logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
24.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
1
0
8

Historia: Homoseksualizm w koncentrakach

"Szwule" i "szwungi" w niemieckich obozach zagłady

Dodano: 13.01.2004, Aktualizacja: 13.01.2004

W polskiej literaturze martyrologicznej i wojennej zjawisko masowego występowania zachowań homoseksualnych w więzieniach, obozach koncentracyjnych i jenieckich jest niemal całkowicie przemilczane. Wyjątkiem jest relacja, spisana przez Stanisława Grzesiuka, pisarza, legendarnego "trubadura z Czerniakowa", znanego wykonawcę piosenek warszawskich. Grzesiuk trafił do obozu w Dachau w 1940 roku, potem przebywał w Mauthausen i Gusen a na wolność wyszedł dopiero po upadku Niemiec w 1945 roku. W książce "Pięć lat kacetu" niezwykle otwarcie i szczerze opisuje swoje obozowe przeżycia. Jest wnikliwym obserwatorem - nie omijającym tematów "wstydliwych". Zjawisku homoseksualizmu wśród więźniów poświęca wiele uwagi, dodając w pewnym miejscu, że po pewnym czasie chwytał się na tym że "zaczęli mu się młode chłopaki podobać". - "Zaczęli mi się podobać i nic na to poradzić nie można było. Nie wiem jak by to u mnie wyglądało, gdyby mi przyszło siedzieć jeszcze dwa lata w tych samych warunkach". Jak pisze recenzent: "Nikt przed Grzesiukiem nie opisał tak dokładnie brutalnej prawdy, jacy ludzie przeżywali te lata mordowni i głodu i co robili na co dzień, żeby przetrwać". W tym kontekście, obserwacje dotyczące seksualnych zachowań zamkniętej i szczelnie odizolowanej od świata społeczności, wielotysięcznej rzeszy ludzi walczących o życie - są niezwykle cenne. Stanisław Grzesiuk, który zaraził się w obozie gruźlicą, zmarł w 1963 roku. Przytaczamy jeden z fragmentów książki "Pięć lat kacetu": (...) Nigdzie przez nikogo nigdy nie podejmowanym problemem obozowym jest współżycie seksualne mężczyzn. Zagadnienie to istniało we wszystkich obozach koncentracyjnych i obozach jeńców wojennych. Pederastia w obozach męskich istniała wszędzie, tak jak wszędzie w obozach kobiecych istniało współżycie seksualne wśród kobiet. Temat ten jest dyskretnie przemilczany w książkach i artykułach w prasie, a jeśli ktoś coś szepnie, to tylko w związku z jakimś człowiekiem, że podobno on... albo że ten, to... z tym. A przecież te rzeczy istniały od początku. Już w Mauthausen otworzyły mi się oczy na te sprawy. Zaobserwowałem, że Niemcy na funkcjach, ci zdrowi, wyżarci, otaczali się i opiekowali młodymi chłopcami. Chłopcy ci nigdy nie spali wśród innych współwięźniów. W Mauthausen nie było kap...   ( Pozostało znaków: 9682 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186196   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku