugo odbijemy...mocna czkawka...w postaci wynikow wyborow.....