Celem SDPL jest przeciwstawienie się tym prawicowym ekstremistom(...) konsekwentne wspieranie przez SDPL środowiska mniejszości seksualnych jest doceniane(...) Każdy ma prawo do własnych poglądów do ich głoszenia i propagowania. Prezydentom miast, radnym, posłom, senatorom wara od tego...
Łukasz Pałucki: Rozmawiamy w dość ciekawym momencie zwrotnym w kampanii wyborczej. panie Bartoszu, czy Marek Borowski i Socjaldemokracja Polska odniesiecie sukces w tych wyborach?
Bartosz Dominiak: Tak, wierzę w to i dlatego kandyduję z list SDPL oraz popieram Marka Borowskiego jako kandydata na prezydenta. Pod pojęciem sukcesu rozumiem wejście Socjaldemokracji do Sejmu i stworzenie silnej, konstruktywnej, przewidywalnej i odpowiedzialnej opozycji wobec przyszłej koalicji rządzącej. A wiele wskazuje, że będą to rządy oparte o hasła nienawiści, nietolerancji i działania wedle hasła "kto nie z nami, ten przeciw nam." Celem SDPL jest przeciwstawienie się tym prawicowym ekstremistom.
ŁP: Ale sondaże nie sprzyjają SDPL?
BD: Sondaże to tylko gra, zabawa przedwyborcza. Wiele zależy od metodologii ich przeprowadzania. SDPL zamawia również własne sondaże, ale przeprowadzane w poszczególnych okręgach wyborczych, z podaniem przy nazwach ugrupowań nazwisk liderów list okręgowych. I w takich badaniach wypadamy znacznie lepiej niż to ma się w przypadku badań ogólnokrajowych. Po prostu mamy silnych liderów w terenie. Przykładowo: w Lublinie - ok. 13,5 proc., w Poznaniu - 12, w Warszawie - 10, w konserwatywnym Krakowie - 5,7, tak samo w Katowicach. Dlatego do sondaży podawanych w mediach podchodzimy ze spokojem i dystansem.
Przy okazji, chcę podkreślić, że cieszą nas też sondaże przeprowadzane przez niektóre portale internetowe, w tym również na innestrona.pl, gdzie sierpniowe wyniki dawały nam poparcie prawie 40 proc. czytelników, a Markowi Borowskiemu, jeszcze przed wycofaniem się Włodzimierza Cimoszewicza, 10 proc. To cieszy i oznacza, że konsekwentne wspieranie przez SDPL środowiska mniejszości seksualnych jest doceniane.
ŁP: W ubiegłym i w tym roku mieliśmy do czynienia ze wzrostem niespotykanej nietolerancji wobec środowisk LGBT.
BD: Myślę, że agresja wobec mniejszości seksualnych wpisuje się w nurt brutalizowania polskiej sceny publicznej (nie tylko politycznej) przez zacietrzewioną prawicę, nie mającą specjalnie pomysłów na rządzenie Polską, prócz odwoływania się do historii oraz wyznawanych przez siebie wartości. Obrzucanie kamieniami pokojowych demonstracji w Krakowie, łamanie prawa przez urzędników samorządowych w celu wydania zakazu przemarszu Parady Równości, napady na gejów i lesbijki są niedopuszczalne. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt za te akty agresji nie poniósł odpowiedzialności karnej. Bo to oznacza słabość państwa w jednej z najważniejszej ról - w obronie słabszych przed silniejszymi, w obronie mniejszości przed większością.
Uważam, że ważne jest przeciwstawienie się tym, którzy chcą mieć monopol na Polskę. Jednak przeciwstawić się nawałnicy prawicowych oszołomów nie dadzą rady w pojedynkę poszczególne poszkodowane środowiska. Dziś jest potrzebna, nawet nieformalna, koalicja obywatelska wszystkich tych, których prawa człowieka i wolności obywatelskie są brutalnie naruszane, albo mogą zostać naruszone lada dzien. Mniejszości seksualne, mniejszości narodowe, mniejszości religijne, wykluczeni społecznie - wszyscy muszą razem powiedzieć: dość wykluczaniu ludzi z polskiego społeczeństwa! Każdy ma prawo do swojego życia, do własnych poglądów, do ich głoszenia i propagowania w miejscach publicznych. I prezydentom miast, radnym, posłom, senatorom wara od tego.
