Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 22.06.2004 00:00

Książka dr Kochanowskiego: "Fantazmat zróżnicowany"

Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)

Socjologiczne studium przemian tożsamości gejów

Nakładem wydawnictwa Universitas i dzięki dotacji Komitetu Badań Naukowych, ukazała się książka Jacka Kochanowskiego, zatytułowana "Fantazmat zróżnicowany - Socjologiczne studium przemian tożsamości gejów". Autor jest znanym socjologiem, teoretykiem kultury, publicystą (także naszego portalu) i działaczem ruchu LGBT. W latach 1999-2003, Kochanowski był doktorantem Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Książka jest efektem jego pracy naukowej w tym właśnie okresie.

Nakładem wydawnictwa Universitas i dzięki dotacji Komitetu Badań Naukowych, ukazała się książka Jacka Kochanowskiego, zatytułowana "Fantazmat zróżnicowany - Socjologiczne studium przemian tożsamości gejów". Autor jest znanym socjologiem, teoretykiem kultury, publicystą (także naszego portalu) i działaczem ruchu LGBT. W latach 1999-2003, Kochanowski był doktorantem Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Książka jest efektem jego pracy naukowej w tym właśnie okresie.

Uprzedzając redakcyjną recenzję, przytoczmy opis, zamieszczony na internetowej stronie wydawcy:
Książka zawiera rozległą analizę kulturowych aspektów seksualności i homoseksualności, wpisując się w szerokie tło przemian kulturowych i rozwoju myśli humanistycznej XX wieku. Głównym źródłem inspiracji, a zarazem przedmiotem krytycznej analizy jest dla autora myśl Michela Foucault oraz kontynuacje francuskiego poststrukturalizmu. Jacek Kochanowski przedstawia problematykę tożsamości seksualnej z perspektywy socjologicznej oraz ewolucję sposobów definiowania fenomenu homoseksualności w teorii społecznej i praktyce badawczej. Skupia się na społecznej teorii queer, jednej z awangardowych koncepcji współczesnej socjologii Zachodu, wpisującej się w szerszy paradygmat tzw. cultural studies, która zakłada obecność hetero-normy, determinującej naznaczanie i wywołującej wrogość wobec rozmaitych zachowań seksualnych. Posługując się kategorią derridiańskiej różni, a także inspirując się pracami Marii Janion, autor poddaje analizie dekonstrukcyjnej zróżNICowane światy, wewnątrz których buduje się i rozpada gejowska (nie)tożsamość.

A oto fragment książki Jacka Kochanowskiego:

