W kraju, w którym wiara w zwyrodniałego pedała jest silniejsza od wiary we Wszechmogącego, krzewiciele siermiężnego katolicyzmu z krakowskiego Stowarzyszenia im. Piotra Skargi nie przebierają w środkach, aby poprzez eksponowanie własnych fobii seksualnych usprawiedliwiać swoją misję polegającą na totalnym dyskredytowaniu gejów i lesbijek. Burzę emocji wywołała broszura pt. "Przemilczane problemy homoseksualizmu", w której autor opisywał najbardziej wyuzdane praktyki seksualne rzekomo uprawiane przez całą populację homoseksualnych kochanków na całym świecie...
W kraju, w którym wiara w zwyrodniałego pedała jest silniejsza od wiary we Wszechmogącego, krzewiciele siermiężnego katolicyzmu z krakowskiego Stowarzyszenia im. Piotra Skargi nie przebierają w środkach, aby poprzez eksponowanie własnych fobii seksualnych usprawiedliwiać swoją misję polegającą na totalnym dyskredytowaniu gejów i lesbijek. Burzę emocji wywołała broszura pt. "Przemilczane problemy homoseksualizmu", w której autor opisywał najbardziej wyuzdane praktyki seksualne rzekomo uprawiane przez całą populację homoseksualnych kochanków na całym świecie. Uderzające jest podobieństwo w generalizowaniu i przypisywaniu określonych cech czy zachowań pewnej grupie czy społeczności, dlatego analogię z odwiecznymi antysemickimi stereotypami nasuwają się samoistnie. Jednak w dzisiejszych czasach przebiegły Żyd ustąpił miejsca lobby homoseksualnemu zmierzającemu do triumfalnego starcia z tzw. cywilizacją miłości, idealistycznym wyobrażeniem rzeszy chrześcijan o raju na Ziemi.
Powinniśmy pozostać wobec tych oszczerczych manipulacji niewzruszeni? Czy właściwymi krokami, jakie powinno poczynić środowisko LGBT jest pozew sądowy? W jakim celu mielibyśmy oskarżać garstkę fanatyków religijnych zasklepionych w swoich dogmatach?
Po fanatykach zawsze należy spodziewać się najbardziej wyrafinowanych lub wręcz przeciwnie, bardzo prymitywnych akcji propagujących postawy homofoniczne, ale osobiście nie czuję przymusu podzielania tych lęków i fobii, daleki jestem od wdawania się w dyskusję z rozmaitego pokroju oszołomstwem w rodzaju sekciarzy o. Ryzyka czy sympatyków ideologii IV RP. To nie mój cyrk, nie moje małpy... Dlatego zdziwiła mnie podszyta strachem i fałszywą skromnością bardzo zachowawcza reakcja jednego z felietonistów, który pogroził domorosłym ewangelizatorom z Krakowa procesem sądowym i był święcie oburzony tym, co zamieścili w swojej ulotce. O co mielibyśmy kruszyć kopie? Co takiego doprowadziło go do szewskiej pasji, zmusiło do składania fałszywych deklaracji, że seks go brzydzi?
Homoseksualiści mają ten luksus, że mogą maksymalizować przyjemność seksualną nie obawiając się konsekwencji radosnego spółkowania. Być może zazdroszczą im tego sfrustrowani katolicy obarczeni moralnym nakazem prokreacji i siłą rzeczy pozbawieni bezinteresownej satysfakcji...? Jako liberała z krwi i kości nie interesują mnie cudze fantazje i techniki osiągania orgazmu. Kultura gejowska stworzyła ogromną infrastrukturę seksualną: bary miłośników klimatów s/m czy sneakers, amatorów fistingu, dirty seksu, miejsca, w których odbywają się travesti show, itp. Dlaczego mielibyśmy wypierać się tego w imię katolickiej przyzwoitości?! Jestem z tego dumny, że istnieją miejsca, w których moje zmysły mogą zostać doprowadzone do szaleństwa! Przecież nikomu nie zabraniam modlitewnych orgii w różnego rodzaju gotyckich dark roomach... I chociaż mam znacznie więcej powodów do czucia się zagrożonym w państwie respektującym uczucia religijne z większą gorliwością, niż swobody obywatelskie, nie posunąłbym się do tego typu zagrywek jak wysyłanie propagandowych folderów ostrzegających przed szkodliwością wiary w przedsiębiorczych menedżerów i medialnych kuglarzy.
Nie jestem człowiekiem ani uczuciowym, ani "obraźliwym", dlatego ten wybryk traktuję z litościwą wyrozumiałością i puszczam w niepamięć jako przejaw uczuć religijnych pewnych zatroskanych o przyszłość katolickiej Polski reproduktorów.
I na koniec przywołam w przeddzień święta tolerancji, ku pokrzepieniu pedalskich serc, stare porzekadło: Katolicy patrzą na gejów, a parada idzie dalej...
Pawlik Medwid
Ostatnio dochodze do wniosku ze uzebrane zlotowki LGBT przeznacza wlasnie na utrzymywanie rzeczonego towarzystwa piotra skargi - bo taka reklama duzo kosztuje...