ŁP: Ostatnio wystąpił pan w trybie wyborczym przeciwko Wojciechowi Wierzejskiemu, eurodeputowanemu i kandydatowi na posła z LPR? I przegrał pan...
BD: Przegrałem i byłem świadomy tej przegranej od początku. Ale dzięki postawieniu tej sprawy przed sądem udało się pokaza
ć szerszej publiczności jad nienawiści lejący się z ust działaczy LPR. Mam nadzieję, że dla wielu wyborców było to ostrzeżenie przed tym, co może wystąpić po wyborach: przed festiwalem agresji wypowiadanej pod sztandarami miłości bliźniego.
Dla mnie, człowieka wychowanego w dużej mierze już po 1989 r., niewyobrażalne jest, że były wicemarszałek województwa oraz poseł do Parlamentu Europejskiego, ktoś funkcjonujący w życiu publicznym cywilizowanego kraju, potrafi bez zmrużenia oka obrazić miliony osób. Kandyduję w tych wyborach m.in. dlatego, aby przeciwstawić się takim ludziom jak europoseł z LPR, bo dla nich nie powinno być - z woli wyborców - miejsca w życiu publicznym naszego kraju. W swojej kampanii powtarzam: prawa człowieka nie są tylko dla wybranych, a poglądy lewicowe są również legalne.
Kończąc wątek Wojciecha W., informuję, że nie wystąpię przeciwko niemu z pozwem cywilnym. Mija się to a celem, gdyż wyrok zapadłby za kilka lat, a wówczas - głęboko w to wierzę - nikt o tym panu jako polityku nie będzie już pamiętał.
ŁP: Co pan i pańskie ugrupowanie chcecie zaproponować naszym czytelnikom?
BD: Marek Borowski i Socjaldemokracja Polska gwarantują jedno: nie zostawimy słabszych i pokrzywdzonych samym sobie, będziemy przeciwdziałać wszystkim formom dyskryminacji. W Polsce każdy musi czuć się jak we własnym domu. Nie ma tutaj miejsca na lepszych i gorszych, na normalnych i nienormalnych, na swoich i cudzych.
Chociaż opowiadamy się za wprowadzeniem do polskiego prawa instytucji związków partnerskich, to nie obiecujemy, że stanie się to w najbliższej kadencji parlamentu. Nie oszukujmy się, w kontekście praw homoseksualistów najbliższe cztery lata będą musiały w pierwszej kolejności być poświęcone obronie tego, co jest obecnie. Ja mam nadzieję, że w przyszłym roku odbędą się: Marsz Tolerancji w Krakowie, Parada Równości w Warszawie, jak również inne imprezy, podczas których wasze środowisko będzie mogło publicznie demonstrować swoją orientację seksualną bez obaw, że polecą kamienie. I o to będziemy walczyć.
Oczywiście do czytelników portalu innastrona.pl jest adresowany cały program Socjaldemokracji Polskiej i Marka Borowskiego. W skrócie ujmując opiera się on na pięciu filarach: uczciwym państwie, polityce gospodarczej tworzącej nowe miejsca pracy, nowoczesnej edukacji, sprawiedliwym państwie oraz silnej Polsce w silnej Europie.
Rozmowę prowadził: Łukasz Pałucki
Bartosz Dominiak - wiceprzewodniczący Socjaldemokracji Polskiej i przewodniczący SDPL w województwie mazowieckim. Z jego inicjatywy powstała w SDPL Platforma Programowa "Prawa Człowieka i Podstawowe Wolności", w ramach której funkcjonuje Zespół ds. LGBT. Występował w obronie Marszu Tolerancji i Parady Równości. Startuje do Sejmu z list SDPL w Warszawie.