Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 03.02.2010 23:00

Między słowami i Babami

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

"Moja Les" Zofii Staniszewskiej

Wiele osób uważa, że polska literatura lesbijska ma się dobrze, istnieje grono pisarek znanych, rozpoznawanych, które "wyjście z szafy", zwłaszcza literackie, mają już dawno za sobą (o czym pisał na Innej Stronie ostatnio Krzysztof Tomasik).

Wiele osób uważa, że polska literatura lesbijska ma się dobrze, istnieje grono pisarek znanych, rozpoznawanych, które "wyjście z szafy", zwłaszcza literackie, mają już dawno za sobą (o czym pisał na Innej Stronie ostatnio Krzysztof Tomasik). Zawsze jest jednak druga strona medalu, w tym przypadku jest nią brak babskich "czytadeł" lesbijskich, opowieści pozbawionych lesbijskiej martyrologii i metafizycznej dwuznaczności. Jakiś czas temu pojawiła sie na naszym rynku książeczka Anny Arendt "Życie rodzinne świstaka", która miała dać początek serii 3L ? Lekkiej Literatury dla Lesbijek. Romansidło z kobietami na pierwszym planie zostało ciepło przyjęte przez czytelniczki, co świadczy o tym, że faktycznie jest zapotrzebowanie na taką literaturę. Czy "Mojej les" Zofii Staniszewskiej uda się przetrzeć szlak innym pisarkom? Zobaczymy. Sama pisarka tak mówi o swojej książce: "Podjęłam próbę napisania pierwszej polskiej les story (gej story ma się dobrze), w której wydobywam ze społecznego i literackiego niebytu postać kobiety zakochanej w kobiecie. Nie miałam jednak ambicji opisania i zdiagnozowania środowiska kobiet homoseksualnych w Polsce ? skupiłam się na dwóch kobietach i ich wzajemnych, niepowtarzalnych relacjach."

Główne bohaterki "Mojej les", Dorotka i Miłka, to młode kobiety, na swój sposób uporządkowane, szczęśliwe, wspólnie wychowujące dzieci Miłki z jej poprzedniego małżeństwa i starające się o kolejne (metodą inseminacji). Pogodzone ze sobą, ze swoją tożsamością, światem zewnętrznym, kłócące i kochające się namiętnie "homiczki" i "sarenki". Otoczone całym przeglądem charakterów, od Igi Inkrustowanej ? lesbijskiej feministki, Lupki Tosi ? ofiary przemocy domowej i alkoholu, Kasi Organizatorki ? kobiety, która się spełnia w proszku do prania i "w solarium i w gabinecie odnajduje zagubione poczucie tożsamości", Baby na Wysokościach, po homofobów, duchownych, alterglobalistów, ludzi szczęśliwych i nieszczęśliwych, ale nigdy złych. A jednak coś czasem zgrzyta w tym kolorowym świecie. Każdy związek, nawet ten z pozoru najbardziej szczęśliwy, ma swoje dobre i złe chwile, i nie jest ważne czy jest homoseksualny czy nie. Banały? Staniszewska często stąpa po cienkim lodzie wyidealizowanego świata, który sama stworzyła, ale czyż nie tego wymagamy od love story? "Moja les" jest także bardzo ukontekstowiona w odniesieniu do miejsca i czasu. Pisarka pokazuje nam Poznań z kartograficzną dokładnością - każdy mieszkaniec Poznania od razu pozna charakterystyczne ulice, budynki. Do tego w tle wszystkim znane z gazet wydarzenia, osoby, wytwory kultury, zagadnienia, które stają się pretekstem do snucia czasem publicystycznych wręcz rozważań. Mamy zatem i manify, i historię 14-letniej Renatki, której odmówiono aborcji, i molestowanie w szkole przez heteroseksualnego nauczyciela, i skrótowy przegląd ważniejszych zagadnień LGBT, i swoisty product placement o braku lesbijskich książek i filmów, w związku z czym Dorotka dochodzi do wniosku, że "czasu kulturalnie spędzić nie mogę zgodnie ze swoją orientacją i ze swoją dziewczyną". Zatem jest i wesoło, i refleksyjnie, stereotypowo, ale momentami i odważnie. Dlatego "Moja Les" Zofii Staniszewszskiej z początku jest przyjemnym i pozytywnym "czytadłem", z miłością na pierwszym planie, z codziennym życiem w Polsce na drugim. Kolorowi, zarysowani jednak grubą kreską bohaterowie, znane każdemu obrazki z życia codziennego w polskim mieście, specyficzny humor, sprawiają, że książka Staniszewskiej jest świetną pozycją do czytania w tramwaju, do poduszki, czy po prostu podczas weekendowego wypadu. Pierwsze wrażenie może być jednak czasem mylne. W miarę rozwoju wydarzeń lekkie czytadło zamienia się momentami w oniryczną opowieść o wzlotach i upadkach, życiu i śmierci, miłości i samotności, staje sie krótkim przeglądem zagadnień współczesnego świata, od konsumpcjonizmu, po alterglobalizm, popkulturę. Tylko po co?


