Na ekranach polskich kin oglądać można właśnie najnowszy film Pedro Almodovara – komedię „Przelotni kochankowie”. Klasyk kina LGBT znany jest z umiejętności pisania znakomitych ról dla kobiet. Carmen Maura, Marisa Paredes, Penelope Cruz, Victoria Abril, Rossy de Palma, Cecilia Roth czy Chus Lampreave funkcjonują często jako „aktorki Almodovara”, chociaż na swoim koncie mają także współpracę z innymi, czasem wybitnymi reżyserami. Nieco w tle kobiet pozostają grający u niego mężczyźni do których Almodovar tak się nie przywiązuje, często poprzestając na jednorazowym angażu. Przy okazji nowego filmu warto przypomnieć aktorów, którzy zaistnieli w działach wybitnego Hiszpana, z reguły właśnie niczym „przelotni kochankowie” - nawet główna rola nie musiała owocować kolejnymi propozycjami mistrza, ale często zwiastowała dużą karierę.
- Krzysztof Tomasik - 1O. PETER COYOTE (ur. 1941)Amerykański aktor często występujący w Europie. W Stanach gra głównie role charakterystyczne, choć często w filmach klasycznych („E.T.”) i u boku największych gwiazd (Sharon Stone i Dustin Hoffman w „Kuli”, Julia Roberts w „Erin Brockovich”). Na początku lat 90., rok po roku, od dwóch niezwykłych twórców dostał szansę stworzenia znakomitych kreacji, najpierw u Romana Polańskiego w „Gorzkich godach” (1992), a potem u Almodovara. W
„Kice” (1993) był Nicholasem, zdecydowanie negatywną postacią, pisarzem mającym skłonność do mordowania swych kochanek. Jedną z nich zagrała Bibi Anderson, hiszpańska transseksualistka, w latach 1986-93 regularnie pojawiająca się na drugim planie w filmach Almodovara.
.jpg)
Peter Coyote i Victoria Abril w "Kice" (1993)
9. DARIO GRANDINETTI (ur. 1959)O
„Porozmawiaj z nią” (2002) pisano jako pierwszym filmie Almodovara w którym portretuje heteroseksualnych mężczyzn. Bohaterów, którzy nieoczekiwanie dla siebie się zaprzyjaźniają było dwóch: „miękki” pielęgniarz Benigno i nieokazujący uczuć „twardziel” - Marco. Tego drugiego zagrał Dario Grandinetti, argentyński aktor, mający spory dorobek, choć większość jego filmów jest w Polsce nieznana. Z Almodovarem więcej na planie się nie spotkał, co nie oznacza braku sukcesów – w 2012 r. jako najlepszy aktor został wyróżniony w międzynarodowej edycji nagród Emmy, zwanych telewizyjnym Oscarem.
.jpg)
Dario Grandinetti w "Porozmawiaj z nią" (2002)
8. MIGUEL BOSE (ur. 1956)To była rola napisana dla Antonio Banderasa, ale ten w momencie realizacji
„Wysokich obcasów” (1991) wyjechał robić karierę w USA. Ostatecznie Jueza, który w życiu zawodowym jako drag queen wykonuje piosenki Becky (Marisa Paredes), a w życiu prywatnym sypia z jej córką (Victoria Abril), zagrał Miguel Bose, syn słynnej gwiazdy lat 50. - Lucii Bose. Niektórzy mogą Miguela pamiętać z ról w „Królowej Margot” (1994) czy komedii „Kochanek czy kochanka?” (1995), ale pod koniec lat 90. wycofał się z aktorstwa i skupił na piosenkarstwie. Spekulacje na temat jego orientacji seksualnej trwają od lat, w 2011 roku wzorem Ricky'ego Martina został ojcem bliźniaków, które urodziła mu surogatka.
Miguel Bose w „Wysokich obcasach”:

Miguel Bose
7. JAVIER BARDEM (ur. 1969)Hiszpański, a teraz także hollywoodzki gwiazdor po raz pierwszy pojawił się u Almodovara w epizodzie „Wysokich obcasów (1991), ale prawdziwie dramatyczną rolę zagrał dopiero w
„Drżącym ciele” (1997) jako policjant David. Paradoks sprawił, że Penelope Cruz z którą Javier jest obecnie związany, właśnie w „Drżącym ciele” pojawiła się po raz pierwszy u Almodovara, w niewielkiej rólce prostytutki, matki głównego bohatera, która urodziła go w autobusie. Sam Bardem ma teraz znakomity okres w karierze, dostał już Oscara za „To nie jest kraj dla starych ludzi” (2007), współpracował z Woody Allenem („Vicky Cristina Barcelona”) i był przeciwnikiem Bonda w „Skyfall” (2012).

Javier Bardem
6. EUSEBIO PONCELA (ur. 1947)Hiszpański aktor, który zadebiutował w serialu „Teatro de siempre” (1970), a na swoim koncie ma także udział w krótkometrażówce pod tajemniczym tytułem „Moja biała Warszawa” (1978) u boku Carmen Maury. U Almodovara po raz pierwszy pojawił się jako policjant w „Matadorze” (1986), a rok później zagrał rolę reżysera Pablo w melodramacie
„Prawo pożądania”, do dziś uznawanym za najbardziej gejowski film reżysera. W 1987 r. szokujące było nie tylko uczynienie głównymi bohaterami rodzeństwa homoseksualisty i transseksualistki, ale także odważne sceny analnego seksu odegrane przez Poncelę i Banderasa. Sam Poncela jest jawnym gejem, regularnie pojawia się w hiszpańskich filmach i serialach.
