Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 14.10.2004 00:00

Lipa! czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (17)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (17)

Outing - za czy przeciw?

W ostatnich dniach na konferencji prasowej w Warszawie ogłoszono powołane Fundacji LGBT (...) w czasie owej konferencji prasowej padły pewne zapowiedzi, które zostały następnie nagłośnione przez media. W świat poszła informacja, że Fundacja LGBT zamierza przeprowadzać akcje ujawniania nazwisk polityków prawicy, którzy są ukrytymi homoseksualistami. Zarząd fundacji tłumaczył się, że niczego takiego nie mówił i że wypowiedź została zmanipulowana przez dziennikarzy. Jednak dziennikarze, z którymi rozmawiałem twierdzą stanowczo, że takie słowa padły. Istotnie - przecież sami tego wymyślić nie mogli. Tak czy inaczej postawiłem dać bardzo stanowczy sygnał, że z tego typu akcjami się nie utożsamiam, rezygnując z pracy w radzie...

W ostatnich dniach na konferencji prasowej w Warszawie ogłoszono powołane Fundacji LGBT - organizacji, której podstawowym zadaniem miało być zbieranie funduszy na działalność związaną z promowaniem idei tolerancji wobec lesbijek i gejów. Idea szczytna, zatem przyjąłem zaproszenie do udziału w radzie tej fundacji, członkiniami której są m.in. senator Maria Szyszkowa czy Izabela Filipiak. Niestety, w czasie owej konferencji prasowej padły pewne zapowiedzi, które zostały następnie nagłośnione przez media. W świat poszła informacja, że Fundacja LGBT zamierza przeprowadzać akcje ujawniania nazwisk polityków prawicy, którzy są ukrytymi homoseksualistami. Zarząd fundacji tłumaczył się, że niczego takiego nie mówił i że wypowiedź została zmanipulowana przez dziennikarzy. Jednak dziennikarze, z którymi rozmawiałem twierdzą stanowczo, że takie słowa padły. Istotnie - przecież sami tego wymyślić nie mogli. Tak czy inaczej postawiłem dać bardzo stanowczy sygnał, że z tego typu akcjami się nie utożsamiam, rezygnując z pracy w radzie. Dlaczego?

Postąpiłem tak przede wszystkim ze względu na przekonanie, że podstawowym mechanizmem demokratycznym, który powinien prowadzić do rozwiązania wszelkich problemów społecznych, jest dialog. Nie jest on nigdy szczególnie spektakularną metodą, zazwyczaj wiąże się z mozolnym, trudnym powtarzaniem w kółko tych samych argumentów, podejmowaniem ciągle na nowo wysiłku przekonania przeciwników siłą argumentów. Oczywiście, polska rzeczywistość społeczna nie tworzy klimatu sprzyjającego dialogowi, szczególnie od czasu wejścia na salony agresywnych prawicowych partii. Agresja pojawiła najpierw nie po stronie organizacji lesbijsko - gejowskich, ale po stronie bojówek ultrakatolickich, przypomnijmy sobie choćby słynne "wypadki krakowskie". Ta agresja prowokuje do odpowiedzi także przy pomocy agresji, ta agresja środowisk prawicowych wywołuje słuszny i usprawiedliwiony gniew. Jednak warto sobie postawić pytanie: do czego zaprowadzi nas odpowiadanie agresją na agresję? Odpowiedź jest chyba jasna: gniew rodzi gniew, nienawiść rodzi wściekłość, wszystko to zaś nie prowadzi do znalezienia żadnego sensownego rozwiązania problemu, wokół którego narodził się spór.

Czy agresywne metody walki z przeciwnikami lesbijek i gejów zmienią ich postawy? Czy możemy liczyć na to, że się wystraszą? Czy możemy liczyć na to, że Prawo i Sprawiedliwość czy Liga Polskich Rodzin pod wpływem zapowiedzi akcji outingowych zmienią swój stosunek do homoseksualistów? Jeśli odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi "nie", to oznacza, że należy poszukiwać innych metod walki politycznej, metod, które dadzą nam coś więcej, niż satysfakcję, że "im przywaliliśmy".

