Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 11.04.2005 00:00

Po śmierci papieża

Podziel się Tweetnij Skomentuj (42)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (42)

Ojciec święty w oczach geja - ateisty

Po dwudniowej agonii zmarł papież, zwierzchnik Kościoła katolickiego(...) Historia Polski jest sprzęgnięta z dziejami katolicyzmu jako oficjalnej religii oraz z kultem papieża - Polaka, który stał się niekwestionowanym autorytetem moralnym. Popularność charyzmatycznego Karola Wojtyły przypominała kult gwiazdy pop. Różnica polega na tym, że papież był również teologiem i filozofem niezmiernie aktywnym podczas swego pontyfikatu. Czy ten aspekt jego osoby, wizjonera i wybitnego filozofa, był należycie docieniony i znany milionom wiernych?

Po dwudniowej agonii zmarł papież, zwierzchnik Kościoła katolickiego. Za życia cieszył się w swojej ojczyznie bałwochwalczym uwielbieniem przypominającym kult jednostki. Każda próba krytyki odbierana była jako akt agresji, atak na narodowe sacrum, ponieważ w polskiej mentalności nigdy nie nastąpił rozdział Kościoła od państwa, bycie Polakiem nasuwa automatyczne skojarzenie z katolicyzmem. Nie istnieje świecka tradycja obchodzenia rocznic historycznych (jak w USA) - budząca negatywne wspomnienia z PRL-em - w obchodach świąt państwowych biorą udział kościelni hierarchowie. Przed podejmowaniem strategicznych decyzji dla kraju, przedstawiciele rządu konsultują się z Episkopatem (akcesja do UE). Historia Polski jest sprzęgnięta z dziejami katolicyzmu jako oficjalnej religii oraz z kultem papieża - Polaka, który stał się niekwestionowanym autorytetem moralnym. Popularność charyzmatycznego Karola Wojtyły przypominała kult gwiazdy pop. Różnica polega na tym, że papież był również teologiem i filozofem niezmiernie aktywnym podczas swego pontyfikatu. Jako myśliciel rozwinął niektóre dotąd marginalizowane nurty w chrześcijaństwie np. teologię feministyczną. Czy ten aspekt jego osoby, wizjonera i wybitnego filozofa, był należycie docieniony i znany milionom wiernych?

Specyfiką polskiego katolicyzmu jest jego uwikłanie w przesadny ceremoniał, traktowanie wiary jako związku ze wspólnotą, z którą podtrzymuje się więź wspólnym uczestnictwem w obrządku. Przez co ma on charakter powierzchownej praktyki w liturgii. Brak zaangażowania intelektualnego większości wiernych w papieskie nauki był dowodem wręcz instrumentalnego stosunku do przywódcy duchowego katolików. Ktoś słusznie powiedział, że "Polacy słuchali Ojca św., ale go nie słyszeli". Papieża wszyscy (katolicy) kochali, ale czy rozumieli?

Do Karola Wojtyły miałem ambiwalentny stosunek, z jednej strony dostrzegałem w nim nadzieję, że dokona radykalnych reform w łonie Kościoła, z drugiej miałem na uwadze, że jako konserwatysta utrzymuje stary porządek w świecie, w którym wedle jego wizji, rodzina jest podstawową komórką społeczną (wg mnie jest nią jednostka), a pożądanie heteroseksualne jest jedynym moralnie neutralnym (związki homoseksualne nazwał "wewnętrznie nieuporządkowanymi", cokolwiek to znaczy). Ten genialny menedżer zyskał posłuch w świecie i z rozmachem promował chrześcijaństwo w banalnych formułkach "miłości bliźniego", familiocentryzmu, poszanowania życia od poczęcia do naturalnej śmierci, etc. Nie wierzyłem naiwnie, że zrezygnuje z pryncypiów doktryny w imię liberalnego szerzenia jednostkowej wolności, w tym przypadku wolności do legalizacji związków homoseksualnych. Cała struktura chrześcijaństwa zasadza się na normie heteroseksualnej, wszelkie inne pożądanie uznawane bywa za "grzech", "wynaturzenie" zaprzeczające (chrześcijańskiemu) prawu naturalnemu. To nieprawda, że katolicyzm potępia gejów, jedynie aktywnym seksualnie każe trwać w chorej symbiozie, wzbudzając poczucie winy jednocześnie oczyszczając podczas spowiedzi z grzechu sodomii... Wielu katolików próbuje zminimalizować ten dysonans reinterpretując prawidła swej wiary, aby w poczuciu komfortu psychicznego wyzwolić się z dręczącego poczucia hipokryzji. Inni tak modyfikują wiarę sprowadzając ją do tylko do kwestii Boga (na zasadzie - "I tak Bóg mnie kocha"), że ignorując katolicką wykładnię stwarzają jej pogański substytut. (szerzej o tym problemie pisał dr Jacek Kochanowski w swej książce "Fantazmat zróżNICowany").

