Artykuł
"Ten (nie)zwykły rok - czyli podsumowanie roku 2005" pomija w moim przekonaniu wiele wydarzeń mających duże znaczenie dla środowisk gejowsko-lesbijskich w Polsce, innym natomiast nadaje nazbyt dużą lub nazbyt małą rangę.
Oto więc uzupełnienie:
1. Dość brutalnie zakończony przez policję Marsz Równości w Poznaniu w dniu 18 listopada 2005 r. zaowocował całą serią marszów, które odbyły się tydzień później (27 listopada 2005 r.) w wielu miastach Polski pod hasłem "Reanimacja demokracji - Marsz Równości idzie dalej".
2. Zakaz Parady Równości w W-wie został zaskarżony do Trybunału w Strasburgu.
3. Poznański sąd wydał wyrok uznający zakaz Marszu Równości za nielegalny. Spowodowało to m.in. umorzenie spraw toczących się wobec kilkudziesięciu uczestników w/w marszu a być może będzie stanowiło precedens, dzięki któremu władze nie będą zakazywały podobnych marszów w przyszłości.
4. Bardzo głośna była w 2005 r. tzw. sprawa Rocco Buttiglione, kandydata na komisarza Komisji Europejskiej, który podczas przesłuchań w Parlamencie Europejskim stwierdził m.in., że homoseksualizm jest grzechem. Efektem był kryzys w UE, niepowołanie nowego składu Komisji Europejskiej w przewidzianym terminie i ostatecznie, zmuszenie szefa Komisji do zrezygnowania z kontrowersyjnego kandydata. Sprawa Buttiglione odbiła się szerokim echem w Polsce, poświęcono jej mnóstwo publikacji prasowych, programów TV i radiowych.
5. W 2005 r. zalegalizowano małżeństwa homoseksualne w Hiszpanii oraz Kanadzie, w grudniu związki partnerskie stały się legalne w Wielkiej Brytanii.
6. Pominięta też została sprawa toczącego się procesu przeciwko poznańskim radnym PiS, którzy przyrównali homoseksualizm do zoofilii i nekrofilii. Bulwersujący wyrok sądu został podważony przez wyższą instancję. Zakończenie sprawy może mieć kolosalne znaczenie dla orzekania w podobnych procesach w przyszłości.
Pozwalam sobie również odnieść się do kilku wątków poruszonych w artykule Krzysztofa Tomasika.
1. Wspomina on o śmierci papieża Jana Pawła II jako wydarzeniu ważnym dla wielu gejów i lesbijek. Moim zdaniem, celem podsumowania roku na "Innej Stronie" nie jest odnotowywanie ważnych wydarzeń dla wielu gejów i lesbijek (np. finał afery starachowickiej albo śmierć Jana Nowaka-Jeziorańskiego też z pewnością były ważne), ale ważnych wydarzeń w kontekście sytuacji środowisk gejowsko-lesbijskich. Być może śmierć papieża miała wpływ na sytuację tych środowisk, tego jednak Autor już nie precyzuje.
2. Sporo miejsca poświęca za to przekonywaniu Czytelników, że Platforma Obywatelska nie stanowi prawdziwej alternatywy dla PiS, co w TYM miejscu (a więc w podsumowaniu roku) jest nie na miejscu.
3. Autor najpierw wymienia nowe płyty Madonny czy Beaty Kozidrak a później W NAWIĄZANIU do tych wydarzeń ("A skoro już przy kulturze jesteśmy, nie sposób nie wspomnieć o (...)") opisuje zjawiska eksplozji literatury gej/les na polskim rynku wydawniczym 2005. Moim zdaniem, pojawienie się na taką skalę literatury gej/les jest znacznie ważniejsze od nowych płyt piosenkarek lubianych przez gejów.
4. Zastanawia też czarnowidztwo w prognozach na 2006 r. "Nic nie wskazuje także, że sytuacja z organizacją Parad i Marszów Równości pójdzie w nadchodzącym roku łatwiej niż w poprzednim." Należałoby jednak zauważyć, że Marsze Równości z 27 listopada 2005 r. odbyły się za zgodą władz.
5. Tekst zaczyna się od wymienienia rocznic śmierci pisarzy i pisarek (gej/les), co, choć niezrozumiale, byłoby nawet zabawne, gdyby autor nie zaniedbał wymienionych przeze mnie wyżej kwestii.
6. Autor nie podkreśla również ostatecznego wejścia tematu homoseksualizmu i homofobii do debaty publicznej. Kwestiom tym poświęcono w 2005 r. niespotykaną wcześniej ilość artykułów prasowych, programów TV i radiowych, wywiadów z czołowymi politykami itp. itd.
Mariusz Kurc
To była by logiczna konkluzja w państwie prawa.