Ale całował się z facetem
Robbie Williams pokonał już wiele słabości. Wygrał walkę z narkotykami, rzucił alkohol, odzyskał dawną wagę po tym, jak się niemiłosiernie roztył. Teraz, twierdzi, że nie jest gejem.
"Nie zależy mi na tym, czy ktoś myśli, że jestem gejem czy też nie." I tłumaczy, że każdemu przytrafi się jakaś gejowska afera w wieku dojrzewania. Także i on miał przygodę: Całował się z facetem w klubie. Jak to było naprawdę, wyjaśnił w sposób tak zawiły, że nic właściwie zrozumieć nie można. Tłumaczy, że kiedy podobał mu się jakiś mężczyzna, to ulegał temu uczuciu, ale nie było ono "fizyczne" a nie "seksualne".
"Pytanie, czy jesteś gejem" - rozmyśla głośno Robbie - "jest trudne, jeśli uważa się gejostwo za złe, brudne czy zdemoralizowane. Ale ja tak nie uważam. Człowiek to dla mnie człowiek, facet facetem a dziewczyna dziewczyną. Niektórzy faceci są jak kobiety a niektóre kobiety jak faceci."
Na koniec swych wynurzeń, Robbie powiedział jeszcze, że nie miał romansu z Geri Halliwell. Jest ona tylko "dobrą przyjaciółką."
I w ten sposób, wiemy o Robbie tyle samo, co na początku.
(TJ)