Eusebio Poncela mówi o ewolucji wątków gejowsko-lesbijskich w kinie:
_Poncela_i_Banderas.jpg)
"Prawo pożądania" (1987) - Poncela i Banderas
5. GAEL GARCIA BERNAL (ur. 1978)Urodził się w Meksyku, a występować w filmach zaczął już jako dziecko. Almodovar mówił, że do
„Złego wychowania” (2004) szukał aktora, który poza oczywistymi zaletami, będzie także dobrze wyglądał jako kobieta. Bernal to kryterium spełniał idealnie, do tego znakomicie spisał się aktorsko grając w jednym filmie właściwie trzy role. Od czasu występu u Almodovara jego kariera zdecydowanie przyśpieszyła, regularnie występuje w kinie amerykańskim, a chodzą słuchy, że jednym z jego kolejnych wcieleń będzie Zorro w nowej odsłonie przygód sprawiedliwego mściciela.
Gael Garcia Bernal w „Złym wychowaniu”:
.jpg)
Bernal w "Złym wychowaniu" (2004)
4. LIBERTO RABAL (ur. 1975)Wnuk legendarnego aktora Francisco Rabala (1926-2001), który zasłynął główną rolą w „Viridianie” (1961) Luisa Bunuela (Almodovar w początkach kariery był nazywany „Bunelem w stylu punk”). Liberto u Almodovara zagrał tylko raz, główną rolę w
„Drżącym ciele” (1997), ale za to wyraźnie widać było, że kamera go kocha, delektując się jego urodą w kolejnych odsłonach, w ubraniu i nago. Aktor regularnie gra w Hiszpanii, chociaż częściej w telewizji niż w kinie. W 2004 r. zadebiutował jako reżyser autorskim filmem „Sindrome”.
.jpg)
Rabal i Molina w "Drżącym ciele" (1997)
3. IMANOL ARIAS (ur. 1956)Hiszpański aktor, w kinie debiutował w 1976 roku, a sześć lat później zagrał główną rolę w drugiej fabule Almodovara
„Labirynt namiętności” (1982). W tej zwariowanej, anarchizującej komedii był oczywiście gejem, mającym zresztą romans z islamskim terrorystą. Od tego filmu zaczęła się regularna współpraca Almodovara z Antonio Banderasem i Cecilią Roth, Arias pojawił się u niego dopiero po 13 latach wcielając się w wojskowego, ukochanego męża głównej bohaterki „Kwiatu mego sekretu” (1995).
Imanol Arias i Cecilia Roth lustrują facetów pod kątem zawartości rozporka w „Labiryncie namiętności”:
.jpg)
Paredes i Arias - "Kwiat mego sekretu" (1995)
2. JAVIER CAMARA (ur. 1967)
Obecnie to bodaj ulubiony aktor Almodovara. Spotkali się na planie „Porozmawiaj z nią” (2002), gdzie Camara zagrał delikatnego pielęgniarza i od tego czasu współpracują regularnie. Kolejne było „Złe wychowanie” (2004), tam aktor dowiódł komediowego talentu i świetnie wyglądał w peruce, a w
„Przelotnych kochankach” (2013) jest szefem stewardów, z wyraźną słabością do alkoholu i pilotów. Słabość samego Almodovara do aktora można wytłumaczyć także tym, że Camara fizycznie bardzo go przypomina.
Javier Camara w „Złym wychowaniu”:
.jpg)
Almodovar i Camara na planie "Przelotnych kochanków" (2013)
1. ANTONIO BANDERAS (ur. 1960)Jeszcze długo żaden aktor nie będzie się kojarzył bardziej z kinem Almodovara. Od 1982 roku przez blisko dziesięć lat Banderas grał u niego role główne i drugoplanowe, gejów („Labirynt namiętności”, „Prawo pożądania”) i heteryków („Matador”, „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, „Zwiąż mnie”). Po rezygnacji z występu w „Wysokich obcasach” wydawało się, że ich drogi na dobre się rozeszły, ale po zrobieniu kariery w Hollywood i rolach w filmach czysto komercyjnych, 50-letni Banderas zatęsknił za swoim mistrzem. Po ponad dwudziestoletniej przerwie wcielił się w demonicznego chirurga w
„Skórze, w której żyję” (2011). W najnowszych „Przelotnych kochankach” (2013) pojawił się gościnnie, u boku Penelope Cruz, innej ulubienicy Almodovara.
.jpg)
Banderas i Arias - "Labirynt namiętności" (1982)
http://www.youtube.com/watch?v=okB1gyfUMys
(kończmy ten offtopic)
Tak, tak, masz rację. Czasami wystarczy jedno spojrzenie, sekunda i w tej sekundzie dzieje się więcej niż przez poprzednie dwa miesiące. :-) Mnie bardziej fascynuje relacja dwóch NIEkochających się osób. Miłość wydaje mi się łatwa do zrozumienia i traktuję ją jak coś powszedniego. Jednak jak dwie osoby, które się nie znają gdzieś tam wypatrzą się w tłumie - to jest zachwycające. :-)
Czytając to, pomyślałem sobie o kocie ze Shreka...
No, a poza tym, to w pełni się zgadzam. Człowiek jako wartość nie ma sobie równych.