"Socjologiczne badania nad seksualnością, włączone w szerszy projekt akademickiej refleksji nad zagadnieniami tożsamości płciowej i seksualnej, są przynajmniej od lat sześćdziesiątych jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów badawczych w tej dyscyplinie. Badania te, zapoczątkowane w latach pięćdziesiątych w ramach socjologii dewiacji, przeszły dwukrotnie swego rodzaju rewolucję, całkowicie zmieniającą sposób, w jaki socjologowie prowadzili swoje rozważania na temat homoseksualności. Rewolucja pierwsza polegała na odrzuceniu pod koniec lat sześćdziesiątych esencjalistycznego paradygmatu socjologii dewiacji, w obrębie której przyjmowano istnienie "naturalnych" predyspozycji homoseksualnych, wyrażających się, oprócz pragnień seksualnych skierowanych w kierunku osób tej samej płci, także ściśle określonymi rodzajami zachowania indywidualnego i zbiorowego. Innymi słowy mówiąc, z homoseksualizmem wiązać się miał określony "styl życia". Homoseksualiści, zdaniem badaczy reprezentujących to ujęcie, tworzą grupy dewiacyjne, charakteryzujące się przede wszystkim ograniczeniem wszelkich aspiracji życiowych do realizacji popędu seksualnego ("typem idealnym" homoseksualisty był najczęściej bądź bywalec barów gejowskich, bądź męska prostytutka, bądź poszukiwacz anonimowego seksu w toaletach publicznych). W analizach esencjalistycznych poszukiwano zatem obiektywnego sensu "bycia homoseksualistą", który miał być całkowicie determinowany orientacją seksualną. Zmiana perspektywy w analizach (homo)seksualności wiązała się ze wskazaniem, że seksualność jest kompleksem złożonym z biologicznej "bazy" w postaci tzw. orientacji seksualnej i kulturowej "nadbudowy" w postaci odmiennych w różnych kulturach ról seksualnych, czyli oczekiwań normatywnych przypisanych poszczególnym typom seksualności. Oznaczało to odrzucenie twierdzenia, że homoseksualność jest pewnym określonym "stylem życia" charakteryzującym jednostki lub grupy dewiacyjne. Konsekwencją było przyjęcie założenia, że homoseksualność nie posiada jednego stałego znaczenia warunkowanego biologicznie, co prowadziło do wniosku, że znaczenie to jest konstruowane kulturowo i "przypisywane" osobom określanym jako homoseksualne. Homoseksualność może oznaczać różne zachowania i style życia w różnych kulturach, ale także w ramach jednej kultury może podlegać różnorodnym fluktuacjom bądź związanym z różnorodnością sytuacji społecznej, w jakiej kształtuje się tożsamość osoby określanej jako homoseksualna, bądź jej subiektywnymi wysiłkami przekraczania kulturowych znaczeń homoseksualności. Rewolucja druga związana była z ponownym odczytaniem przez reprezentantki i reprezentantów tzw. teorii queer dorobku naukowego francuskich poststrukturalistek i poststrukturalistów, przede wszystkim Michela Foucault, którego analizy dotyczące seksualności, zaprezentowane w Woli wiedzy, ustanowiły kanon w poststrukturalistycznej refleksji na ten temat, ale także Julii Kristevej, Jacques'a Derridy, Gilles'a Deleuze'a i innych. Jednym z najważniejszych skutków tej "drugiej rewolucji" było skierowanie ostrza analizy konstruktywistycznej przeciwko procesom heteronormatywnym, czyli procesom konstruowania, instytucjonalizowania i wymuszania normy heteroseksualnej, ustanawiającej pożądanie seksualne wobec osób płci odmiennej pożądaniem obowiązkowym, którym powinny cechować się wszystkie "zdrowe" jednostki w społeczeństwie. Skutkiem tych procesów było przede wszystkim wpisanie normy heteroseksualnej w procesy socjalizacyjne i w mechanizmy kontroli społecznej. Badacze i badaczki reprezentujący teorię queer oraz jej socjologiczną wersję, zwrócili uwagę, że w dotychczasowych analizach zajmowano się wyłącznie sposobem, w jaki dokonała się konstrukcja homoseksualności, poza sferą zainteresowania natomiast pozostawiając problematykę kulturowego tworzenia sensu heteroseksualności. Pomijano zatem kontekst heteronormatywności i mechanizmów przemocy związanych z wymuszaniem normy heteroseksualnej, kontekst zasadniczy dla kształtowania się kulturowego i społecznego znaczenia homoseksualności. Genealogiczna i dekonstrukcyjna analiza seksualności, jaka prowadzona jest w obrębie socjologii poststrukturalistycznej, nie zmierza zatem do opisania kulturowego sensu homoseksualności czy też tożsamości homoseksualnej, bowiem sens ten - a raczej jego pozór, uzyskujący realność w jednostkowych fantazmatach w ten lub inny sposób wymuszonych procesami kontroli społecznej - jest skutkiem oddziaływania mechanizmów kulturowej normalizacji, nie jest zaś wyrazem jakichś "naturalnych" predyspozycji homoseksualnych. W perspektywie tej zatem nadal obowiązuje paradygmat konstruktywistyczny, jednak zostaje on tu pogłębiony o tezę, że nie tylko kulturowa "nadbudowa" homoseksualnych "stylów życia" jest efektem oddziaływania pozajednostkowych (społecznych) procesów przemocy, lecz także sam sposób konstruowania seksualności jako kategorii biologicznej czy też "naturalnej" jest wytworem owych procesów. Zatem poststrukturalistyczne, związane z teorią queer, badania społeczne przedmiotem swego zainteresowania czynią przede wszystkim procesy kulturowe związane z pojawieniem się tego specyficznego urządzenia wiedzy/władzy, jaką jest seksualność, i skutkami, jakie owo pojawienie się i procesy te miały m.in. dla koncepcji siebie jednostek, których dotyczyły.
W tej książce podejmuję problematykę tożsamości (homo)seksualnej z perspektywy społecznej teorii queer, co oznacza, że celem moim jest przede wszystkim wykazanie, iż znaczenie homoseksualności nie jest jednorodne. Chciałbym dowieść, że tożsamość osób homoseksualnychjest niestabilna z dwóch podstawowych powodów: po pierwsze dlatego, że jest produktem mechanizmów normalizacji, które w różnym kontekście społecznym przybierają różną postać i warunkują różnorodne procesy, a zatem wytwarzają różne skutki, po drugie zaś dlatego, że w indywidualnych, jednostkowych przypadkach heteronormalizacja przebiega z różną siłą, a zatem w różnym stopniu osiąga swój cel, oraz dlatego, że jednostki w różny sposób i w różnym stopniu starają się przeciwstawiać owym mechanizmom utrwalającym obowiązkowy heteroseksualizm. Podstawowym zadaniem, jaki postawiłem przed swoimi analizami, jest wykazanie, że "tożsamość homoseksualna", tożsamość gejów, jest tożsamością procesualną, zmienną i niestabilną, czego efektem jest jej skrajne zróżNICowanie, uniemożliwiające opisanie jej przy pomocy stabilnych, domkniętych kategoryzacji i typologii. ZróżNICowanie to przekracza zakres zwykłej, dostępnej domkniętemu opisowi, różnorodności, jest bowiem związane z niepowstrzymaną dyspersją znaczenia homoseksualności, wyznaczanego mocą indywidualnych fantazmatów. Każda osoba określająca się jako osoba homoseksualna wytwarza w toku swych codziennych przedsięwzięć, w korelacji z różnorodnymi procesami ponadjednostkowymi i międzyjednostkowymi, znaczenie owej homoseksualności, która jest zatem zawsze zindywidualizowana i jako taka niepowtarzalna, a zarazem w różnych momentach jednostkowej biografii znaczyć może w różny sposób.
Dostrzeżenie owej dyspersji znaczenia homoseksualności umożliwia zwrócenie uwagi na procesy, jakie za tą dyspersją się kryją i jakie ją determinują, przede wszystkim na procesy płciowej i seksualnej normalizacji. To ostatecznie te procesy i ich skutki, związane z wytwarzaniem jednostkowej koncepcji siebie lesbijek i gejów, są podstawowym przedmiotem tej pracy."


Książkę dr Jacka Kochanowskiego można nabyć w księgarniach lub bezpośrednio u wydawcy: http://www.universitas.com.pl/index.php?PST=ksiazka&id=1982
Można ją również nabyć w Klubie Queer w Krakowie, ul. Kremerowska 16, codziennie od godz. 18.00

(redakcja)

Redakcja IS zaprasza na spotkanie z Dr Jackiem Kochanowskim do Klubu Queer
Piątek, 09.07.2004 o godz. 20.30
Kraków, Kremerowska 16, http://www.queer.pl

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (2)
karmapolice panowca
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (9)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
panowca
12.06.2010 18:27 daniek (40)
Lord Mizaan:
znowu muszę skrytykować zamiast pochwalić...ale ktoś tu musi być obiektywny by inne ciotki mogły się zachwycać...

pan Kochanowski popełnia jak ja to nazywam intelektualny plagiat to znaczy przepisuje czyjeś prace ubierając je w swoje słówka a ja tego nie lubię...pan doktor winien wykazać się wyższą kulturą i wiedzą a tymczasem pisze o tym, co zostało opublikowane najpierw w 1987, 1989, 1993 i z pewnością jeszcze wiele razy później a być może i wcześniej ale nie mam wiedzy na temat prac wcześniejszych (choć słyszałem, że są)

istnieje także problem, o którym zawsze przypominam gdy mam zaszczyt wypowiedzieć się na temat przeczytanej książki...jest nim grono odbiorców do których książka jest skierowana...pan Kochanowski jako intelektualista stosuje ogrom słówek których niewielu ludzi jest w stanie zrozumieć...(żeby nie było, że mi się to nie podoba - ja bardzo lubię skomplikowaną nomenklaturę)...jednak jeśli chcemy docierać do szerokiej rzeszy społeczeństwa to musimy odpowiednio dobrać formę, tak by odbiorcy wiedzieli co czytają...myślę, że panu Kochanowskiemu powinno zależeć i zależy na tym, by jego prace były czytane przede wszystkim przez heteryków a nie tylko przez homoseksualistów...edukowanie to bardzo szlachetne zajęcie i myślę że książki pana socjologa dobrze spełniają tą funkcję, ale niestety są przeznaczone dla ludzi naprawdę solidnie wykształconych...mój kolega, 17 letni gej nie był w stanie zrozumieć większej części tej książki...

