Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 23.03.2006 00:00

Bullterier w szpilkach

Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)

J. Edgar Hoover

Życie prywatne szefa FBI było tematem tabu. Jakiekolwiek insynuacje traktowane były jako wymówienie wojny. Hoover - wieczny kawaler - nie pojawiał się nigdy w towarzystwie pań. Rolę małżonki przejął jego zastępca - Clyde Tolson. Prawdziwe sensacje ukazują się jednak dopiero, gdy wejdziemy w sferę plotek i wypowiedzi osób, mających mniej formalne kontakty z szefem FBI...

Nakładem wydawnictwa "Sic!" ukazała się właśnie książka z gatunku "political fiction" o jednej z najbardziej wpływowych osobistości w historii USA: Johnie Edwardzie Hooverze. Podczas gdy autorzy większości publikacji stricte biograficznych woleli nie wypowiadać się zbyt obszernie na temat prywatnego życia Hoovera, Marc Dugain w "Klątwie Edgara" nie ukrywa niczego... a jest o czym pisać.

Hoover był już kimś

J. Edgar Hoover rozpoczął swoją karierę, gdy jako młody absolwent prawa został mianowany szefem wydziału prokuratury powołanego w celu "obserwowania" komunistów. Hoover poczuł się doskonale w roli pogromcy czerwonych. Już po trzech miesiącach pracy mógł się pochwalić listą 150.000 nazwisk podejrzanych. Hoover był już kimś. Dzięki swojej czarnej, albo raczej czerwonej liście już cztery lata później objął stanowisko szefa BOI (Biuro Śledcze). Pomógł mu w tym prokurator generalny, który odwdzięczył się za informacje o politycznych przeciwnikach z listy Hoovera.

W 1924 roku BOI nie odgrywało większego znaczenia. Panował tu chaos, brak organizacji a uprawnienia Biura Śledczego były niewielkie. Hoover nie próżnował. W 1925 roku wprowadził rejestr odcisków palców, dbał o kształcenie swoich podwładnych i rozszerzał wpływy biura. W 1935 roku BOI zmieniło nazwę na FBI (Centralne Biuro Śledcze). Wreszcie w roku wybuchu II wojny światowej FBI otrzymało uprawnienia wywiadu wewnętrznego. To ostatecznie umocniło pozycję Hoovera. Mógł okazać się bardzo pomocny w celu zbierania tajnych informacji o przeciwnikach politycznych, mógł być też bardzo groźny dla kogoś, kto znalazł się na jego celowniku.

Po zakończeniu wojny, gdy w USA rozpoczęło się kolejne "polowanie na czarownice", Hoover już jako szef FBI mógł ponownie zabłysnąć. To właśnie Hoover dostarczał informacji, gdy senator Mc Carthy walczył z "wrogami Ameryki". W momencie, gdy zapał senatora stał się niebezpieczny, Hoover szybko rozprawił się ze swoich dotychczasowym sprzymierzeńcem, odcinając go od wszelkich źródeł informacji.

Nic bez Hoovera!

Hoover prześladował komunistów, czarnych, homoseksualistów, prowokował skandale obyczajowe i brał udział w każdym poważniejszym spisku. Nic bez Hoovera! Każdy polityk, który miał go za wroga, odpadał - często z wielkim hukiem - z gry. W ciągu 48 lat z nieliczącego się BOI stworzył FBI - organizację, z którą każdy Amerikanin musiał się liczyć i której powinien się bać.

Rolę małżonki przejął jego zastępca

Życie prywatne szefa FBI było tematem tabu. Jakiekolwiek insynuacje traktowane były jako wypowiedzenie wojny. Nikt nie odważył się głośno mówić o tym, co było tajemnicą poliszynela. Hoover - wieczny kawaler - nie pojawiał się nigdy w towarzystwie pań. Rolę małżonki przejął jego zastępca - Clyde Tolson. To właśnie Tolson - także kawaler - pojawiał się z Hooverem na bankietach, towarzyszył mu w służbowych (i mniej służbowych) wyjazdach. Dziś już wiadomo, że szefów FBI łączyło coś więcej niż praca. To fakt historyczny, którego nawet najbardziej powściągliwi autorzy biografii Hoovera nie byli w stanie przemilczeć.

