Techno i rave - muzyka której psychodeliczna magia oddziałuje na wszystkie zmysły, odgradza od codzienności i wyzwala niezwykłą energię jest jak żadna inna związana z gejowskim stylem życia. Problem w tym, że mało kto zdaje sobie z tego sprawę...
Techno to o dużo więcej niż muzyka. Od wczesnych lat dziewięćdziesiątych techno odcisnęło swoje niezatarte piętno na kolejnych generacjach młodzieży na całym świecie. A przecież techno jest wyrazem gejowskiego lifestyle w najczystszej formie! Wystarczy przypomnieć sobie pierwsze elektoniczne eksperymenty dźwiękowe, związane z takimi nazwiskami jak Dave Gahan i jego kolega Martin Gore (zresztą gej) z grupy Depeche Mode. Albo uwielbianą przez lesbijki Anne Clark. Należeli oni do protagonistów rewolucyjnego gatunku ekstrawaganckiego, ekscentrycznego sound, gęstego jak wata w którą można się zanurzyć i zapomnieć o całym świecie. Ale to dopiero początek! Gejowskie zamiłowanie do ciągłego imprezowania, sposób zachowania się i styl ubioru przyjęty został jako obowiązujący wzorzec. Jeszcze kilkana lat temu żaden szanujący się heteryk nie włożyłby na dyskotekę prowokujących, obcisłych ciuchów, nie zdejmowałby koszulki żeby pokazać lśniący od potu nagi tors, nie wyginał orgiastycznie ciała. Gdyby ktoś w takim outfit pokazał się na ulicy, od razu usłyszałby: "pedał!". A dziś? Nic z tych rzeczy! Gejowska ekstrawagancja weszła do kultury młodzieżowej lekko i bez wysiłku niczym nóż w masło. Nie ważne czy w Tokio, Berlinie, Moskwie czy w Warszawie - techno jest globalnym fenomenem, który kreowany jest w ogromnej części przez gejowski lifestyle. Niestety - należy do niego także łatwość w eksperymentowaniu z używkami - od ecstasy po poppers.
Z przeprowadzonych niedawno badań wynika, że wielkie technoparty - na przykład te, organizowane latem w wakacyjnych miejscowościach - przyciągają gejów jak ćmy do ognia. W zachodnich stolicach ponad dwadzieścia pięć procent publiczności na takich imprezach to środowisko branżowe. Wynika to głównie z tego, że gejowska młodzież ucieka z prowincji do wielkich miast i aktywnie poszukuje kontaktów i bliskości osób o podobnej orientacji. Ciekawa jest duża rozpiętość wieku fanatyków techno: od piętnastu do czterdziestu lat! I fakt że większość z nich to osoby wykształcone (studenci i absolwenci wyższych uczelni, młodzież licealna) - a więc nici z twierdzeń, że jest to rozrywka dla bezmózgowców.
Techno nie jest zjawiskiem przemijającym. Odnosi się to zresztą do wszystkich innych gatunków muzyki i stylu życia, takich jak beat, pop czy punk. Prawdziwy raver nie wyobraża sobie życia bez nocy spędzonych w dyskotece. I z pewnością nie chodzi mu o seksualne ekscesy czy narkotyki, ale o niepowtarzalne przeżycia, uczucia, których bez muzyki techno nie można wyzwolić. Oczywiście - problemów związanych z narkotykami czy AIDS nie wolno przemilczać. Szczególnie teraz, kiedy z całego świata nadchodzą alarmujące doniesienia o wzroście liczny ofiar wirusa HIV i konsumpcji syntetycznych używek. Alkohol nie jest problemem. Techno i alkohol się wykluczają. Impreza techno to kilkugodzinny maraton, a alkohol usypia i wzmaga uczucie zmęczenia. Za to każdy dealer wie, że podczas imprezy techno można nieźle zarobić, bo raversi pochodzą z rodzin którym bieda rzadko zagląda w oczy i mają sporo kasy do wydania. Ponad 75% imprezowiczów przyznaje, że miało kontakt z ecstasy albo speed, bo środki te pobudzają i sztucznie wyostrzają zmysły. Z drugiej strony - badania pokazują, że konsumpcja tych niebezpiecznych narkotyków ogranicza się tylko do techoparty - czyli raz na tydzień.
Jeśli wierzyć tym deklaracjom, to popularność kultury techno jest rodzajem buntu młodzieży przeciwko codzienności, szarzyźnie, normom w które została wtłoczona. Raz na tydzień można od niej uciec, ulec pokusie ryzyka, przeżyć przygodę. Czasami taka ucieczka ma wysoką cenę. Wielu raver'ów przyznaje, że po imprezie przeżywa depresję, bóle głowy, bezsenność. A zatem - techno jest super. Ale w rozsądnych dawkach. Jak wszystko zresztą.
Gayboy
haha jedynym gejem w Depeche Mode był były członek tego zespołu- Vince Clark.
!!!!!!!!TECHNO IS THE BEAST!!!!
przeczytalem artykół....
przeczytałem wszystkie komentarze.....
... przemilcze to wszystko....
Brak mi słów!
czy gej to gorszy człowiek od heteryka?