Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 21.12.2004 00:00

Wywiady IS eXtra: Marek Borowski, poseł na Sejm RP

Podziel się Tweetnij Skomentuj (16)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (16)

Rozmowa z liderem Socjaldemokracji Polskiej

W SDPL jest wiele osób zaangażowanych w kwestie praw mniejszości i w programie partii nasze stanowisko w tej sprawie jest bardzo wyraźne(...)
Myślę, że kiedy wreszcie polityk-gej się gdzieś dostanie to zmieni stanowisko wielu ludzi na bardziej pozytywne(...)
byłem pomysłodawcą zaangażowania się w Marsz Tolerancji w Krakowie, i nie musiałem daleko szukać chętnych(...)
W Polsce Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwości ciągle flirtują z LPR(...)

Łukasz Pałucki: Panie Marszałku, na scenie politycznej jest kilka ugrupowań lewicowych, dlaczego geje i lesbijki powinni głosować właśnie na Socjaldemokrację Polską ?

Marek Borowski: Nie jestem zwolennikiem złowienia wyborcy na "jednego robaka", SDPL ma swój własny program który obejmuje różne sfery życia. Ja zakładam, że geje i lesbijki mają swoje własne poglądy polityczne i całość tych poglądów składa się na decyzje wyborcze. Jeśli gej jest zwolennikiem np. podatku liniowego, a my jesteśmy przeciwni, to być może taka osoba na nas nie zagłosuje. W SDPL jest wiele osób zaangażowanych w kwestie praw mniejszości i w programie partii nasze stanowisko w tej sprawie jest bardzo wyraźne. Dla Socjaldemokracji Polskiej walka o prawa mniejszości seksualnych to jeden z wiodących kanonów.

Ł.P.: Jednak na senackie głosowanie nad ustawą Szyszkowskiej dotarło tylko kilku senatorów z SDPL , z czego jedna osoba (senator Lipowski) zagłosował przeciw. Dlaczego?

MB: Tak, to prawda. Przeprowadziliśmy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Zarówno w sprawie senatora Lipowskiego jak i senatora Szydłowskiego - który niespodziewanie się wstrzymał. Niektórzy senatorowie nie dotarli na czas głosowania, chociaż ich stanowisko w tej sprawie jest jasne, bo wcześniej już podpisali się pod ustawą senator Szyszkowskiej.

Ł.P.: Czy w związku z tym zarządzi pan dyscyplinę partyjną kiedy ta ustawa trafi do sejmu?

M.B.: Nie zarządzę dyscypliny partyjnej. Powodów jest kilka, w tym ten, że chcę wiedzieć kto ma jakie poglądy. Promowanie postaw tolerancyjnych to pewien proces. Ma on miejsce nie tylko w szeroko pojmowanej opinii publicznej ale również wewnątrz partii politycznych. Jest tu jeszcze dużo do zrobienia. Na pewno są osoby z którymi będziemy jeszcze rozmawiali nt. ustawy o związkach partnerskich. Jedną z takich osób jest poseł Kulej.

Ł.P.: Panie Marszałku, w partiach socjaldemokratycznych działających w Unii Europejskiej istnieją specjalne grupy które działają na rzecz gejów i lesbijek, przykładem może być tu berlińska grupa "Schwusos" wewnątrz niemieckiej partii SPD. Czy w SDPL jest miejsce na takie inicjatywy?

M.B.: Nie ma przeszkód, żeby podobna grupa powstała w naszej partii. W SDPL pracujemy metodą platform, istnieją już platformy na rzecz kobiet. Powstaje platforma zajmująca się prawami człowieka. W planach są kolejne.

Ł.P.: Czy to znaczy, że w Pana partii jest miejsce dla polityka geja? Czy gdyby członek Pana partii kandydował w wyborach i publicznie przyznałby, że jest homoseksualistą, to poparłby go Pan?

M.B.: Poparłbym. Na pewno nie poparłbym go tylko z tego powodu, że jest gejem. Musiałby mieć jeszcze jakieś kompetencje adekwatne do stanowiska na które kandyduje. Wiadomo też, że listy wyborcze składają się nie tylko z super-wybitnych specjalistów.
W tym temacie, dużo zależy od indywidualnego doświadczenia. Myślę, że kiedy wreszcie polityk-gej się gdzieś dostanie to zmieni stanowisko wielu ludzi na bardziej pozytywne.
Tematyka mniejszości seksualnych pojawiła się dopiero niedawno. Jeszcze kilka lat temu mało kto o tym mówił. Dzisiaj wszyscy wiedzą kim jest Biedroń czy Niemiec.
Ja też nie wierzę, że Polacy są narodem z gruntu nietolerancyjnym, mają swoje postawy ale w dużej mierze na te postawy wpływa wychowanie. Nasze wejście do Europy może tylko pomóc zmieniać te postawy.


