Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 11.07.2006 00:00

Koosie z ukoosa

Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)

O czym ta parada?

To że zawsze znajdą się ludzie wystarczająco mali, by trochę pooszczerzać - już przywykłem. Że nie brakuje takich, którzy połaszą się na kawałek cudzego - także. Że nasz kraj żyje od świętego uniesienia, do zinstytucjonalizowanego wniebowstąpienia - nic nowego. Wszystko to pikuś, do takiego oglądu rzeczywistości w tym kraju przywykłem już dawno. Niedługo potem jednak wydarzyło się coś, co na dobre dało mi do myślenia...

Nie opadł jeszcze kurz po warszawskiej Paradzie, już zaczęło się sypanie piaskiem w oczy. Posłanka została odsądzona od czci i wiary za sparafrazowanie słów jeszcze-nie-świętego Duchowego Patrona Narodu, politycy w niedzielny poranek telewizyjny prześcigali się w wyliczaniu wynaturzeń pokojowego przemarszu przez miasto, a w samym środowisku znów pojawiły się zaostrzone kijki, wskazujące precyzyjnie na zniknięcie jakichś kolosalnych kwot z prywatnych kont organizatorów Dni Równości. Już prawie okazywało się, że wszystko było nie tak, a podczas oficjalnej imprezy bawili się tylko cudzoziemcy, podczas gdy wybiedzeni polscy geje zmuszeni byli świętować w innych, daleko wystawniejszych, niż elita, klubach.

Wszystko to uznać można co najwyżej za przejaw polskiego folkloru, tak politycznego, jak i środowiskowego, na szczęście poddającego się w miarę obiektywnej weryfikacji: Posłankę można pociągnąć do sądu i ustalić jednoznacznie, obrażała uczucia, czy nie. Fundację można zlustrować i rozliczyć z każdej złotówki, co do centa, a chętni na udział w przyszłorocznym after party już teraz mogą odkładać równowartość jednego piwa miesięcznie, tak by nie musieli następnie świecić przed Niemcami czy innymi belgijskimi politykami trzeźwymi oczami (swoją drogą opłata rzędu 35 złotych raz w roku nie wydaje się zbyt wygórowana, nie takie kwoty od głowy płyną miesięcznie na pisemka i wjazdy do lokali w ciągu jednego weekendu.)

To że zawsze znajdą się ludzie wystarczająco mali, by trochę pooszczerzać - już przywykłem. Że nie brakuje takich, którzy połaszą się na kawałek cudzego - także. Że nasz kraj żyje od świętego uniesienia, do zinstytucjonalizowanego wniebowstąpienia - nic nowego. Wszystko to pikuś, do takiego oglądu rzeczywistości w tym kraju przywykłem już dawno. Niedługo potem jednak wydarzyło się coś, co na dobre dało mi do myślenia, a właściwie zmaterializowało kwestię, o której marginalnie zastanawiam się od dawna.

W odwiedziny przyszła zaprzyjaźniona lesbijka. Ostatni raz widzieliśmy się właśnie tuż po przemarszu, kiedy to oznajmiła, że całą grupą zamierzają wyruszyć wieczorem na miasto, do knajp, w których na pewno będzie się działo. Bo nawet bez wjazdu za 35,- złotych wszędzie szykuje się zapewne niecodzienna noc. No i teraz, po dwóch tygodniach, opowiedziała mi jej przebieg.

Nie wiemy, czy jak na stolicę była to noc codzienna, faktem natomiast jest, że we wszystkich miejscach, przybytkach gejowskich i ostojach uciskanej mniejszości, do których uderzyły kilkuosobową grupą, pokazano im drzwi. Nie dlatego, że były niewypłacalne. Nie dlatego nawet, że były nieodpowiednio ubrane, co i tak jest już wystarczająco kompromitujące dla miasta stołecznego, które próbuje równać do zachodnich standardów i nimi się zasłania, a nie chce nawet wiedzieć, że tuż za miedzą, w Berlinie, nikt w gejowskich knajpach nie słyszał o selekcji.

