Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 16.02.2005 00:00

Własne lokum - pierwszy krok w samodzielność

Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)

Od babcinych nauczań do gejowskiej komuny

Dla świeżo upieczonego studenta, który jeszcze kilka tygodni wcześniej siedział w szkolnej ławce w liceum i na dodatek pochodzi z niewielkiego miasteczka lub ze wsi, kontakt z bardziej doświadczonymi rówieśnikami to brama do zupełnie nieznanego świata gejowskiej rozrywki, miłostek, ale też początek długiej drogi do odkrycia własnej tożsamości...

Opuszczenie domu rodzinnego i pierwsze własne mieszkanie, to dla każdego młodego człowieka najważniejszy krok w dorosłość. W krajach zachodnich, na lokalową (choć jeszcze nie na finansową) samodzielność decydują się już osiemnastolatki. Często zresztą przy czynnym poparciu rodziców, którzy podobnie jak ich pociechy chcą jeszcze poużywać, a poza tym wiedzą że życie na własną rękę jest dla dzieci najlepszą szkołą. W Polsce jest zupełnie inaczej. Ceny mieszkań na wolnym rynku są tak wysokie, że "przy rodzicach" mieszkają często trzydziestolatki. Słowo "mieszkają" można zresztą często zastąpić innym: "pasożytują". Bo układ w którym mama ugotuje, upierze, posprząta i wciśnie synusiowi stówkę lub dwie na iprezkę nie jest taki zły...

Dla setek tysięcy polskiej młodzieży szansą na krok w dorosłość jest podjęcie studiów w obcym mieście. Dla nadopiekuńczych rodziców rozstanie w takich okolicznościach jest bolesne choć logiczne, podobnie jak konieczność finansowego wspierania pociechy. Pierwsze samodzielne lokum to pokój w akademiku lub prywatna kwatera, dzielona z kolegami. Dzięki ogromnej popularności internetu, w ostatnich latach powstają czysto gejowskie wspólnoty mieszkaniowe. Dla świeżo upieczonego studenta, który jeszcze kilka tygodni wcześniej siedział w szkolnej ławce w liceum i na dodatek pochodzi z niewielkiego miasteczka lub ze wsi, kontakt z bardziej doświadczonymi rówieśnikami to brama do zupełnie nieznanego świata gejowskiej rozrywki, miłostek, ale też początek długiej drogi do odkrycia własnej tożsamości.

Pomiędzy samodzielnością a uzależnieniem istnieje bezdenna przepaść. Rodzice dziewiętnastoletniego Marcina wymagali, aby chłopak wracał do domu codziennie - także w weekend - o godzinie 22.00. Podporządkowywał się temu bez szemrania. Życiem rodziny dyrygowała słuchająca Radia Maryja babcia. Po maturze, Marcin pojechał na studia do dużego miasta. Poprzez ogłoszenie w internecie znalazł pokój ("czterech studentów-gejów szuka współlokatora"). Pierwsze tygodnie były szokiem: babcine nauki i mądrości okazały się niewarte funta kłaków. Współlokatorzy - chłopcy o bardzo różnym pochodzeniu i charakterze - mieli mnóstwo przyjaciół i znajomych. Organizowali imprezy, nocne alkoholowe nasiadówki ale też spory i dyskusje na tematy światopoglądowe. Wychodzili do dyskotek i klubów. Marcin bardzo szybko wsiąknął w ten nazywany "środowiskiem" świat. Seksualne przygody były na porządku dziennym. Nic to zresztą dziwnego w sytuacji, gdy pod jednym dachem żyło kilku młodych i atrakcyjnych facetów. Wreszcie, Marcinowi wydawało się, że spotkał "tego jedynego" - zakochał się na umór.

Każdą noc spędzali razem. Pomyśleli więc: po co mieszkać osobno, skoro można razem? Życie z ukochaną osobą to - niezależnie od orientacji seksualnej - najwyższe spełnienie i największe szczęście.

Statystyczna większość par gejowskich decyduje się na wspólne mieszkanie w wieku około dwudziestu pięciu lat. Następuje to z reguły po okresie bardzo intensywnego zbierania doświadczeń. Lecz choć powodem zmiany stylu życia jest przekonanie o głębokim uczuciu i przywiązaniu, rzadko się zdarza, by pierwsze wspólnoty partnerskie przetrwały próbę czasu. Znany terapeuta niemiecki Hans Jellouschek tłumaczy, że im związek pomiędzy dwojgiem ludzi jest bliższy, tym większy zakres zobowiązań wobec partnera i wyżej powieszona poprzeczka lojalności i odpowiedzialności. Dlatego, decyzję o wspólnym zamieszkaniu (nawet w studenckiej kwaterze) warto poprzedzić rozsądnym namysłem. Jest ona bowiem krokiem niemniej ważnym, jak opuszczenie rodzinnego domu. Psycholog Aleksandra Hipfner pisze: "Komu wydaje się, że wspólne życie jest bramą do raju, szybko znajdzie się ponownie na twardej ziemi. Nagle okaże się, że po długim i ciężkim dniu, partner ma ochotę na zabawę. Albo przyjmuje gości w dniu poprzedzającym trudny egzamin. Lub okazuje się rozpieszczonym bałaganiarzem. Wielką sztuką jest rezygnacja z własnych upodobań i przyzwyczajeń na rzecz wspólnego komfortu życia".

