Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 23.02.2005 00:00

Wywiady IS eXtra: Ida Łukawska, KPH Kraków

Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)

Kultura dla Tolerancji 2005

Dopełniamy wszystkich formalności związanych z Marszem Tolerancji i jak dotąd nie pojawiły się żadne problemy...
W odczuciu organizatorów nie ma w tej chwili w Polsce takiego klimatu, aby móc sobie pozwolić na gejowski karnawał...
Swój udział zapowiedziała Renata Przemyk...
Zainteresowanie wyraziła m. in. wicepremier Jaruga-Nowacka, Magdalena Środa...

: Zacznę od najważniejszego dla mnie pytania - czy w tym roku odbędzie się w Krakowie przemarsz mniejszości seksualnych?
Ida Łukawska: Tak
RO: Możesz to powiedzieć z całą pewnością?
IŁ: Myślę, że tak. W tej chwili dopełniamy wszystkich formalności związanych z Marszem Tolerancji i jak dotąd nie pojawiły się żadne problemy.
RO: Pytam, bo przypomina mi się kaprys Kaczyńskiego w Warszawie i zatrzymanie przemarszu w Poznaniu. Co się stanie, gdy na kilka dni przed terminem marszu wycofana zostanie zgoda?
IŁ: W Krakowie nie powinno być takich kłopotów. Jeśli coś takiego miałoby jednak miejsce, to tak jak w Warszawie jest możliwość zorganizowania przemarszu przez inną, zaprzyjaźnioną z nami organizację.
RO: Decyzja Kaczyńskiego była ewidentnym bezprawiem, nie wyniknęły z tego jednak żadne konsekwencje. Dlaczego?
IŁ: Ponieważ ktoś musiałby nieustannie pisać wnioski, odwołania, chodzić po sądach i urzędach. Nie ma na to ludzi. Brakuje też funduszy, ponieważ takie procesy związane są z poważnymi wydatkami.
RO: A czy będzie bezpiecznie? Po zeszłorocznym marszu w prasie pojawiły się głosy, że policja nie stanęła na wysokości zadania...
IŁ: Było trochę inaczej. Nie mamy powodów, aby skarżyć się na policję. Nikt nie liczył się z tym, że mieście pojawią się takie tłumy. Zakładaliśmy, że w marszu weźmie udział kilkaset osób - było znacznie więcej. W tym roku wiemy, czego możemy się spodziewać i już teraz regularnie kontaktujemy się z policją, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom marszu.
RO: Jaki charakter ma krakowski Marsz Tolerancji. Czy to manifestacja polityczna, parada gejowska?
IŁ: To na pewno nie jest parada jak na przykład Christopher Street Day w Berlinie. W odczuciu organizatorów nie ma w tej chwili w Polsce takiego klimatu, aby móc sobie pozwolić na gejowski karnawał. To raczej manifestacja. To zaprezentowanie w przestrzeni publicznej bardzo istotnych problemów. Nie jest to też wyłącznie marsz lesbijsko-gejowski. W zeszłym roku na marszu pojawiło się sporo studentów, wykładowców, przypadkowych przechodniów, nie mających niczego wspólnego z ruchem gejowskim. Ludzie, którzy chcieli pokazać, że obecna sytuacja w Polsce im się nie podoba i stają w obronie podstawowych wartości: prawa obywatelskie, demokracja czy wolność wypowiedzi. Chcemy integrować nie dzielić.
RO: Często - także wśród gejów - słyszymy, że manifestacja swojej orientacji seksualnej jest kompletnie niepotrzebna...
IŁ: Rozumiem częściowo takie zarzuty. Jednak błędne jest założenie, że reprezentujemy całe środowisko. Reprezentujemy osoby, które identyfikują się z naszymi postulatami. Poza tym nie manifestujemy przecież swoich potrzeb seksualnych! Manifestujemy potrzebę życia w demokratycznym kraju. Rozumiem, że wiele osób po prostu się boi. Uważają, że niepotrzebnie drażnimy i prowokujemy. Po roku 1989 ruch gejowski w Polsce był w jakimś uśpieniu, był zwrócony do wewnątrz, staraliśmy się być grzeczni i mili. Efekt jest taki, że nasza aktualna sytuacja niewiele się zmieniła.
RO: No właśnie - czy myślisz, że bycie grzecznym i miłym to dobra strategia?
IŁ: Najważniesza zasada to szacunek dla każdego człowieka. Dlatego na przykład w zeszłym roku uważaliśmy, aby nie pojawiały się hasła antykościelne. Jest dużo osób, które są katolikami i nie chcemy nikogo obrażać. Inna sprawa to postawa typu "przepraszam, że żyję". Dla mnie to jest niedopuszczalne.
RO: Wydaje mi się, że nasze organizacje bardzo surowo przestrzegają zasady "nie drażnij". Ostatnio pojawiają się jednak zupełnie inne tony, jak propozycja outowania prominentnych gejów. Czy to wynika z potrzeby sprzeciwienia się tej "grzeczności" - z potrzeby buntu?
IŁ: Wydaje mi się, że ruch gejowski w Polsce już się różnicuje a powinien zróżnicować się jeszcze bardziej. My ani żadna inna organizacja nie możemy reprezentować całej mniejszości, gdyż każdy człowiek ma inne potrzebny. Myślę, że inicjatywy bardziej "outrage'owe" (Outrage! To radykalna organizacja gejowska w Anglii - przyp. red.) i agresywne już wkrótce pojawią się także w naszym kraju. Nasz marsz z pewnością radykalny nie będzie.
RO: Dla niektórych być może nawet ta forma manifestacji to zbyt wiele. Co być powiedziała osobie, która chętnie wzięłaby udział w krakowskim marszu, ale boi się publicznego ujawnienia się?
IŁ: Nie mam oczywiście prawa do zmuszania kogokolwiek. Myślę jednak, że kiedyś trzeba po prostu powiedzieć "stop". Owszem - możesz całe życie udawać, że jesteś heteroseksualny, możesz całe życie chować się w szafie, może uważasz, że to wygodniejsze. Ale jeżeli sam rezygnujesz ze swoich praw, to inni to wykorzystają. Społeczeństwo polskie nie jest społeczeńtwem, które jest z natury homofobiczne i marzy o tym, aby dyskryminować mniejszości seksualne. Z badań wynika, że większość Polaków nie zna żadnego geja czy lesbijki. Takie wydarzenie jak nasza impreza daje im możliwość poznania nas.
RO: Czy nie uważasz, że ostatnie bardzo agresywne akcje Młodzieży Wszechpolskiej mogą odstraszyć potencjalnych uczestników marszu?
IŁ: I tak i nie. Na pewno osoby, które bardzo się wahają i bardzo się boją mogą się przerazić. Z drugiej strony wiem, że bardzo wiele osób reaguje buntem i właśnie dlatego pójdzie na marsz. Sytuacja staje się już kuriozalna i niektóre akcje MW przypominają Niemcy z lat 30-tych.
RO: Marsz Tolernacji to główny i chyba najbardziej medialny punkt programu. Czego jeszcze możemy spodziewać się w tym roku?
