Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 22.10.2012 00:00

Babę zesłał Bóg: Strach w kolorach tęczy

Podziel się Tweetnij Skomentuj (33)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (33)

Apokalipsa nadchodzi?

Przyjęło się, że raz na jakiś czas - ostatnimi czasy nawet notorycznie - nagłówki gazet straszą polskie rodziny homoseksualną zarazą. Homoseksualne związki są zagrożeniem dla trwałości tejże „instytucji”. Tej tradycyjnej, w której jest tatuś, mamusia, dzieci i czasem jakiś Reksio. Apokalipsa nadejść ma wraz z wprowadzeniem związków partnerskich. Nastanie chaos, mężowie porzucą swe żony, a Reksio najprawdopodobniej zwinie się wraz z budą i dziecięcym lamentem zanosić się będą ściany wielu polskich domów. Tak właśnie to sobie wyobrażam. Nieco w krzywym zwierciadle, bo taki też w dalszym ciągu pozostaje wróg, zagrażający polskim rodzinom.

Przyjęło się, że raz na jakiś czas - ostatnimi czasy nawet notorycznie - nagłówki gazet straszą polskie rodziny homoseksualną zarazą. Homoseksualne związki są zagrożeniem dla trwałości tejże „instytucji”. Tej tradycyjnej, w której jest tatuś, mamusia, dzieci i czasem jakiś Reksio. Apokalipsa nadejść ma wraz z wprowadzeniem związków partnerskich. Nastanie chaos, mężowie porzucą swe żony, a Reksio najprawdopodobniej zwinie się wraz z budą i dziecięcym lamentem zanosić się będą ściany wielu polskich domów. Tak właśnie to sobie wyobrażam. Nieco w krzywym zwierciadle, bo taki też w dalszym ciągu pozostaje wróg, zagrażający polskim rodzinom.

Podczas mszy inaugurującej Dzień Papieski abp Gocłowski powiedział, że „Kształt cywilizacji, zwłaszcza europejskiej, jej tożsamości, jest zagrożony na skutek zakwestionowania istoty trwałego związku mężczyzny i kobiety - jakim jest rodzina”. Pomijam już fakt, że przy okazji Dnia Papieskiego wypadałoby jednak skupić się na Papieżu, nie na związkach homoseksualnych. W dalszym jednak ciągu, ani po czytaniu artykułów zapowiadających apokalipsę, ani po wypowiedzi abpa Gocławskiego, nie wiem jak konkretnie miałoby wyglądać to zagrożenie. W jaki sposób będzie się ono uskuteczniało? Czy heteroseksualny mężczyzna po rozmowie z mężczyzną homoseksualnym nagle stanie się gejem? Lub czy pani w spożywczaku, sprzedając mi bułki, narażona jest, przez kontakt ze mną, na stanie się lesbijką? Pytanie więc, jak szybko miałyby pojawić się efekty zarazy. Czy wypicie piwa z lesbijką uczyni z kobiety heteroseksualnej lesbę, czy może potrzeba do tego całej beczki piwa? Może siła rażenia zależy od wagi i wysokości osoby homoseksualnej? Wreszcie czy zasięg homoseksualizmu ma przypuśćmy pięć metrów, czy metr? Wtedy można ustalić jak głośne dzwoneczki powinny nosić na szyjach osoby homoseksualne… Pytania te są tak absurdalne, jak absurdalny jest poziom zagrożenia, jakim straszy się ludzi. W natłoku tych informacji ciężko jest uchronić się przed fanatycznym strachem. Dla bezpieczeństwa, co ostrożniejszym radziłabym cofnąć się do czasów kiedy to pan Cejrowski witał się z Markiem Kotańskim w rękawiczkach, a następnie prowadził z nim rozmowę przez szybę, w obawie przed AIDS. Można oczywiście uznać, że wiedza o tej chorobie nie była wówczas na obecnym poziomie, ale postawa pana W. może być świetnym instruktażem co należy zrobić, gdy na drodze osoby heteroseksualnej stanie homoseksualista.