Ł.P.: Co Pan myśli o adopcji dzieci przez pary jednopłciowe?

M.B.: Myślę, że społeczeństwo nie jest gotowe na takie eksperymenty. Temat trzeba dokładnie zbadać. Moje największe obawy budzi trwałość związków gejowskich. Trochę inaczej sprawa wygląda, w sytuacji kiedy ktoś ma potomstwo ze swoich poprzednich związków.


Ł.P.: Czy SDPL zaangażuje się oficjalnie jako partia w przyszłoroczną Paradę Równości?

M.B.: Z tego co wiem, takie parady mają różny przebieg w różnych krajach. Na pewno wolałbym nie brać udziału w paradzie TECHNO. Jednak polska Parada Równości miała do tej pory bardzo stonowany charakter. Jako partia będziemy brali udział w takich imprezach. Byliśmy już na Marszu Tolerancji w Krakowie, byliśmy na Marszu Równości w Poznaniu, to się powoli staje małą tradycją. Na pewno wymaga to odwagi cywilnej. Ja byłem pomysłodawcą zaangażowania się w Marsz Tolerancji w Krakowie, i nie musiałem daleko szukać chętnych. Między innymi senator Balicki bardzo poparł ten pomysł. Niewątpliwie Marek Balicki ma bardzo głęboko ugruntowany pogląd na temat.

W SLD takiej odwagi nie ma. Członkowie SLD chętnie popierają mniejszości ,ale tylko werbalnie. Kiedy ma miejsce manifestacja, wtedy oprócz senator Szyszkowskiej nikt z tej partii się nie pojawia. W SDPL zaangażowanie w sprawy mniejszości jest znacznie głębsze.

Ł.P.: Ale poseł Nałęcz, pisze w (niewątpliwie prawicowym) tygodniku WPROST, że jest przeciwny postulatom środowisk LGBT. Czy nie burzy tego wizerunku partii tolerancyjnej ? W końcu Poseł Nałęcz jest blisko z Panem kojarzony.

M.B.: Ten pogląd Nałęcz wyraził dość dawno temu. W tych sprawach poglądy ewoluują, także pogląd Tomasza Nałęcza. Wiem o tym, bo z nim rozmawiałem na ten temat.

Ł.P.: Był Pan marszałkiem Sejmu, niech Pan zdradzi naszym czytelnikom, czy wśród Posłów są geje ?

M.B.: Nie wiem. Nikt mi tego wprost nie powiedział. W sejmie jest 460 osób i statystycznie rzecz biorąc powinni być ludzie o różnej orientacji seksualnej. Nie zdziwiłbym się gdyby tak było, ale nie wiem o nikim. O tym temacie się szepcze, niektórzy opowiadają, że ten albo inny poseł jest homoseksualny, ale ja takie głosy puszczam mimo uszu, i nie będę ich przytaczał. Dla mnie liczy się uczciwość, kompetencje i pracowitość posła, a nie jego pochodzenie, czy orientacja seksualna.

Ł.P.: W Lidze Polskich Rodzin narodził się pomysł, żeby gejów zamykać specjalnych "obozach reedukacyjnych" w których homoseksualizm będzie leczony. Co Pan myśli o takich inicjatywach podnoszonych w polityce ?

M.B.: W polityce jest pewna "zoologiczna granica" której nie należy przekraczać tak jak to robi Liga Polskich Rodzin. LPR kieruje się pewnymi nieadekwatnymi wzorcami z przeszłości.
Europa zachodnia nauczyła się tolerancji. W Polsce ta edukacja dopiero się zaczęła. Podobnie jest z ugrupowaniami o poglądach ekstremalnych. W Europie zachodniej skrajności się izoluje, ponieważ odstają od katalogu wartości który jest obecny w działaniach UE.
W Polsce Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwości ciągle flirtują z LPR.
Ja przestrzegam umiarkowaną prawicę przed takimi sojusznikami. W cywilizowanej polityce obowiązuje elementarna zasada: niegodziwość, głupota i kłamstwo są niegodziwością, głupotą i kłamstwem. Europa się tego nauczyła, Polska umiarkowana prawica o tym zapomina wchodząc w sojusze z LPR.


