Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 03.05.2004 00:00

Lipa! Czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (23)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (23)

Homofobiczna i antydemokratyczna LPR

Czytelnicy i czytelniczki "Innej Strony" mogli na bieżąco śledzić kolejne etapy wielkiej krakowskiej batalii o zgodę różnych Ważnych Instancji na zorganizowanie naszych Dni Kultury Lesbijek i Gejów. W czasie tej batalii zostałem zaproszony do Radia Kraków na debatę m.in. z udziałem Tomka Szypuły, ojca Józefa Augustyna oraz radnego LPR, Macieja Twaroga. W czasie wspomnianej rozmowy w radio nie usłyszałem w zasadzie niczego nowego, ot zwykłe dla LPR ksenofobiczne, szowinistyczne, agresywne hasła o tym, że homoseksualiści nie pasują do wizerunku Polski "wielkiej i katolickiej" i samym swoim istnieniem - cytuję - "bezczelnie obdzierają Polskę z jej chrześcijańskiej tradycji". Moją szczególną uwagę zwrócił fakt, że radny Twaróg wychodząc że studia podał rękę wyłącznie ojcu Augustynowi, w naszą stronę, czyli w stronę Tomka i moją, okropnych dewiantów, nawet nie spojrzał...

Czytelnicy i czytelniczki "Innej Strony" mogli na bieżąco śledzić kolejne etapy wielkiej krakowskiej batalii o zgodę różnych Ważnych Instancji na zorganizowanie naszych Dni Kultury Lesbijek i Gejów. W czasie tej batalii zostałem zaproszony do Radia Kraków na debatę m.in. z udziałem Tomka Szypuły, ojca Józefa Augustyna oraz radnego LPR, Macieja Twaroga. Temu ostatniemu i reprezentowanej przez niego partii chciałbym poświęcić słów kilka. Radny Twaróg zasłynął próbą wręczenia senator Szyszkowskiej miotły, jest także jednym z liderów homofobicznej akcji LPR pod hasłem "Wykopmy homoseksualizm z Krakowa". W czasie wspomnianej rozmowy w radio nie usłyszałem w zasadzie niczego nowego, ot zwykłe dla LPR ksenofobiczne, szowinistyczne, agresywne hasła o tym, że homoseksualiści nie pasują do wizerunku Polski "wielkiej i katolickiej" i samym swoim istnieniem - cytuję - "bezczelnie obdzierają Polskę z jej chrześcijańskiej tradycji". Moją szczególną uwagę zwrócił fakt, że radny Twaróg wychodząc że studia podał rękę wyłącznie ojcu Augustynowi, w naszą stronę, czyli w stronę Tomka i moją, okropnych dewiantów, nawet nie spojrzał.

I to jest niebezpieczne. Nie chodzi bowiem jedynie o to, że zachował się zwyczajnie niekulturalnie. Otóż nie tylko: swoim zachowaniem potwierdził wygłoszoną przeze mnie w czasie programu tezę, że Liga Polskich Rodzin jest, w moim przekonaniu, ugrupowaniem antydemokratycznym. Demokracja bowiem, wbrew dość zabawnym poglądom radnego Twaroga, to nie "rządy większości nad mniejszością", ale to taki system polityczny, w którym rządzą ugrupowania delegowane przez wyborców, a zatem istotnie będący reprezentantami wyborczej większości, jednak istotą owych rządów - a co za tym idzie istotą demokracji - jest umiejętność stworzenia przestrzeni do realizacji aspiracji wszystkich mieszkańców państwa, a zatem także, a jak się czasem mówi - przede wszystkim, grup mniejszościowych. Demokracja to budowa "wspólnego domu", gdzie znajdzie się miejsce zarówno dla większościowych, jak i dla mniejszościowych stylów życia, potrzeb, wartości i zasad. Mieszkając we "wspólnym domu" różnimy się, ale potrafimy tę naszą wzajemną różnicę akceptować i choć spieramy się, przekonujemy wzajem do swojego zdania, czasem ostro się kłócimy, to jednak uznajemy prawo wszystkich uczestników tego dialogu do własnego spojrzenia na świat. Innymi słowy: szanujemy naszą różnorodność i szanujemy się nawzajem. Radny Twaróg, nie podając mnie, gejowi, ręki, dał dowód swojej głębokiej nieakceptacji i nienawiści. Radny Twaróg podaje rękę tylko takim ludziom, którzy myślą jak on, co oznacza, że celem polityki uprawianej przez radnego Twaroga jest uczynienie z Polski kraju, w którym jest miejsce wyłącznie dla ludzi myślących tak, jak radny Twaróg, a także, że radny Twaróg wraz że swoją partią zmierza do ustanowienia państwa autorytarnego bądź totalitarnego. Traktuje bowiem, on i jego partia, wszystkich inaczej myślących jak wrogów, a to jest niebezpieczna i z ducha antydemokratyczna postawa. Dlatego Liga Polskich Rodzin jest partią, w moim przekonaniu, antydemokratyczną.

