Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 26.03.2004 00:00

Wywiady IS Extra: DJ Tee z klubu Queer

Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)

Kultowe krakowskie klimaty

Klubowy Kraków ma nowego idola. Jest nim Tomek, znany jako DJ Tee rezydent klubu "Queer". Wystarczy przeczytać wpisy na internetowym forum małopolskich lokali: "polecam dj z Queer!!! pierwsza klasa", "Queer może i mały ale muzyka Perfekcja!!!", "Wczoraj byłem ze swoim chłopakiem w klubie pierwszy raz. Wcześniej chodziliśmy do Coconu jak istniał. Ale w Queer muza jest SUPER - dużo lepsza, aż nie chce się schodzić z parkietu", "jedno z nielicznych miejsc w mieście, gdzie grają dobrą muzykę". Postanowiliśmy wydrzeć DJ Tee tajemnicę jego sukcesu i poprosiliśmy go o wywiad...

Klubowy Kraków ma nowego idola. Jest nim Tomek, znany jako DJ Tee rezydent klubu "Queer". Wystarczy przeczytać wpisy na internetowym forum małopolskich lokali: "polecam dj z Queer!!! pierwsza klasa", "Queer może i mały ale muzyka Perfekcja!!!", "Wczoraj byłem ze swoim chłopakiem w klubie pierwszy raz. Wcześniej chodziliśmy do Coconu jak istniał. Ale w Queer muza jest SUPER - dużo lepsza, aż nie chce się schodzić z parkietu", "jedno z nielicznych miejsc w mieście, gdzie grają dobrą muzykę", "w queer jest zajebista muza hehe nigdzie się tak nie bawiłem jak w queer", "muza na najwyższym poziomie w kraku jest w queer". Postanowiliśmy wydrzeć DJ Tee tajemnicę jego sukcesu i poprosiliśmy go o wywiad:

IS: Cały Kraków z przyległościami mówi o imprezach które kręcisz w każdy weekend w klubie Queer. W jaki sposób udało ci się trafi tak precyzyjnie w upodobania klubowiczów?

DJ Tee: Ten rodzaj muzyki jest wszystkim doskonale znany, może nie przez wszystkich lubiany, a nazywa się "muzyką klubową" - czyli house i jego odmiany. Muzyka ta grana jest w najlepszych klubach na całym świecie, w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, w Stanach. Myślę że ta muzyka świetnie wpisuje się w styl życia i temperament ludzi którzy starają się żyć zgodnie z tak zwanym "duchem czasu" (śmieje się)

IS: Jeszcze niedawno panowało przekonanie, że branżowa publiczność słucha tylko przebojów z Viva czy MTV. No i jeszcze koniecznie Vondrackową przy okazji występów drag queen.

DJ Tee: To jest stereotyp który trzeba obalić. To prawda, że wielki wpływ na ludzi w Polsce ma telewizja i radio. I potem tej samej muzyki oczekują w dyskotece - bo innej nie znają. Tak zwane "listy przebojów" to oczywiście komercja. Gust muzyczny kształtują media zainteresowane jak największą kasą. Dlatego z jakością tak zwanych "hitów różnie bywa. A ja chciałbym żeby ludzie przychodzili bawić się przy dobrej muzyce. Muszę więc być konsekwentny, zawierzyć mojemu własnemu poczuciu gustu i nie zamieniać imprezy w koncert życzeń żeby każdemu dogodzić.

IS: No właśnie... Według obiegowej opinii DJ ma obowiązek grać to co podoba się publiczności...

DJ Tee: To też stereotyp. Przecież jeśli ktoś idzie na koncert jakiegoś zespołu to dlatego że lubi jego muzykę i nie oczekuje że usłyszy coś innego. Z DJ'ami jest podobnie - każdy ma swój styl i z czasem ludzie przyzwyczajają się i przychodzą właśnie dlatego że chcą słuchać takiej a nie innej muzyki.

IS: Znany jesteś z konsekwentnego odmawiania spełniania muzycznych życzeń. Często widzę jak do didżejki podbiegają jacyś ludzie prosząc o ulubiony "kawałek" a ty tylko przecząco kręcisz głową.

DJ Tee: Przykro mi. Ale jeśli gram muzykę klubową a ktoś "zamawia" coś zupełnie nie pasującego klimatem, to muszę odmówić.

IS: Jak się rozkręca dobrą imprezę - tak żeby ludzie nie chcieli schodzić z parkietu (jak ktoś napisał)?

DJ Tee: To nie ja rozkręcam imprezę ale ludzie którzy się bawią. Kiedy zaczynam grać - jest pusto. Potem pojawia się parę osób, potem jeszcze więcej a potem jest już tłum. I ja bawię się z nimi. Po prostu czuję "klimat" i staram się go podtrzymać, rozwinąć. Zresztą - każda impreza jest inna. Ciągle przychodzą nowi ludzie, nieznane twarze. Dlatego nie ma uniwersalnej recepty na udany wieczór. Dobra "impra" jest jak epidemia - jedni zarażają się nastrojem od innych. I wtedy każdy, choćby miał największe kłopoty, zaczyna się bawić i zapomina o świecie.

IS: Grasz już od kilku dobrych lat.

DJ Tee: Zaczynałem w pewnym lokalu przy ulicy Karmelickiej w Krakowie. Ale mój styl grania zupełnie się tam nie przyjął. Po pewnym czasie poznałem didżeja z klubu Hades i graliśmy tam wspólnie. Potem powstał Cocon i pracowałem tam prawie rok. A następny w kolejności był klub Soho.

IS: Można więc powiedzieć że publiczność w Krakowie znasz od podszewki.

