Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 20.07.2012 00:00

Pierwiastek obcości

Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)

"Gejerel" Krzysztofa Tomasika

Swoją książkę „Gejrel” Krzysztof Tomasik otwiera konstatacją, że epoka PRL-u, choć historycznie wcale przecież nie odległa, zdążyła już obrosnąć całkiem złożona mitologią. Socjalizm dzisiaj postrzegany jest jako przeszłość tak absurdalna, zabawna, a jednocześnie podszyta autentyczną grozą politycznego terroru, że trudno obecnie mówić i pisać o niej bez dystansu. Tak wiele zmieniło się w polskiej codzienności, a i tempo tych zmian okazało się tak zawrotne, że PRL rzeczywiście wydaje się zamierzchłą epoką legend i baśni. Cezura roku 1989 zmieniła perspektywę patrzenia na wiele kwestii. Temat homoseksualności wcześniej nie istniał w debacie publicznej, bo nie licował w żaden sposób z polityką społeczną PZPR. Ale nie udało się go przecież zupełnie wymazać.

Swoją książkę „Gejrel” Krzysztof Tomasik otwiera konstatacją, że epoka PRL-u, choć historycznie wcale przecież nie odległa, zdążyła już obrosnąć całkiem złożona mitologią. Socjalizm dzisiaj postrzegany jest jako przeszłość tak absurdalna, zabawna, a jednocześnie podszyta autentyczną grozą politycznego terroru, że trudno obecnie mówić i pisać o niej bez dystansu. Tak wiele zmieniło się w polskiej codzienności, a i tempo tych zmian okazało się tak zawrotne, że PRL rzeczywiście wydaje się zamierzchłą epoką legend i baśni. Cezura roku 1989 zmieniła perspektywę patrzenia na wiele kwestii. Temat homoseksualności wcześniej nie istniał w debacie publicznej, bo nie licował w żaden sposób z polityką społeczną PZPR. Ale nie udało się go przecież zupełnie wymazać.

Tomasik swoją książką udowadnia, że wątek homoseksualności również w PRL-owskiej przestrzeni społeczno-kulturowej znalazł swoje miejsce, choć było ono bardzo szczególne, a określenie „temat niszowy” wydaje się mocnym eufemizmem. W pierwszej kolejności autor mówi o stosunku władz do – w ich przekonaniu – problemu homoseksualistów; dekada po dekadzie omawia, jakim modyfikacjom ulegała polityka wobec obywateli LGBT, zarówno oficjalna, jak i ta zupełnie utajniona (szeroko rekonstruuje wydarzenia wokół niesławnej akcji „Hiacynt”). Dalej Tomasik pisze o mediach, o tym, w jakim świetle stawiali członków mniejszości seksualnych, w jakich kontekstach sytuowali ludzi LGBT (trzeba przyznać, że dominował kontekst przestępczości). Potem sporo miejsca Tomasik poświęca kulturze, polskiemu kinu i literaturze, które to dziedziny sztuki nie pozostały całkiem obojętne na zagadnienie homoseksualności, choć zdecydowanie nie radziły sobie przeważnie z jego interpretacją.

Ciekawy jest zwłaszcza rozdział dotyczący nie tyle polskiego kina, które wątek homoseksualności podejmowało zwykle albo z zawstydzeniem, albo w uwłaczającym, farsowym tonie, ale ten mówiący o próbach polskiej krytyki radzenia sobie z kinem przychodzącym z Zachodu, jawnie i otwarcie mówiącym o homoseksualności. Najwybitniejsi polscy krytycy od Ledóchowskiego, Płażewskiego, przez Sobolewskiego i Helman, aż po Ewę Mazierską bardzo różnie ujmowali problem odmiennej orientacji seksualnej, kluczyli najczęściej pomiędzy określeniem „dewiacja” a „miłość”, balansowali niezręcznie pomiędzy stereotypami a prawdą, popełniali krzywdzące błędy, ale często też wykazywali się (jak Mazierska) zdumiewającym zrozumieniem, krytyczną dojrzałością, której wymagał wówczas jeszcze nieoswojony temat. Podobne kłopoty napotkali dziennikarze piszący reportaże. Na tym gruncie również toczyła się walka: jak przedstawić dramaty ludzi, których społeczeństwo i władza nie akceptują, ale których cierpienie i samotność pozostaje tematem niesamowicie wartościowym i ważnym. Wolno rodził się język, który umożliwiał sensowne, pozbawione dyskryminacyjnych podtekstów pisanie o gejach i lesbijkach – jak pisano wówczas: „ludziach kochających inaczej” (było to najłagodniejsze, najbardziej tolerancyjne z określeń).