Ta postawa jest jeszcze jedną ilustracją fenomenu "homo sovieticus", opisanego przez ks. Tischnera. Narodowcy z LPR tak bardzo są "antykomunistyczni", że weszli w koleiny tego samego sposobu myślenia, który kierował partiami komunistycznymi dawnego bloku "realnego socjalizmu". Jedno państwo, jedna ideologia. Inaczej myślący, inaczej żyjący to wróg. W kwestiach seksualnych PZPR była równie purytańska, jak Kościół katolicki. Słynna "akcja Hiacynt" w latach osiemdziesiątych, polegająca na milicyjnych nalotach na miejsca spotkań gejów i zakładanie im kartotek w komendach (z fotografiami i adresem) jest tego dowodem. LPR jest zatem znakomitą kontynuatorką sposobu myślenia aparatczyków komunistycznych, którzy dokładali wszelkich starań, aby zetrzeć (LPR woli "wykopać") wszystkich "innych" z powierzchni ziemi (tam: socjalistycznej, tu: katolickiej) lub przynajmniej uczynić ich niewidocznymi, zmusić do milczenia, do życia w ukryciu. Wczoraj: precz z wrogami socjalizmu, dziś: wykopmy wrogów katolicyzmu.

Demokracja daje głos wszystkim, oznacza otwarcie drogę do realizacji także mniejszościowych sposobów życia. Totalitaryzm zmierza do zmuszenia wszystkich, by żyli i myśleli tak samo. LPR jest zwolenniczką tej drugiej drogi, z nienawiścią w oczach i z brunatnymi hasłami na ustach walczy o jedną ideologię w jednym państwie. I dziwi tylko, że to właśnie ta partia jest obecnie najbardziej wpływową partią w Krakowie, zaś głosu partii demokratycznych jakby nie słychać. Jedynie szefowa Unii Pracy, obecna premier Jaruga - Nowacka, wystosowała list do prezydenta Krakowa. Inne partie lewicowe są zajęte sobą, zaś PO i PiS popierają sposób myślenia LPR, czemu dali dowód uchwalając wspólnie z tą ostatnią w sejmiku wojewódzkim homofobiczną odezwę.

Jeśli zatem cieszymy się, że jesteśmy w Unii Europejskiej, to pamiętajmy, jak ciągle jeszcze nam do tej demokratycznej Europy daleko.