DJ Tee: Tak, wiele osób pamięta mnie jeszcze z czasów Hadesu - który wtedy był bardzo popularnym miejscem.

IS: Kluby gejowskie stają się coraz bardziej "trendy" - czyli modne. Chodzenie do takich klubów w Warszawie czy Krakowie jest w dobrym tonie. Niektórzy się nawet snobują na zabawę razem z gejami i lesbijkami.

DJ Tee: Wielu ludzi uważa że kluby gejowskie są bardziej nowoczesne, "światowe", że publiczność która tam przychodzi jest modnie ubrana, kulturalna, że jest bezpiecznie, ludzie są życzliwi. Ale czasami pojawiają się też osoby które zaszokowane są widokiem dwóch całujących się chłopaków. Generalnie uważam że lokale nie powinny się zamykać w getcie. Jeśli ktoś się dobrze czuje w środowisku gejów i pasuje do niego stylem - to powinien być wpuszczony.

IS: Do Polski dotarła już moda na tak zwaną "kulturę klubową". To znaczy na miejsca kameralne, gdzie wszystko jest pod jednym dachem - do posiedzenia, tańczenia, drinkowania. Jednym słowem przestają być modne wielkie hale, gdzie wchodzi kilkaset osób i panuje atmosfera zupełnej anonimowości. Za to jest dużo klubów i można chodzić od jednego do drugiego. Jest na to nawet określenie: "club hopping".

DJ Tee: W Polsce też się to już zaczyna. Otwiera się coraz więcej niewielkich klubów. Wtedy wystarczy kilkadziesiąt osób na imprezie żeby powstał świetny klimat.

IS: Czy wystrój klubu, technika jaką dysponuje jest ważna?

DJ Tee: Oczywiście! Lustrzana kula pod sufitem i dwa reflektorki już nie mają racji bytu. Każda impreza jest jak przedstawienie w teatrze - ludzie przychodzą po to żeby się zaprezentować, każdy gra jakąś rolę. A do tego potrzebne są światła, efekty. Światło w dyskotece jest tak samo ważne jak muzyka. Ja sam bardzo wiele czasu poświęcam na programowanie efektów. W czasie jednego utworu leci kilka sekwencji świetlnych, zależnie od nastroju. A takich efektów nie można zrobić bez odpowiedniego sprzętu. Poza tym, po jakimś czasie ludzie się nudzą i trzeba im zaproponować coś zupełnie nowego... Podobnie z wystrojem. Nie wystarczy wstawić do lokalu kilku krzeseł czy kanap. Dziś na "zrobienie" klubu trzeba wydać sporo pieniędzy. Inaczej nikt nie przyjdzie.

IS: Muzyka młodzieżowa to osobna dziedzina sztuki, wymagającej ogromnej wiedzy. Skąd ją czerpiesz? Skąd dowiadujesz się o nowościach na rynku, o tym "co się gra" skoro nie można tego usłyszeć w radiu czy telewizji?

DJ Tee: Są specjalistyczne pisma. W Polsce jest ich niewiele. Ja polecam wszystkim "Mix Mag" - brytyjski magazyn muzyczny który można kupić w EMPiKu. Są tam informacje o nowych trendach, o imprezach na całym świecie, kto jest na topie. Jak mówiłem na początku, muzyka klubowa ma wiele odmian. Jest UK Garage, Vocal House, Happy House, Hard House, Latin House, są klimaty chill out'owe. I tak dalej.

IS: A co z muzyką polską?

DJ Tee: To trudne pytanie. Gram Reni Jusis bo uważam ją za zjawisko na polskiej scenie klubowej. Ostatnio Kayah zrobiła jeden numer dobrze przyjmowany na imprezach. Oczywiście Edyta Górniak, Kasia Stankiewicz (ukłon w stronę electro), Robert Kobryń, Smolik, Novika, Modfunk...

IS: Czyli nie jest tak źle...

DJ Tee: Nie mam żadnych uprzedzeń. Jeśli są fajne polskie utwory to je gram. I ludzie świetnie reagują.

IS: Jakie momenty sprawiają ci najwięcej satysfakcji?

DJ Tee: Kiedy pod koniec imprezy ktoś podchodzi, podaje rękę albo macha i podnosi do góry kciuk mówiąc że było fajnie i że przyjdzie jeszcze raz. To niesamowite.

IS: Dziękuję ci za rozmowę.


Z DJ Tee rozmawiał Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (6)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
15.02.2006 21:58 kicha;/
Witam wszystkich...Ja niemoge!! ten gość Dj Tee zabrał mi mojego nika;/ ja już go uzywam od 4 lat!! ludzie zrozumcie okradł mnie :( z mojego linka,ale i tak niezmienie!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.02.2005 0:55 martin00
a ja chce poznac dj'a tee :((((
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.04.2004 23:07 janusz
Tolcia jest swietna djka:) gra dobrze, mocno, klubowo i na poziomie, nie zniza sie do grania byle czego i to jest jej atut, Tola, tak trzymaj i ruszaj na podboj wawy, bo w tym miescie tak naprawde nigdy Cie w 100% nie docenia, to zascianek, rynek klubowy w polsce jest w wawie, wiesz o tym:)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.03.2004 14:34 krzysiek
nie tylko muzycznym :-)
cytuj zgłoś 0 0
janusz
28.03.2004 14:20 koloman (78) Kraków
Krzysiek jest muzycznym patriotą :-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.03.2004 0:46 krzysiek
Nie mam żadnych uprzedzeń - to a propos polskiej muzyki :-? chyba DJ Tee nawet nie zdawał sobie sprawy jak to brzmi :-/ ale świadomość ta wypowiedz dośc dobrze obrazuje
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się