Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 13.04.2005 22:00

Lipa! Czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)

Sztuka i wolność

To, co stało się że sztuką w wolnej Polsce, jest tragiczne. To załamanie i upadek.(...) Bufoni, rozparci w swych upiększonych landszaftami gabinetach, wręczają akty mianowania innym bufonom, dźwigającym na swych tłustych barkach misję przeniesienia gustu pryncypała "pod strzechy". I mamy "scene narodową" oddaną w pacht bufoniastej wizji "wielkokulturowej" fanfaronady, mamy galerie państwowe pełne landszaftów, natomiast jakakolwiek ambitna sztuka współczesna ląduje na ławie oskarżonych, bo debile dopatrzą się penisa lub moczu, a to przeczy ich jakiż podziw budzącej wrażliwości...

"To, co stało się że sztuką w wolnej Polsce, jest tragiczne. To załamanie i upadek." - tak oświadczył w jednym z wywiadów Zbigniew Libera, plastyk, autor m.in. słynnych klocków "Lego. Obóz koncentracyjny", który w zeszłym roku otworzył swoją wystawę w Łodzi, w Galerii Atlas. Nie wymieniam nazwy tej galerii dlatego, że mam umowę z właścicielami na reklamę, ale dlatego, że w dzisiejszych czasach w Polsce potrzeba nielichej odwagi, żeby w prywatnej galerii urządzać wystawę kogoś, kogo "oficjalne czynniki" uznały za "prowokatora". Chwała zatem Galerii Atlas i wszystkim innym galeriom, które próbują resztkami sił i ambicji przeciwstawiać się owemu wieszczonemu przez Liberę upadkowi współczesnej sztuki polskiej. Załamanie, o którym mówi artysta, nie jest bynajmniej spowodowane tym, że polscy twórcy cierpią na brak pomysłów, pasji, natchnienia, ochoty do pracy czy inwencji. Nie, załamanie jest spowodowane niewiarygodną zaściankowością tych, którzy decydują w tym nieszczęsnym kraju o rozdziale pieniędzy na sztukę, o - co ważniejsze - mianowaniu zarządców państwowych instytucji kulturalnych. Bufoni, rozparci w swych upiększonych landszaftami gabinetach, wręczają akty mianowania innym bufonom, dźwigającym na swych tłustych barkach misję przeniesienia gustu pryncypała "pod strzechy". I mamy "scene narodową" oddaną w pacht bufoniastej wizji "wielkokulturowej" fanfaronady, mamy galerie państwowe pełne landszaftów będących niewątpliwie elementem spuścizny i dziedzictwa, natomiast jakakolwiek ambitna sztuka współczesna ląduje na ławie oskarżonych, bo debile dopatrzą się penisa lub moczu, a to przeczy ich jakiż podziw budzącej wrażliwości. Słynny polski reżyser, Krzysztof Warlikowski, ma nieustanne problemy z wystawianiem swoich sztuk, bo urzędasy Kaczora a to dopatrzą się pedalskiej erotyki, a to "kurwa padająca w tekście rani ich bardzo wyczulone uszy i grożą odebraniem teatrowi "Rozmaitości" państwowej dotacji. Sztuka ma być piękna, ot, takie kaczuszki w sadzawce - to jest to!
Sztuka przetrwa, oczywiście, bufony przepadną w otchłani niepamięci, spasieni naszymi podatkami. Ale jest jeszcze coś: tam, gdzie zaczyna brakować krytycznej, odważnej, łamiącej tabu, prowokacyjnej, wywołującej gniew, oburzenie, obrzydzenie sztuki, tam kończy się wolność. Sztuka krytyczna, a zatem ta, w której o coś chodzi, która zmusza do myślenia, która burzy to, co zdawałoby się pewne i nie do obalenia, ta sztuka nieodmiennie niesie że sobą wolność i jest strażniczką wolności. Społeczeństwo, które pozbyło się sztuki krytycznej, sztuki niepokojącej, sztuki stawiającej pytania, jest społeczeństwem skazanym na przeistoczenie się w zgraję odzianych w trendy szmatki i bywających w trendy klubach człowieko-szczurów: stworzeń, które trwają, mnożą się, żrą, tylko po co?
Problem będzie narastać, bo nadchodzą ponure lata rządów zradykalizowanej prawicy. A przecież już żyjemy w kraju, gdzie galerie tracą lokal, ponieważ pokazały zdjęcia dwóch ubranych osób tej samej płci, trzymających się za rękę - tak przecież było podczas akcji "Niech nas zobaczą". A gdyby tak wypożyczyć i obwieźć po kraju w ramach tej zdjęcia Nan Goldin (jej wystawę oglądaliśmy w CSW w 2003 roku), na przykład te prezentujące akt seksualny jej przyjaciół - gejów? Żyjemy w kraju, w którym rewelacyjna instalacja "Pasja" Doroty Nieznalskiej, zamiast dyskusji o patriarchalnych wzorcach płci i konsekwencjach ich obowiązywania, wywołał dyskusję o tym, czy penis na krzyżu, umieszczony w galerii w Gdańsku, obraża "uczucia religijne" babci pod Nowym Sączem, a to bynajmniej nie koniec narastającej paranoi. Nieznalska przechodzi kolejny spektakl powtórnego procesu, na który musi chodzić w asyście policji w obawie przed histeryczną nienawiścią "moherowych beretów", rzewnie aktualnie opłakujących Jana Pawła II, a przerwie między łkaniem stawiającymi się w sądzie celem poinformowania Nieznalskiej, że jest kurwą, masonką, Żydówką i że jej pokażą (wszystko cytaty autentycznych wypowiedzi). I problem polega na tym, że "moherowe berety" coraz wyraźniej nadają ton polskiemu życiu publicznemu i dostarczają kryteriów oceniania "prawomyślności" dzieł sztuki. Przy wsparciu aktywnym faszyzujących bojówkarzy wszechkosmicznych.
Sprawa sztuki to nasz sprawa, queers, odmieńców, pedałów i lesb, których znów będzie można mordować, obrażać, poniżać, skazywać na margines. Sztuka to jeden z naszych najważniejszych sojuszników w zmaganiach o przestrzeń kulturową wolną od przemocy. Sztuka burzy to, co skonstruowano przeciw nam i naszym pragnieniom seksualnym i emocjonalnym. Sztuka pozwala na prowadzenie najbardziej bezpośredniego dialogu pomiędzy nami - odmieńcami, a tymi, którzy jeszcze nie odkryli, że są odmieńcami w jakiejś sferze swojego życia i nie odczuli szklanego pudełka normatywnych zakazów w realizacji pragnień kulturowo wyklętych. Poprzez sztukę dokonuje się dialog najprostszy: emocje przemawiają do emocji, cierpienie wywołuje cierpienie, ohyda poniżenia wywołuje niesmak, a niesmak - refleksję. Gniew, niesmak, niechęć, obrzydzenie - te uczucia, pojawiające się wobec dzieła sztuki są niezawodnym znakiem, że, jak powiada cytowany Libera, "znajdujemy się na terenie tabu", tabu ustanowionego przez system kulturowy skonstruowany przeciw nam. Dzięki sztuce możemy rozpoznać te sfery tabu, zidentyfikować je po to, by je przekraczać w poszukiwaniu wolności. Bez sztuki wolność nie jest możliwa. Także nasza, seksualnych odmieńców.