Nie zabrakło rozdziału opisującego masowy lęk wywołany pojawieniem się HIV i groźbą AIDS. Z materiałów prasowych wyłania się niezborny obraz dziennikarstwa opartego na niewiedzy, bezradnego wobec nowych problemów współczesności, będącego mieszanką uprzedzeń, krzywdzących stereotypów, ale też czasem próbą szczerego przyjrzenia się bolączce, która początkowo w przekonaniu mas miała dotykać wyłącznie gejów.

„Gejerel” jest zatem bardziej historią tego, jak mniejszości seksualne zapisały się w świadomości ludzi tamtych czasów, jak funkcjonowały w zbiorowej wyobraźni polskiego demoludu, wreszcie jak zaistnieli w kulturze masowej. Tomasika interesuje to, jakie skojarzenia budziły osoby homoseksualne zarówno u przeciętnych zjadaczy chleba, jak i u osób tworzących kulturę, a także to, jak reagowała na nich władza, partyjni decydenci, jak obchodziła się z nimi polityka państwowa.

Trochę szkoda, że nie ma w książce zbyt wielu bezpośrednich relacji. Autor opiera się na źródłach, na ich podstawie docieka tego, jak żyło się homoseksualistom w PRL, ale wyraźnie też ulega pokusie, by skoncentrować się bardziej na tym, jak postrzegali gejów i lesbijki ludzie żyjący w Polsce pod rządami Gomułki czy Gierka. Perspektywa „zewnętrza” spojrzenia na środowisko jest tu dominująca. Taka optyka wymusza bazowanie na tekstach, źródłach, które odnoszą się do spraw szokujących w tamtym czasie opinię publiczną, spraw najchętniej podejmowanych przez media. W konsekwencji wyłania się z tego obraz geja żyjącego na granicy prawa, na krawędzi życia społecznego, osoby wykluczonej, ale traktowanej jednocześnie jako swoistego rodzaju sensację, budzącą niepokój osobliwość i zarazem zabawne kuriozum. Stanowili pierwiastek obcości całkowicie nieakceptowalnej. Książka Tomasika doskonale ilustruje, jak trudno było osobom o innej niż heteroseksualna orientacji wpisać się w rzeczywistość, odnaleźć niszę, lukę umożliwiającą samorealizację.

Tak więc czytelnicy, spodziewający się dokumentalnego „Lubiewa”, głodni bezpośrednich relacji, opowiastek, plotek środowiskowych, czytelnicy oczekujący reporterskiej nuty w całej książkowej narracji mogą poczuć się lekko zawiedzeni. Jest to bowiem bardziej kompleksowa analiza homoseksualności jako zjawiska, z którym kultura PRL-u nie potrafiła sobie radzić, bo nie dysponowała nawet językiem, przydatnym do trafnego opisania nieheteronormatywnej tożsamości. Nie będą jednak rozczarowani ci, którzy na problem wolą spojrzeć socjologicznie. Oni docenią ogrom autorskiego wysiłku zmierzającego do zrekonstruowania obrazu geja i lesbijki na podstawie całej masy materiałów źródłowych.

Muszę przyznać, że ja jako czytelnik doznałem pewnego zawodu, bo liczyłem na więcej historii opowiadanych przez ludzi, o których nie mówiono, o których nie pisano czy plotkowano na warszawskich salonach elit. Liczyłem na historie zaczerpnięte nie z prasy, mediów, ale z życia codziennego PRL-owskich „szaraków”, którzy przecież także byli gejami, lesbijkami i w betonowych blokowiskach próbowali realizować swoje pragnienie odmienności. Choć na pewno niełatwo do nich dotrzeć. Z drugiej jednak strony doskonale wiem, że otrzymałem wytrawną lekturę pełną anegdot, odniesień, lekturę skomplikowaną konstrukcyjnie, bo redefiniującą poważnie kulturę tamtej epoki. „Gejerel” wyciąga i zbiera wątki będące w PRL-u absolutnym marginesem życia społecznego i dowodzi, że ów margines, mimo politycznej sytuacji, mimo powszechnego braku akceptacji, miał swoje określone znaczenie.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (13)
rota tomaisin janusz snafu baroncharlus ogrodnik098 radek wish
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (0)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
gejerel historia homoseksualność krzysztof tomasik książki kultura prl recenzja
Powiązane
Obraz Wtorek, 23.09.2014 Szapołowska gra lesbijkę Obraz Poniedziałek, 25.06.2012 Gejerel Obraz Piątek, 03.08.2018 Jak warszawskiego Ruchu Homoseksualnego nie zarejestrowano Obraz Piątek, 14.11.2014 Piękny Staś w damskim przebraniu Obraz Czwartek, 20.03.2014 Konkurs: wygraj książkę!
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności