Ujawniony kilka dni temu raport Kongresu Stanów Zjednoczonych ujawnia, czego amerykańska młodzież uczy się w szkole na temat seksu. "Aborcja prowadzi do bezpłodności i samobójczych myśli. Połowa młodych gejów w USA ma AIDS a dotykanie genitaliów może także wywołać bezpłodność". To tylko kilka z "mądrości" serwowanych nastolatkom w kraju, którego społeczeństwo ze stoickim spokojem przyjmuje doniesienia o codziennych ofiarach śmiertelnych wojny w Iraku, ale głośno oburza się na widok nagiej piersi piosenkarki Janet Jackson. Seks zawsze był problematycznym tematem w najpotężniejszym kraju świata. Szczególnie pod rządami prezydenta G.W. Busha...
Ujawniony kilka dni temu raport Kongresu Stanów Zjednoczonych ujawnia, czego amerykańska młodzież uczy się w szkole na temat seksu. "Aborcja prowadzi do bezpłodności i samobójczych myśli. Połowa młodych gejów w USA ma AIDS a dotykanie genitaliów może także wywołać bezpłodność". To tylko kilka z "mądrości" serwowanych nastolatkom w kraju, którego społeczeństwo ze stoickim spokojem przyjmuje doniesienia o codziennych ofiarach śmiertelnych wojny w Iraku, ale głośno oburza się na widok nagiej piersi piosenkarki Janet Jackson. Seks zawsze był problematycznym tematem w najpotężniejszym kraju świata. Szczególnie pod rządami prezydenta G.W. Busha - który milionami dolarów wspiera kampanię "moralnej czystości".
Już w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ugrupowania konserwatywnych chrześcijan, rzadko katolików, najczęściej różnego autoramentu protestantów, podjęły walkę z wprowadzanym w tym czasie w szkołach programem uświadamiającym młodzież o tajnikach ludzkiej seksualności. W wielu wypadkach walka ta zakończyła się sukcesem. Całe tabuny młodych chłopców i dziewcząt ślubowały publicznie zachowanie "czystości" aż do małżeństwa. Kiedy do władzy doszedł G.W. Bush na propagowanie seksualnej wstrzemięźliwości rząd przeznaczył ogromne środki - jak dotąd 168 milionów dolarów. Kontrolując ich wydatkowanie, Kongres odkrył szokujące fakty. W skryptach i podręcznikach twierdzi się, że czterdziestotrzydniowy ludzki zarodek jest "myślącą istotą", że wirusem HIV zarazić się można poprzez pot i łzy a prezerwatywy 43 procentach nie dają skutecznej ochrony przed AIDS. W książeczce pod tytułem "Choosing best" można przeczytać, jak powinien wyglądać prawidłowy stosunek mężczyzny i kobiety. Sugeruje to przypowiastka o rycerzu i księżniczce, która dawała swemu wybrańcowi zbyt wiele rad, jak zabić smoka. Zniechęcony rycerz pojął za żonę prostą dziewczynę z ludu, która umiała trzymać język na wodzy i nie sprzeciwiać się Panu Stworzenia.
Publiczne ślubowanie "czystości" - to jedno. Praktyka to zupełnie coś innego. Z badań przeprowadzonych przez Columbia University wynika, że aż 88% uczniów klas maturalnych ma już za sobą inicjację seksualną i prowadzi regularne życie płciowe. W innym badaniu na grupie 17 i 18-latków doświadczenia seksualne miało 61 procent badanych. Tymczasem podczas lekcji młodzież słyszy, że należy unikać kontaktu cielesnego. Dotykanie miejsc intymnych prowadzi do katastrofy. Homoseksualizm równa się wyrokowi śmierci.
Kongresowi eksperci zbadali 13 programów szkolnych w 25 stanach. Tylko dwa nie zawierały błędów. Reszta - to zbiorowisko nieprawdopodobnych, groteskowych bredni. Demokratyczny deputowany Henry Waxman powiedział: "Nie mam nic przeciwko abstynencji. Ale jestem stanowczo przeciwny okłamywaniu młodzieży i ukrywaniu przed nią sprawdzonych przez naukę faktów".
Piotr Sobieski
O masturbacji mówił tylko, żeby uważać, zeby się nie uzależnić, a homoseksualizm traktował na równi z heteroseksualizmem. Właśnie tacy ludzie powinni uświadamiać młodzież.