Ł.P.: Podobno był Pan przeciwny powstaniu młodzieżówki w SPDPL, dlaczego?

M.B.: Na początku byłem sceptyczny, mając na uwadze moje wcześniejsze doświadczenia z SLD.
Młodzież w SLD była wykorzystywana do walk wewnątrz partii. Poszczególni politycy przekonywali młodych, że mają do spełnienia jakąś wielką misję bo są młodzi.
Ci organizowali "grupy janczarskie" które lobbowały na rzecz swoich pryncypałów i atakowały jego oponentów i to wszystko działo się wewnątrz partii. Dlatego młodzież w SLD szybko się demoralizowała. Nie chcieliśmy tego wszystkiego w naszej partii. Decyzja należała jednak do młodych członków SDPL, a nie do mnie ani kierownictwa partii. Postanowili utworzyć SMS (Stowarzyszenie "Młoda Socjaldemokracja") a my zgodziliśmy się na afiliowanie go przy SDPL pod warunkiem, że ta grupa nie będzie miała żadnych szczególnych praw w partii, poza nieograniczonym prawem do aktywnej działalności wśród młodych i dla młodych.


Ł.P.: Dziękujemy za rozmowę

Rozmowę przeprowadził Łukasz Pałucki
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (16)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
05.01.2005 17:29 Łukasz
A więc działajmy. Mogę mieć tylko nadzieję, że coś z tego wyjdzie :-)
cytuj zgłoś 0 0
santi
05.01.2005 15:32 Santi (46) Warszawa
Rozumiem twój punkt widzenia i w pewnym sensie się nawet z nim zgadzam, ale moje własne doświadczenia w przewodzeniu grupie LGBT z przeszłości mówią, że dobrze zorganizowana grupa (niech będzie "sekta") może dokonać znacznie więcej niż słabo powiązne jednostki , zazwyczaj z kompletnie różnych grup społecznych. Tożsamość QUEER jest (oczywiście) tworem całkowicie sztucznym, ale jest niezbędna do samouświadomienia i wyodrębnienia grupy lgbt w społeczeństwie. Faszyzujący pseudo-naukowcy mówią, że w Polsce tak właśnie powstaje grupa o charakterze ideowym. Ja się z nimi zgadzam, a właściwie mam nadzieję, że to nie tylko grupa ideowa ale również grupa "polityczna". Zdaję sobie sprawę ze wszystkich "koszmarnych" minusów powstania takiej grupy i jej upolitycznienia, ale inej drogi po prostu NIE MA.



Amerykańscy Psychologowie Społeczni wyodrębnili kilka warunków które muszą być spełnione aby jakakolwiek grupa mniejszościowa zmusiła większość do ustępstw wobec niej.

1. Grupa mniejszościowa musi być jednolita w odbiorze społecznym.
2. Mieć jasne i konsekwentne cele.
3. Być stale obecna w świadomości społecznej.

Ta teoria zakłada, że większość zgadza się na prawa dla grupy mniejszościowej głównie z jednego powodu - pragnienia spokoju. Mniejszość żądając praw od większości powoduje niepokoje w szeregach "większości", w imię spokoju społecznego większość w końcu kawałek po kawałku spełnia postulaty mniejszości.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.01.2005 0:07 Łukasz
Nie przeczę, że potrzebna jest jakaś reprezentacja. Nie uważasz jednak, że taka izolacja gejów i lesbijek (własne kluby, własne imprezy, często przecież wybór przyjaciół jedynie o tej samej orientaci) może sprawić wrażenie sekty, albo czegoś temu podobnego? Jeżeli człowiek widzi homoseksualizm jedynie jako bandę perwersyjnych facetów poprzebieranych za kobiety i na odwrót (nie mam nic przeciwko transseksualistom i transwestytom, czy tzw. "przegiętym ciotkom"- każdy robi to, co lubi) o19.00 w wiadomościach, to czy pomyśli sobie "tak, rozumiem was, wiem o co walczycie i was popieram", czy raczej "znowu te pedały". Trzeba zacząć poważnie działać tu, w sferze edukacji społeczeństwa czym tak naprawdę jest homoseksualizm.
cytuj zgłoś 0 0
santi
04.01.2005 22:35 Santi (46) Warszawa
Początek twojego kometarza jest sporny, czas pokaże.

