Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 10.02.2006 00:00

Lipa! Czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)

Święto przyjaźni

Idą Walentynki i to jest znakomity powód, żeby poświęcić słów kilka miłości, aczkolwiek nie tylko. Zanim jednak do romantycznych uniesień przejdę, słowo o amerykanizacji polskiej kultury. Jak mniemam, w czasie tegorocznych Walentynek rządząca Siła Przewodnia będzie wiele pluła jadem tradycjonalistycznym na skomercjalizowane i "obce kulturowo" Polkom i Polakom święto...

Idą Walentynki i to jest znakomity powód, żeby poświęcić słów kilka miłości, aczkolwiek nie tylko. Zanim jednak do romantycznych uniesień przejdę, słowo o amerykanizacji polskiej kultury. Jak mniemam, w czasie tegorocznych Walentynek rządząca Siła Przewodnia będzie wiele pluła jadem tradycjonalistycznym na skomercjalizowane i "obce kulturowo" Polkom i Polakom święto. Chciałbym przeto uprzedzająco zauważyć, że tuż po drugiej wojnie światowej wiele polskich rodzin nie ubierało choinki na Boże Narodzenie pamiętając, że jest to zwyczaj... niemiecki. Może zatem w ramach poszukiwania "rdzennie polskiej" tradycji do święta Kupały wrócić? W końcu chrześcijaństwo też ze zgniłego zachodu przyszło... A co do komercji: to, jak przeżywamy święto, którekolwiek zresztą, zależy od nas. Możemy nabyć urocze serduszka, wysłać kilka kiczowatych e-karteczek i mieć z głowy. Ale - i do tego namawiam - możemy przeżyć ten dzień jako święto tych, których kochamy i którzy są dla nas ważni.

Jasne, najważniejsza jest szalona, romantyczna, dozgonna, wierna i absolutna miłość. Kochać tak, jak kochali się Romeo i Julia. Kochać tak, jak kochają się Lech i Jarosław K. Kochać, jak Sir Elton i Małżonka. Toteż święto miłości to przede wszystkim święto tych, którzy mają szczęście tak kochać. A jeśli jeszcze zadziwiającym zbiegiem okoliczności są także tak kochani, mają, zaiste, powody do świętowania. Miłość, szczególnie ta, która oparta jest na solidnych fundamentach przyjaźni, codziennej wzajemnej troski o siebie nawzajem, na radości przeżywania wspólnej codzienności, taka miłość jest absolutnie najlepszą rzeczą, która może nas spotkać w życiu. I nie jest to żadna "Lipa!", ani sentymentalny bełkocik. Mam wrażenie, że bardzo często nie mamy odwagi mówić o tych najprostszych i najważniejszych rzeczach z obawy przed popadnięciem w śmieszność. Szczególnie problem ten dotyczy mężczyzn, którzy, jak wiadomo, w ogóle nie powinni posiadać czegoś tak "niemęskiego", jak emocje. A co dopiero o nich mówić! A mówić trzeba, tym bardziej, że miłość jest ośmieszana i to z dwóch stron co najmniej. Z jednej strony kultura masowa przerabia to najważniejsze doświadczenie w życiu człowieka na niestrawną, kiczowatą papkę, w różowym kolorze i z serduszkami, podczas gdy miłość - ta prawdziwa, mozolnie budowana przez lata i podtrzymywana wtedy, gdy słabnie - w różowe rejestry wpada incydentalnie. Zresztą to "różowienie miłości" ma swoje dość ponure konsekwencje: hodujemy w głowach taki nierealny ideał, a następnie nie jesteśmy w stanie cieszyć się tym, co daje nam drugi człowiek, bo przecież może / powinien dawać więcej... Powinien być bardziej czuły, seksowny, przystojny, odpowiedzialny, niepotrzebne skreślić. Miłość, jeśli ma się stać podstawą naprawdę dobrego - dla obu stron - związku - to jest nieustanna praca nad tym, aby szukać wspólnego (a nie pojedynczego) szczęścia. Z drugiej strony miłość jest ośmieszona przez tych, którzy mając gęby pełne frazesów o miłości bliźniego zieją nienawiścią... Jestem pewny, że stacją, na której najczęściej pada słowo "miłość", jest Radio Maryja. Co by było zabawne, gdyby nie było tak ponure...