To, czego potrzebują lesbijki i geje, to zmiana społecznych postaw wobec osób homoseksualnych, to akceptacja społeczna, to uznanie, że lesbijki i geje mają prawo do godnego życia tu, w tym kraju, w tym samym mieście, w tym samym bloku. Ta zmiana postaw jest możliwa tylko drogą cierpliwego dialogu, który wymaga wysłuchania nieraz wielu bzdur, ale który pozwoli także na wyprostowanie wielu stereotypów i być może na przezwyciężenie uprzedzeń. Rozumiem i podzielam gniew tych lesbijek i gejów, którzy mają dość obelżywych epitetów, jakie płyną pod naszym adresem z prawej strony sceny politycznej. Ale pamiętajmy: chodzi o coś więcej. Chodzi o uparte, stanowcze i cierpliwe powtarzanie: lesbijki i geje mają prawo do godnego życia, ich wybory nie zagrażają nikomu: rodzinie, Kościołowi, państwu. Chcą ochrony swoich związków, ponieważ życie we dwójkę bez podstawowego zabezpieczenia prawnego jest bardzo trudne. Chcą ochrony swoich związków, ponieważ miłość homoseksualna - bo chodzi o miłość, a nie tylko o seks! - jest tak samo godna, jak miłość heteroseksualna. Oto, czego potrzebujemy, oto, do czego musimy przekonać polityków. PiS-u i LPR-u nie przekonamy - szkoda zawracać sobie głowę. Ale możemy przekonać partie lewicowe, może nawet partie centrowe. Warto próbować, rozmawiać, tłumaczyć. To jest droga demokracji, droga porozumienia, droga dialogu. Jesteśmy na początku tej drogi, po przełomie 1989 roku dopiero uczymy się wzajemnie rozmawiać, wzajemnie rozumieć. Raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale jeśli porównać początki naszej demokracji i pierwsze lata demokracji w krajach Europy Zachodniej - bilans nie wypada źle. Sądzę, że polskim lesbijkom i polskim gejom powinno szczególnie zależeć na tym, by Polska stawała się krajem otwartym, tolerancyjnym, opartym na mechanizmach społecznego porozumienia, nie wykluczającym i nie dyskryminującym nikogo. Tego się nie da zbudować przy pomocy agresji, podobnie jak pokoju nie wprowadza się na czołgach. Moja propozycja jest zatem taka: próbujmy rozmawiać, szukać sojuszników, szukać szczelin wolności, szukać porozumienia. Warto, na tym polega demokracja.

Agresja zawsze wraca do ciebie.

Jacek Kochanowski
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (17)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
euphorion
25.10.2005 19:07 euphorion (44) Warszawa
Ja się piszę do tej partii!!!!!!!! Pewnie najbardziej inteligentna frakcja w parlamencie by była! Ustal składki, biura etc ja się piszę!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.12.2004 22:29 flips
a nie pomyśleliście o tym, że może nie warto się poniżać i nawiązywać dialogu z niektórymi osobami? Outing ok., ale po co narażać się na awantury???
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.11.2004 9:30 Arc
"przecież sami tego wymyślić nie mogli" - dziennikarze to jak politycy - kłamstwa wychodzą im najlepiej.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.10.2004 13:18 Homek
Rozczarowanie? Jakze czesto sie nam one zdarzaja? A moze wreszcie nadszedla pora, abysmy sami cos zmienili? Zalozmy partie homoseksualistow i zadziwmy Europe- wezmy sprawy w swoje rece! Oczywiscie nie moze byc to ugrupowanie monotematyczne, dlatego wierze, ze przy okazji moglibysmy zrobic wiele wiele innych naprawde dobrych rzeczy. Powiecie zaraz, ze nie bedziemy mieli poparcia? Jest nas co najmniej 2 miliony!
Ostatnio przezylem swoj pierwszy coming out- powiedzialem o tym kolezance, ktora wczesniej zartowala z gejow. Jej reakcja byla taka: "I co z tego? Dla mnie dalej jestes fajnym kolega". Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele osob nas po cichu akceptuje, tylko boi sie do tego przyznac i dla homofobicznej mniejszosci stwarzaja pozory swojej nietolerancyjnosci. Obudzmy sie- przeciez mamy demokracje, a moze... zwyczajnie nam sie nie chce?