Mówi się, że największy jest strach przed tym, co nieznane. Jak widać jest to nadal aktualne. Wielkim echem niosła się ostatnio wieść o podpaleniu sztucznej tęczy na Pl. Zbawiciela w Warszawie. Osobiście trzymam się tego co powiedziała autorka tęczy - był to symbol pozytywnych emocji i wydarzeń takich jak Parada Równości, Euro 2012, a także święto Bożego Ciała. Gdy oznajmiłam to na pewnym forum internetowym, uznano że gadanie o Bożym Ciele to tylko polityczna manipulacja. Zastępcza paplanina, mająca na celu zamknięcie buzi osobom, którym tęcza nie pasuje. Rozumiem, że w tym kraju pewne formy społecznej aktywności zarezerwowane są jedynie dla wybranych i przez to zwykła artystka nie powinna mówić, że jakaś tam tęcza może symbolizować również Boże Ciało. Gdyby ten sam symbol został zasponsorowany przez jakieś pobożne miłe staruszki, wtedy nie byłoby mowy o tym, że to jedynie przykrywka dla homoseksualnej propagandy, a co najwyżej niedoinformowanie. W końcu to starsze kobiety, skąd mogą wiedzieć, że większość ludzi ten symbol kojarzy… No właśnie, i tu pojawia się kolejny zarzut, wycelowany w tęczę: gdy poinformowałam o symbolice religijnej, jaką ma w sobie tęcza, moja rozmówczyni, na wspomnianym już forum, stwierdziła „I owszem to jest symbol przymierza Noego z Bogiem, ale mało kto o tym wie i większość odbierze to jako odnoszące się do ruchów LGBT„. Jest to dla mnie najsmutniejszy fragment całej naszej rozmowy i piszę to całkowicie szczerze. Oto żyjemy bowiem w kraju, w którym ponoć 90 proc. społeczeństwa to katolicy. Owszem można nie znać dat synodów, można nie być asem z teologii, jakąś jednak wiedzę fajnie byłoby posiadać. Czy znajomość symboliki religijnej jest zbyt dużym wymaganiem? Byłoby miło, gdyby na widok symbolu Ichthys (ryba) nie pytać „A Ty co, głodny jesteś?”, tak samo tęcza powinna wywoływać jakieś zastanowienie.

Również miejsce, które wybrano do wybudowania tęczy, wywołuje kontrowersje. Plac Zbawiciela stał się więc, w oczach niektórych, niczym niezdobyta twierdza. Ciekawa jestem, czy nie powinno się wprowadzić tam zakazu ruchu dla ateistów. A co z homoseksualistami, którzy są wierzący, np. ze mną? Proponuję przymknąć jedno oko na sprawę, z racji „jako takiej wiary” (bo przecież homoś to tylko połowiczny katolik) i pozwolić nam na fruwanie metr nad chodnikiem. Interpretacja artystyczna zawsze pozostaje interpretacją artystyczną, niezależnie czy się z nią zgadzamy. Mnie samą wiele dzieł gdzieś „moralnie uwiera”, cóż jednak począć. Z tej jednak prostej przyczyny autorka może uznać, że tęcza symbolizuje Paradę, Euro 2012, Boże Ciało, a nawet jest interpretacją radosnej twórczości naszego rządu. Tak się więc zastanawiam - tęcza na Pl. Zbawiciela to zło. A jak miałaby się tęcza np. w okolicach centralnej siedziby KPH w Warszawie? Mówić o tęczy, postawionej w takim miejscu, jako symbolu Bożego Ciała? To dopiero Sodoma…

Wiele osób uznaje nieszczęsną tęcze za prowokację. Słowa tak samo mocne, a przy okazji tak niesprecyzowane, jak wspomniane wcześniej nagłówki gazet. Drag queen na Paradzie Równości to prowokacja, geje trzymający się za rękę to również prowokacja. To wszystko przecież ocieka seksem. Wobec tego postawiono tęczę, ot taką normalną. Bez pióropuszy i innych gadżetów. Jednak to również jest prowokacja. Sądzę więc, że wszystkie polskie dzieci, od momentu nabycia umiejętności rysowania, wraz ze swą pierwszą tęczą, która pojawia się nad domkiem z płotkiem, prowokują seksualnie. Co w takim razie dzieje się w ich domach, że tak ordynarne symbole pojawiają się w ich głowach? To nie może być zwykła tęcza, która ma jakoś rozweselić przechodniów w drodze do pracy. Nie może to być symbol pojednania. To prowokacja. Bardzo lubimy to słowo w naszym kraju.

Strach ma wielkie oczy i z tego właśnie powodu twierdzę, że każdej osobie homoseksualnej w Polsce należy się order z ziemniaka. Przecież wobec tak wielkiej propagandy heteroseksualizmu (te wszechobecne obrączki, ten chłopczyk trzymający się z dziewczynkę za rączkę w parku, ta dziewczyna zawieszona na szyi faceta. A reklamy? Tu dopiero propaganda ma pole do popisu. Mężczyzna jest bohaterem w domu - wkręcił żarówkę - kobieta go całuje i robi mu kanapkę z delmą, a ketchup na serku układa się w serduszko). Dziwnym pozostaje, że jeszcze wszyscy się nie pozamienialiśmy w heteryków. Jeśli jednak ktoś nagle zaczął się obawiać - może sobie kupić rękawiczki…

aniaAnna Bajroniczna - Miłośniczka starych filmów, jazzu i fotografii. Skryta kochanka Zdzisława Beksińskiego, marząca o wyjeździe do Indii.

