Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 31.01.2006 23:00

Wywiady: Dariusz Stasik

Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)

Rozmowa "Repliki" z dziennikarzem "Newsweeka"

"Strach w samych gejach jest większy niż rzeczywiste zagrożenie" - mówi Dariusz Stasik, dziennikarz "Newsweeka", który na łamach swojego pisma niedawno przyznał, że jest gejem...

"Strach w samych gejach jest większy niż rzeczywiste zagrożenie" - mówi Dariusz Stasik, dziennikarz "Newsweeka", który na łamach swojego pisma niedawno przyznał, że jest gejem.

- Parę tygodni temu w "Newsweeku" (nr 42/2005), gdzie pracujesz, przyznałeś, że jesteś gejem. Obok felietonu było Twoje zdjęcie. Dlaczego zdecydowałeś się na publiczny coming out?
- Tak naprawdę to publiczny coming out zrobiłem dawno temu, na początku lat 90.
- Z twarzą? Z nazwiskiem?
- Z twarzą, bez nazwiska. Wtedy ruch gejowski w Polsce dopiero się zaczynał, powstała Lambda, pod kolumną Zygmunta w Warszawie odbywały się spotkania gejów i lesbijek, na które ściągała telewizja. I pewnego razu powiedziałem parę słów dla Panoramy.
- Nie bałeś się reakcji rodziny, znajomych?
- Bałem się. Wtedy tylko część rodziny wiedziała o mnie. Pochodzę z małego miasteczka, obawiałem się reakcji sąsiadów, znajomych oraz konsekwencji mojego coming outu dla rodziny.
- Ale rodzice już wiedzieli? Jak im powiedziałeś?
- Najpierw przepłakałem noc z moją najlepszą przyjaciółką z ogólniaka, potem poszedłem na rozmowę z mamą, która zareagowała płaczem. Na szczęście potem stopniowo było coraz lepiej. Mama powiedziała tacie i moim braciom. Ojciec zmienił się diametralnie. Przestał opowiadać kawały o pedałach i w ogóle zaczął używać słowa "gej". Bracia od razu powiedzieli, że to dla nich żaden problem. Bardziej bałem się reakcji ojca niż mamy. Pamiętałem wprawdzie, jak w dzieciństwie oglądaliśmy migawki z parad gejowskich na Zachodzie i mama mówiła do nas: "Nigdy nie bądźcie tacy!". Mimo to wiedziałem, że mnie zrozumie, zaakceptuje. Na najbliższe święta przyjechałem już do domu z moim facetem.
- I jak było?
- Bardzo fajnie. Wieczorem mama zapytała mnie ukradkiem: "Jak mam rozścielić łóżka?". Powiedziałem: "On będzie spał na normalnym łóżku, ja sobie rozścielę polowe". Oczywiście i tak spaliśmy w jednym, a mama, która budząc nas rano, zauważyła to, powiedziała do mnie z uśmiechem: "Wiedziałam, że bez sensu było ścielić dwa łóżka".
- A jak było przedtem?
- To, że "coś jest ze mną nie tak", zaczęło do mnie docierać w I, II klasie liceum. Wtedy o homoseksualizmie mówiło się właściwie wyłącznie, że należy go leczyć itp. Pierwsze doświadczenie seksualne, szczerze mówiąc, nieudane, miałem po II klasie. Kończąc liceum, wiedziałem już dokładnie, kim jestem. Stwierdziłem, że nie mam szans na normalne życie tu i teraz. Wyjechałem na studia do Poznania, a po 2 latach - do Londynu na 2,5 roku. Wyjeżdżałem wyautowany wewnętrznie, ale nie do końca zewnętrznie. Londyn bardzo mi pomógł, poznałem wielu gejów, zobaczyłem, że można normalnie żyć, będąc gejem, i przestałem się bać. Wróciłem już całkowicie wyautowany.
- Rodzicom powiedziałeś przed czy po Londynie?
- W trakcie. Przyjechałem w odwiedziny, w razie katastrofy miałem w odwodzie Londyn.
- Po co był Ci drugi publiczny coming out, w "Newsweeku"?
