Tocząca się w Polsce dyskusja o sytuacji gejów i lesbijek nabiera tempa. W popularnych tytułach prasowych coraz częściej ukazują się publikacje, podpisane znanymi nazwiskami. Publiczne i prywatne stacje radiowe i telewizyjne serwują sensację: twarze najprawdziwszych homoseksualistów! Zaledwie kilka lat temu takie konfrontacje z otchłanią zepsucia i dewiacji były nie do pomyślenia. Polska raźnym krokiem zmierza w kierunku oświeconej Unii Europejskiej. Zasypanie przepaści cywilizacyjnej, jaka dzieli nas od rozwiniętych krajów Zachodu zajmie nam co prawda aż trzydzieści trzy lata, ale jest przynajmniej nadzieja, że w sferze mentalnej postęp nastąpi nieco szybciej. W przeciwieństwie do autostrad, myślenie nic nie kosztuje. Cokolwiek by powiedzieć o poziomie wiedzy różnych "ekspertów", wypowiadających się na łamach Polityki, Wprost, Newsweeka czy Gazety Wyborczej uznać trzeba, że - na miarę swych możliwości - wielu z nich stara się argumentować racjonalnie. Na tym tle poziom publicystyki prawicowo-katolickiej wypada żenująco, żałośnie i groteskowo. Zdradza rozpaczliwą pustkę intelektualną, bezdenną ignorancję lub po prostu - irytującą głupotę. Artykuły ukazujące się w "Nowym Dzienniku", prasowej tubie sławetnego ojca Rydzyka to satyra w czystej formie. Poziom histerii serwowany w eterze i na papierze przez świątobliwych zakonników i księży, nawiedzonych polityków z opcji "narodowej" tudzież prawomyślnych kościelnych publicystów zdradza skrajną desperację i bezsilną nienawiść. Wielkim głosem krzyczą że wali się świat, zboczeńcy zabijają Naród, depczą najświętsze wartości wartości. I nic. Karawana idzie dalej.
Fakt, że środowisko Radia Maryja i Naszego Dziennika wierzą święcie w ostateczne zwycięstwo Zjednoczonej Międzynarodówki Gejowskiej jest pokrzepiające. Poseł Marek Jurek z Prawa i Sprawiedliwości roztacza taką oto przerażającą wizję: "Jestem absolutnie przekonany, że (...) doczekamy się tego, że ludzie, którzy wyrażają dezaprobatę moralną wobec homoseksualizmu, będą ścigani przez prawo". I dodaje: "Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zachowania homoseksualne, a tym bardziej polityczny ruch homoseksualny, są po prostu zagrożeniem dla porządku społecznego". Regularny gość radiostacji ojca Rydzyka, profesor Piotr Jaroszyński z Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie twierdzi, że "współczesna ekspansja homoseksualizmu jest promowana przez środowiska globalistyczne i neomaltuzjańskie. Ich celem jest zmniejszenie liczby ludności w świecie". Kto za tym stoi?: "Socjaliści dawniej budowali swą siłę polityczną na nieszczęściach proletariatu, a dziś wynaleźli nowe środowisko, które wzięli pod swoją kuratelę nie dla ochrony społeczeństwa, ale jego destrukcji". Bełkot pobożnego profesora naśladuje wiernie posłanka Ewa Kantor z Ligi Polskich Rodzin (członek Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży). Zanosi się szlochem: "Dopuściliśmy do takiego bezprawia i demoralizacji, że to, co kiedyś było nietolerowane w społeczeństwie, jest w tej chwili uznawane za normalność i ma pobłażanie społeczne. W sposób wysoce zorganizowany, poprzez środki masowego przekazu, środowiska deprawatorów, pozornych orędowników tolerancji (...) atakują ludzi, którzy mają odwagę cywilną wyrazić swoją ocenę ich zachowań w oparciu o prawo naturalne". Jej recepta: Należy podjąć "zdecydowane i bezzwłoczne działania w obronie systemu wartości i tradycji, w której (społeczeństwo) wychowywane było przez wieki i dzięki której przetrwało. Jest to potrzebne po to, aby Naród nadal mógł trwać".
Gwoli wyjaśnienia. Powyższe cytaty wyjęte zostały z artykułu niejakiej Agnieszki Sularz, która występuje w obronie Doroty Ekes, pełnomocnika ds. wychowania Stowarzyszenia "Rodzina Polska" której Kampania Przeciw Homofobii zarzuciła popełnienie przestępstwa i złożyła wniosek do prokuratury o jej ściganie. Cytat: "Chodziło m.in. o stwierdzenie, że homoseksualizm jest chorobą i zagrożeniem dla zdrowej rodziny. (...) Pani Ekes, biorąc w obronę prawo naturalne, wyraziła jedynie swoje prywatne zdanie. Prokuratura w Elblągu, nie widząc w tym sformułowaniu naruszenia interesu społecznego, odmówiła wszczęcia postępowania z urzędu. Sprawa trafiła do sądu rejonowego."
Potyczkę z KPH katoliccy fundamentaliści mogą od biedy wygrać. Rozgrywki na wyższym szczeblu są bardziej problematyczne. Oto bowiem Parlament Europejski wezwał w ubiegłym tygodniu państwa członkowskie UE do zalegalizowania związków homoseksualnych, zrównania ich z małżeństwami i umożliwienia adopcji dzieci przez homoseksualistów. Na łamach "Naszego Dziennika" wypowiedziała się w tej sprawie "specjalistka", doktor-psycholog Dorota Kornas-Biela. Zbyteczne dodawać że z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. "Legalizacja związków homoseksualnych to barbaryzacja prawodawstwa. Jednocześnie to już zaczyna być bardzo poważnym problemem społecznym ze względu na ewentualną możliwość adoptowania przez homoseksualistów dzieci" - pisze doktor-psycholog z KULu. "Każde dziecko wychowane w atmosferze przepojonej taką patologią będzie ją dalej szerzyło" - twierdzi. I pyta: "Jeżeli partnerzy wyrzekli się kontaktów heteroseksualnych, to dlaczego pragną wychowywać obce dla nich dzieci?"
