Jaki jest stosunek młodzieży do gejów i lesbijek - zapytaliśmy naszego najmłodszego autora, Łukasza (17) i poprosiliśmy go, by przeprowadził "wywiad środowiskowy" w swoim liceum. Według obiegowej opinii, jedyną nadzieja na poszerzenie obszaru tolerancji obyczajowej w Polsce jest młode pokolenie. Z kolei wyniki badania opinii publicznej, przeprowadzone przez CBOS wykazują, że młodzież powiela stereotypy, uprzedzenia i fobie, przekazywane jej przez dorosłych. Jakie więc nastroje panują w jednym z elitarnych liceów w dużym mieście na południu Polski? Zapraszamy do lektury i do dyskusji..
Jaki jest stosunek nastolatków do gejów i lesbijek w naszym kraju? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie można generalizować. Przede wszystkim należy pamiętać, że wśród nastolatków też są homoseksualiści i najbardziej palącym problemem jest ich traktowanie przez kolegów czy koleżanki. Oficjalnie u nas to zagadnienie nie istnieje, dlatego że trzeba być skrajnym idiotą, albo osobą o ogromnej sile przebicia, żeby się przyznać do swojej odmienności rówieśnikom. Ja należę do tego wąskiego grona i muszę przyznać, że nie żałowałem. Zdaję jednak sprawę, że w innych przypadkach mogłaby to być decyzja katastrofalna w skutkach.
Orientacja seksualna nie jest tematem do dyskusji przy kawie, tak jak nie jest nim: owłosienie łonowe, orgazm łechtaczkowy, stosunek analny, wnętrostwo jąder, złoty deszcz, przedwczesny wytrysk, normalny wytrysk, opóźniony wytrysk, włosy pod pachami itd. Nie zgłosiłem się na wychowawczej, aby powiedzieć publicznie: "słuchajcie jestem gejem" - tylko wybrałem grupkę znajomych, którym to zdradziłem. Dlatego nie uważam się za ekshibicjonistę. Nie mniej jednak dowiedziała się o tym po upływie pewnego czasu cała klasa. Paru tych znajomych straciłem. Ale większość została, traktując mnie dalej z taką samą sympatią, może trochę większą ciekawością. Przy okazji przeprowadziłem interesujący eksperyment socjologiczny. Rodzaje reakcji na moje wyznanie podzieliłem na 3 grupy.
Grupa 1 ok. 45%:
Ciekawość, rozbawienie, przyjazne droczenie się, pełne poparcie (powaga niektórych zaskoczyła mnie samego), dziewczyny zaczęły się mnie pytać o męskie szczegóły anatomiczne (boki zrywać).
Grupa 2 (została uświadomiona przez 3. na zasadzie plotki) ok. 50%:
Obojętność, obojętność, obojętność jak stąd do Moskwy.
Grupa 3 ok. 5%:
Wrogość (nie okazywana), podejrzliwość, plotkowanie, niezrozumienie, posądzenie o ekshibicjonizm i nieprzyzwoitość, zawstydzenie w kontaktach ze mną
Oczywiście nie może to być reprezentacyjne dla całej naszej Ojczyzny, ponieważ chodzę do LO, gdzie jednak uczęszczają w większości ludzie mniej lub bardziej ucywilizowani. Muszę przyznać, że zdecydowanie bardziej tolerancyjne są dziewczyny, chociaż większość chłopców też nie chciało mnie zamordować, albo karać jakimś ostracyzmem. Zostanę uznany za zarozumiałego, ale chyba niektórzy zaczęli upatrywać moje niezłe wyniki w nauce właśnie w moim gejostwie. Bzdura to straszna, chociaż kto wie... Zdarzały się i zdarzają sytuacje zabawne, na przykład kiedyś na francuskim, czy na włoskim, nauczycielka powiedziała mniej więcej coś takiego: "Zdecydowanie wiem z doświadczenia, że dziewczyny mają lepsze zdolności językowe. Dziewczyny i homoseksualiści". Ponieważ w przyszłości chcę studiować italianistykę, wzrok wszystkich przeniósł się na mnie, co było trochę krępujące.
Myślę, że mniej więcej podobnie przedstawia się sytuacja w innych ogólniakach. Geje (bo problem przede wszystkim dotyczy chłopców, gdyż to oni są mniej tolerancyjni), którzy zdecydują się ujawnić chyba w większości tego nie żałują, ani też nie sprawia im to spodziewanej satysfakcji.
Rozmawiałem z kilkoma znajomymi na temat ich stosunku do homoseksualizmu i jej to, oto niektóre opinie:
KOMENTARZ NR 1
" Myślę, że nietolerancja bierze się z niezrozumienia. Mnie samemu ciężko jest pojąć, jak dwóch facetów czy dwie dziewczyny mogą się wzajemnie "pociągać". Dlatego cała ta kwestia musi się opierać po prostu na kulturze osobistej. W przypadku homoseksualizmu nikt nikomu nie szkodzi, więc nie ma żadnego powodu dla nietolerancji. Jeżeli ktoś tępi gejów, czy lesbijki, to może boi się zarażenia? Nie śmiej się niektórzy tak myślą (...). Ale wiesz, ja sam nie lubię ekshibicjonizmu, a często on się tu pojawia. Uważam, że seksualność jest sprawą intymną i powinna taką pozostać. Z drugiej strony jak inaczej prowadzić dyskusję. Wiesz, nie zazdroszczę Wam (...). Bo popatrz na siebie, wolałbyś teraz gadać ze mną o czym innym, nie? (...)
Jeżeli chodzi o adopcję dzieci (przez pary homoseksualne - przyp. moje), to boję się jak one będą przyjmowane potem przez rówieśników, innych rodziców, nauczycieli. Poza tym nie wiem czy wychowanie przez dwie kobiety wyjdzie chłopcu (ale także dziewczynie) na zdrowie. Psychologowie twierdzą, że lepszymi wychowawcami jesteśmy my (mężczyźni - przyp. moje ?). Wyjaśnienie tego wszystkiego wymaga czasu i u nas taka walka o równouprawnienie jeszcze trochę potrwa".
KOMENTARZ NR 2
"Chcesz kanapkę? (...) Nie wiem skąd się bierze nietolerancja. Pewnie ktoś komuś czegoś zazdrości. Myślisz, że taki łysy palant - faszysta ma jakąś kobietę? Chyba taką jak on... (...) Łukasz daj sobie już siana, jak ktoś będzie Cię zaczepiał to powiedz wprost, a dostanie w mordę ale nie męcz mnie przed sprawdzianem (...) To chcesz tę kanapkę?"
KOMENTARZ NR 3
"Są pewne kwestie, których nie wolno tolerować. I mówię Ci to prosto w oczy. Bardzo Ci współczuję, ale uważam, że powinieneś iść do lekarza. To co nazywacie miłością to jest tylko fatamorgana. (...) Jak to skąd wiem? Mądrzejsi ode mnie tak mówią. (...) Oczywiście, że nie Twoja wina ale, no, każdy ma jakieś problemy, Ty masz ten... To tak jakbyś pytał dziecko z zespołem Downa, czy to jego wina, że się takie urodziło. (...) To (homoseksualizm - przyp. moje) jest choroba i jestem pewny, że uleczalna. A jak nie, to pomyśl, że są też obok ciebie inni, którzy biorą z Ciebie przykład. Staną się tacy jak Ty, bo sobie to wmówią. Skoro jesteś takim społecznikiem to chyba możesz poświęcić swoją seksualność dla społeczeństwa (...) A wierzysz w Boga? (...) To spróbuj go znaleźć, a wtedy na pewno przyznasz mi rację".
Wszyscy rozmówcy pochodzą z mojej byłej klasy. Od tego czasu ją zmieniłem. Oczywiście nie z powodu omawianego problemu. Po prostu lubię co jakiś czas zanurzyć się w nowym środowisku. Najbardziej podobał mi się komentarz nr 2. A wam? Niestety, albo stety młodzież lubi grupować się w wspólnoty, z których każda ma poczucie misji. Niezależnie od tego czy jest to niesienie tolerancji, czy krucjata w obronie "czystości". Zależało mi na napisaniu czegoś w rodzaju "reportażu" z frontu, więc myślę, że lepiej będzie, jak komentarze pozostawię czytelnikom.
Łukasz