Otóż okazało się, że w tym wypadku przesiew idzie nieco głębiej i jakby w poprzek, bowiem lesbijkom odmawiano wstępu właśnie dlatego, że były lesbijkami. Knajpa gejowska to knajpa gejowska, i nie będą się tam żadne fizjologiczne kobiety szlajały. W jednym czy dwóch miejscach udało im się uprosić ochronkę i zostały wpuszczone, jednak wobec braku innych towarzyszek niedoli, szybko się ewakuowały (osobiście wiem co mają na myśli, bo przez długie lata i przy różnych okazjach obserwowałem knajpianą atmosferę wokół lesbijek).

Ostatecznie skończyły świętowanie Równości nad ranem w domu, wściekłe na siebie, miasto, ochroniarzy i jeszcze pół świata. Co nie było celem ich przyjazdu.

Zjawisko mniejszości w mniejszości nie jest wynalazkiem czysto polskim i to właściwie jedyne, choć mizerne usprawiedliwienie. Poznań jest w tym zakresie dosyć chlubnym wyjątkiem, bowiem w porównaniu z realiami innych polskich miast (w których miałem przyjemność zabawić) lesbijki są tu w przestrzeni publicznej i klubowej wyjątkowo aktywne i widoczne.

Ale nawet pomijając te czynniki trudno nie zapytać: jak to z tą Równością jest naprawdę? Czy znów nie robi się jakoś tak, że są równi i równiejsi (w tym wypadku równe i równiejsi)? Jak to jest, że - znów wrócę do Berlina - po CSD i przy różnych innych okazjach niemieccy geje i lesbijki potrafią świętować wspólnie?

Albo inaczej: czy nawet przy takiej okazji nie można się wznieść? Niby wiadomo, Senyszyn to jednak nie samo, co Wojtyła, ale skoro lesbijki pielgrzymują bezowocnie całą noc przez stolicę czterdziestomilionowego państwa środkowoeuropejskiego, to o czym była ta parada? I kto maszerował po ulicach kilka godzin wcześniej? Czyżby faktycznie głównie heteroseksualiści?


