Jesień i zima są najlepszą porą na pozbycie się brzucha, zrzucenie nadwagi i zyskania pięknej, szczupłej sylwetki. Dlaczego? Ponieważ w jesienne i zimowe miesiące łatwiej zmusić się do diety, trenowania w domu i do regularnych wizyt na siłowni. Dni są krótkie, ogródki piwne zamknięte, na dworze pada deszcz albo śnieg. A w krótkiej perspektywie jest lato, kiedy będzie można z dumą zaprezentować wynik kilkumiesięcznego wysiłku: imponującą rzeźbę mięśni tułowia.
Przed rozpoczęciem treningu należy jednak należy podjąć decyzję, czy chcemy tylko schudnąć, czy też zbudować muskulaturę. Są to dwie zupełnie różne rzeczy. Stosując odpowiedni trening, można w dość szybkim tempie utworzyć na brzuchu prawdziwą "pralkę" - cóż z tego jednak, kiedy nie będzie jej widać z pod warstwy tłuszczu? Na domiar złego może się zdarzyć, że w takiej konstelacji brzuch będzie się wydawał jeszcze większy niż poprzednio.
Jeśli więc celem ćwiczeń ma być zrzucenie tłuszczu, niepotrzebny jest trening siłowy. Konieczne są ćwiczenia wytrzymałościowe na siłowni przy pomocy takich urządzeń jak rowery, steppery czy taśmy do biegania. Przy tego rodzaju treningu ważne jest by się pocić, pocić i jeszcze raz pocić. Tylko w ten sposób można spalić niepotrzebny nadmiar tłuszczu w tkankach. Każdy długotrwały wysiłek jest dobry, łącznie z wchodzeniem po schodach zamiast korzystania z windy, codzienny jogging a nawet forsowny taniec w dyskotece. W połączeniu z niskokaloryczną dietą, taka codzienna harówka przyniesie rychłe efekty. I dopiero wtedy można przystąpić do fazy drugiej.
Faza druga polega na wyrzeźbieniu odpowiedniej muskulatury a prowadzące do tego celu metody treningu są całkowicie odmienne. Budowanie mięśni polega bowiem na wykonywaniu powolnych, płynnych ruchów i wielokrotnym ich powtarzaniu. Żadnego rwania, bicia rekordów prędkości! Ćwiczenia powinny być wykonywane niczym na zwolnionym filmie, za to wiele razy pod rząd bez przerwy. Jeśli po serii takich ćwiczeń czujemy lekki ból mięśni brzucha - to znaczy że trening działa! Jeśli bolą plecy - należy go natychmiast zaprzestać - bowiem objawy te są sygnałem, że coś robimy nie tak, jak powinniśmy. Należy także zwracać uwagę na zmianę repertuaru, bowiem mięśnie szybko przyzwyczajają się do obciążeń i przestają reagować rozrostem.
Droga do pięknego, płaskiego brzucha zaczyna się od najprostszych ćwiczeń bez żadnych przyrządów. Popularne są tak zwane "crunch'e", praktykowane w licznych wariantach. Klasyczny "crunch" wygląda tak: Należy położyć się płasko na podłodze, podciągnąć nogi, stopy włożyć pod szafę, sofę lub ciężką sztangę, ręce położyć na karku i powoli podnieść tors do góry. W tej pozycji wytrzymać trzy sekundy i powolutku opaść. Należy uważać, by stos pacierzowy był cały czas przyklejony do podłogi! Dla polepszenia efektu można "zawisnąć" nad podłogą - to znaczy nie pozwolić mięśniom całkowicie się odprężyć. Ćwiczenie można zacząć od kilku serii i powoli wydłużać cykl aż do oporu.
Crunch z wyciągniętymi nogami jest trudniejszy ale bardziej efektywny i wygląda tak: Kładziemy się na plecach. Palce stóp ustawiamy do góry, nogi unosimy i lekko krzyżujemy. Ręce na karku, łokcie rozstawiamy jak najdalej od głowy. Teraz trzeba spróbować unieść łopatki do góry i wytrzymać trzy sekundy, po czym powolutku opaść na ziemię. Także i w tym ćwiczeniu można spróbować "zawisnąć" kilka milimetrów od podłogi.
Siłownia daje oczywiście dużo więcej możliwości niż trening domowy. Dobrze wyposażona "siłka" posiada cały asortyment przyrządów, których prawidłowe użycie powinien wyjaśnić profesjonalny trener. Z jego rad należy koniecznie skorzystać, bowiem skutki negatywne niewłaściwie prowadzonego treningu mogą być poważne.
Wysiłek w każdej postaci jest dobry - ale bez właściwej diety nigdy nie uzyskamy wymarzonej sylwetki. Najważniejszym elementem każdego treningu jest wewnętrzna dyscyplina, skupienie i samokontrola. Trzeba po prostu ograniczyć posiłki, zrezygnować z jedzenia po godzinie 19.00 i ograniczyć libacje alkoholowe.
Na koniec - kilka zdań o "cudownych maszynach" oferowanych w telemarketach i kolorowych pisemkach. Widziałem je niemal wszystkie stojące zakurzone w kącie w domach moich przyjaciół i mogę zapewnić, że żadna z nich nie przynosi wymarzonego, baśniowego efektu pokazywanego w reklamówkach. Większość tych maszyn to nieprzydatna i tandetna kupa złomu, sprzedawana za grube pieniądze. Wszystkie takie urządzenia można kupić znacznie taniej i w lepszym wykonaniu w specjalistycznych sklepach lub dużych centrach handlowych.
Opracował: ®OME©
Wiesz, moja rodzinka taka jest od urodzenia, wszyscy, jako młodzi ludzie mieli nadwagę, no, oprócz mojej mamy, ale ja jestem chudszy nawet od niej. Ludzie mówia, że muszę bardzo mało jesc, a niektórzy podejrzewaja mnie o anorskje, buuuuu...
Przynajmniej jestem bardziej zauważalny :D.