Polska prowincja rok 2006. Dwóch młodych chłopców ma się ku sobie. Jest im ze sobą dobrze. Pierwsza wielka miłość. Sielanka trwa do momentu, gdy rodzina jednego z chłopców poznaje naturę tej przyjaźni. Rozpoczyna się piekło. Teraz na 18-latku z Lubuskiego ciąży roczna odsiadka w zawieszeniu. Chłopcy się nie poddają, próbują odwołać się od wyroku... i pilnie potrzebują wsparcia.Mam na imię Michał mam 20 lat i mieszkam w małej miejscowości. Postanowiłem do was napisać i opowiedzieć historię mojego przyjaciela może i wy byście mogli coś poradzić, pomóc i to rozgłosić.
Ponad rok temu poznałem chłopaka na internecie wtenczas. Miał 17 lat mieszkał niedaleko. Zaczęliśmy się do siebie coraz bardziej zbliżać i aż do tej pory jesteśmy razem, ale nie o to chodzi. Coraz częściej się spotykaliśmy - on przyjeżdżał do mnie, ja do niego. Zdarzyło się tak, że on nawet u mnie kilka dni spał, później zaprosił mnie do siebie i tak spędziłem u niego pół wakacji. Zaprzyjaźniłem się z jego mamą, pomagałem jej w domu przy różnych remontach, jeździłem jej po towar do sklepu i takie tam jeszcze inne różne rzeczy. Wszystko było dobrze i nikt nic nie podejrzewał, do czasu, gdy brat mojego przyjaciela przejrzał mu telefon i już wszystko było wiadomo. Powiedział to matce (brat juz jest dorosły ma żonę i dziecko).
Od tamtej pory u niego w domu dzieje się bardzo źle. Oczywiście moja rodzina też się dowiedziała, bo wcześniej ja i Kamil zapoznaliśmy nasze mamy i wyglądało ze wszystko będzie dobrze). Niestety u mnie wszyscy to zaakceptowali a u niego nie. Kamil do tego czasu miał dobre stosunki z matką, ale ja nie potrafiłem zrozumieć jednego: dlaczego jego matka nie daje mu na nic. Jego matka nie żyje z ojcem. Ojciec jest w Irlandii, Kamilowi zawsze wysyłał pieniądze on sobie z tych pieniędzy kupował książki do szkoły, pastę do zębów, piankę do golenia, ciuchy i jeszcze na dodatek część oddawał mamie, bo kazała dawac na opłaty.
Teraz, gdy również ojciec się dowiedział, zadzwonił do Kamila i powiedział, że na pedała nie będzie łożył. Obecnie jest on bez środków do życia, mama uprzykrza mu życie, znęca się nad nim psychicznie, wyzywa, poniża go, odbija mu się to na psychice, mówi mi czasami ze gdyby się zabił to by było po problemie dla wszystkich. Chciałbym mu pomóc, ale naprawdę jest ciężko robię, co mogę. Sam czasami zostaję obrzucony obelgami od jego matki, a jego brat groził mi żebym się stąd wynosił, bo jak mnie znajdzie to mnie pobije. Raz tak się też stało - zaczął mnie szarpać. Udało mi się uciec. Od matki słyszy cały czas, że
gdyby wiedziała, jakiego ma syna to by go na krzaki wysrała. To naprawdę jest upokarzające dla 18-letniego chłopaka. Ostatnio nawet schowała mu komputer i wieże, siedzi w pustym pokoju. Jak jedzie do mnie to matka mówi do niego jedź się pieprzyć w tych gównach...
Tydzień temu już nie mógł tego znieść i chciał zrobić matce na złość.
Schował jej pieniądze, które miała schowane pod łóżkiem (dokładnie 4000 euro), i poszedł do kolegi. Gdy matka wróciła i spostrzegła, że nie ma pieniędzy, wezwała policję i oskarżyła go o kradzież. Jego bratowa zadzwoniła do mnie i poprosiła, żebym coś zrobił. Zacząłem poszukiwania, bo nie było go w domu kilka dobrych godzin również jego komórka była wyłączona. Koło północy znalazłem go jak wracał do domu. Powiedziałem mu, że go policja poszukuje. Po chwili namysłu postanowiliśmy pojechać na posterunek i powiedzieć o całej zaistniałej sytuacji. Policjantów nie obchodziło to, co dzieje się w domu i jak jest poniżany. Został oskarżony o kradzież pieniędzy z włamaniem. Dostał wyrok rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Jak można dopuścić, by taki młody chłopak miał już wyrok?
Chcemy się odwołać od tego wyroku, bo on nie miał na celu kradzieży tych pieniędzy, lecz zrobienie matce na złość za te upokorzenia. Niedługo odbędzie się rozprawa chciałbym by ta sprawa ujrzała światło dzienne. Przecież to tak nie może być, więc dlatego napisałem do was... Pomóżcie
MichałTakże redakcja portalu innastrona.pl prosi Was o pomoc. Chodzi oczywiście głównie o pomoc prawną. Liczą się jednak także słowa wsparcia. Osobom zainteresowanym kontaktem z chłopcami chętnie udostępnimy adres e-mail Michała. Piszcie na adres naszej redakcji: http://www.innastrona.pl/kontakt_form_redakcja.phtml(ro)
Uwazam ze 18-letni chlopak jest juz dorosly i powinien wyprowadzic sie z domu. Skoro tego jeszcze nie zrobil to widocznie nie jest mu tam tak zle.
Ja bym wolala kible szorowac za grosze zeby sie tylko utrzymac niz byc tak traktowana i ponizana przez wlasna rodzine. Temu chlopakowi widocznie nie jest az tak zle skoro nadal mieszka z matka i prosi sie o pieniadze u rodzicow. Jest to troche zalosne. Najwyzszy czas zaczac byc odpowiedzialnym za siebie. Powodzenia.
Jedyne pytania są takie, że mam brata i co będzie, jeśli będzie nieszczęśliwy, jak ja. Ja tylko kochać potrafię. Ufam Kochanemu. Nie wierzę innym.
Przepisy mawiają, że zemsta nie jest karana, chyba, że ktoś zabije, ale motyw, przyznanie się są balsamem. Generalnie dokonanie zemsty zwalnia z odpowiedzialności krzywdziciela. Wystrarczy powiedzieć prawdę. Będziecie szczęśliwi, zobaczycie,ale ratujcie się od ludzi, którzy Was niszczą, bo zmiany psychiki są trudne do odwrócenia. Autorze! Nie wiem, czy powie Ci to Twój Chłopiec, ale On cierpi. Nie ma gorszej przemocy od psychicznej. To jest tragedia. Nie opuszczaj Go nagle, jeśli zamierzasz. To prawie morderstwo, wiedz, pamiętaj. Doceniaj Go też i mów miłe rzeczy. To ważne.
I nie sądź, że się wymądrzam. Za wiele w swoim życiu jeszcze młodym przeżyłem. Niestety albo stety.
Dzięki.
(Proszę o niepublikowanie tego, co w tym nawiasie. Redakcjo!
Mam kilka wierzy. Mogę je przesłać do ocenienia? Od razu uprzedzam, że są anonimowe. Nie zamierzam zdradzać tożsamości. Bardzo zależy mi na dyskrecji.)