Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 04.08.2005 00:00

"Schizofrenia" Cimoszewicza

Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (14)

Jako prezydent podpiszę - jako marszałek odrzucam

Marszałek Włodzimierz Cimoszewicz usunął ustawę o rejestrowanym partnerstwie jednopłciowym z obrad sejmu obecnej kadencji(...) Niektórzy uznają z respektem, że poczynania Cimoszewicza są rezultatem zimnego pragmatyzmu. Jakże ów "mąż stanu" osadzony w realiach! Inni zastanawiają się, czy to obłuda i zakłamanie, czy może schizofreniczne rozdwojenie jaźni?

Tygodnik "Fakty i Mity" opublikował dokument - legislacyjny wyrok śmierci, na mocy którego marszałek Włodzimierz Cimoszewicz usunął ustawę o rejestrowanym partnerstwie jednopłciowym z obrad sejmu obecnej kadencji (patrz obok). Wstęp do tej ustawy - przekształcony pod naciskiem konserwatystów, także spośród tych zwanych lewicowymi - zawierał sformułowania o zabarwieniu homofobicznym. Najpewniej jednak jej prawomocne istnienie przyczyniłoby się do zmniejszenia plagi homofobii, "oswojenia" polskiego społeczeństwa z partnerstwem homoseksualnym.

Oczywiście, od razu w naszym kraju nie wprowadzi się pełnego równouprawnienia LGBT. Od czegoś trzeba zacząć! I była na to szansa w parlamencie obecnej kadencji... Ale Włodzimierz Cimoszewicz ją utrącił. Teraz deklaruje on, że jako prezydent, podpisałby ustawę o homoseksualnym partnerstwie. Nie będzie miał jednak czego podpisywać, kiedy większość ław parlamentarnych zajmie prawica klerykalna.

Niektórzy uznają z respektem, że poczynania Cimoszewicza są rezultatem zimnego pragmatyzmu. Jakże ów "mąż stanu" osadzony w realiach! Inni zastanawiają się, czy to obłuda i zakłamanie, czy może schizofreniczne rozdwojenie jaźni? Z szacunku i troski o osoby wykazujące się odmienną konstrukcją psychiczną, a także o Państwo Polskie, można by zapytać - na prezydenta czy do psychiatry?

Wielu twierdzi, że jeszcze nie nastał czas na wprowadzanie takich rozwiązań prawno-społecznych, jak "nasza" homo-ustawa. Często pada argument, że społeczeństwo do tego nie dojrzało. Przyjmując ów tok rozumowania, nigdy nic nie zmienimy. Jest on tym bardziej błędny, gdyż - jak donoszą najnowsze badania opinii publicznej - blisko połowa Polaków byłaby skłonna zaakceptować prawnie usankcjonowane partnerstwo jednopłciowe.

Rzeczywiście, a nie tylko deklaratywnie, lewicowe rządy krajów zachodnich, które zapoczątkowały równouprawnienie mniejszości seksualnych - nie oglądały się zanadto na panujące "czasy", lecz konsekwentnie realizowały ideały równości. W wielu z tych krajów seks jednopłciowy depenalizowano dziesiątki lat później, aniżeli w Polsce. U nas miało to miejsce już w roku 1932, głównie dzięki wolnościowym dążeniom sił lewicowych, w tym marszałka Józefa Piłsudskiego - socjalisty - i jego otoczenia. Posunięcie to było wówczas niezwykle postępowe, ale decydenci nie kierowali się w tej kwestii pragmatyzmem czy raczej - koniunkturalizmem, lecz ideowością. Czy polska lewica parlamentarna pamięta jeszcze o jej istnieniu?

Polska w płaszczyźnie równouprawnienia mniejszości seksualnych zatrzymała się na przełomowej depenalizacji stosunków homoseksualnych w międzywojniu... I dalej się nie posunie, jeżeli będziemy wybierać na stanowiska rządzące pseudolewicę, kłamców postępujących wbrew obietnicom składanym wyborcom.

Należy dodać, że także Marek Borowski, kiedy był marszałkiem Sejmu RP, blokował drogę legislacyjną ustawy o homoseksualnym partnerstwie autorstwa prof. Marii Szyszkowskiej, jak również ustawy prof. Joanny Senyszyn o świadomym rodzicielstwie (skupiającej się głównie na liberalizacji przepisów antyaborcyjnych i wprowadzeniu edukacji seksualnej). Autorki tych ustaw wielokrotnie - jeszcze, zanim Borowski ogłosił swoją kandydaturę na urząd prezydencki - narzekały na to, że spowalniał ich prace. Sam tłumaczył to koniecznością kierowania się prognozami opinii społeczeństwa.