pozdrawiam obiektywnie :)


Obiektywności w tej wypowiedzi jak na lekarstwo. Cenzurą zionie Ziomku. Chłopcy w wieku 17 lat raczej nie siegną ani po " Fantazmat..." ani po zadna inną pozycję , poza gaytube....
jesli chodzi o Twoje merytoryczne wygibasy - ujmę to tak...czym szanowny Kolega może się poszczycić?
Dla Twojej informacji: taki system pracy naukowej nazywa się analizą dekonstrukcyjną, owszem - można byłoby po prostu uniknąć wszystkich cytatów - wtedy sam musiałbyś je znaleźć, a nie mieć podane na tacy.
Ponadto pomyśl chlopcze jak wyglądała by bibliografia takiej publikacji?!
Na koniec dodam:
nie pisze się tą funkcję ale tę funkcję (jako, że rzeczownik "funkcja" jest rodzaju żeńskiego - w bierniku tę :P )
winien - mocny arhaizm?? ostro jedziesz po pracy, zważając, że pisać nie potrafisz.
To tak kwestią "musimy odpowiednio dobrać formę"

Pozdrawiam
Daniek
cytuj zgłoś 1 0
panowca
12.06.2010 18:17 daniek (40)
krzytom:
ale mu chodzi o odmianę, np. "doktora" i wtedy skrót należy pisać z kropką


Oczywiście, że nie. jeśli srotowiec utworzony od wyrazu kończy sie tą samą literą, co pełen wyraz (doktor, doktora) to skróty tez ujmuje się bez kropek (dr, dra)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.06.2005 14:21 Lord Mizaan
znowu muszę skrytykować zamiast pochwalić...ale ktoś tu musi być obiektywny by inne ciotki mogły się zachwycać...

pan Kochanowski popełnia jak ja to nazywam intelektualny plagiat to znaczy przepisuje czyjeś prace ubierając je w swoje słówka a ja tego nie lubię...pan doktor winien wykazać się wyższą kulturą i wiedzą a tymczasem pisze o tym, co zostało opublikowane najpierw w 1987, 1989, 1993 i z pewnością jeszcze wiele razy później a być może i wcześniej ale nie mam wiedzy na temat prac wcześniejszych (choć słyszałem, że są)

istnieje także problem, o którym zawsze przypominam gdy mam zaszczyt wypowiedzieć się na temat przeczytanej książki...jest nim grono odbiorców do których książka jest skierowana...pan Kochanowski jako intelektualista stosuje ogrom słówek których niewielu ludzi jest w stanie zrozumieć...(żeby nie było, że mi się to nie podoba - ja bardzo lubię skomplikowaną nomenklaturę)...jednak jeśli chcemy docierać do szerokiej rzeszy społeczeństwa to musimy odpowiednio dobrać formę, tak by odbiorcy wiedzieli co czytają...myślę, że panu Kochanowskiemu powinno zależeć i zależy na tym, by jego prace były czytane przede wszystkim przez heteryków a nie tylko przez homoseksualistów...edukowanie to bardzo szlachetne zajęcie i myślę że książki pana socjologa dobrze spełniają tą funkcję, ale niestety są przeznaczone dla ludzi naprawdę solidnie wykształconych...mój kolega, 17 letni gej nie był w stanie zrozumieć większej części tej książki...

pozdrawiam obiektywnie :)
cytuj zgłoś 0 0
egankian2003
12.08.2004 16:47 Wojtek (40) Warszawa
Śliczny dialog ;-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.08.2004 14:41 krzytom
Jasne! "jak zwykle". bo heterycy się nie kłócą! ;-/
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.08.2004 13:23 ash
jak zwykle geje się kłócą :P

:*
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.07.2004 23:17 krzytom
ale mu chodzi o odmianę, np. "doktora" i wtedy skrót należy pisać z kropką
cytuj zgłoś 0 0
radek
07.07.2004 11:54 radek (51) Kraków
kochany,
nie wiem jak Ty piszesz, ale my piszem "dr", ponieważ słowo doktor kończy się na "r". W tym przypadku skrót pisany jest bez kropki.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.07.2004 4:11 grasshopper
Kochani! Tylko jedno! Albo piszemy "dra" albo "dr." (z kropka!!!). Takie sa zasady polskiej ortografii. Poza tym wszystko w najlepszym porzadku.

Klaniam sie.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się