Autorka bloga, w którym pół żartem - pół serio ujmuje bieżące i minione sprawy z życia (nie tylko) LGBT.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (114)
mkgw robinxxx32 wadliwy_ideal macaxel szowmen l-girl sosweetbaby than caulifloower szataniska
Nie podoba mi się (4)
i_was_here lakesumek
Komentarze (33)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
11.11.2012 23:55 vito212121
W polsce jest - w moim odczuciu - wiekszosc katolikow, moze nawet 90% ale oni sa konformistami. Wierza w jezusa, chrzest, slub, komunia, pogrzeb - musza byc klechowskie, ale bardzo rzadko chodza do kosciola I odrzucaja wszystkie niewygodne dogmaty, jak sex bez slubu.
Ten typ katolika jest najgorszy. Wole tych dogmatycznych katolikow, chociaz wierza w bajki ale ponosza konsekwencje jak lazenie do kosciola I stosowanie sie do ograniczen. A konformisci katoliccy sa tak samo glupi jak ci dogmatyczni, tylko z lenistwa udaja nowoczesnych.
cytuj zgłoś 0 0
bombadil
11.11.2012 21:53 bombadil (31) Warszawa
@ macaxel

Świat jest komiczny. Kiedyś czytałem, że w Wielkiej Brytanii badano poglądy obywateli. Okazało się, że 15% ludzi deklarujących się jako ateiści... wierzy w życie po śmierci. To jest dopiero zjeść ciastko i mieć ciastko! Ale idzie to w drugą stronę, 10% ludzi wierzących w Boga, negowało życie po śmierci.
To oni mogą widzieć się nago?? ;p Ja myślałem, że pod kołderką, ze zgaszonym światłem chwile pobaraszkują, oczywiście w celu prokreacyjnym i koniec. Ale pisząc serio, Kościół ma bzika na punkcie seksualności. Czasami wchodzę na rozmawiamyowierze.pl gdzie można spaść z krzesła czytając tych ludzi. Pytają się o wszystko, czy seks francuski jest grzechem? dlaczego założenie prezerwatywy jest niemoralne?
A to jest bardzo ciekawe, Bóg który stworzył cały wszechświat, miliardy gwiazd i planet interesuje się czy Tomek z Lublina przed seksem zakłada prezerwatywę, a John i Ann z Nowego Jorku uprawiają seks oralny. Cóż za wścibskie bóstwo!
Też narzekam na brak edycji komentarzy! Powinni coś z tym zrobić.

"Oczywiście w praktyce mało która para czeka do ślubu z uprawianiem ślubu" Ten błąd pozytywnie o Tobie świadczy. Najczęściej ludzie popełniają takie błędy w drugą stronę. Przynajmniej nikt Ci nie powie, że głodnemu chleb na myśli ;D
http://www.youtube.com/watch?v=VfnRPOj33oM
cytuj zgłoś 2 0
macaxel
11.11.2012 21:45 macaxel (40) Gdańsk
kentauros:
a prawda jest taka, że w wielu krajach afrykańskich misjonarze/lokalni księża rozdają ludziom prezerwatywy kupowane za kościelne środki - przy poparciu swoich przełożonych (biskupów miejsca - bo zdaje się, ze żaden episkopat jako całość nie odważył się oficjalnie wypowiedzieć się na ten temat i nie zgodzić się z papieżem). tak więc czy nie jest to relatywizm głoszonych wartości? nie oceniam tutaj poglądów, zwracam jedynie uwagę na rozbieżność między głoszonym magisterium a jego wykonaniem. ale to nie wyjątek - w wielu kwestiach to norma.


Jeżeli faktycznie tak jest, to chwała im za to. Ślepe podążanie za ideologią (w tym przypadku religią), bez zwracania uwagi na okoliczności, jest złe.