Aby Polska byla Holandia...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.10.2004 18:28 czarek
JK znam wylacznie z publicznych wystapien i tekstow. Z ich ewolucji wnioskuje, że chce odgrywać rolę polityczną. Prezentowanie różnych poglądow, w różnych miejscach jest elementem budowania wizerunku "przewidywalnego" uczestnika debaty publicznej. Nie wiem, czy w jest to taktyka, czy też taki JK jest prywatnie. Podobno niedawno JK wystapil w TV Puls (powrot do zrodelka?). Byc moze niedlugo bedzie wystepowal jedyne przeciw "nieuzasadnionej dyskryminacji homoseksualistow". Mnie się to zwyczajnie nie podoba. Co nie znaczy bynajmniej, ze jestem radykalem. Raczej: nie jestem dyplomatą w sprawach na prawdę istotnych.
Czarek
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.10.2004 11:41 agi
Dobiłeś mnie Jacku, gdzie się podział twój rewolucyjny radykalizm ? Taka metamorfoza w ciągu zaledwie kilku miesięcy? Co się w ogóle porobiło z polskim ruchem LGBT....żenada.....Jacku tu nie ma miejsca na dialog, to jest czas i miejsce na rewolucję...Jak długo można prosić i skamleć o odrobinę tolerancji, jak długo zapominać o gniewie i uśmiechać się....Ja duszę się....i albo zacznę krzyczeć albo się uduszę....Działałam w ruchu LGBT w latach 90 i do tej pory mam wrażenie boli mnie twarz od sztucznych uśmiechów, nigdy nie wypowiedzianych słów, od niedawania sobie prawa nawet do odczucia gniewu....ta droga prowadzi donikąd....teraz potrzeba wrzasku, który przerazi, który wymusi pewne zmiany...Coraz mniej rozumiem, coraz mniej...Kraków - Marsz Tolerancji brak słów na określenie tego co się tam stało, Warszawa chyba jako jedyna grupa społeczna zostaliśmy pozbawieni prawa do demonstracji ( a propos co z pozwem przeciwko Kaczyńskiemu ?, ktoś się w ogóle tym zajmuje, czy już wszyscy uznali, że nie warto...) ustawa ja naprawdę nie rozumiem po co komu taka ustawa,ustawa która nie daje mi nawet prawa do informacji medycznej o stanie zdrowia mojej dziewczyny, ale w zamian za to jak już umrze będe mogła dziedziczyć....żenada....dziwny jest ten świat....I jakoś nie mogę się już śmiać....
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.10.2004 1:09 szarak
Drogi looku, problem polega na tym, że nie wiadomo jakie kryteria przyjąć i kto będzie decydował o tym, którzy politycy "... ukrywaja swoja homoseksualnosc i JEDNOCZESNIE ATAKUJA innych homoseksualistow". W tym przypadku mamy doczynienia z płynnymi granicami przyjętych kryteriów. Mimo wszystko, choć hipokryzji nie lubię, opowiadam się za Jackiem. Lepiej jednej osobie niechcący nie zaszkodzić, niż 10 dać zasłużoną nauczkę.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.10.2004 23:54 ebh
Porównajmy:
Jacek Kochanoowski - Od przemocy do komunikacji - i z powrotem:
"Stajemy jednak wobec pytania zasadniczego: czy do celu owego zmierzać mamy drogą ewolucyjną, drogą małych kroków, cierpliwego budowania sprzyjającego odmieńcom horyzontu politycznego, poszukiwania
sojuszników, opracowywania krótkoterminowych strategii, czy też odpowiednią drogą jest droga rewolucyjna, droga buntu, droga sprzeciwu, droga strategii zwanej strategią słusznego gniewu.[...]
"Brak poważnej siły politycznej, z którą nawiązać można
socjusz strategiczny, wszelkie słowa poparcia i deklaracje przychylności kończą się zazwyczaj niczym, nie idą za nimi żadne konkretne akty polityczne. Rosną w siłę ekstremistyczne partie prawicowe i populistyczne, Kościół zachowuje swoją hegemonię w sferze obyczajowej i światopoglądowej.[...]
"Jak w takim kontekście społecznym myśleć o
dialogu i strategii małych kroków? Z kim prowadzić dialog, skoro pozostajemy w naszym społeczeństwie na etapie amerykańskich lat pięćdziesiątych, a zatem na etapie zastanawiania się, czy homoseksualiści mają w ogóle prawo istnieć w sferze publicznej?
Wrzeszczeć: "zaakceptujcie nas" pomiędzy jednym lecącym kamieniem a drugim? Czas zatem na rewolucję. W obecnej sytuacji brak miejsca na
dialog. Mamy wybór jedynie pomiędzy krzykiem a milczeniem. Opowiadam się zatem za krzykiem." [...]
"Potrzeba zatem nowego rodzaju aktywności politycznej, zdecydowanej, rewolucyjnej, nieugodowej,
prowokacyjnej. Słowa te kieruję szczególnie do obecnych na naszej konferencji działaczy queer: odwagi. Jesteście społeczności queer potrzebni teraz bardziej niż kiedykolwiek indziej. Miejsce odwagę
prowokować, denerwować, wzbudzać tak zwane kontrowersje.