Marcin Pietras
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (14)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
08.08.2006 15:54 romira
Sorki, ale na stronie klubu istnieje informacja "ZE WZGLĘDU NA SPECYFIKĘ KLUBU nie wpuszczamy kobiet" - jest to pewna różnica i nie wynika z tego że dyskryminujemy kobiety lecz że imprezy u nas się odbywające skierowane są tylko do facetów. Nie jest to żaden objaw nietolerancji lecz taka specjalizacja w działalności. Dletego proszę nie "wkłądać kija w mrowisko" a raczej pomyśleć co zrobić aby miejsc branżowych było więcej i o większej gamie usług. Ludzie mają różne upodobania ; są i tacy którzy wolą być w klubie branżowym o ścisłej specjalizacji, dlatego proszę to zrozumieć i zaakceptować. Aserwtywnością można naprawdę dużo zdziałać. Pozdrawiamy wszystkie lesbijki i prosimy o nie obrażanie się na nasz klub tylko za to że zaspakaja potrzeby mniejszej grupy gejów. Lokale o podobnym charakterze istnieją w całym kraju i wynika to z potrzeby ich gości. Nie narzucajmy schematów na zaspakajanie potrzeb. Bądźmy bardziej wyrozumiali również dla siebie a może wtedy wszyscy wokoło też łatwiej będą nas rozumieć. Sorki za taki umoralniający wykład. Mamy nadzieję że nikogo tym zbyt mocno nie uraziliśmy, a jeżeli tak - to nie było to naszym zamiarem i prosimy o wyrozumiałość.
cytuj zgłoś 0 0
pepelotta
13.07.2006 17:55 pepelotta (40) podlasie
No tak, ale z drugiej strony IS publikuje informacje o imprezach także w tych klubach, których własciciele piszą bez ogródek na swoich stronach "Nie wpuszczamy żadnych kobiet". Np taki gdański Romira.
cytuj zgłoś 0 0
Jacek Kochanowski
13.07.2006 11:36 Jacek Kochanowski (53) Warszawa/Targówek
Koosie, jesteś wielki. Problem dyskryminacji wewnętrznej jest bardzo kompromitujący dla środowiska walczącego o brak dyskryminacji w społeczeństwie. Jestem w stanie zrozumieć, że kobiety nie mogą wejść do sex-klubu dla facetów , bo to jest sprawa realizacji pewnego fantazmatu. Na "zachodzie" są też takie kluby dla kobiet homo- i biseksualnych. Choć i tu jednak bym się zastanawiał, czy rzeczywiście niektórzy geje mogą mieć orgazm pod warunkiem, że w promieniu kilometra nie ma żadnej kobiety? W saunach są dni koedukacyjne i jakoś nie zauważyłem, by geje byli obecnością kobiet sfrustrowani.... Fantom dla kobiet! Kiedyś zrobiłem skandal w pewnym klubie w Łodzi, gdzie na dole jest dyskoteka dla wszystkich, a na pięterku darkroomy "only for men". Wkrzyłem się i zaciągnąłem na górę dwie zaprzyjaźnione lesbijki, a po minucie wyprowadził nas ochroniarz. O tym, że lesbijki mają problemy z wejściem do klubów "nieseksualnych" także słyszałem, choć nie miałem pojęcia o skali zjawiska. I to jest skandal! Zgadzam się z Santim: takie zachowania trzeba stanowczo napiętnować, podając nazwy klubów. Może Porozumienie Lesbijek w prozumieniu z "IS" powinno nadawać jakieś certyfikaty równości dla klubów, które zachowują się normalnie? W życiu nie wypiję piwa w klubie seksistowskim. Dziewczyny, piszcie, gdzie jest źle, proszę! Tylko wtedy będziemy mogli coś zrobić. Pozdrawiam.
cytuj zgłoś 0 0
caligostra
13.07.2006 1:47 caligostra (42) Genewa
Wogole scisla selekcja jest potwornie upokarzajaca. Nagle sie okazuje ze ktos kto mnie kompletnie nie zna i raczje nie bedzie mial okazji poznac musi ocenic czy moge "dostapic aszczytu" wejscia do knajpy. Nalezalo by to zniesc, bo swiadczy to tylko o zacofaniu...
Zreszta i tak nie chadzam do klubow ktore cos takiego wprowadzily
cytuj zgłoś 0 0
timofieusz
12.07.2006 18:42 koosie (56) Bydgoszcz/Warszawa
zgoda. nie omieszkam :) pozdrowka
cytuj zgłoś 0 0
santi
12.07.2006 18:39 Santi (46) Warszawa
Koniecznie daj mi znać jak się czegoś dowiesz. Zrobimy małe porządki w Warszawce. Widać ktoś zapomniał lekcję jaką środowisko dało byłym właścicielom niejstniejącego już klubu SIKSTINAJN (69) może pora komuś tą lekcję przypomnieć
cytuj zgłoś 0 0
timofieusz
12.07.2006 18:28 koosie (56) Bydgoszcz/Warszawa
obiecuję dopytać przy następnej okazji. z opowieści wynika jednak, że nie był to przypadek JEDNOSTKOWY, tylko raczej norma, więc nie wiem czy byłby sens wyliczać. nie czarujmy się: w większości klubów lesbijek NIE MA, i raczej nie dlatego, że nie lubią się bawić.
cytuj zgłoś 0 0
timofieusz
12.07.2006 18:26 koosie (56) Bydgoszcz/Warszawa
no, powiedzmy, że należały do tej grupy, która zmuszona była poskąpić 35,- zeta za wjazd :)
cytuj zgłoś 0 0
zboralski
12.07.2006 16:36 Waldek (66) Manchester
W Skarpie, gdzie był koncert Sommervilla, byłyby na pewno mile widziane! Nie rozumiem, dlaczego tam nie dotarły! Toż to przecież samo Centrum Warszawy!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
12.07.2006 11:49 teddy
To jest zenada. Podobno zdarzenie miało miejsce w Galerii - beznadzieja....
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się