Sprawa gejowsko - lesbijka stała się, jak się okazuje, ważnym punktem odniesienia w tegorocznej wyborczej gorączce. Czy to dobrze, czy źle, okaże się po wyborach, a tymczasem ciekawie jest poobserwować rozmaite wypowiedzi politycznych tuzów. Taki na przykład Wierzejski wypowiedział się był w wywiadzie dla portalu "Polskie jutro": "mówimy wprost: wojna dewiantom, pokój rodzinie!"...
Sprawa gejowsko - lesbijka stała się, jak się okazuje, ważnym punktem odniesienia w tegorocznej wyborczej gorączce. Czy to dobrze, czy źle, okaże się po wyborach, a tymczasem ciekawie jest poobserwować rozmaite wypowiedzi politycznych tuzów.
Taki na przykład Wierzejski niejaki, poseł LPR-u do europarlamentu, wypowiedział się był w wywiadzie dla portalu "Polskie jutro": "Jako środowisko polityczne wywołaliśmy wojnę przeciwko zboczeńcom, ale naszym celem jest wojna o rodzinę. (...) jako formacja narodowa już wcześniej ostrzegamy przed możliwościami legalizacji patologii przez określone środowiska liberalne. (...) Nie uchylamy się od obowiązków, mówimy wprost: wojna dewiantom, pokój rodzinie! (...) Chcemy promować postawy prorodzinne, a przy okazji w ten sposób zwalczać to, co sprzeczne z normą." Wierzejski strasznie się podnieca tymi wszystkimi słówkami typu "zboczeńcy" czy "patologia", widać, jak strasznie rajcuje go ta "wojna" na którą się szykuje i to jest klasyczny przykład reprezentantów tzw. myśli "katolicko - narodowej", którą wolę nazwać fudamentalistyczno - nacjonalistyczną, którzy nie mając wiele sensownego do powiedzenia, plotą o wojnie z pedałami. Ach, ale w sumie czuję się ważny, skoro Wierzejski z walki ze mną czyni swój zasadniczy priorytet programu politycznego. Niech sobie, biedny powalczy, tradycyjny model rodziny i tak szlag trafił (o czym pisze prof. Slany w swojej ksiązce o alternatywnych modelach życia rodzinnego) i to wcale nie przez ofensywę pedalską, ale po prostu dlatego, że heterycy mają dość nudy monogamii, dziecioróbstwa i takich tam, i generalnie dają sobie na luz. Są zresztą opinie socjologów, że to przez gejów: na zachodzie to od gejów heterycy przejęli modę na te wszystkie "miejsca uciech": sex - kluby czy inne party seksu grupowego. Zatem niech sobie poszczeka Wierzejski, jest demokracja i wolność słowa w końcu, nie ma co się tym denerwować, w końcu to urocze poobserwowac takiego mamuta kulturowego, w antropologii to się nazywa "przeżytkami".
Ale są i dobre wydarzenia. Kandydat na urząd prezydencki, Lepper Andrzej, wyraził się był pozytywnie o ustawie o rejestracji naszych związków. Proszę uprzejmie: tyle się nad nim naznęcano, tyle się o nim złych rzeczy naopowiadało, a tu proszę! Może nasi gejowscy kandydaci do parlamentu powinni jednak pomysleć o starcie z list Samoobrony? I szanse większe, i towarzystwo bardziej swojskie, popić, pośpiewać można, a młodzieżówkę ich widzieliście? Cymes, jak mawiał mój dziadek!
A konkluzja następująca: czasy czarne idą nie tylko dla lesbijek i gejów, ale dla kraju: oczywiście żadnej sensownej koalicji po wyborach zrobić się nie będzie dało, wszystko szlag trafi, a piss-ki i elpeer-etki będą walczyćo moralnośc narodu, zatem będzie i straszno, i śmieszno... A słyszymy, że poseł Ziobro jest gejem, przepraszam, homoseksualistą, tak donosi niejaki pan Tymochowicz, co doprowadzi mnie chyba do załamania nerwowego, jaką, pytam, robi on nam opinię? Tragedia!
Życzę wszystkim wesołych wakacji!
Jacek Kochanowski
Kaczorki wygrały wybory!:D Nareszcie zrobia w Polsce porządek:P mój głos miał znaczenie
...............................................................................................
Rozumiem, że Jacek traktuje Leppera z pewną dozą ironii? W środowisku NIESTETY coraz częściej słychać głosy osób gotowych poprzeć Leppera. Ludzie! Nie dajmy się zwariować!
Ten facet mówi każdemu to, co ten ktoś chce usłyszeć. Nawet nie ośmieszajcie się wychwalaniem kogoś takiego.
http://dumnyzeswejorientacjigej.blox.pl