Krytyka świata zachodniego względem papieża jest w Polsce absolutnie nieznana. Niepisaną zasadą opiniotwórczej "Gazety Wyborczej" było nie zamieszczanie jakichkolwiek artykułów nieprzychylnych Janowi Pawłowi II. Tylko niszowy kwartalnik "Bez Dogmatu" konsekwetnie demitologizował tę postać. W ten sposób stworzono podwaliny nieskazitelnego autorytetu, w którego wsłuchany jest cały świat. Orędownik wolności w rzeczywistości nie miał żadnego wpływu na politykę międzynarodową, jego apele w sensie symbolicznym były przypomnieniem reguł etyki. Komunizm za "żelazną kurtyną" obaliły układy polityczne, charyzmatyczni liderzy opozycji i czołowi politycy Zachodu. Nie poddaję w wątpliwość wpływu papieża na współczesną historię, próbuję tylko przedstawić jego rzeczywistą skalę. Fundamentalnym argumentem przeciw papieżowi był zarzut o szerzenie "watykańskiego kłamstwa" o nieskuteczności prezerwatywy jako środka przeciwko AIDS, zdaniem zachodniej prasy, papież w ten sposób przyczynił się pośrednio do śmierci milionów Afrykańczyków. Pomijam tu mętne moim zdaniem spekulacje dotyczące wspierania dyktatury generała Pinocheta.

Wszelkie podejmowane przez nas, niewierzących gejów i lesbijki, próby zainicjowania dyskusji o rzekomych zasługach i autorytecie Jana Pawła II były odbierane jako atak na narodową świętość skrajnie (sic!) lewicowej kliki. Bylibyśmy posądzani o konotacje z PRL-em, żydokomuną, a może nawet Ali Agcą...

Bo w ojczyznie papieża - Polaka jednomyślność jest zaletą i cechą stadnego myślenia, a indywidualne poglądy wydają się być podejrzane...