Wybitnym znawcą problemów seksualności człowieka okazał się też biskup Zbigniew Kiernikowski, ordynariusz siedlecki. Także on mówi "Nie" związkom homoseksualnym. Dlaczego? Cytat: "Skoro nie można z całą pewnością twierdzić, że homoseksualizm jest genetycznie uwarunkowany, lecz raczej jest jakąś formą dewiacji powstałej w wyniku niewłaściwych wpływów środowiska wychowawczego, wobec tego nie można patrzeć na skłonności homoseksualne jako na rzeczywistość stałą i nieodwracalną, ale należy je widzieć jako przedmiot troski i zmierzać do wyprowadzenia osoby z tej zależności, jako czegoś, co jest jej obce z natury." Z wypowiedzi hierarchy wynika dalej, że kościelne dogmaty dotyczą wszystkich - wierzących, niewierzących a nawet Marsjan. Albowiem: "z tego, że prawo naturalne nie jest dla kogoś oświecone Objawieniem, nie wynika, iż ono nie istnieje i że nie jest obowiązujące." Idąc tropem tej powalającej logiki można powiedzieć, że fakt iż biskup jest pozbawiony rozumu nie znaczy że rozum nie istnieje.
Jestem głęboko przekonany, że deputowani do Parlamentu Europejskiego, którzy większością głosów przyjęli wspomnianą rezolucję wzywającą do zalegalizowania związków homoseksualnych zdumieliby się niepomiernie, słysząc taki oto biskupi wywód: "Związek homoseksualny w oczach Kościoła jest widziany jako mający ze swej natury coś z perwersji. Zalegalizowanie go powoduje sankcjonowanie źródła rodzącego dalszą nieprawidłowość. Można postawić pewną analogię - oczywiście, zachowując świadomość różnicy materii - czym innym jest np. czyjaś tendencja czy uwarunkowanie do kradzieży, czym innym są konkretne czyny takiej osoby, a czym innym jest zalegalizowanie związku osób, które stawiają sobie jako cel czy możliwość kradzież, czyli prawna rejestracja związku (gangu) złodziei i wydanie im zezwolenia na oficjalną działalność. Dla każdego jest oczywiste, że to nie jest to samo, co przymknięcie oka na konkretny czyn kradzieży."
Kilka dni temu, na łamach Gazety Wyborczej ukazał się artykuł pióra Aleksandra Małachowskiego, przypominający wielusetletnią kościelną tradycję zaszczepiania w świadomości chrześcijan nienawiści do Żydów. Ta trwająca po dziś dzień mrówcza praca doprowadziła w prostej linii do holocaustu i krematoriów w obozach zagłady. Przepełniona goebbelsowską przewrotnością demagogia świątobliwego księdza biskupa jest dowodem, że kościelni przywódcy niczego się nie nauczyli. Tak jak kiedyś, podążają śladem nienawiści. Dokąd ich ona zaprowadzi? Na pewno nie do Europy.
Janusz Marchwiński
Założmy , że Bóg stworzył Adama i Ewę. od nich wszystko się zaczęlo tak? Hm... a homoseksualiści to powstają niby z probówek? Eee... ze związków heteroseksualnych .. a może ja się myle..?
Zresztą "pobożnym katolikom" ( oj... pedofilia wsród księzy też się szerzy... a proboszcz mojej małomiasteczkowej parafii pędzi bimber od 25 lat... wikary natomiast z zapamiętaniem "uwodzi cieleśnie" nauczycielkę od polskiego") nie da się nic wytłumaczyć.
Tylko, że ponoć Jezus (założmy że istnieje) kochał wszystkich ludzi, nawet tych którzy wbili mu gwoździe. A dziwce wybaczył grzechy z tego co pamiętam.
No taaaak.... można się zatem "kochać" z setką partnerów za opłatą ale gejem byc nie można! ( a własnie... skoro Jezus wybaczył prostytutce grzechy to jakim prawem my zabraniamy prostytucji??
Ktoś się czuje ważniejszy od Boga (zakładajac że on istnieje)????...eee nieładnie.. nieładnie...
No comments
produkuje takie bzdety!
Nie dziwie się, że naukowcy z KUL z ery erekcji kontra państwo komunistyczne mają swoje zdannie - bo musieli być przeciw . Ale teraz wypisywać podobne pierdoły ...
Toż KUL się ośmiesza dopuszczając do głowy swoich naukowców ...
Oczywiście - Lublin to wschód i dziura zabita dechami, moralny cmentarz, ale KUL powinien świecić wiedzą, prowadzić (głupszych od siebie) a NAJWYRAŹNIEJ ŚCIEMNIA!
Chyba mają tam jakiś zatarg z zakładem energetycznym - światło im odzina - to duchowe.
Pozdrawiam - ale nie KUL-owców
do jakiego domu się modlić?
ida do burdelu sie wyładować! :-) w końcu ci zboczyńcy tak ich zdenerwowali! :-)
Pozdrawiam!
Płakać ;-)
Jedno słowo: un-fucking-believable!
Co możnaby przetłumaczyć: nie-kurwa-wiarygodne!
Jak można takie wypowiedzi brać poważnie?
Bardzo dobry artykuł.
A swoją drogą polecam każdemu, kto tego nie zrobił, by włączyć tak między 22,00 a 23,00 Radio Maryja... To robi wrażenie - nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać...