Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 10.03.2020 11:01

Recenzja: "Nevrland" - rzadki przykład kina LGBT z pogranicza horroru

Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)

"Doskonale sprawdza się nie tylko jako dreszczowiec z pogranicza horroru"

Z gejowskimi dreszczowcami i horrorami jest niestety tak, że często bywają niestrawne. Wcale nie dlatego, że są "niezależne" oraz niskobudżetowe, co raczej naiwnie prostoduszne, z brakami scenariuszowymi i inscenizacyjnymi urągającymi inteligencji i cierpliwości widzów. Najczęściej maskują to przynętą/przykrywką w postaci chłopców ładnych, choć niekoniecznie aktorsko wydolnych, co z kolei rekompensować mają ich na maksa odkryte ciała.

Tymczasem Nevrland – nagości bynajmniej nie unikając – pokazuje, że nawet przy ograniczonych środkach realizacyjnych można osiągnąć wiele, o ile tylko ma się pomysł i coś autentycznie ciekawego do powiedzenia. I pokazania, bo to przede wszystkim koncepcja, inscenizacja i zdjęcia stanowią o pierwotnej i organicznej sile przekazu debiutanckiego filmu Gregora Schmidingera.

Jacob jest zamkniętym w sobie, szczupłym siedemnastolatkiem tuż po szkole. Wychowywał się bez matki, która odeszła; opiekuje się niedołężniejącym dziadkiem, a z ojcem zaczyna właśnie swoją pierwszą pracę – w rzeźni, gdzie obmywa z krwi korpusy zabitych świń. Pogłębia to jego narastające problemy w komunikacji ze światem oraz – przede wszystkim – z samym sobą. Jest niedoświadczonym, skrytym gejem, oglądającym nocami porno na laptopie i nękanym stanami lękowymi, które zaczynają się manifestować fizycznie: Jacob traci w pracy przytomność i trafia do lekarza. A potem do terapeuty.

ZOBACZ TEŻ Xavier Dolan powraca z nowym filmem Recenzja "Matthias i Maxime"


W tym samym czasie na portalu z kamerkami nawiązuje znajomość ze starszym, 26-letnim Kristjanem, aspirującym artystą multimedialnym, swobodnym w obyciu, który z czasem namawia go na spotkanie w realu. Jacob jest jak zawsze niepewny i podejrzliwy, ale pokusa jest zbyt wielka, by się koniec końców nie oprzeć. Wobec coraz silniejszych bodźców (względnie pod wpływem leków) chłopaka zaczynają nawiedzać coraz intensywniejsze wizje i dzienne koszmary, a kiedy za namową Kristjana zażyje substancję psychotropową, Jacob całkowicie zanurza się w swoim przerażającym imaginarium.

W wir urojeń pociąga widzów razem ze sobą. Opowieść od początku rozgrywa się z jego perspektywy, o ile nie całkowicie w jego głowie (czy Kristjan istnieje naprawdę, i czy to ma znaczenie?). Sprane i blade kolory codzienności coraz bardziej wypierane są psychodelicznymi barwami, pulsującymi jaskrawymi błyskami w rytm rave’wowej muzyki. Niepokojące, brutalne montażowe migawki z przeszłości mieszają się z czasem teraźniejszym, wyobrażonym oraz równoległym, rzeczywistość się odrealnia i nic nie jest już pewne: Jacob sam już nie wie, czy stoi twarzą w twarz z samym sobą, czy ze swoim strachem. I gdzie leży granica.

Fot. za: qpop.blog Fot. za: qpop.blog


Debiutujący, młodzieńczy Simon Frühwirth udźwignął ciężar gatunkowy wymagającej roli. Nie szarżuje bez potrzeby, jest wycofany, zdystansowany, ale jednocześnie buzujący od sprzecznych emocji wobec świata i swoich własnych pragnień. Jego Jacob ma gigantyczne, purpurowe znamię, pokrywające cała lewą stronę klatki piersiowej – od strony serca; to miejsce bardziej wrażliwe na czuły dotyk, a jednocześnie wygląda jak mroczna mapa Nibylandii, w której żyje chłopak, zasnutej zmorami wyparcia, lękami, tłamszonymi pragnieniami. Pozostali aktorzy z obsady również się sprawdzają: zaludniają Nevrland, kreując konsekwentnie postaci enigmatyczne, momentami niepokojące, niemal symboliczne – są dokładnie takimi, jak postrzega ich Jacob.


Reżyser Gregor Schmidinger wraz z operatorem Jo Molitorisem wrzucili swojego bohatera (a nas za nim) wprost w psychodeliczny świat odzwierciedlający jego stany świadomości, zafundowali jazdę nawiązującą wizualnie i klimatem do klasyków pokręconego kina: Argento, Lyncha czy Kubricka. Za pomocą sprawnie użytego światła, dźwięku i montażu biją obrazem po zmysłach (vide: ostrzeżenie przed efektami stroboskopowymi). Ponad racjonalną logikę wydarzeń twórcy stawiają sugestywność swojej wizji i konsekwentnie wykreowaną atmosferę zagubienia i niepokoju. Schmidinger trzyma jednak wszystko w ryzach i zgrabnie unika niebezpieczeństwa przerostu formy nad treścią. Wykłada zresztą wprost swoje credo w rozmowie chłopaków w muzeum: kiedy Jacob stwierdza, że nie rozumie sztuki, Kristjan odpowiada, że nie trzeba jej rozumieć, tylko doświadczać.

Ta taktyka się sprawdza – Nevrland to film, który nawet jeśli nie do końca jasny w przebiegu i konkluzji, doskonale sprawdza się nie tylko jako dreszczowiec z pogranicza horroru. Na dobre odciska się w głowie i pamięci, prowokując po seansie wciąż nowe przemyślenia i warianty interpretacji.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (3)
black-kitten roman71 bisiek
Nie podoba mi się (1)
karol-k
Komentarze (0)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Marcin Pietras
Autor
Marcin Pietras
Wydawca
Fan kultury, także w wersji pop. Wieloletni współpracownik Queer.pl, wydawca bloga qpop.blog oraz .queeragenda.pl.
www.queeragenda.pl
TAGIWięcej
film LGBT Gregor Schmidinger horror Jo Molitoris kino Kultura psychodelia Recenzja filmu "Nevrland" Simon Frühwirth []
Powiązane
Obraz Wtorek, 23.06.2026 Leviticus: Queerowy horror o religijnej homofobii wchodzi do kin Obraz Poniedziałek, 27.04.2026 Trzy lata temu ogłosił swoją filmową emeryturę - w tym roku Xavier Dolan zapowiada powrót! Obraz Poniedziałek, 13.04.2026 "Terapia" konwersyjna to horror - prawdziwy horror. Film "Leviticus" podbija festiwale. Obraz Sobota, 21.02.2026 What’s your love language? - recenzja filmu „Pillion” Obraz Czwartek, 11.01.2024 Klasyka kina LGBT: „Climax”. Gaspar Noé zaprasza do queerowego tańca
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się