Czytelnicy i czytelniczki "Innej Strony" mogli na bieżąco śledzić kolejne etapy wielkiej krakowskiej batalii o zgodę różnych Ważnych Instancji na zorganizowanie naszych Dni Kultury Lesbijek i Gejów. W czasie tej batalii zostałem zaproszony do Radia Kraków na debatę m.in. z udziałem Tomka Szypuły, ojca Józefa Augustyna oraz radnego LPR, Macieja Twaroga. W czasie wspomnianej rozmowy w radio nie usłyszałem w zasadzie niczego nowego, ot zwykłe dla LPR ksenofobiczne, szowinistyczne, agresywne hasła o tym, że homoseksualiści nie pasują do wizerunku Polski "wielkiej i katolickiej" i samym swoim istnieniem - cytuję - "bezczelnie obdzierają Polskę z jej chrześcijańskiej tradycji". Moją szczególną uwagę zwrócił fakt, że radny Twaróg wychodząc że studia podał rękę wyłącznie ojcu Augustynowi, w naszą stronę, czyli w stronę Tomka i moją, okropnych dewiantów, nawet nie spojrzał...
Czytelnicy i czytelniczki "Innej Strony" mogli na bieżąco śledzić kolejne etapy wielkiej krakowskiej batalii o zgodę różnych Ważnych Instancji na zorganizowanie naszych Dni Kultury Lesbijek i Gejów. W czasie tej batalii zostałem zaproszony do Radia Kraków na debatę m.in. z udziałem Tomka Szypuły, ojca Józefa Augustyna oraz radnego LPR, Macieja Twaroga. Temu ostatniemu i reprezentowanej przez niego partii chciałbym poświęcić słów kilka. Radny Twaróg zasłynął próbą wręczenia senator Szyszkowskiej miotły, jest także jednym z liderów homofobicznej akcji LPR pod hasłem "Wykopmy homoseksualizm z Krakowa". W czasie wspomnianej rozmowy w radio nie usłyszałem w zasadzie niczego nowego, ot zwykłe dla LPR ksenofobiczne, szowinistyczne, agresywne hasła o tym, że homoseksualiści nie pasują do wizerunku Polski "wielkiej i katolickiej" i samym swoim istnieniem - cytuję - "bezczelnie obdzierają Polskę z jej chrześcijańskiej tradycji". Moją szczególną uwagę zwrócił fakt, że radny Twaróg wychodząc że studia podał rękę wyłącznie ojcu Augustynowi, w naszą stronę, czyli w stronę Tomka i moją, okropnych dewiantów, nawet nie spojrzał.
I to jest niebezpieczne. Nie chodzi bowiem jedynie o to, że zachował się zwyczajnie niekulturalnie. Otóż nie tylko: swoim zachowaniem potwierdził wygłoszoną przeze mnie w czasie programu tezę, że Liga Polskich Rodzin jest, w moim przekonaniu, ugrupowaniem antydemokratycznym. Demokracja bowiem, wbrew dość zabawnym poglądom radnego Twaroga, to nie "rządy większości nad mniejszością", ale to taki system polityczny, w którym rządzą ugrupowania delegowane przez wyborców, a zatem istotnie będący reprezentantami wyborczej większości, jednak istotą owych rządów - a co za tym idzie istotą demokracji - jest umiejętność stworzenia przestrzeni do realizacji aspiracji wszystkich mieszkańców państwa, a zatem także, a jak się czasem mówi - przede wszystkim, grup mniejszościowych. Demokracja to budowa "wspólnego domu", gdzie znajdzie się miejsce zarówno dla większościowych, jak i dla mniejszościowych stylów życia, potrzeb, wartości i zasad. Mieszkając we "wspólnym domu" różnimy się, ale potrafimy tę naszą wzajemną różnicę akceptować i choć spieramy się, przekonujemy wzajem do swojego zdania, czasem ostro się kłócimy, to jednak uznajemy prawo wszystkich uczestników tego dialogu do własnego spojrzenia na świat. Innymi słowy: szanujemy naszą różnorodność i szanujemy się nawzajem. Radny Twaróg, nie podając mnie, gejowi, ręki, dał dowód swojej głębokiej nieakceptacji i nienawiści. Radny Twaróg podaje rękę tylko takim ludziom, którzy myślą jak on, co oznacza, że celem polityki uprawianej przez radnego Twaroga jest uczynienie z Polski kraju, w którym jest miejsce wyłącznie dla ludzi myślących tak, jak radny Twaróg, a także, że radny Twaróg wraz że swoją partią zmierza do ustanowienia państwa autorytarnego bądź totalitarnego. Traktuje bowiem, on i jego partia, wszystkich inaczej myślących jak wrogów, a to jest niebezpieczna i z ducha antydemokratyczna postawa. Dlatego Liga Polskich Rodzin jest partią, w moim przekonaniu, antydemokratyczną.
