Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 11.08.2003 00:00

Społeczeństwo-Koœciół w Polsce a Geje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (39)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (39)

Niekochani przez koœciół

Jednym z podstawowych elementów kultury dominującej w Polsce jest katolicyzm, który jest najbardziej konserwatywną i wpływową instytucją w naszym kraju. Mieni się on być strażnikiem moralności i jedynie słusznych wartości wypływających z tradycji chrześcijańskich. Z wypowiedzi duszpasterzy a zwłaszcza hierarchów (kardynał Glemp) wynika jasno, że homoseksualizm z natury swej jest dewiacją, patologią, skłonnością wrodzoną, lub nabytą, ale zawsze wyrazem moralnego nieporządku. Większość gejów i lesbijek w Polsce ma negatywny stosunek do instytucji kościoła. Trudno się temu dziwić skoro nauczycielski urząd kościoła wyklucza ze swej zbiorowości aktywnych homoseksualistów, jako grzeszników a Kongregacja Nauki Wiary w 1975 roku stwierdziła, że "akty homoseksualizmu z samej swej wewnętrznej natury są nieuporządkowane i nigdy w żaden sposób nie można ich uznać". W najnowszej wersji Katechizmu Kościoła Katolickiego, opublikowanego w 1992 czytamy, że psychiczna przyczyna powstawania homoseksualizmu pozostaje w dużej części niewyjaśniona, lecz akty seksualne są sprzeczne z prawem naturalnym i nie będą mogły zostać zaaprobowane. Wobec takiej negatywnej jednoznacznie postawy wśród większości homoseksualistów panuje prosta zasada: "skoro Kościół nie lubi mnie, to ja nie lubię kościoła".

Nieugięte stanowisko Watykanu powoduje, że wiara gejów i lesbijek staje się subiektywna, indywidualistyczna i "odinstytuowana". Odrzucone zostaje pośrednictwo Kościoła, jego nauka i tradycja. Pozostaje indywidualne sumienie jako prawdziwy wyznacznik religijności. Homoseksualiści odchodzą od kościoła, gdyż czują się odrzuceni. W ich pojmowaniu postawa kościelnej hierarchii stanowi przykład zakłamania, podwójnej moralności (znaczna część duchownych to geje), oraz zaprzeczenia podstawowej nauki biblijnej o miłości bliźniego.

Co prawda w ostatnim okresie dyskusja o prawach gejów i lesbijek oraz polemika środowisk homoseksualnych z kościelnymi schodzi z płaszczyzny moralnej na polityczną to nie wydaje się, by relacje między nimi uległy poprawie. W czasach socjalizmu przejawy homoseksualizmu były tłumione i była to sytuacja wygodna dla kleru, gdyż problem teoretycznie nie istniał. W państwie demokratycznym nie może byś miejsca na dyskryminację, więc Kościół został zmuszony do zajęcia oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Nie jest zapewne dziełem przypadku, że właśnie wtedy, gdy Parlament Europejski wnosi pod obrady rezolucję zezwalającą na zawieranie związków partnerskich osób homoseksualnych oraz równych praw homoseksualistów w Unii Europejskiej, a w Polsce pojawił się projekt ustawy legalizujących takie związki, Kardynał Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki i Wiary, podpisał dokument wyrażający zdecydowany sprzeciw legalizacji małżeństw homoseksualnych.

Jest to orędzie skierowane przede wszystkim do polityków, chociaż w tekście dokumentu mowa jest o tym, że "wszyscy wierzący mają obowiązek sprzeciwiania się prawnej legalizacji związków homoseksualnych". Watykan nawołując katolickich polityków do swoistej krucjaty przeciw projektom takich ustaw, wywołuje praktycznie totalną wojnę homoseksualistom. Oczywiście twierdzi przy tym obłudnie, że ma głęboki szacunek do swych adwersarzy, a "zagubione i moralnie nieuporządkowane owieczki" traktuje z wielką troskliwością i miłością. Dziwna to miłość. Postawa doktrynerów watykańskich jest jednak zrozumiała, biorąc pod uwagę fakt, iż rodzina jako podstawowa komórka życia społecznego i instytucja małżeństwa ulega powolnej degradacji, rozbiciu i nie stanowi już odniesienia dla duszpasterskich działań kościoła. Katolicyzm, także w Polsce, traci powoli na znaczeniu a wierni, nie tylko homoseksualnej orientacji, nie żyją już często zgodnie z nauczaniem moralnym Papieża- Polaka. Europa odchodzi od swych judeochrześcijańskich korzeni, co widać szczególnie w projekcie konstytucji europejskiej. Kościół ubolewa nad tym faktem i drogą dekretów, adhortacji oraz encyklik próbuje temu przeciwdziałać.

Czy Watykan chce znaleźć kozła ofiarnego i na gejów zrzucić całą odpowiedzialność za coraz większe fiasko swej polityki niezmiennych, rodzinnych wartości moralnych? Czy nie warto byłoby przemyśleć po raz kolejny właściwego pojmowania misji ewangelizacyjnej kościoła? Czy w nauczaniu Watykanu, prócz słów potępienia oraz elementów sprzeciwu i nakazów nie zabrakło ponownie autentycznego przejawu troski i miłości? Pamiętajmy, że osoby o orientacji homoseksualnej mogą łatwiej zrezygnować ze swojej religijności, niż ze swojej seksualności. Seksualność jest integralną częścią ludzkiej zdolności do kochania. Wobec nieustępliwej polityki Watykanu geje i lesbijki stają przed dylematem wyboru między religią a sobą, między byciem w zgodzie z nauczaniem swej wspólnoty kościelnej a byciem w pełni człowiekiem. Bóg kocha wszystkie swoje dzieci- nawet te homoseksualne; Bóg tak- a Kościół?