Jacek Kochanowski - Outing - za czy przeciw?

"To, czego potrzebują lesbijki i geje, to zmiana społecznych postaw wobec osób homoseksualnych, to akceptacja społeczna, to uznanie, że lesbijki i geje mają prawo do godnego życia tu, w tym kraju, w tym samym mieście, w tym samym bloku. Ta zmiana postaw jest możliwa tylko drogą cierpliwego dialogu, który wymaga wysłuchania nieraz wielu bzdur, ale który pozwoli także na wyprostowanie wielu stereotypów i być może na przezwyciężenie uprzedzeń. "
" Ale możemy przekonać partie lewicowe, może nawet partie centrowe. Warto próbować, rozmawiać, tłumaczyć. To jest droga demokracji, droga porozumienia, droga dialogu. Jesteśmy na początku tej drogi, po przełomie 1989 roku dopiero uczymy się wzajemnie rozmawiać, wzajemnie rozumieć."[...]
"Tego się nie da zbudować przy pomocy agresji, podobnie jak pokoju nie wprowadza się na czołgach. Moja propozycja jest zatem taka: próbujmy rozmawiać, szukać sojuszników, szukać szczelin wolności, szukać porozumienia. Warto, na tym polega demokracja."

Nie wiem co sie stało z Jackiem Kochanowskim, nie rozumiem, przestraszył się własnych słów? A może jest w tym jakaś konsekwencja, może chodziło o rewolucyjne walkę jedynie z Kościołem i jego przybudówkami, a dworskim politykiem był od zawsze. A może kolejne zmiany frontu wynikają z impulsywnych ocierających się o histeryczność rekacji na bieżące wydarzenia i nie ma w głoszonych przez J. Kochanowskiego poglądach żadnej przemyślanej strategii? Wcześniej wypisał się z Zagaynika teraz z fundacji zanim jeszcze na dobre zaczęły działać. Czy jedyne działania p. Kochanowskiego będą polegały na spektakularnym porzucaniu dopiero rozpoczętego dzieła? Nie mam zaufania dla takich działaczy. Duże rozczarowanie Panie Jacku.

PS. Outować homofobów działajacych na szkodę środowiska L&G bez względu na kolor ubranka i partyjnej legitymacji.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.10.2004 13:50 krzytom
Zgadzam sie w 100%
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.10.2004 12:15 Bartosz Żurawiecki
Jacku, piszę, ponieważ zbulwersowały mnie Wasze wypowiedzi: Twoja, Biedronia i Niemca. Oczywiście, można się zastanawiać, czy Fundacja LGBT jest odpowiednią "instytucją" do przeprowadzania działań outingowych. Ale taka akcja jest nie tylko potrzebna, ale wręcz KONIECZNA w obliczu zarówno coraz bardziej agresywnej homofobii, jak i przede wszystkim wszechwladnej HIPOKRYZJI. Obnażanie obłudy to samo, co rzucanie kamieniami. Zauważ różnicę! Polityk to nie bezbronny rękodzielnik. To osoba publiczna, działająca za pieniądze podatników (a więc także i nasze), osoba, za którą stoi aparat i przemoc władzy. Jest uprzywilejowany, więc nie widzę powodu, by go jeszcze chronić, zwłaszcza gdy obraża ludzi, którzy na niego łożą. Musi ponosić konsekwencje swoich działań, swoich wypowiedzi i swej podwójnej moralności, jeśli takową kultywuje. Jestem całkowicie za outingiem hipokrytów, bo tylko w ten sposób można obalić uświęcony dualizm -- z jednej strony, geje żebrzący o tolerancję, z drugiej, fundamentalni "ojcowie rodzin" - i ujawnić jego fasadowość.
Jeszcze niedawno sam (na konferencji we Wrocławiu) namawiałeś do działań radykalnych (m.in. do rozwieszania pornografii gejowskiej na kościołach), odrzucałeś próby z dialogu z katolicko-prawicowym betonem, bo dialog z nimi nigdy nie zaistnieje. Co się z Tobą, z Wami stało? Rozsiedliście się na kanapach w salonikach władzy i jest Wam wygodnie? Stajecie się gejami dworskimi! Pozdrawiam. Bartek
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się