Jacek Kochanowski
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (23)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
04.01.2007 21:21 ziuta
o co wlaściwie chodzi
orientacja i upodobania seksualne to sfera życia prywatnego
i taka powinna pozostać.
jeżeli komuś zachciewa się ślubów czy partii gejów i lesbijek to zapewne są miejsca gdzie takie nowoczesne rozwiązania funkcjonują. W polsce na razie nie, ot i wszystko
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.09.2005 12:50 emla
jestem przeciwko tym którzy są pzreciwko lpr
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.06.2004 18:54 webman
Czy jest jakikolwiek sens mieszać się w politykę...
cytuj zgłoś 0 0
gucio
01.06.2004 21:28 gucio (46) Olsztyn
Jaka Polska jest każdy przypuszczam ogólnikowo wie. Wiele lat sowietyzacji, gdzie jak zaznaczył Kochanowski nie było inności, dało następstwo w postaci braku akceptacji dla inności wogóle. Z państwa, a raczej społeczeństwa tolerancyjnego staliśmy się pustą obłudą, namiastką wyżej wymienionego pojęcia. Wiele lat zajmie (pokoleń) nauczenie się tolerancji.
Ten człowieczek z LPR musze przyznać jest sprytnym graczem. Zawsze gdy chcemy zaistnieć, czy to w polityce, czy to w mikrospołeczeństwie badamy najpierw odczucia społeczne. aby uzyskać poparcie wystarczy wiedzieć ilu potencjalnych "Polaków" nie lubi tego co ja. I mamy, że partia LPR ma ok. 10% poparcia. Następnie mamy sondarze. I widzimy znowu znaczny odsetek ludzi przeciwnych gejom i ich inności (sencu largo). Jeżeli taka przeważająca grupa ludzi jest przeciw czemuś to warto ją poprzeć (PIS, PO). Nie interesuje się na polityce więc wszelkie nazwiska są mi obojetne, ale jestem socjologiem i widze, że w tak zachwianej dzisiejszej polityce nie warto wystawiać przysłowiowego łba.
Przeczytałem kilka komentarzy i głowa mnie rozbolała. Jestem katolikiem i jestem gejem. Myśle, że jedna rzecz ma niewiele wspólnego z drugą, w moim przypadku się uzupełniają. Nigdy nie słyszałem, że wiara katolicka potępia człowieka. Radny LPR chyba o tym nie wie.
Jestem normalnym człowiekiem i zarabiam i żyje uczciwie. Nie pozwole się zmarginalizować. Jest cicho, nic nie mówi, nic nie robi, nie organizuje się, to niech sobie egzystuje. Ja chcę żyć!!! Ludzie przecież wy i z mojego powodu będziecie odpowiadać przed Bogiem. Prawdziwy katolik to powinien wiedzieć, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka. Źle mi życząc, i tym bardziej czując się prawdziwym katolikiem szkodzisz i mi i sobie. Bo okłamujesz samego siebie i chcesz żebym też siebie okłamywał. Homoseksualizmu nie mozna leczyć. Jesteś gejem czy jesteś heterykiem, jesteś przede wszystkim człowiekiem. I różnice dotyczace orjentacji seksualnej nie powinny innych drażnić. jezus powiedział "co kolwiek zwiążecie na ziemi będzie związane w niebie". Znajdźcie mi choć jedno zdanie w piśmie, nie napisane ze względu na zatwardziałość serc, gdzie Bóg potępia homoseksualizm. Ja znalazłem jeden fragment w starym testamencie, i mysle, że tak samo jak ząb za ząb, oko za oko, czy inne zostały napisane tylko ze wzgledu na ograniczonych moralnie i umysłowo ludzi. Świat będzie akceptował inność. pytanie brzmi ile jeszcze mamy czekać?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.06.2004 20:28 Jose
Pochodzę z również katolickiej Ameryki Łacińskiej (Proszę zauważyć, że tam jest więcej katolików, niż w Europie!). Niemniej, odstąpiłem od Kościoła właśnie dlatego, że w nim nie było miejsca dla takich ludzi, jak ja. Z drugiej zaś strony, dobrze wiemy o tym, co się dzieje za kulisami duchowieństwa tejże instytucji. Ta podwójna postawa moralna hierarchii kościelnej, która każe potępiać homoseksualizm wiernych, ale toleruje inność niektórych swoich kapłanów, skłoniła mnie do opuszczenia wspólnoty rzymskokatolickiej. W taki sam sposób postąpiłem politycznie: przestałem głosować na partię, która mianowała się "orędowniczką wartości chrześcijańskich" lecz w swoich szeregach liczyła wielu homofobów-kryptohomoseksualistów: szanownych obywateli kraju, którzy oprócz żon i dzieci miało partnerów seksualnych tej samej płci. Oczywiście, po kryjomu. Czy tego naprawdę chcą wyborcy danego kraju? Udawać, że nas w społeczeństwie nie ma? Znane są "uliczne zabiegi kosmetyczne" prowadzone przez zwolenników ultraprawicy w niektórych miastach latynoamerykańskich: alkoholicy, bezdomni, prostytutki, transwestyci i inne elementy ludzkie niepożądane są fizycznie i systematycznie eliminowane, ale czy to znaczy, że ich nie ma? Z gejami i lesbijkami jest podobnie: można takie ustawodactwo opracować, aby mieć problem"z głowy", ale z czyjej głowy? Na pewno nie z naszej!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.06.2004 19:34 Tomek
Czy obrażania osób i i ch krytyka jest jedynym sposobem, w który wyrażącie swoje sądy.
Do puki ludzie iwdzą co maja robić i określają to regóły nie występują żadne anomalie i niedożecznosci. Dlaczego problem homosekdualizmu pojawia a raczej ujawnia się dopiero teraz. Nie rozumiem tego. Dizś ludzie mają za dóżo wolnego czasu, nie potrafią normalnie żyć. Gejostwo nie jest napewno w naturze człowieka jest to rzecz nabyta przez żle ukształtowane społeczeństwo. Dzięki paradą zaczniecie działać jak sekty wciągając coraz to nowe osoby. Wiem że często słyszycie słowa krytyki. Ale wy na to nie patrzycie aczasami by się przydało. Jeżeli chłopak miał by być z chłopakiem to po co na świecie są kobiety. Możę w wyniku ewolucji niechcący wykształcił sie odszczep kobiet. Pomyślcie kiedy na świecie zostaniecie tylko wy jak zamierzacie mieć potomstwo. Zamierzacie zmieniać nature. Jesteśmy na tym świecie wiele lat i chyba znamy tego konsekwenje. Co do tolerancji.
Ja was nie toleruje ja was kocham jak każdego innego człowieka. Jestem katolikiem. W naszej religi nie ma takiego czegoś jak tolerancja. Nie jesteśmy prymitywami my mamy miłość. Wy też ją macie niestety żle ukształtowną w tym jest problem. I dla tego trzeba wam pomagać. Powiecie żę wam dobże z tym więc po co pomoc. Przypominam życie w grzechu jest też przyjamne ale do czasu. Pamiętaj o tym.
cytuj zgłoś 0 0
sadboy
20.05.2004 21:05 sadboy (51) Gdynia
Przepraszam bardzo ale co to ma znaczyć, że ty nie popierasz homoseksualnego stylu życia. Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl, bo nie mam pojęcia o czym ty tu piszesz. Jestem ciekaw czym mój homostyl życia różni się od twojego heterostylu. Bo ja nie widzę różnicy prócz tego do kogo kieruję swoje uczucia, ale był bym daleki od nazwania tego stylem życia. W końcu to nie moda to jest życie.
cytuj zgłoś 0 0
sadboy
20.05.2004 20:07 sadboy (51) Gdynia
Są dobrzy i źli tak jak i u heteryków, co tylko dowodzi, że tak naprawdę niczym się nie różnimy, mamy te same wady, zalety, marzenia i potrzeby, różnica polega tylko na tym, że my do szczęścia potrzebujemy chłopaka a ty dziewczyny.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.05.2004 21:33 Ricko
EEE.. niedobrze sie robi, jak sie to czyta, ciągle ten sam podział: MY i KATOLICY... czy homoseksualizm to religia? Cholera, mam chłopaka od ponad roku, czasem przytulamy sie na ulicy.. jakos nikt nas nie zaczepił, ja pracuję, on studiuje, obja robimy co robimy, zyjemy jak wszyscy dokoła, mamy przyjaciół, głównie hetero... a gejami jestesmy dla siebie, nie dla innych...
cytuj zgłoś 0 0
radek
08.05.2004 20:59 radek (51) Kraków
Oczywiście, że są... są w każdej grupie. Ale co z tego wynika? Chodzi o to, aby unikać pojęć "chorzy geje", "faszystowscy heterycy", etc. Orientacja seksualna nie jest cechą charakteru. Różnica między heterykami a gejami jest naprawdę tylko jedna: ci pierwsi wolą kobitki, ci drudzy chłopców. Ot i wszystko...
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się