Na 11 czerwca nie da rady zarejestrować żadnego zgromadzenia. Sposób na delegalizację zapewne się znajdzie. Urzędnicy podłożą fikcyjne zawiadomienie z datą wcześniejszą, lub wynajdą inne przepisy uniemożliwiające demonstrację. Ogromną zaletą jest rozgłos, jaki po raz kolejny nabiera idea walki o równość, oraz poparcie różnych środowisk. Parada nie będzie li tylko wyrazem gejowskiej dumy (w naszym wypadku raczej walki z upokarzaniem)...
"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz."
- Ghandi
Organizatorzy Parady stają na rzęsach tak samo jak Kaczyński, aby osiągnąć swój cel. Wyścig pomysłów zapewne trwa. Prezydent zapowiada, że nie dopuści, organizatorzy, że znaleźli sposób. Wyniku nie będziemy pewni do ostatniego momentu, także ze względu na dobro sprawy. Musimy pamiętać, że panujący w ratuszu kaczyzm to armia wpływowych urzędników i walka o przedwyborczy elektorat. Jak wiadomo prezydent traktuje wszystkich działających nie po jego myśli jak zdrajców. Podobno na 11 czerwca nie da rady zarejestrować żadnego zgromadzenia. Sposób na delegalizację zapewne się znajdzie. Urzędnicy podłożą fikcyjne zawiadomienie z datą wcześniejszą, lub wynajdą inne przepisy uniemożliwiające demonstrację. Ogromną zaletą jest rozgłos, jaki po raz kolejny nabiera idea walki o równość, oraz poparcie różnych środowisk. Parada nie będzie li tylko wyrazem gejowskiej dumy (w naszym wypadku raczej walki z upokarzaniem, mając na uwadze wyrok poznańskiego Sądu). Wierzę, że stanie się demonstracją walki o swobody obywatelskie, oraz będzie gościć wszelkiej maści przeciwników miłościwie nam panującego.
Jak się przygotować? Potraktujmy sprawę poważnie. Po atrakcyjnych cenach możemy zakupić koszulki kampanii "tiszert dla wolności", w Zamku Ujazdowskim są ponoć do kupienia koszulki z nadrukiem 'Kaczyński ma małego fiutka', czy też 'homofob roku' z kaczorem w sklepie Innej Strony. Koszulki lub transparenty możemy wykonać samodzielnie. Proponowane hasła, za Trybuną: 'Prezydencie Kaczyński! Gej jest twoim bratem!', czy idąc dalej makiawelicznym tropem Pawła Wrońskiego: 'Kocham Kaczyńskiego'... Choć Parada dla wielu jest świętem, dla innych będzie demonstracją w obronie idei wolności. Ubiegłoroczny zakaz znalazł się min. w Raporcie rocznym Amnesty International, obok innych poważnych naruszeń praw człowieka na świecie. Zmierzam do dwóch spraw. Po pierwsze w trwających mniej więcej od roku dyskusjach, jako przykład podawany jest krakowski marsz, gdzie podkreślane jest, że brali w nim udział 'normalni ludzie' tj. nie prowokujący swoim wyglądem ani zachowaniem. Nie dawajmy argumentów niebezpiecznych w rękach nieodpowiedzialnych mediów. Mierzmy siły na zamiary. Pamiętajmy, że mamy coraz więcej zwolenników, ale za rogiem kryją się bojówki Młodzieży Wszechpolskiej, cztery lata rządów prawicy, a człowiek z kompleksami jest kandydatem na prezydenta...