IŁ: W tym momencie jesteśmy w fazie zamykania projektu. Kilka punktów mogę już jednak zdradzić. Jednym z nich jest konferencja naukowa, organizowana wraz z Wyższą Szkołą Zarządzania i Bankowości w Krakowie. Tematem przewodnim będzie wykluczenie wewnątrz środowiska. Ważnym wydarzeniem będzie także sobotni koncert. Swój udział w nim zapowiedziała Renata Przemyk, myślę więc, że będzie to bardzo przyjemny wieczór. Nowość w tym roku to projekt, który nazwaliśmy "Lady Space". To projekt skierowany głównie do kobiet. Uznaliśmy, że kobiety wewnątrz środowiska homoseksualnego są wykluczane. To cały dzień bardzo różnorodnych wydarzeń jak projekty artystyczne, warsztaty i dyskusje. Poza tym tak jak w zeszłym roku zorganizujemy projekcje filmów, które w Polsce nie były jeszcze prezentowane. Pojawi się tam także sporo ciekawych osób związanych , m. in. reżyserka jednego z obrazów. Do tego wiele wydarzeń bardziej kameralnych i indywidualnych. To dobra okazja, aby spotkać się z ludźmi z różnych krajów i różnych środowisk.
RO: A zabawa?
IŁ: Na pewno! Będzie niespodzianka, o której teraz nie mogę jeszcze mówić. Jak w zeszłym roku będą fantastyczne imprezy w krakowskich klubach no i wielki koncert.
RO: W zeszłym roku w Krakowie pojawiło się wiele znanych osobistości - głównie polityków. Czy w tym roku także możemy się spodziewać ich wspracia?
IŁ: W tym momencie prowdzimy jeszcze rozmowy z zainteresowanymi goścmi. Zainteresowanie wyraziła m. in. wicepremier Jaruga-Nowacka, Magdalena Środa, rozmawiamy także z politykami lokalnymi...
RO: To chyba trudniejsza sprawa?
IŁ: Tak, ale także na szczeblu lokalnym są politycy, którzy rozważają swój udział.
RO: Rok temu także media były bardzo zainteresowane festiwalem oraz marszem. Czy w tym roku też się coś takiego zapowiada?
IŁ: To zależy od zachowania Młodzieży Wszechpolskiej. W tej chwili wygląda to tak, że najpierw MW czy LPR (Liga Polskich Rodzin) musi zrobić awanturę, żeby dziennikarze zainteresowali się tym, co mamy do powiedzenia. To trochę jak węszenie padliny i pogoń za sensacją. Oczywiście cieszymy się, że media interesują się tym, co dzieje się z mniejszościami seksualnymi w Polsce, ale z moich doświadczeń z dziennikarzami wynika, że chodzi o pytanie: "czy będzie rozróba?".
RO: Do 21 kwietnia zostały jeszcze niespełna dwa miesiące. Jak daleko posunęliście się w przygotowaniach do festiwalu "Kultura dla Tolerancji"?
IŁ: W tym momencie wchodzimy w fazę zamykania programu, co nie jest łatwe, gdyż w ostatniej chwili otrzymuje się często najciekawsze propozycje. Składamy wnioski, wybieramy lokale. Jak narazie wszystko przebiega zgodnie z terminarzem.
RO: Czy wystarcza Wam ludzi i pieniędzy?
IŁ: Otrzymujemy wsparcie finansowe z zagranicy od instytucji i osób prywatnych - sytuacja jest dynamiczna. Myślę, że wynik nie będzie najgorszy. Jeżeli chodzi o ludzi, to nie ukrywam, że z tym jest trochę ciężej. To duża impreza i brak nam ludzi do zwyczajnych rzeczy jak roznoszenie ulotek, rozwieszanie plakatów, etc.
RO: Co ma zrobić osoba, która chciałaby Wam pomóc?
IŁ: Najlepiej napisać do nas. Wtedy indywidualnie decydujemy w jaki sposób dana osoba mogłaby nam pomóc. Takie zgłoszenia już napływają, ale obecnie to zaledwie kilka osób.
RO: Gdyby nagle pojawiła się złota rybka i zapytała o Twoje życzenie dotyczące festiwalu - co byś jej powiedziała?
IŁ: Chciałabym, aby nasz festiwal przebiegł w spokojnej atmosferze, by marsz przeszedł przez całe centrum Krakowa,bez kamieni i bez obelg. Jeżeli zrobimy taki festiwal, to w przyszłym roku możemy śmiało zorganizować zupełnie inną imprezę, bo manifestacja nie byłaby już potrzebna.
RO: Postaram się przekazać. Dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia.


Rozmawiał

Festiwal "Kultura dla Tolerancji"
Kraków - 21.04 - 24.04.2005
Strona festiwalu: http://tolerancja.gej.net/
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (10)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
25.02.2005 15:41 maribon
bardzo sie ciesze ze Renata Przemyk wystapii
cytuj zgłoś 0 0
santi
25.02.2005 13:26 Santi (46) Warszawa
Oj chyba przesadzasz z tym fatalizmem.

Ja myślę, że zawsze możemy znaleźć "wspólny język".
Trzeba tylko poszukać :)))

Pozdrawiam
Santi
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
25.02.2005 11:51 kriss79
Suuuper! Ciesze się, że Kraków robi się coraz bardziej otwarty i europejski. To wielka zasługa organizacji typu KPH, F. LGBT czy EfKA, ale także zwykłych ludzi, niezaangażowanych na codzien w prace pozarządową. Trzymam za wszystko kciuki!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.02.2005 20:29 look
Aaaaa... Znowu wasnie, niesnaski miedzy organizacjami :/ Dajcie sobie spokoj z przekomarzaniem sie o zdjecia na stronie i to, ktora organizacja jest "glowna" a ktora sie tylko podczepila. Jak dzieci w przedszkolu...

Nie lepiej skoncentrowac sie na WSPOLNYM celu...?
cytuj zgłoś 0 0
tosz
24.02.2005 19:39 Tomek Szypuła (46) Warszawa
Witam
Jak to miło, że można sobie na forum tak pokonwersować. Chyba Ido i Santi musimy się umówić na kawę w Wawce.
Poki co to KPH jest głównym organizatorem, ale mamy nadzieję, że to się zmieni. Jest duzo do zrobienia i liczymy, że inne oganizacje się do nas przyłączą. Chcemy jak najszybiej z Idą stworzyć komitet organizacyjny otwarty na wszystkich.Pierwszy krok do tego to - w ramach partnerstwa dwóch organizacji KPH i Fundacj LGBT - bedzie wspólne wystąpienie do min. Środy o wsparcie finansowe. KPH nie umniejsza niczyjej roli. Cieszymy się,że możemy współpracować z Fundacją LGBT i jesteśmy otwarci na innych.

Pozdrawiam

Tomek Szypuła
sekretarz KPH
cytuj zgłoś 0 0
egankian2003
24.02.2005 18:34 Wojtek (40) Warszawa
Szkoda, że na razie nie słychać, żeby coś podobnego miało się odbywać w Warszawie. :-(
cytuj zgłoś 0 0
santi
24.02.2005 16:14 Santi (46) Warszawa
No to ja słyszałem jeszcze inną wersję. Że to KPH nie jest organizatorem głównym i tak kwestia nie jest rozwiązana bo do tej pory nie zawiązało się żaden komitet organizacyjny.

Natomiast do ministerstwa z wnioskiem o środki na marsz występuje Fundacja LGBT z KPH jest organizacją wspierającą (co jest dla wszystkich korzystne [a przedewszystkim dla marszu] i pozwala ubiegać się o większe środki niż gdyby KPH albo Fundacja występowały osobno). Pozatym otwiera to drogę dla KPH do starania się o inne środki. Ale jeśli tak jest piszę to proszę o sprostowanie (przedewszystkim na stronie www kampanii).

Aha i mam jeszcze jedną prośbę. Prosze o dodanie na stronie zdjęcia Adriana Szatkowskiego. Chyba że uznasz, że publikowanie zdjęć nie ma znaczenia (wtedy proszę o usunięcie zdjecia Roberta Biedronia)

z góry dziękuje :)

Łukasz Pałucki
rzecznik prasowy Fundacji LGBT
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.02.2005 15:04 Ida Lukawska
to prawda, w tym roku KPH do organizowania festiwalu zaprosila takze inne organizacje, m. in. Lambdę Kraków i Fundację LGBT. Pelna lista organizatorow festiwalu pojawi sie na naszej stronie internetowej juz niedlugo.
cytuj zgłoś 0 0
santi
24.02.2005 12:49 Santi (46) Warszawa
A w KPH znowu bałagan...

Może koleżanka mi wyjaśnie kto jest organizatorem tej imprezy w tym roku. Bo ja już się gubię, co innego słysze w Warszawie, co innego z Fundacji a co innego od Tomka Szypuły. Z tego co wiem ta impreza jest w tym roku orgnizowana nie tylko przez KPH
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2005 23:04 Walpurg
Mam nadzieję, że będzie nas o wiele więcej niż rok temu.

I w ogóle SUPER, że Kraków (w porównaniu z innymi miastami wojewódzkimi) ma tak wiele aktywnych osób, które chcą działać :-)
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się