Idą gorsze czasy dla gejów i lesbijek w Polsce... Od czasu wydarzeń krakowskich w skrajny sposób upolityczniono temat mniejszości seksualnych. Bo, cóż się wydarzyło w grodzie Kraka? To niby powszechnie wiadomo. Ale jakie są przyczyny tych zajść... Dlaczego nagle ogarnięty populizmem kraj uświadamia sobie istnienie gejów i lesbijek? Dlaczego Lech Kaczyński po trzech latach organizowania Parady Równości przypomina sobie, że cała ta impreza jest występna i zagraża społeczeństwu. Przypadek? W polityce nie ma przypadków...
Idą gorsze czasy dla gejów i lesbijek w Polsce.... Od czasu wydarzeń krakowskich w skrajny sposób upolityczniono temat mniejszości seksualnych. Bo, cóż się wydarzyło w grodzie Kraka? To niby powszechnie wiadomo. Ale jakie są przyczyny tych zajść... Dlaczego nagle ogarnięty populizmem kraj uświadamia sobie istnienie gejów i lesbijek? Dlaczego Lech Kaczyński po trzech latach organizowania Parady Równości przypomina sobie, że cała ta impreza jest występna i zagraża społeczeństwu. Przypadek? W polityce nie ma przypadków...
W Polsce nie wystarczy wygrać wybory żeby rządzić. Trzeba jeszcze uchwalić budżet pod koniec roku, inaczej istnieje realna groźba kolejnych przedwczesnych wyborów. Czy potencjalnie największe partie w nowym parlamencie: Samoobrona i Platforma Obywatelska potrafiłyby się porozumieć w sprawie budżetu? Odpowiedź jest zbędna. Potrzebna jest trzecia siła polityczna - symboliczny języczek u wagi, który w odpowiednim momencie przechyli szalę zwycięstwa na odpowiednią stronę. Problem polegał na tym, że takiej siły brakowało. Trzeba ją było dopiero stworzyć...
"Tercet egzotyczny" - tak Gazeta Wyborcza nazwała koalicję małych partii które dwa miesiące temu przejęły władzę lokalną w Łodzi. Trzon tego dziwnego tworu politycznego stanowiły właśnie PiS i LPR. Eksperyment się powiódł, więc postanowiono wypróbować nowy sojusz w trudniejszym terenie - w stolicy a konkretnie w Radzie Warszawy. Tutaj też się udało, LPR dogadał się z PiS`em, chociaż targi trwały długo. Wcześniej LPR stawiał Kaczyńskiemu przedziwne warunki, jednym z nich była obietnica wystawienia pomnika twórcy ruchu narodowego - Romanowi Dmowskiemu. Niby bzdura, ale pokazuje jak ważne dla polityków Ligi są kwestie ideologiczne. LPR daleko do cynizmu SLD. Ta partia nie poświęca swoich celów ideologicznych w imię lepszych politycznych układów, ale odwrotnie nawiąże nawet najdziwniejsze sojusze byleby tylko realizować swój fanatyczny program.
Kiedy zbliżały się wybory do PE małe partie (PiS i LPR) wpadły w popłoch. Ordynacja wyborcza okazała się wyjątkowo niekorzystna dla małych ugrupowań, a jedynymi "pewniakami" wydawały się PO i Samoobrona. Termin wyborów zbliżał się szybko. Co robić? Rozwiązanie przyszło samo... było młode, całkiem ładne i machało tęczowymi flagami. Wystarczyło tylko w mieście Krakowie poszczuć kilkuset bezrobotnych dresiarzy na uczestników "marszu dla tolerancji" oraz zadbać, żeby było za mało policji do ochrony demonstrantów. Ot, tyle i afera gotowa. EFEKT: mnóstwo darmowego czasu antenowego dla polityków LPR na miesiąc przed wyborami. Ale jak podtrzymać to korzystne zainteresowanie mediów? Koalicjant LPR -Lech Kaczyński przybył z pomocą, zablokował Paradę Równości. Efekt: Jeszcze więcej darmowego czasu antenowego tym razem dla Kaczyńskiego, a to wszystko zaraz przed wyborami do PE. Eskalowanie awantury wokół gejów było wyraźnie nie na rękę Samoobronie i Platformie które jako te mniej zainteresowane sporem ideologicznym traciły światło kamer w tak gorącym czasie. Tymczasem to właśnie koalicja LPR-PiS świetnie skoordynowała swoje posunięcia. Prawdopodobnie to właśnie te dwie partie będą odgrywały bardzo istotną rolę w nowym parlamencie. I to właśnie jest dla sprawy gejowskiej najgroźniejsze. Doświadczenia ostatnich trzech lat w lokalnych sejmikach w całym kraju mówią wyraźnie - LPR świetnie sobie radzi w zarażaniu swoim fanatyzmem innych partii prawicowych. Pokazała to miedzy innymi sytuacja w Krakowie, w mieście gdzie politycy Ligi wcale nie mieli większości w radzie miejskiej. Ten pełen nienawiści fanatyzm szerzy się z coraz większym efektem. Nad Polską scenę polityczną nadciąga prawdziwe mroczne widmo do tego przy wyraźnym wsparciu kościelnego imperium.
