Czy Kościół katolicki planuje zmianę swego negatywnego nastawienia wobec coraz głośniejszego wołania o zgodę na legalizację związków homoseksualnych? Brytyjski dziennik The Guardian zamieścił kilka dni temu relację swych korespondentów w Madrycie, w której przytaczają niezwykłą wypowiedź nuncjusza papieskiego w Hiszpanii, monsignore Manuel Monteiro de Castro. Podczas konferencji tamtejszego Episkopatu watykański dygnitarz powiedział, że "Kościół powinien uznać związki gejowskie". To pierwsza oficjalna oznaka, że Stolica Apostolska nie jest monolitem w jednej z najbardziej drażliwych kwestii obyczajowych...
Czy Kościół katolicki planuje zmianę swego negatywnego nastawienia wobec coraz głośniejszego wołania o zgodę na legalizację związków homoseksualnych? Brytyjski dziennik The Guardian zamieścił kilka dni temu relację swych korespondentów w Madrycie, w której przytaczają niezwykłą wypowiedź nuncjusza papieskiego w Hiszpanii, monsignore Manuel Monteiro de Castro. Podczas konferencji tamtejszego Episkopatu watykański dygnitarz powiedział, że "Kościół powinien uznać związki gejowskie". To pierwsza oficjalna oznaka, że Stolica Apostolska nie jest monolitem w jednej z najbardziej drażliwych kwestii obyczajowych.
Odchodząc od przygotowanego tekstu swego wystąpienia, nuncjusz powiedział: "W Hiszpanii wytworzyła się nowa sytuacja polityczna, stanowiąca wyzwanie dla ewangelizacyjnej misji Kościoła. Wyzwaniu temu należy sprostać w stosowny sposób. Chociaż w hiszpańskim prawodawstwie małżeństwo zdefiniowane zostało jako związek kobiety i mężczyzny - mówił watykański dostojnik - istnieją różne inne formy współżycia i byłoby dobrze gdyby zostały one uznane. Takie związki nie są małżeństwem i nie możemy ich tak nazywać. Ale możemy znaleźć dla nich inne nazwy". Zdaniem watykańskiego nuncjusza w Madrycie, pary gejowskie mogą otrzymać pewne przywileje, takie jak prawo do rent i emerytur i dodał, że "Kościół powinien otoczyć je opieką duszpasterską".
W hiszpańskiej prasie zaroiło się od komentarzy. Prawicowe koła kościelne nie kryją swego oburzenia, przepowiadając "upadek moralności". Komentatorzy przypominają, że nowy socjalistyczny premier Jose Luis Rodriguez Zapatero zapowiedział trzy tygodnie temu, że jego rząd planuje uchwalenie ustawy o partnerstwie - legalizującej związki jednopłciowe. Próby uchwalenia takiej ustawy były dotąd skutecznie blokowane przez rządzącą do niedawna koalicję konserwatywną.
Nie od dziś wiadomo, że wielu prominentnych ludzi Kościoła katolickiego nie zgadza się ze skrajnie konserwatywną polityką Watykanu w kwestiach obyczajowych. Za politykę tę odpowiedzialny jest cieszący się pełnym zaufaniem i poparciem papieża Jana Pawła Drugiego niemiecki kardynał Josef Ratzinger - prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki i Wiary. W ubiegłych miesiącach, Kongregacja wyprodukowała kilkanaście dokumentów, piętnujących tak zwany "relatywizm moralny". W sierpniu 2003 roku, ogłosiła dokument, wzywający katolików, a szczególnie polityków, aby stanowczo opowiedzieli się przeciwko wszelkim próbom legalizacji prawnej związków między osobami homoseksualnymi. Opublikowany przed kilkoma laty nowy Katechizm Kościoła Katolickiego w artykule 2357 stwierdza, że akty homoseksualne "w żadnym przypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane", ponieważ wykluczając z aktu płciowego dar życia, są sprzeczne z prawem naturalnym. Razinger wypowiadał się nawet w kwestii onanizmu i transseksualizmu, orzekając, że to pierwsze jest złem a to drugie nie istnieje. W tym kontekście, wypowiedź monsignore Manuel Monteiro de Castro jawi się jako prawdziwa sensacja, dając pożywkę do spekulacji dotyczących generalnych porządków w Kościele, początkujących nową epokę po Janie Pawle Drugim.
Komentatorzy ostrzegają jednak, że zmagania sił postępowych i konserwatywnych wśród katolików, mogą doprowadzić do napięć i groźby rozłamu - tak jak dzieje się to już wśród anglikanów. W listopadzie ubiegłego roku, w jednej z diecezji amerykańskich został konsekrowany pierwszy biskup anglikański, który otwarcie przyznaje się do orientacji homoseksualnej. Kościół anglikański w Kanadzie zapowiada wprowadzenie specjalnej formuły błogosławieństwa dla par homoseksualnych. W Wielkiej Brytanii głośna była sprawa kanonika Jeffrey'a Johna, który dobrowolnie zrezygnował z nominacji na biskupa, w obliczu dyskusji, jaką wywołała jego powszechnie znana orientacja homoseksualna. Podobne tendencje występują powszechnie w innych kościołach protestanckich w Niemczech, w krajach skandynawskich i Beneluksie. Zupełnie odwrotnie dzieje się w wspólnotach protestanckich w Afryce czy w Azji gdzie tamtejsi hierarchowie grożą rozłamem i karami piekielnymi dla grzesznych sodomitów.
Jest więcej niż pewne, że obawa przed schizmą w połączeniu z tradycyjną uległością wobec Watykanu powstrzymuje wielu postępowych hierarchów katolickich od głośnego wyrażenia swoich prawdziwych poglądów. "Kościół katolicki w Wielkiej Brytanii nie jest gotowy do takich eksperymentów" - pisze cytowany już dziennik The Guardian. "Nawet jeśli niektórzy biskupi katoliccy sympatyzują z poglądami nuncjusza de Castro - nigdy by się publicznie do tego nie przyznali".
W Hiszpanii jest najwidoczniej inaczej - chociaż kraj ten zaliczany jest do bastionów europejskiego katolicyzmu. Podczas konferencji w Geronie (opodal Barcelony) również odezwały się głosy w obronie związków homoseksualnych i natychmiast wywołały ostrą reprymendę arcybiskupa Madrytu, kardynała Antonio María Rouco Varela. Jego zdaniem "odmowa uznania takich związków nie jest dyskryminacją, lecz obroną praw rodziny - która stanowi gwarancję przyszłości społeczeństwa i wartości religijnych".
Ciekawe, jak długo katolicki kocioł wytrzyma wzrastające gwałtownie wewnętrzne ciśnienie. Tym bardziej, że jego eksplozja nikomu nie wyszłaby na zdrowie.
Krzysztof Wagner
nie potrzebuje monumentalnych swiatyn bogato wystrojonych ani kultu swietych i papierzy ,Bog oczekuje skromnosci i prawdziwej wiary a nie pychy i nietolerancyjnosci lub falszywych poboznych, tak moi drodzy rodacy !!! zastanowcie sie nad jakoscia swojej wiary a nie nad iloscia spedzania godzin w kosciele i poddawaniu sie roznym kultom i sluchaniem z namaszczeniem wyrachowanych teologow roznych szkol ,do BOGA trzeba sie szczerze modlic i jego imie miec na ustach a nie imie papierzy i innych smiertelnikow.
pozdrawiam
aramis
a homo i wszelka maśc nie powinna być nigdy zaakceptowana przez kościłó katolicki , bo inacZej kosciół ten się zdewauluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nawet zwierzę tak nie postępuje.