Zresztą Benedykt XVI też kilka lat temu w wywiadzie stwierdził, że "mogą występować pojedyncze usprawiedliwione przypadki jej [prezerwatywy] użycia"; chodziło o kwestię prostytucji i możliwości zarażenia się HIV/AIDS (papież nazwał to "mniejszym złem"). Oczywiście, kiedy wszyscy sądzili, że Kościół wreszcie oprzytomniał i zdał sobie sprawę z tego, w jakim świecie żyjemy, szybko nadeszły głosy z Watykanu, że to wcale nie zmienia stosunku Kościoła do korzystania z antykoncepcji. :/
cytuj zgłoś 0 0
kentauros
11.11.2012 21:11 kentauros (38) Żnin / Kraków / Poznań
macaxel:

Mało kto zdaje sobie też sprawę z tego, że wg Kościoła stosowanie antykoncepcji, w tym również prezerwatyw, to również grzech. Jan Paweł II był/jest zresztą przez wielu krytykowany za to, że anty-antykoncepcyjna propaganda w krajach Trzeciego Świata prowadzona przez chrześcijańskich misjonarzy przyczyniła się do wzrostu zachorowań na AIDS oraz do wzrostu urodzeń dzieci (które, biorąc pod uwagę warunki tam panujące, szybko umierały).


a prawda jest taka, że w wielu krajach afrykańskich misjonarze/lokalni księża rozdają ludziom prezerwatywy kupowane za kościelne środki - przy poparciu swoich przełożonych (biskupów miejsca - bo zdaje się, ze żaden episkopat jako całość nie odważył się oficjalnie wypowiedzieć się na ten temat i nie zgodzić się z papieżem). tak więc czy nie jest to relatywizm głoszonych wartości? nie oceniam tutaj poglądów, zwracam jedynie uwagę na rozbieżność między głoszonym magisterium a jego wykonaniem. ale to nie wyjątek - w wielu kwestiach to norma.
cytuj zgłoś 1 0
macaxel
11.11.2012 20:53 macaxel (40) Gdańsk
Errata (przydałaby się możliwość edycji komentarzy):
Mało kto zdaje sobie też sprawę z tego, że wg Kościoła stosowanie antykoncepcji, w tym również prezerwatyw, to również grzech. Jan Paweł II był/jest zresztą przez wielu krytykowany za to, że anty-antykoncepcyjna propaganda w krajach Trzeciego Świata prowadzona przez chrześcijańskich misjonarzy przyczyniła się do wzrostu zachorowań na AIDS oraz do wzrostu urodzeń dzieci (które, biorąc pod uwagę warunki tam panujące, szybko umierały).
cytuj zgłoś 0 0
macaxel
11.11.2012 20:48 macaxel (40) Gdańsk
bombadil:
Chciałem tutaj wskazać, że katolikami są osoby które regularnie chodzą do kościoła i są posłuszni jego nakazom, skąd mogą korzystać z tych niebiańskich łask. Np. ludzie żyjący w konkubinacie - mogą chodzić nawet codziennie do tej świątyni, jednak zabronione jest im przystępowanie do sakramentów, dlatego, że łamią kościele prawa.


Jeżeli bierzemy pod uwagę przestrzeganie zasad i nakazów Kościoła, to sytuacja tu w ogóle przedstawia się ciekawie. Teoretycznie bowiem prawdziwy katolik powinien w 100% słuchać się hierarchów kościoła w sprawach natury moralno-egzystencjonalnej. W rzeczywistości jak jest, każdy wie. Kolega ostatnio mi opowiadał, jak to na naukach przedmałżeńskich ksiądz opowiadał im o specjalnym znaczeniu nocy poślubnej, gdyż jest to moment, w którym mąż i żona stają przed sobą i widza się po raz pierwszy nago. ;) Oczywiście w praktyce mało która para czeka do ślubu z uprawianiem ślubu. O mieszkaniu razem (na co Kościół też patrzy krzywo) już nawet nie wspomnę. Mało kto też wie, że wg Kościoła stosowanie antykoncepcji, w tym również prezerwatyw (za co mocno krytykowany był Jan Paweł II, gdy

Kiedyś natrafiłem na artykuł o sytuacji Kościoła w Polsce (artykuł pochodzi z 2007 roku): http://dziedzictwo.ekai.pl/text.show?id=4501
W tekście poruszona jest kwestia selektywności wiary, m.in. stosunku właśnie do przedmałżeńskiego seksu, antykoncepcji, rozwodów, aborcji itp. Najbardziej jednak rozbawił mnie ten fragment:
Badania Instytutu Statystyki Kościoła pokazują, że mimo, iż ponad 92 proc. Polaków przyznaje się do wiary, to o jeden procent mniej z nich wierzy w istnienie Boga, a tylko 69 proc. uznaje życie wieczne. W zmartwychwstanie wierzy 65,8 proc. badanych. Stwierdzono, że 72,8 proc. Polaków wierzy w istnienie nieba, ale tylko 31 proc. jest w stanie przyjąć do wiadomości istnienie piekła.


Jaki jest sens uznawania się za katolika, jeżeli nie wierzy się w aspekty będące tak naprawdę podstawą religii (niebo, zmartwychwstanie i życie wieczne - wg religii chrześcijańskiej to jest przecież ostateczny cel egzystencji człowieka); o paradoksie, jakim jest to, że co najmniej 1% ludzi uważających się za katolików nie wierzy w Boga, to już nawet nie wspomnę :P
cytuj zgłoś 0 0
bombadil
11.11.2012 19:45 bombadil (31) Warszawa
@ macaxel
Oczywiście chodziło mi o regularne uczestnictwo we Mszy, ale co do sakramentów to nie tylko miałem na myśli cykliczne jedzenie opłatków czy mówienie swoich grzechów to pana w czarnej spódniczce z zawieszonym na szyi fioletowym szalikiem. Chciałem tutaj wskazać, że katolikami są osoby które regularnie chodzą do kościoła i są posłuszni jego nakazom, skąd mogą korzystać z tych niebiańskich łask. Np. ludzie żyjący w konkubinacie - mogą chodzić nawet codziennie do tej świątyni, jednak zabronione jest im przystępowanie do sakramentów, dlatego, że łamią kościele prawa. Jednak przykład jest bliższy - może Ty.
Kościół stosuje ciekawe triki. Żeby mieć usprawiedliwienie do wtrącania się w sprawy Polski stwierdza, że 90% Polaków to katolicy. A po chwili, okazuje się, że tylko 10% to katolicy, bo tylko ta grupa ludzi spełnia całkowicie wymagania, a reszta wcale nie różni się od ateistów. Osoba która jest "wierząca niepraktykująca" jest na tym samym poziomie co ateista.

Dla mnie osobiście, ateista jest nieporównywalnie wyżej...
cytuj zgłoś 0 0
macaxel
11.11.2012 17:49 macaxel (40) Gdańsk
bombadil:
vito212121:
Czytalem w faktach I mitach ze praktukujacych katolikow jest ok 1/3 w polsce....


Nieprawda. 33% to o wiele za dużo. Już jakiś czas temu czytałem wyniki badań socjologicznych z których wynika, że regularnie do Kościoła chodzi i przyjmuje tzw. sakramenty tylko 10% naszych wspaniałych obywateli. Wg prawowitego nauczania Kościoła, tylko oni mogą nazwać się katolikami, a z tego wynika, że co do ateistów w Polsce możemy mówić - 8% większość.


Mówienie, że tylko osoby regularnie (domyślam się, że chodzi o cotygodniowe) przystępujące do Komunii mogą nazywać się katolikami to lekkie przekłamanie. Przykazania kościelne wyraźnie definiują minimum, jakie muszą spełnić wierni Kościoła Katolickiego; jest tam m.in. napisane, że wierni powinni przynajmniej raz do roku przystąpić do sakramentu spowiedzi oraz przynajmniej raz do roku (na Wielkanoc) do sakramentu Komunii Świętej. Regularnego przyjmowania Komunii nikt nie wymaga.
cytuj zgłoś 0 0
bombadil
11.11.2012 16:02 bombadil (31) Warszawa
vito212121:
Czytalem w faktach I mitach ze praktukujacych katolikow jest ok 1/3 w polsce....


Nieprawda. 33% to o wiele za dużo. Już jakiś czas temu czytałem wyniki badań socjologicznych z których wynika, że regularnie do Kościoła chodzi i przyjmuje tzw. sakramenty tylko 10% naszych wspaniałych obywateli. Wg prawowitego nauczania Kościoła, tylko oni mogą nazwać się katolikami, a z tego wynika, że co do ateistów w Polsce możemy mówić - 8% większość.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.11.2012 23:46 vito212121
Czytalem w faktach I mitach ze praktukujacych katolikow jest ok 1/3 w polsce....
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 4
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Kościół katolicki KPH Kultura Marek Kotański Plac Zbawiciela Polityka Polska propaganda Społeczeństwo stereotypy sztuka Tadeusz Gocłowski tęcza Tęcza na Placu Zbawiciela Warszawa Wojciech Cejrowski związki partnerskie
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 28.04.2014 Tęcza już nie musi płonąć Obraz Piątek, 08.06.2018 Tej tęczy nie można spalić Obraz Piątek, 20.12.2013 Wójcik o Obywatelce Tęczy Obraz Piątek, 05.07.2013 Związki partnerskie (na zdjęciach) w Sejmie (zobacz) Obraz Wtorek, 02.07.2013 Związki partnerskie (na zdjęciach) w Sejmie
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się