Czy tęczowi rebelianci poradzą sobie w następnym starciu? Wszystko zależy od lepszej organizacji środowiska LGBT. Potrzebne są silne stowarzyszenia, które przekroczą groteskową granicę "czterdziestu" członków. Potrzebna zmiana strategii, gdzie sukces kilku samotnych aktywistów gejowskich (tzw. młodych wilków) wreszcie przekuje się w prawdziwy rozwój całych grup. No i niewątpliwie potrzebne jest nam zaplecze logistyczne, którego wyraźnie brakuje. Do tego trzeba przebić barierę informacyjną ze światem. Geje i lesbijki w Polsce nadal nie wiedzą np. co "o tym wszystkim" myślą aktywiści na zachodzie? Działamy w końcu w jednej Europie - skorzystajmy wreszcie z tego. Bo szykuje się długa i trudna walka.
Łukasz Pałucki
Takich to Zieloni mają wojowników o słuszne gejowskie prawa!!! Do boju Lordzie W.
Co do adopcji, sadze ze dziecko wychowywane w domu dziecka jest w gorszej sytuacji, a to jak takie dziecko adoptowane przez pare homoseksualna bedzie traktowane przez innych zalezy tylko od naszych gluich wpojonych uprzedzen.
Małżeństwa? Przeciez to tylko zwiazki partnerskie... nie mylmy pojęć... nie dajmy pozywki propagandzie politycznej i religijnej. W przypadku tej ostatniej nie wiem w imieniu ktorego przykazania milosci i w imieniu kogo.
Najwięcej lokali w Katowicach (3 w tym jedna sauna) jest koło kocioła Mariackiego.
Skandale, jakie w nim swego czasu urzšdzały pijane ciotki przeszły już do historii i sš wspominane na imprezach domowych.
Prowokacja jest nasza cechš (zwłaszcza w niedzielę rano, jak wracajš ciotki zalena autobusami i porzeginaja sie uczšc tolerancji !!!).
Termin marszu i sama trasa była prowokacjš. Jeżeli żadami tolerancji - miejmy jš sami. Uszanujmy innych, a oni zacznš sznowac nas.
Pozdrawiam.
Jako człowiek pracujšcy w public relations oid 6 lat moge powiedzieć, że wypowiedzi Roberta Biedronia sš najgorszymi działaniami PR, jakie widziałem od czasu pokazania Leszka Millera w szpitalu (po katastrofie rzšdowego migłowca).
Brakuje nam ludzi, którzy tak jak Pani Szyszkowsa czy Minister Jaruga-Nowacka potrafia w sposób rzeczowy rozmawiać nad zmianami prawa dla naszej korzyci.
Działania Roberta Biedronia sš dla rodowiska homoseksualistów identyczne jak Andrzeja Leppera dla rolników. Populistyczna demagogia i chęć zaistnienia w mediach przynoszš całkowicie odwrotny efekt.
Nas homoseksualistów zaczyna postrzegać się jako zbnoczeńców, bo Pan Biedroń pierdolnšł w wypowiedzi dla Wprost, że kolejnš grupš domagajšcš się swoich praw mogš być transwestyci i pedofile, o których teraz jest cicho tak jak o homoseksualistach parę lat temu.
Nie jest tajemnica poliszynela, że geje sš w elicie menedżerskiej, piastujš wysokie stanowiska również w rzšdzie (tak, tak w rzšdzie), we władzach wojewódzkich, telewizji, radio, prasie i wielu innych ważnych dziedzinach. Sš akceptowani, chyba, że kto z "naszych" zaczyna mówić o prawach pedofilów (sic!).
Nie czas we sflustrowanym biedš i korupcjš społeczeństwie robić rewolucję seksualnš. Aby dorównać Państwom zachodnim trzeba rozmawiać, a nie jak w przypadku osób podajšcych się za naszych "przywódców" prowokować.