Po drugie Policja. Po naszej stronie jest minister Kalisz, jednak nie wiadomo, jakie będą ostateczne decyzje. W przypadku uznania zgromadzenia za nielegalne, Policja zapewne wezwie wszystkich do rozejścia się. Nie należy się dziwić, jeśli mało kto usłyszy to wezwanie. Wtedy ma prawo do zatrzymania osób biorących udział w zgromadzeniu. Niestety potencjalnym celem są osoby wyróżniające się, a także te, próbujące dochodzić swoich praw. Policjant ma prawo wylegitymować praktycznie każdego, i w tym przypadku nie należy utrudniać mu pracy. Jednocześnie ma także obowiązek podać stopień, imię i nazwisko, oraz legitymację służbową w taki sposób, by można było odczytać i zanotować nazwisko policjanta. Policjanci nie lubią dyskutować. Jak wspomniałem, dochodzenie swoich praw może się, niestety, skończyć wsadzeniem do niebieskiego samochodu. W przypadku zatrzymania policjant nadal ma obowiązek przedstawić się, poinformować nas o zatrzymaniu i jego przyczynach. Może nas przeszukać w celu odnalezienia broni lub niebezpiecznych przedmiotów. Stąd dobra rada - takowych nie posiadać, zakładając, że policja właśnie przed stróżami moralności ulicy nas uchroni. Polecam także opanowanie wobec mundurowych. Z doświadczeń uczestników wcześniejszych demonstracji, jego brak może być przyczyną dalszych kłopotów. Polecam także raczej pusty portfel, gdyż jego zawartość może 'zaginąć'. Warto znać numer telefonu znajomego adwokata. Należy pamiętać, że przysługuje nam zapewnienie pomocy lekarskiej na nasze żądanie, lub gdy jesteśmy poszkodowani. Mamy prawo żądać zawiadomienia przez Policję osoby najbliższej lub innej prze nas wskazanej. Odwoływać się będziemy jak już nas wsadzą, więc o tym nie piszę. W ramach ostrzeżenia i zbliżających się wakacji: nieposłuszeństwo czy zachowania skierowane przeciwko Policji mogą stać się powodem do ukarania nas nadzorem prokuratorskim na kilka miesięcy. Miało to miejsce wobec uczestników legalnej demonstracji podczas szczytu Rady Europy. Może to skutecznie pokrzyżować nam plany wyjazdowe.
Wszystko to brzmi groźnie, jednak nieporównywalnie groźniejsze jest łamanie prawa przez kandydata na urząd prezydenta oraz wizja IV Rzeczpospolitej (III jest rywinlandem). Kaczyński łamie konstytucyjne zasady wolności zgromadzeń. Niewykluczone jednak, że w interpretacji urzędników naruszeniem przepisów będzie także nasza demonstracja. Potrzeba im jednak przypomnieć, że gdy prawo i sprawiedliwość są ze sobą w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość. Nie miałem zamiaru nikogo przestraszyć, raczej udzielić kilku praktycznych rad. A także wskazać, że udział w Paradzie w przypadku ostatecznego zakazu może stać się aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa. Posłuszeństwo wobec prawa angażuje odpowiedzialność obywatela, a w konsekwencji, ten kto podporządkowuje się niesprawiedliwym decyzjom podejmowanym w imię prawa, ponosi za ową niesprawiedliwość częściową odpowiedzialność.
11 czerwca staniemy pod Sejmem wraz z obrońcami praw człowieka, wolności i demokracji, przeciwnikami Kaczyńskiego, całej prawicy i zwykłymi zadymiarzami. Moherowymi beretami, i homointeligentofobami, Policją po naszej, lub niekoniecznie stronie. To czas by pokazać dumę i klasę. Dla moherów, homofobów mamy własne hasła. Z Policja radzę grzecznie, realnym zagrożeniem są karkogłowi. Wracając do felietonu Pawła Wrońskiego - nie przerazi nas koncert 'Wiosny Polaków', ani Kaczyński na czele Parady. Do zobaczenia!
Piotr Komsa
demonst
Jedną rzecz z tego artykułu chciałbym podkreślić - to będzie pokojowa parada, a nie demonstracyjny marsz, więc istotne jest to, żeby nie dolewać oliwy do ognia i dawać kolejne preteksty przeciw nam twardogłowym.
No i bawmy się przy tym dobrze wbrew truciźnie, która toczy tych przy władzy. :-)
Jednak czasem upominanie się o prawa innych, a tym bardziej swoje wymaga determinacji. Gdyby Parada miała być tylko okazją do zamanifestowania siebie, nie brałbym w niej wogóle udziału, ani nie namawiał nikogo, nie wyciągał znajomych i przyjaciół. Jednakskoro stała się ważnym elementem naszych starań, punktem w dyskusji - warta jest poświęceń ;-) nawet, jeśli za cenę strachu.
Jeśli ktoś się boi - niech się boi nadal, aż w "czarną noc" sami [ONI] przyjdą....
;-)