- To był po części pomysł szefostwa redakcji. Po naszym wywiadzie z premierem Marcinkiewiczem, w którym powiedział on, że "homoseksualizm to zachowanie nienaturalne", uznano, że dobrze by było, gdyby komentarz napisał gej. Wiedzieli oczywiście o mnie i przyszli z propozycją. Chwilę się zastanawiałem, czy mi to nie zaszkodzi, ale się zgodziłem.
- Z jakimi reakcjami się spotkałeś?
- Mama powiedziała: "O.K., trzeba walczyć o swoje". W klubach gejowskich, do których chodzę, ludzie podchodzili do mnie i gratulowali. Ale przyszło też parę mejli z wyzwiskami, groźbami. Ja się jednak nie boję. Myślę, że to strach w samych gejach jest większy niż rzeczywiste zagrożenie. Inna sprawa, że mieszkam w wielkim mieście. Nie chcę powiedzieć, że w Polsce nie ma z tym problemu, ale ode mnie żaden znajomy się nie odwrócił.
- Czy spotkałeś się kiedyś z ordynarną homofobią?
- Raz, w 93 czy 94 roku, dostałem po mordzie na dyskotece w Zielonej Górze. Zacząłem tańczyć z moim chłopakiem i wtedy pobili nas ochroniarze klubu. Wezwaliśmy policję, ochroniarze uciekli.
- Uważam, że "Newsweek" drukuje czasem homofobiczne teksty, Rafał A. Ziemkiewicz pisał np. "gej to homoseksualista, który seks czyni najważniejszą sprawą w życiu" albo "związek homoseksualny z natury jest parodią małżeństwa". Czy myślisz, ze Twój coming out spowoduje jakąś zmianę?
- Nie mam zielonego pojęcia. Wiem, ze niektóre teksty "Newsweeka" na temat gejów są... no, pożal się, Boże. Nie mogę przejmować się każdym homofobem, bo bym zwariował. Nie szukam kontaktu z takimi ludźmi w redakcji. Jedyną moją bronią jest to, że się nie ukrywam. Od tej bardziej liberalnej części "Newsweeka" dostałem gratulacje. Inni to przemilczeli.
- Jak oceniasz dzisiejszą sytuację gejów i lesbijek w Polsce?
- Jesteśmy teraz w ciekawym momencie. Gdy na początku lat 90. zetknąłem się po raz pierwszy z ruchem gejowskim, byłem pełen zapału. Cieszyliśmy się, że pojawiły się kluby i dyskoteki gejowskie, potem obietnica zalegalizowania związków partnerskich. To chyba nas trochę uśpiło. Teraz prawica wygrała i okazało się, że wcale nie będzie już tylko lepiej. Po nielegalnej czerwcowej paradzie w Warszawie wyraźnie było widać, że zbliża się przełom. Zakaz obudził świadomość ludzi. Nie tylko gejów. To samo zresztą widać było ostatnio w Poznaniu.
- Wiem, że jesteś w stałym związku. Czy chciałbyś go zalegalizować?
- Nie zależy mi na tym, by nazywać go małżeństwem. Chodzi po prostu o to, by jednym podpisem załatwić wszystkie sprawy, które dotyczą wspólnego życia dwojga ludzi (spadkowe, odwiedziny w szpitalu itd.). Myślę, że w ciągu 10 lat to się stanie. Ale nikt tego nie zrobi za nas, a organizacje LGBT, które powinny wywierać nieustający nacisk na polityków, nie robią tego, co było widać np. w przypadku projektu ustawy o związkach partnerskich.
- Jak się czułeś, gdy oglądałeś relacje z Marszu Równości w Poznaniu?
- Byłem cholernie dumny, że w Poznaniu znalazło się kilkaset osób gotowych
demonstrować mimo zakazu. To świadczyło o tym, że nie damy sobą pomiatać.
- Będziesz chodził na Parady, nawet nielegalne?
- Tak. Najwyżej spędzę noc w areszcie.

Rozmawiał: Mariusz Kurc
Wywiad ukazał się w pierwszym numerze wydawanego przez KPH magazynu "Replika". Pismo dostępne jest za darmo w klubach gej&les na terenie całej polski.

