Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 16.12.2004 00:00

Lipa! czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Brunatna nienawiść. Na marginesie "Homofobii po polsku"

"Homofobia - czyli niechęć i agresja wobec gejów i lesbijek - stała się ostatnio przedmiotem ożywionej debaty publicznej. Atak Młodzieży Wszechpolskiej i pseudokibiców na Marsz Tolerancji w Krakowie, wydany przez Prezydenta Warszawy zakaz organizowania Parady Równości w Warszawie i wcześniejsze reakcje na akcję billboardową "Niech nas zobaczą" ujawniły, że homofobia to ważny problem polskiej demokracji." Słowa te znajdują się na okładce wydanej niedawno, ważnej także dla środowisk lewicowych, książce "Homofobia po polsku", zredagowanej przez Zbyszka Sypniewskiego i Błażej Warkockiego...

"Homofobia - czyli niechęć i agresja wobec gejów i lesbijek - stała się ostatnio przedmiotem ożywionej debaty publicznej. Atak Młodzieży Wszechpolskiej i pseudokibiców na Marsz Tolerancji w Krakowie, wydany przez Prezydenta Warszawy zakaz organizowania Parady Równości w Warszawie i wcześniejsze reakcje na akcję billboardową "Niech nas zobaczą" ujawniły, że homofobia to ważny problem polskiej demokracji." Słowa te znajdują się na okładce wydanej niedawno, ważnej także dla środowisk lewicowych, książce "Homofobia po polsku", zredagowanej przez Zbyszka Sypniewskiego i Błażej Warkockiego.

Publikacja ta zbiera najważniejsze, zdaniem redaktorów, teksty publicystyczne, które ukazały się w polskiej prasie w ostatnim dziesięcioleciu, a które dotykają różnych poziomów społecznej niechęci i nienawiści wobec osób homoseksualnych. Teksty zebrano w kilka działów: od tekstów poświęconych analizie homofobicznego dyskursu publicznego (m.in. Kinga Dunin), poprzez te dotyczące debaty z lata 2002 r., jaka miała miejsce na łamach "Gazety Wyborczej" i która dotyczyła związków homoseksualnych (m.in. Jacek Kochanowski, Tomasz Żukowski), po teksty omawiające akcję Kampanii przeciw Homofobii "Niech nas zobaczą" (m.in. Paweł Leszkowicz i Joanna Mizielińska) oraz analizujące konsekwencję tzw. "wydarzeń krakowskich", czyli agresji brunatnych bojówek narodowych wspomaganych przez siły pseudokibiców przeciw marszowi gejów i lesbijek. Ponadto zebrano także artykuły dotyczące szeroko pojętej działalności politycznej organizacji lesbijsko - gejowskich i ich miejsca w sferze publicznej.

Książka przynosi wiele materiału do bardzo niewesołej refleksji na temat stanu polskiej demokracji. Nie chodzi bowiem tylko o to, że lesbijkom i gejom jest w Polsce źle, że nie mogą normalnie żyć, normalnie kochać i czuć się bezpiecznie. Chodzi o coś więcej. Jak słusznie zauważa Błażej Warkocki, "Po wydarzeniach w Krakowie i zakazie Parady Równości w Warszawie (a także po ataku na Marsz Tolerancji w Poznaniu - JK) oczywiste jest, że politykę zdominował nurt konserwatywny. Dlatego tak ważne jest podkreślenie faktu, że homofobiczne ataki i w ogóle kwestia dyskryminacji nie jest wyłącznie sprawą mniejszości seksualnych, lecz wszystkich tych, którym zależy na funkcjonowaniu w wolnym i demokratycznym państwie." Otóż to właśnie: agresywne ataki wobec środowisk homoseksualnych ze strony brunatnych bojówkarzy inspirowanych fanatyzmem religijnym i nacjonalizmem świadczą o tym, że polska demokracja znajduje się w stanie coraz poważniejszego zagrożenia. Obserwujemy ni mniej, ni więcej tylko stopniowe osuwanie się państwa w otchłań systemu niedemokratycznego, autorytarnego, skrajnie zideologizowanego. Jeśli proces ten postępować będzie nadal, otrzymamy od koalicji PO - PiS - LPR prezent nie tyle w postaci IV Rzeczypospolitej, ile powtórki II Rzeczypospolitej w jej schyłkowej, faszyzującej postaci.