"Każdy przynosi z sobą własny świat" - tłumaczy Jellouschek. "Z dwóch światów musi powstać jeden. To nie jest łatwe zadanie. Pewne rzeczy stają się po prostu niemożliwe do zaakceptowania, na inne trzeba znaleźć kompromisowe rozwiązanie. Konflikty, często dotyczące spraw banalnych są nieuniknione. Ważne jest jednak, by były one rozgrywane fair. Przekonanie, że partner szuka sprzeczki tylko po to, by podgrzać atmosferę, niczemu dobremu nie służy. Bez porównania lepsze jest traktowanie codziennych przypadków z szczyptą zdrowego humoru".
Dobrą metodą na utrzymanie harmonii jest omawianie wspólnych posunięć i rozkładu dnia. Czy rzeczywiście jedyną rozrywką musi być włączony od rana do wieczora telewizor? Czy muzyka musi lecieć tak głośno kiedy ktoś się akurat uczy lub czyta książkę? Czy goście jednego z partnerów koniecznie muszą wpadać do domu jak szarańcza i wyżerać wszystkie zapasy z lodówki? Kto i jak często ma sprzątać? Jak podzielone są zobowiązania finansowe?
Wszystkie te problemy można obgadać - nie rezygnując przy tym z prawa do spontaniczności i improwizacji.

Młodzi ludzie z reguły nie mogą pozwolić sobie na duże mieszkanie. Ciasnota zaś to potencjalne źródło konfliktów. Dlatego ważne jest uregulowanie na samym początku sfery prywatności - miejsc, do których dostęp ma tylko osoba zainteresowana. Może to być szafa, szuflada lub biurko, w którym nikomu nie wolno "grzebać". Nic nie jest bardziej zabójcze dla związku jak zaborcza zazdrość. Dlatego nie warto wpadać w panikę, kiedy ukochany oznajmi nagle, że wychodzi, bo chce spotkać się z starymi znajomymi. Rekompensatą za samotnie spędzony wieczór będzie później wspólny spacer lub wyjście do kina.

Od chwili, kiedy młody człowiek opuszcza rodzinne gniazdo do "gejowskiej komuny" i wreszcie wspólnego pokoju z ukochanym mija bardzo niewiele czasu. Życie toczy się wartkim nurtem, jedno wydarzenie goni drugie. Może warto czasami przystanąć, spojrzeć wstecz i pozwolić sobie na chwilę refleksji nad własnym życiem.

®OME©
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (9)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
04.01.2007 8:27 yog18
ciekawy artykuł :) ciekawe kiedy ja bede mógł w końcu żyć na swoim :D ciężko będzie mi się dostać na studia poza białymstokiem gdzie mieszkam ale będe się starał :) w końcu bym mógł się wyrwać :D no ale jak rodzice wiedzą i tolerują to w kategorii - trudno ale i tak nie możesz spotykać się; jakoś to przeżyjemy- trudno będzie się uczyć gdzie indziej .... ale wiążę wielkie nadzieje że się uda :D
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.06.2006 10:59 loo
DOSKONAŁE!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.08.2005 21:51 Oleska
A moze jacys swierzo upieczeni studenci maja jakis wolny pokuj dla swierzo upieczonej studentki?

Jesli wynajmujecie mieszkanie i szukacie wspołlokatorki to sie odezwijcie
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2005 21:24 Tomek
Bardzo ciekawy artykul :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.02.2005 8:56 Mik
Jeśli chodzi o mieszkania to ja znam kilka osób które nawet po 40-tce ciągle mieszkaja z rodzicami!. Jeżeli ktoś ma nieszczęście zarabiać najniższą stawkę i nie ma okazji zmienic pracy to raczej nie kupi sobie niczego a juz na pewnie nie mieszkanie. Niskie płace i drożyzna to tradycyjna sprawa w Polsce ... chcąć mieć swoje własne mieszkanie albo trzeba grać z powodzeniem w totka albo zająć się jakimś szemranym interesem przynoszącym szybkie i duże zyski :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.02.2005 18:16 Sebek
Muszę powiedzieć, że wspólne życie jest- wspaniałe. To prawda, że wymaga to wiele kompromisów w wielu kwestiach. Napewno nie mamy osobnych miejsc takich np: szulady, szafy etc. Mamy wszystko wspólne, konta bankowe, mieszkanie i inne rzeczy. Żadko również decydujemy się na samotne wyjście do znajomych, a mówiąc szczerze sami nie lubimy nigdzie chodzić. Pewnie ktoś pomyśli że to wynika z braku zaufania i wogóle, ale to nie prawda, każdy z nas nie lubi zostawiać swej drugiej połowy w domu, czujemy się wówczas bardzo niezręcznie i brakuje nam wspólnej obecności, wychodzimy z założenia, że jeśli komuś przeszkadza obecność nas dwojga to już jego problem my nie musimy się z tą osobąspotykać, mówiąć krótko albo nas akceptuje, albo nie. Jesteśmy już spory kawałek czasu razem i tak naprawdę nigdy się nie kłuciliśmy. Oczywiście bywają pewnego rodzaju róznice poglądowe, ale zawsze znajdujemy odpowiednie wyjście z zaistniałej sytuacji. pozdrawiamy
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.02.2005 9:24 fanwin
Jak załatwiliście sprawy majątkowe. Co będzie, jak związek się rozpadnie /czego oczywiscie nie życzę/?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.02.2005 23:26 sharky
Ja do swojego mezczyzny wprowadzilem sie po miesiacu 'chodzenia'. Byla to bardzo odwazna decyzja jak na dwoch 30-latkow. Rok pozniej kupilismy wspolnie mieszkanie i uwazam, ze nie ma nic lepszego niz zycie rodzinne we wlasnym 'gniazdku' .
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.02.2005 22:07 davil23
hmmm
ciekawe,ale warto sprobować!
bo potemjest juz super...
coś o tym wiem. pozdr :) i powodzenia!
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się