Rozumiem Twoją opinię nt integracji ale się z nią nie zgadzam. Uważam, żeby doszło do integracji musimy najpierw przejść przez fazę alinacji. Ukształtowania się gejów i lesbijek jako pewnego rodzaju grupy quasi-ideologicznej. Grupy na tyle wyraźnej, żeby jej argumenty mogły być obecne w debacie publicznej.
Poczytaj sobie psychologię społeczną.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.01.2005 17:38 Łukasz
SdPL nic nikomu nie zaoferowała. Te deklaracje można przyrównać do obwieszczeń armii rosyjkiej i austro-węgierskiej z czasów pierwszej wojny światowej. SdPL mówi "głosujcie na nas, a pomyślimy"- jak wszystkie partie (oczywiście poza tymi, które chcą nas zabijać). A co do twojej wypowiedzi na temat kapitalizmu
1.) Nie byłbym do końca pewien, czy tak się wszystkim gejom powiodło
2.) Mówiąc "nam" miałem na myśli nie tylko gejów
3.) Znowu ujawnia się ta przerażająca tendencja alienacji homoskesualistów. Mówi się już o "kulturze" gejowskiej. Ludzie! Jak chcemy równości i sprawiedliwości, to pokażmy, że jesteśmy tacy, jak inni, a nie specjalnie się izolujemy od wszystkich. Czy seks jest pryzmatem, przez jaki należy patrzeć na świat? Nie sądzę!
cytuj zgłoś 0 0
santi
02.01.2005 16:47 Santi (46) Warszawa
Polityka to sztuka szukania okazji. A właściwie inaczej (przepraszam że zacytuję tutaj R Giertycha) Polityka to sztuka wykorzystywania okazji w 100 %.

SDPL to taka okazja i nie skorzystanie z niej (nie skorzystanie w pomocy ludzi którzy sami zaoferowali pomoc) byłoby nie mądre.

A jeśli o kapitalizm to trochę Cię nie rozumiem. Przecież geje sobie świetnie radzą w kapitaliźmie. Przynajmniej tak jest w dużych miastach. Są ambitni, pracowici, mają więcej czasu i często nie mają nic do stracenia...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.01.2005 2:43 Lukasz
A my wciąż wierzymy w polityków... Wy naprawdę myślcie, że im na was zależy? Oni troszczą się tylko o własne kieszenie! Tu ani SLD, ani SdPL, które się mienią nazwą partii lewicowej, chociaż ich programu nie powstydziłoby sie niejedno ugrupowanie prawicowe, nie będą mesjaszami mniejszości i to nie tylko seksualnych. Tu trzeba zmienić cały system, a nierobów zagonić do pracy! Geje, lesbijki, czarni, biali, fioletowi, Żydzi i inni buddyści- por las armas! Trzeba się wziąć samemu za zmiany, a nie liczyć na łaskę, bądź niełaskę panów polityków. Oczywiście wszyscy "mądrzy" ludzie, którym kapitalizm przetrawił mózg doszczętnie stwierdzą, że jestem głupim idealistą, ale mało mnie ich zdanie obchodzi. Próbujmy urządzić się w kapitalizmie, a nuż i nam coś skapnie?
cytuj zgłoś 0 0
santi
30.12.2004 16:09 Santi (46) Warszawa
Siejemy nasze ziarna na różnych ziemiach.

Posialiśmy w SLD i nic nie urosło. Sialiśmy w zielonych i to nadal tylko łąka nie pole.

Teraz siejemy w SDPL i.... zobaczymy.

Napewno trzeba ciągle siać i się nie poddawać :)

Pozdrawiam

Santi-Siewca Nasienia :P
cytuj zgłoś 0 0
jan_s
28.12.2004 11:19 jan_s (60) Warszawa
Niestety partie, ktore w nastepnych wyborach maja duze szanse przejac wladze, sa nam "nieprzychylne", delikatnie mowiac.
Ja od kilku wyborow glosuje na Unie Wolnosci, bo to chyba ostatnia rozsadna alternatywa.
Mam nadzieje, ze uda im sie tym razem wejsc do Sejmu.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.12.2004 11:49 kamil
uwaga bardzo na miejscu. łatwiej byłoby znaleźć się w systemie amerykańskim - demokraci - republikanie. i jednak nie opuszcza mnie wrażenie, ze w Polsce nie ma szans powstać partia łącząca "odpowiedni" plan gospodarczy z "poprawnym" światopoglądem. taką już mamy kulturę polityczną, dzielimy się grzecznie na prawicę i lewicę, nie dając szans szerszego oglądu sprawy. przykro.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się