Czego bowiem dowiadujemy się z omawianej publikacji? Po pierwsze przestrzeń publicznego dyskursu (media, debaty polityczne, itp.) zdominowane są przez punkt widzenia uznający heteroseksualizm za jedynie słuszną i obowiązującą normę. Homoseksualiści z trudem są w stanie zabrać publicznie głos, a jeśli już im się to uda, to ich stanowisko natychmiast kontrowane jest skrajnie, absurdalnie homofobicznym kontr-manifestem (jak w przypadku debaty w "Gazecie Wyborczej" w 2002 r.). Po drugie pojawienie się w publicznych miejscach zdjęć całkowicie ubranych par jednopłciowych (akcja "Niech nas zobaczą") wywołało furię, prowadziło do zamykania galerii, w których te zdjęcia pokazywano, do protestów, gdzie krzyczano najzupełniej poważnie, że dwaj mężczyźni trzymający się za rękę obrażają moralność publiczną. Nobliwa intelektualistka katolicka, Józefa Hennelowa, w ramach praktykowanej przez siebie chrześcijańskiej miłości oświadczyła, że ona sobie "nie życzy" oglądać takich bezeceństw. Po trzecie wreszcie dochodzi do sytuacji w państwie demokratycznym niesłychanej: legalna demonstracja, całkowicie pokojowa, zostaje zatrzymana przez grupki prawicowo - katolickich fanatyków, zaś służby porządkowe nie robią nic lub niewiele, by pomóc demonstrującej grupie obywateli skutecznie przeprowadzić swój protest. W konsekwencji w Warszawie podobny marsz zostaje zakazany, co jest już jawnie antydemokratycznym posunięciem, pozbawiającym część społeczeństwa praw obywatelskich i gwałcącym konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Co najważniejsze zaś, wydarzenia te nie budzą niczyjego niepokoju, stają się co najwyżej elementem jednodniowej sensacji medialnej, bardzo często komentowanej zresztą przez różnej maści autorytety stwierdzające, że właściwie sami geje i lesbijki są sobie winni, bo po co prowokują. Absurd goni absurd, zaś w sposób niewątpliwy obnażona zostaje słabość polskiej demokracji. Wolność, o którą walczyli m.in. działacze z "Solidarności", jest obecnie także przez owych działaczy ograniczana do tych obywateli, którzy mają jedynie słuszne poglądy i reprezentują jedynie słuszną orientację seksualną. Znów, jak widać, prawo do demonstracji, do wolności słowa, do godności mają tylko "nasi". A pedałów należy "wykopać" z wolnej, katolickiej, dumnej, niepodległej Polski.

Autorki i autorzy tekstów prezentowanych w omawianej książce dowodzą, że stosunek polskiego społeczeństwa, polskiej demokracji, a także instytucji władzy do problemu dyskryminacji osób homoseksualnych i homofobii jest w gruncie rzeczy wskaźnikiem i miernikiem jakości przemian demokratycznych, jakie zaszły w naszym kraju po 1989 roku. Z tej perspektywy konstatacja jest bardzo przygnębiająca: po eksplozji aspiracji wolnościowych Polska staje się ponownie krajem nieprzyjaznym dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób okazują się być "innymi". A jak słusznie podkreślają w swoich tekstach Paweł Leszkowicz czy Tomek Kitliński, szacunek dla różnorodności, akceptacja tego oto prostego faktu, że jesteśmy odmienni od siebie nawzajem i mamy prawo do naszej odmienności jest fundamentem demokracji rozumianej jako zbiorowy wysiłek budowania Polski, która będzie domem dla wszystkich.

Książka "Homofobia po polsku" ma czarną okładkę i jest to kolor znaczący. Szowinistyczne, ksenofobiczne, homofobiczne siły skrajnej, katolickiej prawicy rosną w siłę, coraz agresywniej i bezczelniej pięścią i kijem bejsbolowym starają się zaprowadzać swoje porządki. Autorki i autorzy z recenzowanego tomu widzą pewną nadzieję w akcesji Polski do struktur UE: być może przynależność do wspólnej rodziny europejskiej nakaże władzom naszego kraju podjęcie kroków zmierzających do opanowania narastającej atmosfery nienawiści. Niemniej jednak przyjdzie jeszcze z pewnością obserwować liczne festiwale nienawiści wobec obrażających moralność publiczną samym swym istnieniem "odmieńców". Należy mieć tylko nadzieję, że omawiana tu książka poruszy sumienia ludzi wolności, ludzi demokracji, ludzi tolerancji, a zatem przede wszystkim ludzi lewicy i że zrozumieją oni - politycy, działacze społeczni, dziennikarze, publicyści i inni - że "bagatelizowanie przemocy i zachęcanie do niej jest skrajnie niemoralne i niesprawiedliwe" ("List warszawski"). Oraz niebezpieczne: dla demokracji, dla Polski, dla naszej przyszłości.

Jacek Kochanowski

Homofobia po polsku, red. Zbyszek Sypniewski i Błażej Warkocki, Sic!, Warszawa 2004, s. 320.
Tekst ten ukazał się 15 grudnia 2004 r., w "Trybunie". pt. "Konserwa uciska gejów".

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
07.04.2005 18:24 ewa
Przez ostatnie 13 lat mieszkam poza Polska w Torotno ale nadal mnie interesuja wszelkie sprawy spoleczne. Trzy lata temu zmartwilam moja mame bardzo bo zaczelam zwiazek z kobieta, ktory trwa do dzisiaj.... Od tego czasu interesuje sie sprawami plci tutaj i w Polsce to jest krajina przepiekna i dlatego smuci mnie jej stan..... Miejmy nadzieje ze pomalu cos sie zmieni... Cieszy mnie to ze sa tacy ludzie jak Ty i organizacje ktore o to walcza... To nie jest choroba albo zachcianka zachodu, to sa kochajace ludzie
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.01.2005 1:03 obi_27_
przez trzy lata uczyłem się zachowań heteroseksualnych... cóż teraz po mnie nie widać.
hmm.. tylko po co...
w sumie ze mnie konformista, chciałem być szczęśliwy, ale czy jestem sobą?
Pozdrawiam... świetny artykuł.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.12.2004 15:45 1s131
pozdrowienia od naszej grupy, świetny artykuł...... 1S131
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się