Czterdziestu pięciu uczniów gimnazjum w berlińskiej dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg nie wyróżnia się niczym szczególnym. Są przeciętnymi nastolatkami. Do szkoły uczęszcza dużo dzieci tzw. migrantów. Tak w Niemczech nazywa się żyjących tam trwale cudzoziemców. Najczęściej są to Turcy i mieszkańcy Afryki Północnej wyznania muzułmańskiego. Podobnie prezentuje się kilkuset innych młodych ludzi we wczesnym okresie dojrzewania, objętych projektem "Homoseksualizm i szkoła. Studium postrzegania i nastawienia 850 nastolatków do homoseksualizmu". Jego wyniki są przerażające. Dominują uprzedzenia, nienawiść i agresja - szczególnie wśród chłopców.
Projekt - pierwszy tego rodzaju w Republice Federalnej - rozpoczął się jesienią ubiegłego roku. We wspomnianym berlińskim gimnazjum kontakt z uczniami zlecono wytrawnemu pedagogowi, Peterowi Wuttke (45), nauczycielowi biologii i chemii. Już w trakcie pierwszego spotkania dyskusyjnego okazało się, że najradykalniejsi w poglądach są najmłodsi - którzy nie znają jeszcze zasad politycznej poprawności. W ich powszechnej opinii, homoseksualizm jest problemem, dewiacją, odbiega od "normalności". Niektórzy uczniowie wyrażając gejom współczucie, zalecali im jednocześnie kastrację. W późniejszych anonimowych wywiadach pojawia się niekontrolowana agresja i nienawiść. Na porządku dziennym są sformułowania "zabić", "zagazować", "zaszlachtować". Peter Wuttke mówi, że najbardziej zaszokował go całkowity brak zainteresowania problemami gejów i lesbijek i tolerancji dla ich orientacji seksualnej. Przejawy solidarności i gotowości do pomocy i obrony przed przemocą pojawiały się sporadycznie.
Jedna czwarta uczniów sądzi, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie. Niemal osiemdziesiąt procent, że jest wynikiem złych doświadczeń z płcią przeciwną lub efektem uwiedzenia. Coraz więcej młodych ludzi wierzy, że homoseksualizm jest modą, rodzajem ekstrawagancji. Pogląd taki mogą sugerować media, pokazujące takie wydarzenia jak kolorowe parady CSD oraz życie tak zwanych "pięknych i bogatych".
W dyskusji, jaka wywiązała się po opublikowaniu wyników projektu przeważa bezradność. Podejście niemieckich szkół do seksu jest bardzo liberalne. Jest to odbiciem głębokich zmian obyczajowych, jakie dokonały się w społeczeństwie w ostatnich czterdziestu latach. Nie znaczy to jednak, że istnieje powszechna gotowość do otwartej dyskusji z młodzieżą o sprawach dotyczących seksu. O homoseksualizmie nie mówi się prawie wcale. Tylko jedenaście procent nauczycieli pracujących w wybranych do projektu szkołach zgodziło się pomóc w przeprowadzeniu wywiadów z młodzieżą.
Jörg Litwinschuh z Zrzeszenia Gejów i Lesbijek jest zdania, że w społeczeństwie niemieckim silnie utrwalony jest tradycyjny podział ról mężczyźni - kobiety. Wzorców do takiego podziału dostarcza rodzina, gdzie dominującą pozycję ma zawsze ojciec a chłopcy traktowani są z większym "luzem" niż dziewczynki. Dostarczają go media, pokazujące niezliczoną ilość filmów, w których samcy o stalowych mięśniach wychodzą cało z największych opresji i otrzymują w nagrodę piękne kobiety. Wreszcie wielki wpływ na fantazję młodych ludzi wywiera środowisko rówieśnicze, w których bardzo często liczy się tylko poziom agresji. Faktem jest, że pomimo rewolucyjnych wręcz zmian w obyczajowości społeczeństwa niemieckiego, w umysłach młodzieży trwają w najlepsze stare uprzedzenia i stereotypy.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin
Twoim zdaniem to swiat jest winien ze tak reaguja mlodzi ludzi na homoseksualistow?
Czy niemieccy uczniowie są inni niz polscy? pewnie nie ... chociaż nie mamy aż takiej różnorodności kulturowej i wyznaniowej (czytaj. tego dziadostwa :)
Pozdrawiam
Może warto, żebysmy się zastanowili, czy agresywny, wyzywajacy wizerunek homoseksualisty kreowany przez nas samych na różnego rodzaju paradach (a podchwytywany przez media) nie jest przypadkiem większym zagrożeniem dla środowiska niż najbardziej zajadłe wypowiedzi homofobów?
A Niemcy za wszelka cene chcieli udowodnic, ze sa tolerancyjni, tak ze zapomnieli, ze tolerancja wychodzi od ludzi, a nie przez prawo.
ramzes