Mam wrażenie, że wśród wielości wątków, postaci, wydarzeń, zamieszkał chaos, który - parafrazując styl Staniszewskiej - niedosyt w czytanie wprowadził. I to właśnie odróżnia "Moją les" od przeciętnego czytadła - język, który wciąga nas w kobiecy świat Dorotki i Miłki. Nafaszerowany potocyzmami, neologizmami, inwersjami, stylizacjami mitologiczno-biblijnymi, czasem męczący, a czasem wręcz ratujący książkę Staniszewskiej. Czytelniczki z pewnością docenią zmysłową, choć momentami dosłowną erotykę. Mnie najbardziej poruszyły i zapadły w pamięć wszystkie rozmowy głównej bohaterki z Babą na Wysokościach, Panią czasu i Jedyną, Matką na niebosach, bardzo sprawnie napisane i refleksyjne, stylizacyjnie przywodzące mi na myśl "Annę Inn w grobowcach świata" Olgi Tokarczuk.

Dobrze że takie książki powstają, chociażby ze względu na pokazanie czytelnikom, że "homiczki" i "sarenki" kochają, kłócą się, cieszą, smucą i pragną jak wszyscy. I żyją tuż obok.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (53)
zbok imspongebob tuevekkia kaardamon panna-pomiedzy sabathini daneczka69 margottt kwancik nio
Nie podoba mi się (5)
aaricia -blisss bejata610 czerwony-krokodyl-nr-3
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
01.12.2011 21:55 eclipseofmoon
Czytałam - również polecam :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.02.2010 13:07 klaudia-dusia
Polecam również "Klaudyna" Colette
Książka naprawdę rewelacyjna:)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.02.2010 16:04 klaudia-dusia
Ewy Schilling.Dla mnie doskonała.
Głupiec, Lustro.
Niestety nigdzie nie mogę znaleźć Akacji:(
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.02.2010 21:10 shameyourself
"Homiczki" wiem, ale... "sarenki"?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.02.2010 15:39 nnn
ruduald. nie autor, lecz autorka.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
05.02.2010 9:42 ruduald
No to już mnie nie zaskoczy ;/ autor tekstu wszystko zdradził.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
04.02.2010 19:27 zdziwiona
"Podjęłam próbę napisania pierwszej polskiej les story (gej story ma się dobrze), w której wydobywam ze społecznego i literackiego niebytu postać kobiety zakochanej w kobiecie." Ha dobre sobie? A o książkach Ewy Schilling panie nie słyszały? Najwyraźniej nie. Wielka szkoda. Poza własnym nosem warto czasem zobaczyć coś więcej.
cytuj zgłoś 1 1
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Anna Arendt erotyka Inna Strona Krzysztof Tomasik książka Kultura literatura Polska Poznań Społeczność LGBT Poznań recenzja Recenzja książki Moja les Społeczeństwo Zofia Staniszewska
Powiązane
Obraz Czwartek, 27.03.2008 Nowości wydawnicze: Excentrycy Obraz Środa, 31.08.2016 Wakacyjne (gejowskie) czytadła Obraz Czwartek, 10.04.2008 Homobiografie: Tęczowe historie słynnych polskich pisarzy Obraz Poniedziałek, 25.07.2011 Gej, teściowa i senne koszmary Obraz Środa, 14.11.2007 Książki - Bądź moim Bogiem
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się