Ale warto pamiętać o czymś jeszcze, o czym mówił przed laty Michel Foucault w wywiadzie udzielonym francuskiemu pismu gejowskiemu "Gai Pied". Wywiad miał tytuł "O przyjaźni jako sposobie życia", a Foucault przekonywał w nim, że tym, co stanowi o nas i co wypełnia nasze życie, są różnorodne relacje przyjaźni z ludźmi, którzy stają się dla nas ważni. Są to relacje różne: czasem mają treść erotyczną, czasem nie, łączą ludzi różnej płci lub tej samej, ludzi w różnym wieku, różnych upodobań. Wspólnym mianownikiem jest zawsze jakaś wzajemna fascynacja, sympatia i najważniejsze - wsparcie, jakiego przyjaciele czy przyjaciółki udzielają sobie nawzajem w miarę swych możliwości. Otóż jakkolwiek istotnie miłość jest relacją najpiękniejszą i najpełniejszą, to nie należy, nie wolno lekceważyć przyjaźni, tych głębokich, wieloletnich i tych mniej angażujących, ale przecież także ważnych. Czasem chodzi o osobę, z którą od lat mamy stały kontakt i z którą dzielimy się przeżyciami na bieżąco, a czasem o osobę, która odezwie się raz na dłuższy czas, by zapewnić, że pamięta. A czasem chodzi o osobę spotykaną gdzieś przelotnie i sporadycznie, osobę, wydawałoby się, bez znaczenia, choć po dłuższym zastanowieniu może wyjść na jaw, że uśmiech owej osoby i jej ciepłe słowo może mieć nieoczekiwanie ogromne znaczenie.

Foucault namawiał, aby dbać o te różnorodne relacje i doceniać je, aby widzieć w nich - tych trwalszych i mniej trwałych - za każdym razem wydarzenie: jedyne, niepowtarzalne, ważne. Świadome przeżywanie tych relacji może chronić przed poczuciem osamotnienia, bo nagle odkryć możemy wokół siebie mnóstwo dobrych spojrzeń, słów, gestów... Dlatego namawiam: niech Walentynki będą także świętem tych wszystkich dobrych relacji, tych wszystkich ludzi, którzy starają się coś nam dać, czasem wiele, a czasem bardzo mało. Niech to będzie święto nie tylko Tego Jedynego / Tej Jedynej, ale także tych wszystkich, których obecność sprawia, że nie jesteśmy sami.


Jacek Kochanowski
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (5)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
03.03.2006 17:14 mike
Jacek, jestes genialny! Nie powiem nic wiecej tylko tyle. Dzieki za twoje komentarze!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2006 15:37 Karakal
Swieto Kupały to tez swojego rodzaju świeto miłosci ale o rodowodzie tak zwanym "poganskim" ... tak jak prawie wszystkie świeta tzw. "katolickie" ...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2006 15:29 Karkaal
W Europie Polska jest chyba jedynym krajem gdzie jest tyle roznych "DNI..." ale nie ma np. "Dnia przyjaźni"
Ludzie marzą, mówią - o miłosci choc nie potrafią sie zwyczajnie przyjaźnić ... Ale osobiscie mysle ze to co (możę w przyszłości) najbardziej powinno albo przynajmniej może spajać ludzi to coś takiego jak rzadko spotykane pojęcie "braterstwa".
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.02.2006 2:37 Bury
A może i walntynki i dzień kupały, wszak terminy nie kolidują? :) Problemem chyba jest co innego. Często popada się w skrajności, czyli albo chłodno, albo infatylnie skrajnie różowo, przelukrowanie. Brak wielu/nam/mi(też) złotego środka. Trudno natomiast nie zgodzić się z Autorem, bo wszystkie spotrzeżenia są jak najbardziej trafne. Zobaczymy jak będzie w tym roku. Wtorek już niebawem.
cytuj zgłoś 0 0
ciekawyifajny23
11.02.2006 0:25 ciekawyifajny23 (45)
jak zwykle napisane przejrzystym językiem i bardoz fajnie się cyzta. Tak 3maj Jacku
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się