Ta postawa jest jeszcze jedną ilustracją fenomenu "homo sovieticus", opisanego przez ks. Tischnera. Narodowcy z LPR tak bardzo są "antykomunistyczni", że weszli w koleiny tego samego sposobu myślenia, który kierował partiami komunistycznymi dawnego bloku "realnego socjalizmu". Jedno państwo, jedna ideologia. Inaczej myślący, inaczej żyjący to wróg. W kwestiach seksualnych PZPR była równie purytańska, jak Kościół katolicki. Słynna "akcja Hiacynt" w latach osiemdziesiątych, polegająca na milicyjnych nalotach na miejsca spotkań gejów i zakładanie im kartotek w komendach (z fotografiami i adresem) jest tego dowodem. LPR jest zatem znakomitą kontynuatorką sposobu myślenia aparatczyków komunistycznych, którzy dokładali wszelkich starań, aby zetrzeć (LPR woli "wykopać") wszystkich "innych" z powierzchni ziemi (tam: socjalistycznej, tu: katolickiej) lub przynajmniej uczynić ich niewidocznymi, zmusić do milczenia, do życia w ukryciu. Wczoraj: precz z wrogami socjalizmu, dziś: wykopmy wrogów katolicyzmu.
Demokracja daje głos wszystkim, oznacza otwarcie drogę do realizacji także mniejszościowych sposobów życia. Totalitaryzm zmierza do zmuszenia wszystkich, by żyli i myśleli tak samo. LPR jest zwolenniczką tej drugiej drogi, z nienawiścią w oczach i z brunatnymi hasłami na ustach walczy o jedną ideologię w jednym państwie. I dziwi tylko, że to właśnie ta partia jest obecnie najbardziej wpływową partią w Krakowie, zaś głosu partii demokratycznych jakby nie słychać. Jedynie szefowa Unii Pracy, obecna premier Jaruga - Nowacka, wystosowała list do prezydenta Krakowa. Inne partie lewicowe są zajęte sobą, zaś PO i PiS popierają sposób myślenia LPR, czemu dali dowód uchwalając wspólnie z tą ostatnią w sejmiku wojewódzkim homofobiczną odezwę.
Jeśli zatem cieszymy się, że jesteśmy w Unii Europejskiej, to pamiętajmy, jak ciągle jeszcze nam do tej demokratycznej Europy daleko.
