Kulinarny grzech śmiertelny
W związku ze zbliżającymi się "Walentynkami", prawicowy dziennik "Życie" zamieścił artykuł "Pokarm miłości", a w nim menu przygotowane przez kucharzy z warszawskiego hotelu "Marriott". Oto afrodyzjakalne menu dla dwóch osób:
Przystawka "Sekret Afrodyty"
10 liści szpinaku, 3 jaja przepiórcze, 2 pomarańcze, łyżeczka sezamu, 2 dkg makaronu sojowego; sos: 3 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki miodu, 1/2 łyżki oleju sezamowego, 3 łyżki soku z pomarańczy, 2 łyżki oliwy z oliwek, łyżeczka świeżego imbiru. Połączyć składniki sosu. Szpinak wymieszać z cząstkami pomarańczy i sosem. Udekorować smażonym makaronem i gotowanymi na twardo jajkami.
Jako danie główne kucharze proponują "Trio miłości" - krewetki z karmazynem, zaś na deser - "Upojną noc", czyli... napoleonkę z kemem mascarpone (co to za deser, co to za noc... ): 4 łyżki śmietany 30%, 6 wafelków czekoladowych, 4 łyżki kremu z sera mascarpone, 4 łyżki świeżej żurawiny, 2 łyżki sosu żurawinowego, 2 jajka. Żółtka utrzeć z cukrem, stopniowo dodając ser. Osobno ubić śmietanę, połączyć obie masy. Na środek talerza wycisnąć warstwę kremu, udekorować żurawiną. Przełożyć wafelkiem. Czynność powtórzyć dwukrotnie. Talerz udekorować sosem.
Od redakcji: No cóż, tak praworządne pismo jak "Życie" może mieć tylko jeden cel w publikowaniu takich przepisów: zachęcić polskie małżeństwa do seksu w celu prokreacji... Swoją drogą, dla gejów zamiast "Sekretu Afrodyty" lepszy byłby "Sekret Ganimedesa"... A na deser "Przekładaniec Apollo-Hiacynt"...
Dodać trzeba, że pod artykułem o afrodyzjakach "Życie" zachęca: Skorzystaj z sauny lub solarium. Czyli jednak coś branżowego? Hmm, biorąc pod uwagę ich poprzednie publikacje, o których donosiłem...
MH
PS: Najbardziej zastanowiło mnie "Trio miłości"... Toż to wezwanie do grzesznych praktyk miłosnych w trójkącie!