Dla "wtajemniczonych" - Mary

Prawdziwe sensacje ukazują się jednak dopiero, gdy wejdziemy w sferę plotek i wypowiedzi osób, mających mniej formalne kontakty z szefem FBI. Hoover, który publicznie karcił wszelkie "niemoralne" zachowania, który niszczył przeciwników plotkami o ich orientacji seksualnej oraz faktycznych lub domniemanych romansach sam prowadził szalenie bujne i nietypowe życie seksualne.Z opowieści jego parnterów seksualnych wynika, że miał słabość do damskich ciuszków i obuwia. Nazywany przez "wtajemniczonych" Mary, Edgar był podobno strasznie podkręcony, gdy podczas seksualnych zabaw czytano mu z Biblii.

Tak jak dziś skrajnie prawicowi politycy mogą mimo swojej odmiennej orientacji seksualnej spać spokojnie, tak też Hooverowi własna odmienność nigdy nie spędzała snu z powiek. Jego wpływy były zbyt wielkie. O życiu (bardzo) intymnym Edgara zaczęto mówić dopiero po jego śmierci. Na pierwszy komentarz odważył się prezydent Nixon, który informację o śmierci Hoovera miał skomentować słowami "Hoover? That old cocksucker?!" ("Hoover? Ten stary lachociąg?!").





Klątwa EdgaraPolecamy: Marc Dugain - "Klątwa Edgara"
Wydawnictwo Sic! 2006

Książka będzie kwietniową nagrodą w naszym comiesięcznym konkursie
dla abonentów serwisu
"Przyjaciel IS".
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (6)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
kerry
26.03.2006 16:47 murichon (45) Rzeszów
wkleję tu definicję osobowości paranoicznej z wikipedii:

Osobowość paranoiczna (paranoidalna) - zaburzenie osobowości, w którym występuje chłód emocjonalny, wycofywanie się z kontaktów z innymi, wrogość, nadmierna podejrzliwość, nadmierna wrażliwość na lekceważenie i krytykę, niezdolność do wybaczania urazy.

Kryteria diagnostyczne:

1. wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie
2. tendencja przeżywania długotrwale przykrości
3. podejrzliwość, ujmowanie obojętnych działań otoczenia jako wrogich lub pogardliwych
4. sztywne poczucie własnych praw
5. podejrzenia dotyczące wierności
6. przecenianie własnego znaczenia
7. pochłonięcie wyjaśnieniami wydarzeń
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.03.2006 14:24 euleer
Podobna osobowosc zdaje sie miec J. Kaczynski. On takze jest smiertelnie przekonany ze kto nie znim to zdrajca i czlonek "ukladu". Wystarczy spojrzec na jego wypowiedzi, jak sie zachowuje. Paranoja murowana. Zreszta jego brat prezydent jest nie lepszy.
cytuj zgłoś 0 0
radek
24.03.2006 19:13 radek (51) Kraków
Dzięki! To bardzo ciekawe fragmenty!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.03.2006 18:56 Oliveira
Ostatni akapit jak ulał pasuje do pewnych tropicieli Układu & Stolika Co.
cytuj zgłoś 0 0
kerry
24.03.2006 14:15 murichon (45) Rzeszów
To ja jeszcze dodam pare szczegółow za swiezo przeczytaną przeze mnie książką Anthony'ego Summersa "Oficjalne i poufne - kulisy życia J. Edgara Hoovera" (polskie wydanie 1995). Zresztą autor "Klątwy Edgara" podaje tą książkę w bibliografii.

