John Grisham jest jednym z najznakomitszych i najlepiej sprzedających się autorów powieści kryminalnych wszystkich czasów - ich nakład przekroczył 130 milionów egzemplarzy! Wiele z książek Grishama posłużyło jako materiał do filmów, które cieszyły się podobną oglądalnością. Wystarczy przypomnieć takie thrillery jak "Firma", "Raport Pelikana", "Klient", "Rainmaker" czy najnowszy - "Ława przysięgłych". W Polsce prawa autorskie Grishama posiada Wydawnictwo Amber i to właśnie jego nakładem ukazała się powieść "Bractwo", której intryga w całości oparta została o wątek... gejowski...
John Grisham jest jednym z najznakomitszych i najlepiej sprzedających się autorów powieści kryminalnych wszystkich czasów - ich nakład przekroczył 130 milionów egzemplarzy! Wiele z książek Grishama posłużyło jako materiał do filmów, które cieszyły się podobną oglądalnością. Wystarczy przypomnieć takie thrillery jak "Firma", "Raport Pelikana", "Klient", "Rainmaker" czy najnowszy - "Ława przysięgłych". W Polsce prawa autorskie Grishama posiada Wydawnictwo Amber i to właśnie jego nakładem ukazała się powieść "Bractwo", której intryga w całości oparta została o wątek... gejowski.
"Bractwo" nie jest gejowskim kryminałem. Jest raczej znakomitym studium podwójnej moralności, zakłamania i hipokryzji, panujących w Stanach Zjednoczonych. A jednocześnie mistrzowską, trzymającą w napięciu do ostatniej kartki intrygą. Aby nie zdradzać zbyt wiele: W federalnym więzieniu Trumble długoletnie wyroki odsiaduje trzech byłych sędziów tworzących tytułowe "bractwo". Za kratki trafili z różnych powodów, ale łączy ich całkowity brak perspektyw życiowych po wyjściu na wolność i smykałka do nieczystych interesów. Swój spryt postanawiają więc wykorzystać w bardzo nieuczciwy sposób. W pisemku dla gejów zamieszczają ogłoszenie o treści "młody chłopak pozna starszego pana". W odpowiedzi otrzymują mnóstwo listów, w większości od ludzi, którzy panicznie boją się odkrycia przez otoczenie swych seksualnych preferencji. Ludzie ci mają wiele do stracenia - są żonaci, dzieciaci, prowadzą poważne interesy. A jednocześnie przez całe życie marzyli o gejowskich przygodach i przystojnych młodzieńcach. Ucieleśnieniem tych marzeń mógłby być przystojny Ricky - postać wymyślona przez "bractwo". Trzech sędziów-kryminalistów nawiązuje długą korespondencję, a gdy ofiara połyka haczyk - szantażem wymuszają pieniądze grożąc publicznym odkryciem. Ofiary płacą a "bractwo" dalej zarzuca sieci.
Pewnego dnia, na list "Ricky" odpowiada pewien wysoko postawiony polityk. I w ten sposób, trzech sędziów mimowolnie zagląda za kulisy wielkiej polityki i związanych nią działań CIA...
Grisham, który z zawodu jest prawnikiem, miał wiele razy okazję zetknąć się z podobnymi sprawami (choć na pewno nie na tak wysokim szczeblu). Jego przekaz jest zrozumiały: nie można funkcjonować w społeczeństwie będąc ukrytym gejem. Jeśli jego czytelnicy, którzy borykają się z takim właśnie problemem zdobędą się na dojrzałą refleksję, to przyjemność wynikającą z obcowania z literaturą kryminalną najwyższych lotów połączyć mogą z głęboką refleksją dotyczącą ich własnego życia.
Krystian Piotrowicz
"Bractwo" - John Grisham
Wydawnictwo Amber
Rok wydania: 2002