Harcerze w USA się przeliczyli.
Średnie szkoły publiczne w USA wypowiadają wspólpracę z organizacją "Boy Scout of America" (Skauci Ameryki) ponieważ organizacja ta występuje przeciwko gejom i lesbijkom.
Kanclerz szkół Nowego Jorku, Harold Levy powiadomił, że miejskie uczelnie nie będą już sponsorować Skautów, ani wspomagać ich działalności na terenach należących do szkół. Oznacza to, że w przyszłym roku szkoły miejskie w Nowym Jorku nie przedłużą kontraktu na 800.000 dolarów mających zabezpieczyć działalność organizacji. Levy oznajmił, że władze szkolne wywiążą się jedynie z aktualnej umowy, która kończy się 30 kwietnia 2002 roku.
Oznajmił także, że polityka "Boy Scout of America" stoi w sprzeczności ze stanowiskiem Komisji Edukacji Miasta Nowy Jork i dopóki organizacja nie zmieni swego nastawienia, dopóty nie będzie miała oparcia w amerykańskim szkolnictwie.
Brian Ellner, członek manhattańskiej Komisji dukacji dodał także, że decyzja ta będzie wyraźnym sygnałem dla uczniów i nauczycieli, iż władze szkolne nie zamierzają przymykać oczu na dyskryminację z powodu orientacji seksualnej.
Komisje Edukacyjne są jednym z ostatnich instytucji, które podjęły działania przeciwko Skautom powodu ich nastawienia do osób homoseksualnych. Także szkoły w Chicago i San Francisco przerwały sponsorowanie organizacji, zakazały także rekrutowania na swoich terenach nowych członków. David Buckel, prawnik "Lambda Legal Defense and Education Fund" w telefonicznej rozmowie z reporterami CNN potwierdził, że swoje poparcie dla Skautów wycofują także korporacje, jak np. Levi Strauss czy Knight Rider.
Wszystko zaczęło się od procesu, jaki wytoczył Skautom James Dale, były członek organizacji, który został usunięty z jej szeregów, gdy przyznał, iż jest gejem (szczegóły w jednym z poprzednich newsów). Proces spowodował falę krytyki, która dla "Boy Scout" może mieć fatalne skutki, gdyż utrata wsparcia finansowego poważnie osłabi tę organizację. Skauci powstali w 1910 roku, w 1916 zostali przez Kongers USA uznani za oficjalną organizację młodzieżową Stanów, w chwili obecnej liczą ok. 3.2 miliona członków.
Decyzją władz szkolnych tracą m.in. takie przywileje, jak możliwość rekrutacji na terenach uczelni, odwołany został także wspólny letni program wakacyjny.
George Davidson, adwokat "Boy Scout of America", odmówil komentarza do wyżej wymienionej decyzji, zaś próby nawiązania kontaktu przez reporterów CNN z Kwaterą Głowną Skautów w Irving, stanie Teksas, spełzły na niczym.
Źródło: CNN
Karolina Auchemann - Wiedeń
Naszemu ZHP tez by sie przydalo utrzec nosa...