Hoover z powodu swojego homoseksualismu był szantażowany przez mafię. Schadzki Hoovera z Tolsonem zostały zarejestrowane w lokalach należących do mafii. Odtąd jego walka z mafią stała się pozorowana. Grube ryby odtąd mogły spać spokojnie, czasem tylko rzucając jakąś płotkę na żer FBI. Na przyklad aresztowanie w 1939 roku gangstera Louisa "Lepkego" Buchaltera zostało uprzednio uzgodnione przez Hoovera z osławionym szefa mafii Frankiem Costello. Hoover zapewnil mafii spokojne zycie. A ta odwdzieczyla mu sie, zapewniajac mu luksusowe zycie.

Hoover i Tolson nie cierpieli Eleonory Roosevelt, kobiety, która popierała rozmaite akcje i inicjatywy liberalne, stykała się z komunistami, radykałami, przyjażniła się z czarnymi, lesbijkami itp.
Uważali, ze jest zaangażowana w politykę silniej niż przystoi kobiecie.
Wyśledzili i zarejestrowali jej pozamałżeński romans, czym ją szanatażowali. Inwigilowany byl rowniez Martin Luther King. Gdy dostal on pokojowego Nobla, Hoover malo nie pekl z zazdrosci. Bo uwazal ze to on bardziej na niego zasluzyl. FBI wysledzilo przypadki niewiernosci malzenskiej MArtina Luthera. W 1968 roku zostal on zamordowany. Co prawda zamachowiec dostal 90 lat wiezienia, ale nie ulega watpliwosci, ze to FBI Hoovera doprowadzilo do atmosfery przyzwolenia na zabojstwo Luthera Kinga.

FBI inwigilowało takze tych ludzi, ktorzy nie byli komunistami i nie zlamali prawa. W FBI kartoteki mieli miedzy innymi Dashiell Hammett, Dorothy Parker, Ernest Hemingway, noblista Tomasz Mann, Erskine Caldwell, Irwin Shaw, Aldous Huxley, Arthur Miller, Tennessee Williams, Truman Capote. Kartoteki mieli nawet autor powiesci dla dzieci E.B. White oraz Picasso, ktory nigdy nie byl w USA. Jednym z donosicieli FBI byl Ronald Reagan, wowczas aktor. Informowal wowaczas o dzialaczach w jego zwiazku zawodowym. Jedna z rozrywek Hoovera bylo ogladanie w gabinecie sfilmowanych z ukrytej kamery inwigilowanych ludzi uprawiajacych seks.

Charles Krebs, czlonek grupy homoseksualistow z Los Angeles, ktorzy u schylku lat 60-tych tworzyli zwarte środowisko: "[Hoover] torpedował każdą ustawę która miała pomóc homoseksualistom. Odrzucał każdego, kto starał się o praćę, jeżeli go podejrzewano go o homoseksualizm. Gromadził dossiers na ich temat i kazał swoim ludziom ich śledzić. Nienawidził każdego kto był pedałem. A jednak sam się do nich zaliczał".

Hoover był oczkiem w głowie matki, która pokładała w nim wszelkie swoje nadzieje po śmierci ojca. Podczas dorastania, zamiast wypracować dla siebie jakiś zespol wartosci, ogranczył sie niemal calkowicie do przyjecia nieprzemyślanych regul postepowania narzuconych mu w dzieciństwie. Byl przekonany, ze tylko dzieki znacznym osiagnieciom moze zostac "dobrym". Tacy ludzie sa podatni na ciosy, sklonni do blokowania uczucia, odcinania się od emocjonalnych zwiazkow. Zaczynaja myslec o zyciu w kategorii Dobra, ktore sami uosabiają, i w kategoriach Zła, ktorych usosobieniem jest wszystko i wszyscy przeciwstawiający się ich sposobowi myślenia. Otaczają się pomocnikami, którzy utwierdzają ich, że zawsze mają rację Psychologowie ten stan nazywają paranoją. U Hoovera połączyła się z narcyzmem, co ukształtowało jego osobowość autorytarną.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.03.2006 17:46 bobek
A co na to Jarosław? i jego kot.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się