Janusz Boguszewicz

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (39)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
05.06.2009 20:11 damian Simian
Nawet w Bibli są wzmianki o homosexualiźmie uznane przez wyższe istoty. choćby w psalmach ale kościół tak przetłumaczył orginały,żeby zwykły człowiek o niczym nie wiedział. kosciół powinien sie wstydzić. to on chowa i niszczy wszytkie dowody na to, że homosexualizm nie jest grzechem. Pamietajcie ludzie, Anioł powiedział: "NIE ZWRACAJ UWAGI NA MATERIE LUB FORME, WAŻNA JEST TYLKO WARTOŚĆ"!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.01.2008 21:35 luki072
kosciul ma swoje prawa jego jest biblia, rzad ma konstytucje ,kazdy zadzi swoimy prawami, ale zaden nie zaglada nikomu do lozka, i sa ksieza co sa pedofilami i co maja dzieci i kosciul nierobi tragedi , kazdy niech zyje jak mu wygodnie przeciez demokracja,ja uwazam ze broblem polega z akceptacja innych,tak bylo i jest ze innego szturchali opychali i w podstawuwce i tak bedzie, trzeba zaakceptowac siebie i innymi sie nieprzejmowac
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.03.2007 16:26 ulrichhh
W tekscie do którego wystawiłem komentarz nie chodziło o to - czy warto czytać Biblię czy też nie - natomiast chodziło o sprawę braku akceptacji Kościoła Katolickiego wobec gejów -- wyjaśniłem tylko dlaczego takiej akceptacji nie ma --- A to czy Biblia ma rację czy nie -jest już zupełnie inną sprawa - nie poruszaną w artykule. Tylko człowiek z zerową inteligencją mógł tego nie dostrzec.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.12.2006 19:34 PrerażaMnieGłupota
nieamowity bełkot
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.09.2006 15:53 Golden1983
CO ZA IDIOCI CZYTAJA BIBLIE_... WZ JUZ NIE MACIE CO ROBIC_...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.09.2006 15:51 Golden1983
OD KIEDY BIBLIA JEST KODEKSEM...
DRUGA SPRAWA ZE JEDNO PRAWO ZAPRZECZA DRUGIEMU ...KOCHAJ ALE MIOSCI NIETOLERUJE CO ZA BREDNIE ALBO TE DUPKI KTORE JA INTERPRETUJA...ZENADAAA NA MAXA!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.09.2006 15:47 Golden1983
co za brednie kolejny oświecony nauką kościoła... żenada weź zamknij się w swoim poj... światku i idź czytać biblie ... możesz się pouczyć jej na pamięć .... dobry pomysł prawda?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.05.2006 22:18 ulrichhh
Mylisz się mówiąc że Biblia nic nie mówi o homosexualiźmie ---- patrz mój (ulrichhh) post wyżej- zamieścilem tam cytaty.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
16.05.2006 20:52 ulrichhh
Zupelnie nie rozumiem o co chodzi w tym wielkim dziwieniu sie gejów że Kosciól nie "popiera" homosexualizmu. Kosciól opiera swoją naukę na slowach zapisanych w Biblii.

Biblia wyraźnie mówi:


Księga Kapłańska 18,22:



(22) Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!


Księga Kapłańska 20,13:



(13) Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.


List do Rzymian 1,25-27:



(25) Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. (26) Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. (27) Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.


1 list do Koryntian 6,9



(9) Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą,


A więc to nie jest jakiśtam wymysl Kościola ---- tylko tak jest poprostu napisane w Biblii.
Inną kwestia jest to czy ktoś traktuje Biblie jako księgę świętą czy też nie. Kościól jak mówilem opiera swe nauczanie na Biblii więc nic dziwnego i oburzającego że wobec homosexualizmu zajmuje negatywne stanowisko.

Pozostaje tu tylko kwestia wiary- czlowiek traktujący biblie jako księgę swiętą musi stosować sie do jej slów.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.05.2005 3:38 eva
Bardzo jestem zawiedziona czytajac wasze opinie.Tak naprawde to nic nie wiecie o czlowieku.Homosexualizm jest choroba i trzeba to leczyc tak jak kazda inna chorobe.Nie bede sie zaglebiac jakie ma ona przyczyny bo ich jest wiele ale jest uleczalna.Kosciol wcale nie potepia takich ludzi z tego co sie przekonalam ale oczywiscie nie moze pozwolic na zmiane interpretacji malzenastwa i slusznie.My chcielibysmy aby naginano prawo a takze prawo Boze do naszych osobistych wymagan a wtedy nastepuje tylko chaos w ktorym sie sami gubimy--co nasila sie w naszym obecnym zyciu i mimo poprawy warunkow materialnych wcale nie mniej jest rozpaczy,chorob,nerwowych sytuacji bo "wolnosc to nie znaczy dowolnosc".
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 4
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się