Pawlik Medwid
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (42)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
18.08.2006 17:33 piter1817
ten koleś co to napisał naprawde ma chyba coś poprzestawiane w głowie.sznuje opinie innych ale bez przesady żeby o kimś wielkim bzdury pisać??.no sory
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.08.2005 11:56 rafal
ja jestem chrześcijaninem i nie mam nic do gejów ani lesbijek, mam nawet kilku przyjaciół i ółek i są wspaniałymi ludźmi, tzn. normalnymi ludźmi a poprzez nietolerancję chyba nauczyli się wiecej mysleć, pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.06.2005 9:11 kocurek
Masz racje. Koscioł jest instutucją powolana do siania w głowach zamętu, mącenia i utwierdzania ciemnoty i ignorancji by lepiej ludzmi manipulowac. Ciemny głupi i zaprogramowany oszołomek nie bedzie sie byntowal.
Jak sam wiesz k.k. niczego nie zmienił przez 2000 lat istnienia. Jest nawet coraz to gorzej. jesli tego nie widzisz to albo nie chcesz bo tak ci wygodniej albo naprade jestes tak zaprogramowany jak dysk w komputerze. Milych snow.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.06.2005 9:08 kocurek
Czesc. Co to jest k.k. ? Dzieki za post.
Prawde mowiac ZADEN z papiezy od 2000 lat NICZEGO nie zmienil, a wprost przeciwnie! Podjudzali i mącili by było jescze gorzej. Kanonizuje sie wiec i robi swiettmi ludzi ktorzy tak naprade nie tylko ze nic nie zrobili dobrego ale mącili ludio w glowach i starali sie utrzymywac ten stan ignorancji i ciemnoty wsrod ludzi by lepiej nimi manipulowac ... Bowiem głupi buntowac sie nie bedzie ..:-)
Pozdrawiam Cie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.06.2005 8:32 gedeon
kocurek, masz rację, stan k.k. jest o dupę roztrzaść, powołuje się on na Boga, ale daleko jest od NIEGO !
Pozmieniał k.k. wszystko co tylko sie tylko dało. Pozdrawiam.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.05.2005 17:09 leszek
Jeżeli nie zna Pan magisterium Kościoła na temat rodziny, nie powinien się Pan wypowiadać. Kościół czy Pan tego chce czy nie stoi i stać będzie na straży godności człowieka. Godności a więc prawa do tego aby dziecko przechodząc przez ulicę do szkoły nie musiało widzieć obśliniających się w lubieżnych pozach pedzi. Aby mogło poznać ciepło matczynej dłoni a nie zniewieściałego homo, czy prawdziwego mężczyzny a nie damskiego macho w spodniach. Jesteście chorzy i dlatego wam współczuję.
cytuj zgłoś 0 0
adam34
25.04.2005 13:55 adam34 (58)
Do Ewy - ja też szanuję tę waszą heteroseksualną odmienność. A co do do pogodzenia się z "odmiennością" to z papieżem Wojtyłą i jego Kościołem był taki problem, że nie dopuszczał do tego, aby geje i lesbijki pogodzili sie sami ze sobą. Żeby było jasne - nie jestem wrogiem religii, w ogóle skąd ci to przyszło do głowy!? Katolicyzm to jedna z wielu form chrześcijaństwa, jedna z wielu form religii, tyle, że wyjątkowo perwersyjna. Bycie niechętnym wobec niej nie oznacza bycie wrgogiem w ogóle jakiejkolwiek religii. Wolałbym, aby zmarły papież nie wypowiadał się na temat hopmoseksualizmu. Za nawoływanie do tzw. tolerancji bardzo mu dziękuję, szkoda, że on i jego podwładni jej nie nie praktykowali.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
25.04.2005 13:09 Ewa
widząc tyle nienawisci w tym e-mailu nihilistycznie zabarwionym zastanawiam się o co tak naprawdę Ci chodzi. Nie napisałeś nic konstruktywnego, nic o swoich wartościach... Wyraźnie czujesz zal za straconą młodością tylko dlaczego do religii, czego od niej żądzasz (?) zeby zmieniła zasady pozwoliła na małżeństwa kościelne, adopcję dzieci ? Stworzyła wizję piekła w którym smarzy się JP II a
Ty siedzisz na wysokościach? co stało się z Twoim mózgiem? Skoro żądzasz tolerancji od innych miej też tolerancję do kogoś kto kazał takie osoby jak ty tolerować, a mógłby w ogole unikać tego tematu. Kiedy czyta się Twoją wypowiedź aż strach pomysleć co by było gdybyś nie był gejem?
Ja szanuję te Waszą odmienność, ale jest to odmienność i trzeba się z nią pogodzić
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
25.04.2005 0:51 Xname
Jestem gejem i czasem wstydze się za Was, wydaje mi się że często tworzycie jedyną prawdziwą prawdę a wszyscy którzy mówią ALE są przeciwnikami. Jestem gejem, ale widze także niedoskonałości. Apeluje nie idźmy na łatwiznę, bądźmy sprawiedliwi, oddajmy szacunek i hołd.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.04.2005 2:23 boy123
Nie ma sensu, żebym coś pisał. Podpisuję się pod komentarzem ktosia obiema rękami.
I również wszystkich pozdrawiam
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 5
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się