Ach, ten marksistowski pragmatyzm! I to chyba niezbyt przemyślany, bo społeczeństwo, w swej większości, oczekuje autentycznie lewicowych rozwiązań... A może to efekt - niesakramentalnego, kiepsko maskowanego i perwersyjnego - romansu większości liderów lewicy parlamentarnej z autohomofobicznymi hierarchami Kościoła Rzymsko-Katolickiego? Jako dowód jego istnienia można postawić chociażby znane, niedwuznaczne fotografie, na których przywódcy formacji rządzącej oddawali się namiętnym pocałunkom wraz z purpuratami... Działo się to m.in. przy tak - wydawać by się mogło - niewinnej i bogobojnej sposobności, jak spotkania opłatkowe.

Nastąpiły także znacznie dosadniejsze zbliżenia, których to - gwoli przyzwoitości - nie będę tutaj ze szczegółami opisywać. Pozwolę sobie zapodać tylko przykład pikantnych schadzek Komisji Konkordatowej, na których ów wielce lewicowy Cimoszewicz przypieczętował, a zarazem rozszerzył przywileje finansowe Kościoła. Bez wątpienia, wystąpiła w tym przypadku szczególnie rozpasana forma sponsoringu. Pamiętne pozostały również sadomasochistyczne układy zawiązane wokół walki o zapis nt. chrześcijańskich wartości w konstytucji UE.

To jedne z setek orgiastycznych aktów miłości pseudolewicowców do książąt Kościoła. Aż dziw bierze, że nikt z nich nie zechciał zalegalizować swoich związków... Chociaż trzeba przyznać, że w podziemiu - po omacku i grupowo - panuje zwykle zwielokrotnione poczucie bezpieczeństwa.

Nie kwestionuję tego, że chłopcy w sukienkach wyglądają uroczo. Są jednak sytuacje, w których należy powstrzymać chuć! Formacja rządząca zdradziła lewicowość z Kościołem (również ze światem biznesu, ale to już odrębna historia - ach, ten promiskuityzm...). Głównodowodzący formacji lewicowych oddali się purpuratom. Koniunkturaliści zdradzili tym samym ideowców. Światopoglądowi lubieżnicy - idealistycznych pięknoduchów...

Oto prawdziwe, obecnie operowane, oblicze SLD - Sojuszu Lewicy z Duchowieństwem. Socjaldemokracja Polska również nie jest święta. Jej założyciel, Marek Borowski, współodpowiadał bowiem za odejście ścisłego kierownictwa SLD od lewicowości. Zakładając nową partię chciał wytworzyć pozór politycznego dziewictwa, licząc prawdopodobnie na pewne poparcie jakiejś znaczącej siły politycznej w wyborach prezydenckich.

Tak się składa, że na polskiej tzw. lewicy parlamentarnej, zasadniczy trzon ideowy budują kobiety... Joanna Senyszyn, Izabela Jaruga-Nowacka, Maria Szyszkowska, by poprzestać na tych trzech przykładach.

Pierwsza szczególnie się nie pogniewała. Słynie wszak z wyrozumiałości i łagodnego usposobienia. Wybaczyła zdradę swoim kompanom i kiedy przed wyborami otrzeźwieli - przymykając rozporki "pragmatyki" - znów tworzy z nimi radosny związek, a nawet jest hołubiona. Jaruga-Nowacka, założyła Unię Lewicy III RP na fali bardzo ostrej krytyki SLD. Ogłosiła wówczas zdecydowanie, że partia ta zawiodła ruch lewicowy. Ale wystarczyło ją połechtać miejscami na listach wyborczych Sojuszu i już okazuje się, że Cimoszewicz to wybitny mąż stanu, a SLD nie jest wcale takie złe...

Maria Szyszkowska od lat mówi o wartości honoru. Zdrady nie przebaczyła. Postanowiła podjąć trud tworzenia nowej jakości na lewicy - alternatywy dla tej jej części, która nie zdała sprawdzianu władzy. Zacieśniła więzi z pozaparlamentarnymi partiami lewicowymi. Legislacyjne płody senator Szyszkowskiej, w tym ustawa o rejestrowanym partnerstwie jednopłciowym, zostały bezlitośnie usunięte przez marszałka Cimoszewicza i innych "lewicowców". Współdziałanie z nimi byłoby zupełnie sprzeczne z cnotą - w jak najbardziej antycznym rozumieniu tego pojęcia.

