Partnerstwo płciowe - bałamutna tolerancja?
W Święto Matki Boskiej Częstochowskiej, biskupi namawiają do udziału w wyborach. Twierdzą co prawda nie "Kościół nie będzie wskazywał na jakie ugrupowanie głosować", ale mimo wszystko czynią to i to bardzo wyraźnie. Polak i katolik musi - ich zdaniem - "wybierać partie i ludzi, które w życiu społecznym kierują się zasadami etyki chrześcijańskiej, broniąc m.in. życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, troszczą się o dobro rodziny, zwłaszcza wielodzietnej". Powyższe zalecenia, które w jasny sposób zalecają do głosowania na ugrupowania prawicowe, zawarte są w komunikacie Komisji Stałej Konferencji Episkopatu Polski.
W minioną niedzielę jeszcze wyraźniejsze zalecenie sformułował prymas Józef Glemp, mówiąc na Jasnej Górze do 250 tysięcy pielgrzymów: "Wybór programu politycznego, który zakłada szerzenie takiej wolności, w której o człowieku decyduje wyłącznie drugi człowiek, jest nie do przyjęcia dla katolika. Wskazywanie na aborcję, na PARTNERSTWO PŁCIOWE, na zyskowne manipulacje genetyczne, na eutanazję jako na postęp czy przejawy TOLERANCJI jest wysoce bałamutne".
Kościół katolicki a za nim ugrupowania prawicowe sprzeciwiają się rozwojowi postaw tolerancyjnych w społeczeństwie polskim. Jako swego faworyta w wyborach wskazują na partie Prawicy. Ale - czy wyborczy usłuchają biskupów? Wyniki sondaży mówią że nie mają takiego zamiaru...
(PS)