Redakcja portalu innastrona.pl dziękuje za udostępnienie materiału.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (8)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
19.06.2008 10:55 Majka
Cieszę się, że są osoby na tyle odważne by być szczerym. Jestem tzn heteryczką, ale skoro ja się nie muszę z tym kryć to dlaczego homo ma się ukrywać. Seksualność nie jest najważniejszą częścią naszego życia, więc nie oceniajmy po niej ludzi.
buźka
cytuj zgłoś 0 0
rtoip18
07.02.2006 22:38 Retep (41)
Podoba mi sie pomysł komentowania wypowiedzi polityków coming-outem. W każdej redakcji jest paru gejów, wiec gdyby to im zlecac wywiady,to moze rozmowcy miliby pewne opory mówić im prosto w oczy, ze są zboczeńcami, itp.
A tak wogole, to Zielona Góra nie jest aż takim małym miasteczkiem. Stolica Isladnii jest mniejsza.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.02.2006 0:50 Myway
Ja i tak mam zamiar wyprowadzić sie z Polski, ale niech Pan walczy na łamach gazety o ludzi, ktorzy tu pozostaną. PIS sprawia że Plska cofa sie cywilizacyjnie o kilkanaście lat wstecz, proszę do tego nie dopuścić! Byly Polak
cytuj zgłoś 0 0
boge
01.02.2006 21:43 boge (46) Żyrardów
Do wmp: To kwestia czasu. Dwa kroki w przod, krok w tyl. Mozna doskonale uswiadamiac sobie "intelektualnie", ze nie ma sie czego bac - ale zanim pewnosc siebie i odwaga wejdzie w krew, trzeba czasu i kilku coming outow "emocjonalnych". Jako pierwszej ujawnilem sie kolezance z klasy z liceum - dajac jej karteczke z przykazaniem, zeby otwarla w domu, bo balem sie powiedziec :) A na studiach doszlo do tego, ze raz ujawnilem sie prawie nawpol publicznie, przed gronem ok. 30-osobowym (co prawda na warsztatach na temat, nomen omen, tolerancji :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.02.2006 21:04 Mik
Znów zażartuję z sytuacji w Polsce, a co mi tam :),
w końcu tutaj mieszkam i to w nienajwiększym i nienajmądrzejszym mieście, prawie codzień spotykam się z jednoznacznymi epitetami kierowanymi pod moim adresem od GŁUPICH ludzi a jestem z Lublina ... no i chciałem "pozdrowić" wszystkich homofobów z Lublina jak już się wypowiadam w mediach - módlcie się o odrobinę rozumu!

Dariusz ma więcej szczęścia, ale jak i jemu już obrzydnie Polska można się zawsze przewietrzyć, choćby w USA,
a czemu akurat tam?
Bo jego fotografia wygląda tak jak do loterii wizowej Green Card /twarz na wprost obiektywu, bez nakrycia głowi i okularów, tło obojętne/ kto robił sobie taka fotografię ten rozpozna ja łatwo :)

Jeszcze raz proszę o modlitwę homofobów z Lublina w intencji odrobiny oleju w ich głowach.
(... nie korzystam z zapisu fonetycznego ...)
Koniec, amen, kropka.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.02.2006 17:17 wmp
Moim marzeniem jest coming out - prawdziwy i bez zbędnych emocji. Pracowałem nad szczegółami ujawnienia, nie wyszło. Dziś mam pewność, że nie może się udać. Zaczynam się bać, panicznie obawiać konsekwencji. Chcę wierzyć, że "Strach w samych gejach jest większy niż rzeczywiste zagrożenie". Wywiad z Dariuszem Stasikiem wzbudził u mnie radość i łzy - dziękuję.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.02.2006 17:05 m
Co to jest dzinikarz?:)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.02.2006 16:44 Oliveira
Bardzo przyjemny wywiad. Pozdrowienia, Dariuszu - trzymam kciuki, aby bardziej pissowa część Newsweeka nie "ściągnęła Cię na ziemię".
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się