Jacek Kochanowski
orientacja i upodobania seksualne to sfera życia prywatnego
i taka powinna pozostać.
jeżeli komuś zachciewa się ślubów czy partii gejów i lesbijek to zapewne są miejsca gdzie takie nowoczesne rozwiązania funkcjonują. W polsce na razie nie, ot i wszystko
Ten człowieczek z LPR musze przyznać jest sprytnym graczem. Zawsze gdy chcemy zaistnieć, czy to w polityce, czy to w mikrospołeczeństwie badamy najpierw odczucia społeczne. aby uzyskać poparcie wystarczy wiedzieć ilu potencjalnych "Polaków" nie lubi tego co ja. I mamy, że partia LPR ma ok. 10% poparcia. Następnie mamy sondarze. I widzimy znowu znaczny odsetek ludzi przeciwnych gejom i ich inności (sencu largo). Jeżeli taka przeważająca grupa ludzi jest przeciw czemuś to warto ją poprzeć (PIS, PO). Nie interesuje się na polityce więc wszelkie nazwiska są mi obojetne, ale jestem socjologiem i widze, że w tak zachwianej dzisiejszej polityce nie warto wystawiać przysłowiowego łba.
Przeczytałem kilka komentarzy i głowa mnie rozbolała. Jestem katolikiem i jestem gejem. Myśle, że jedna rzecz ma niewiele wspólnego z drugą, w moim przypadku się uzupełniają. Nigdy nie słyszałem, że wiara katolicka potępia człowieka. Radny LPR chyba o tym nie wie.
Jestem normalnym człowiekiem i zarabiam i żyje uczciwie. Nie pozwole się zmarginalizować. Jest cicho, nic nie mówi, nic nie robi, nie organizuje się, to niech sobie egzystuje. Ja chcę żyć!!! Ludzie przecież wy i z mojego powodu będziecie odpowiadać przed Bogiem. Prawdziwy katolik to powinien wiedzieć, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka. Źle mi życząc, i tym bardziej czując się prawdziwym katolikiem szkodzisz i mi i sobie. Bo okłamujesz samego siebie i chcesz żebym też siebie okłamywał. Homoseksualizmu nie mozna leczyć. Jesteś gejem czy jesteś heterykiem, jesteś przede wszystkim człowiekiem. I różnice dotyczace orjentacji seksualnej nie powinny innych drażnić. jezus powiedział "co kolwiek zwiążecie na ziemi będzie związane w niebie". Znajdźcie mi choć jedno zdanie w piśmie, nie napisane ze względu na zatwardziałość serc, gdzie Bóg potępia homoseksualizm. Ja znalazłem jeden fragment w starym testamencie, i mysle, że tak samo jak ząb za ząb, oko za oko, czy inne zostały napisane tylko ze wzgledu na ograniczonych moralnie i umysłowo ludzi. Świat będzie akceptował inność. pytanie brzmi ile jeszcze mamy czekać?
Do puki ludzie iwdzą co maja robić i określają to regóły nie występują żadne anomalie i niedożecznosci. Dlaczego problem homosekdualizmu pojawia a raczej ujawnia się dopiero teraz. Nie rozumiem tego. Dizś ludzie mają za dóżo wolnego czasu, nie potrafią normalnie żyć. Gejostwo nie jest napewno w naturze człowieka jest to rzecz nabyta przez żle ukształtowane społeczeństwo. Dzięki paradą zaczniecie działać jak sekty wciągając coraz to nowe osoby. Wiem że często słyszycie słowa krytyki. Ale wy na to nie patrzycie aczasami by się przydało. Jeżeli chłopak miał by być z chłopakiem to po co na świecie są kobiety. Możę w wyniku ewolucji niechcący wykształcił sie odszczep kobiet. Pomyślcie kiedy na świecie zostaniecie tylko wy jak zamierzacie mieć potomstwo. Zamierzacie zmieniać nature. Jesteśmy na tym świecie wiele lat i chyba znamy tego konsekwenje. Co do tolerancji.
Ja was nie toleruje ja was kocham jak każdego innego człowieka. Jestem katolikiem. W naszej religi nie ma takiego czegoś jak tolerancja. Nie jesteśmy prymitywami my mamy miłość. Wy też ją macie niestety żle ukształtowną w tym jest problem. I dla tego trzeba wam pomagać. Powiecie żę wam dobże z tym więc po co pomoc. Przypominam życie w grzechu jest też przyjamne ale do czasu. Pamiętaj o tym.