Obrodziło nam w kinie w dobre filmy tej wiosny. Więcej: nie tylko są dobre - niektóre startowały z mniejszym lub większym powodzeniem do Oskarów - ale, co ważniejsze, mimo że opowiadają o gejach, nareszcie wyrosły ponad etykietkę 'filmu gejowskiego'(...) W kwestii homoprasy niewiele się na naszym rynku zmieniło, co nad wyraz czytelnie dowodzi oczekiwań geja polskiego. Gwarancją przetrwania wciąż pozostaje d...a i mocne hasła...
Kultura na ekranie
Obrodziło nam w kinie w dobre filmy tej wiosny. Więcej: nie tylko są dobre - niektóre startowały z mniejszym lub większym powodzeniem do Oskarów - ale, co ważniejsze, mimo że opowiadają o gejach, nareszcie wyrosły ponad etykietkę 'filmu gejowskiego'. Dla każdego coś miłego: coś do płaczu (Brokeback), coś na poważnie (Czas, który pozostał), coś na faktach (Capote), a jeśli ktoś ma ochotę, to i coś lżejszego (C.R.A.Z.Y.). Komu mało, ma do wyboru sporo czytadeł (Żurawiecki, Parada równości, Hollinghurst i in.). Innymi słowy: tęczowa kultura w pełnym rozkwicie.
Takiego wysypu nie mieliśmy już dawno. I pomyśleć, że wszystko to dzieje się pod rządami Miłościwie Nam Panujących, Małych-Wielkich Klonów. Gdyby nie fakt, że to produkcje zachodnie, można by podejrzewać godny PRL-u kulturowy sabotaż jedynej słusznej opcji. Ale zawsze to jakiś przyczynek...
Kultura na ścianie
W kwestii homoprasy niewiele się na naszym rynku zmieniło, co nad wyraz czytelnie dowodzi oczekiwań geja polskiego. Gwarancją przetrwania wciąż pozostaje d...a i mocne hasła. Hybrydy w stylu 'magazynów społeczno-erotycznych' stanowią próbę szpagatu pomiędzy porno i inteligo. Tylko po co, skoro na takich łamach pojawić się może już li tylko qooltura...? Amatorzy dupy i tak nie zwrócą uwagi, a miłośnicy Sztuki nawet nie kupią. No, chyba że chodzi o czystą satysfakcję redakcji, że można robić pisma o wyższych aspiracjach. Patrząc na polskie (!) tytuły sprzed dziesięciu lat przytaknę: owszem, można...
Swego czasu pewna słynna teściowa ogłaszała w reklamie telewizyjnej, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Więc może niech już lepiej będzie jednak do dupy...
Przewodniczący Komisji: Marcin Pietras
komentarz dotyczył jednak głównie produkcji kinowych :)