*

Pogląd, że Cimoszewicz jest "mniejszym złem", niż Kaczyński jest oczywisty z perspektywy osób pragnących w Polsce wolności i równości. Ale nie można zapomnieć, że jest złem. Jeżeli poparcie dla jego kandydatury znacznie nie spadnie, to - moim zdaniem - w I turze głos LGBT należy się prof. Marii Szyszkowskiej, która zawsze czynnie i głośno broniła mniejszości seksualnych. I to już w czasach PRL, kiedy nikomu nie śniło się o równouprawnieniu homoseksualistów.

Wielu czołowych aktywistów gejowskich przytuliło się obecnie do obu marszałków - Cimoszewicza i Borowskiego, jako kandydatów na urząd prezydencki. Czyżby aż tak podniecały ich marszałkowskie laski? A może lubią dosiadać tzw. mocne konie? Tak to już bywa, że żądza (także władzy) bierze często górę ponad ideami, a do stanowisk rządzących lgną koniunkturaliści...

Adam Kowalski

Dziękujemy redakcji "Faktów i mitów" za udostępnienie nam powyższego dokumentu!
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (14)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
voca
22.08.2005 0:56 bogusia (44) Wrocław
podpisuje sie pod tym obiema rekami, laicyzacja panstwa bardzo sie nam przyda! tylko kto ja zapewni?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.08.2005 18:08 Mmmm
Hmmm, mimo wszystko jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, zanim poparcie Szyszkowskiej zbliży się do Cimoszewiczowego...
http://dumnyzeswejorientacjigej.blox.pl
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.08.2005 7:57 Ja
Ależ oczywiście, że mam... Po zmroku budzi się we mnie wampir seksu :D. Żarcik.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.08.2005 23:11 Niezalogowany
Cimoszewicz ma jakieś tam rozdwojenie. A ciekawe czy paulusjan nie ma osobowości mnogiej albo schizofrenii??? Może raz jest dobry a innym razem jest złym człowiekiem???
cytuj zgłoś 0 0
radek
08.08.2005 17:21 radek (51) Kraków
zobacz tu: http://www.szyszkowska.pl/
tam są wszystkie informacje
cytuj zgłoś 0 0
semper24
07.08.2005 22:20 semper24 (45) książęce
a propos...nie dotyczy to artykułu, ale czy wiecie, gdzie mozna pisemnie wyrazić poparcie dla prof. w wyborach? mogę oddać swój głos, znajomych niestety już nie...
cytuj zgłoś 0 0
zboralski
07.08.2005 19:16 Waldek (66) Manchester

No cóż, Jego Wielmożność Kandydat na Prezydenta Włodzimierz Cimoszewicz, podobnie jak Jego Eminencja Aleksander Kwaśniewski, wie, KTO na prawdę rządzi Poską i w Polsce, wie też gdzie jego miesce w szeregu za purpuratami i szkarłatowcami, więc ludzie, nie oczekujcie od JW Kandydata Cimoszewicza, że zaryzykuje cios w plecy kropidłem albo akolitą!!! Aż taki samobójca z Niego nie jest - jest jeszcze młodym Mężczyzną, na pewno chciałby pożyć jak najdłużej!

cytuj zgłoś 0 0
sunson
06.08.2005 16:05 kożedo (41) Gdańsk

widzę że nie tylko mnie ten styl mierzi...:)

zdanie: "Czyżby aż tak podniecały ich marszałkowskie laski? A może lubią dosiadać tzw. mocne konie?" .. no comment... nie wiem czy to poziom "faktu" czy już "nie"...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.08.2005 17:48 JLCT
To nie rozdwojenie tylko rozszczepienie: dokładnie rozszczepienie sfery emocjonalnej, ekspresji emocji, myślenia logicznego... a właściwie wszystkiego co się da :P:P:P...
cytuj zgłoś 0 0
jlct
05.08.2005 14:20 JLCT (47) Barcelona
po pierwsze shcizofrenia to nie rodwojenie jaźni. Po drugie uważam, że Cimoszewicz jest wyrachowanym h***m, 100% konformistą, który z lewicowością ma niewiele wspólnego. Oczywiście, że będę na niego głosował jeżeli w II turze rywalem będzie kaczka - ale tylko jako na mniejsze zło.

A co do polityki to uważam, że nam jest potrzebna bardziej od ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, ustawa o laicyzacji państwa. Uważam też, że konkordat powinien zostać jak najszybciej zerwany, a także, że rząd polski nie powinien mieć wspólnych konferencji z episkopatem (jakoś nie ma konferencji z innymi kościołami) - po tych zmianach myślę, że wprowadzenie naszej ustawy byłoby znacznie łatwiejsze (a może wtedy można byłoby wprowadzić też możliwość małżeństw i adopcji)!
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się