Jacek Kochanowski
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (8)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
31.05.2005 12:21 Rzeczywiście
Komentarze tego ciołka Kochanowskiego, to faktycznie lipa.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.05.2005 16:35 saverio
Bardziej chyba chodzi o to, że wolność ekspresji powinna obejmować sztukę w ogóle. Nieważne czy jest zła czy dobra. To kwestia drugorzędna. Czyli nie powinno się cenzurować sztuki słabej tylko dlatego, że jest niewarta uwagi, a więc można ją sobie z lekkim sumieniem odpuścić. Tak jak i z ludźmi - nie można odmawiać komuś praw tylko dlatego, że jest gospodynią domową a nie panią profesor.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.04.2005 10:36 calderon
Jacku - oczywiście rozumiem intencje Twojego przesłania, ale wydaje mi się, że mieszasz pewne sprawy. To, że trzeba walczyc o tolerancję, to jedno (sam staram się, jak mogę). Druga sprawa (o której nie wpominasz), to to, że sztuka (ta "niezaściankowa", "prawdziwa") wcale nam w tym nie pomaga - wręcz przeciwnie. To, co piszesz o wymowie "Pasji" Nieznalskiej - to nadinterpretacja. W ten sposób mogę scharakteryzować cokolwiek - uwierz mi - nie będzie to trudne. Podobnie rzecz się ma z Warlikowskim - czy na pewno jesteś przekonany, że jego twórczośc zadaje widzom jakiekolwiek pytania i zmusza do myślenia? Nawet jeżeli cokolwiek kryje się pod zewnetrzną wartswą jego spektakli, do sensu dochodzi garstka wybrańców, bo Warlikowski, czy tego chce, czy nie, jest częścią warszawskiej kultury clubbingowej, tego co jest modne,trendy, czy jakkolwiek to nazwiemy. I tworzy obrazki dla bogatych, znudzonych mieszczan. Moja refleksja jest taka: cięzko jest byc gejem w Polsce - każdy z nas to wie. Trzeba walczyć o szacunek dla nas - i to jest bardzo ważna kwestia - ale Warlikowski tego nie robi w żaden sposób. A już na pewno nie robi tego Nieznalska poprzez swój artystyczny wygłup. Libera ma oczywiście rację. Niesety spora część sztuki współczesnej (tej uważanej za "ambitną") sama wyprała się ze znaczeń - w tej chwili można ja ustawić w jednym szeregu z owymi landszaftami, które wiszą sobie w gabinetach osób, decydujących o finansowaniu kultury. Co do głupoty "moherówek" - sprawa jest oczywista. Nie zmienia to jednak dla mnie faktu, że "Pasja" N. dziełem sztuki nie jest - wszystko jedno, czy kogos obraża, czy też nie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.04.2005 8:36 Wlodek
To wszystko niestety prawda... Tylko jaka na to rada?
Osobiscie uwazam, ze tylko jedna i to takze dosc ograniczona: niech kazdy informuje i robi co moze w celu akcpetacji w swoim wlasnym srodowisku.
Przestancie sie wreszcie bac i zacznijcie wymagac od polskiego rzadu zajecia konkretnego stanowiska w t ej sprawie, tj. legalizacji! Dopoki bedziemy siedziec w kacie i liczyc ze ktos inny sie tym zajmie - NIGDY nie bedzie w tej materii lepiej. Sam nikt niczego nie dokona.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.04.2005 17:50 alan
Nie wszyscy krytycy byli niezadowoleni, trzeba pamietac ze ludzie wychowani w patryjarchacie maja ten system wspierajce poglady i oceny. Nie wszyscy, ja znam dwie kobiety ktore pracowaly w instytucjach kulturalnych w Polsce, i obie po sprawie Nieznalskiej, skorzystaly z okazji i wyjechaly z kraju, wyszly za maz i szukaja szczescia gdzie inndziej. Sa krytycznie nastawieni do odbiorcow sztuki w Polsce, bo Polska to zascianek. Sam mieszka w Londynie. Jakis czas temu bylem w Sachi Gallery, Dziela wysokiego lotu prezentowane na wystawie nie znalazly by sie nigdy w Polsce, wierz mi, np Fuckfece Chapmanow.
A rzezby Chapmanow to naprwde osiagniecie.
I to co zrobila pani Nieznalska, z calym dla niej szacunkiem, to zabawa w piaskownicy, i mimo to nikt tego u nas nie zniosl.

Biedna biedna ojczyzna, wszystko co cenne jest niestety poza jej zasiegiem, nie tylko geograficznym, bo granice mozna przekroczyc, ale tez ludzkim, a granc swiadomosci nie przekracza sie tak latwo.
Pozdrawiam zascianek.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.04.2005 8:01 viktor
no właśnie, ZNAĆ, nie przypominam sobie aby któryś krytyk sztuki nie zjechał tej instalacji, wielu, w tym mnie bulwersuje skazanie artystki, ale nikt który się ZNA nie powie że "Pasja" jest dobra, a już napewno nie rewelacyjna. Autorowi felietonu ideologia przyćmiła odbieranie sztuki po swojemu albo po prostu strzelił straszną gafe
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.04.2005 21:18 bizon_i_byk
Pasja, to dzielo wazne, nie kazdy musi lubic sztuke nowoczesna, ale zeby o niej mowic to trzba sie na niej znac. ZNAC podkreslam.Uszanowania
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.04.2005 11:22 viktor
"rewelacyjna instalacja "Pasja" Doroty Nieznalskiej"
no cóż, gust autor ma niezły
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się