W brytyjskich księgarniach ukazała się właśnie fascynująca biografia Partycji Highsmith, pisarki, która zrewolucjonizowała literaturę kryminalną. Książka nosi tytuł "Beautiful Shadow: A Life of Patricia Highsmith" a jej autor, angielski dziennikarz i dokumentalista Andrew Wilson oparł się na pamiętnikach i listach pisarki, które za jej życia (1921-1995) były niedostępne. Kim była Patricia Highsmith? Skąd wzięła się jej fascynacja kłamstwem, zbrodnią, winą i karą? Dopiero po jej śmierci dowiadujemy się, że interesowała się kobietami a jej daremne próby znalezienia partnerki uczyniły z niej osobę zgorzkniałą i cyniczną. Cytowany w biografii znany kolekcjoner dzieł sztuki Carl Laszlo wspomina pewien wieczór w restauracji. Towarzystwo dyskutowało o miłości. W pewnej chwili Highsmith powiedziała: "Miłość nie ma nic wspólnego z pożądaniem. Miłość to choroba".
Patricia Highsmith była odludkiem już jako dziecko. Urodziła się w Fort Worth w amerykańskim stanie Teksas. Małżeństwo rodziców było nieudane. Chodziły plotki, że matka chciała nawet przerwać ciążę, ale w ostatniej chwili zmieniła zdanie. Ojca poznała dopiero, gdy miała 12 lat. Podczas gdy jej rówieśniczki rozczytywały się w romantycznych powieścidłach, ona pożerała kryminały i opisy zbrodni. Pociąg do dziewcząt odkryła już w wieku dojrzewania, ale trapiona wyrzutami sumienia poddała się w Nowym Jorku półrocznej terapii psychoanalitycznej. Koniecznie chciała być heteroseksualna. W wspomnianej biografii, znajdujemy napisany w barwnym i precyzyjnym stylu opis pewnej afery, niespełnionej miłości. Było to w roku 1948, kiedy Patricia Highsmith przez krótki czas pracowała w dziale zabawek słynnego domu towarowego Bloomingdales w Nowym Jorku.
Pewnego dnia, pojawiła się tam elegancko ubrana kobieta w futrze z norek. Kupiła lalkę dla swej córki i zostawiła swoje nazwisko i adres. Zabawiła w sklepie tylko krótką chwilę, jednak to spotkanie miało dla Highsmith dramatyczne skutki.
"Poczułam dziwny zawrót głowy, byłam bliska omdlenia - jednocześnie jednak pełna radości i euforii - tak, jakbym miała jakąś wizję" - pisała w swych pamiętnikach. Po zakończeniu pracy, poszła do domu i zasiadła do pisania szkiców do swej drugiej powieści "The Price of Salt", która ukazała się w 1952 roku pod pseudonimem Claire Morgan. W 1990 roku - już pod prawdziwym nazwiskiem - wydano ją ponownie pod tytułem "Carol".
Patricia Highsmith nie mogła zapomnień pięknej blondynki. Latem 1950 roku pojechała pociągiem do New Jersey, by odszukać zanotowany adres. Chciała potajemnie obserwować nieznajomą. Gdy wysiadała z pociągu była w stanie tak silnego rozstroju nerwowego, że musiała najpierw wypić dwie whiskey. Wsiadła potem do autobusu numer 92 - ale już po chwili ponownie ogarnęło ją przerażenie, że mogła pomylić kierunek. Zapytała kierowcę o Murray Avenue. Gdy pasażerowie zaczęli głośno udzielać wskazówek, w panice wysiadła. Dotarła wreszcie na miejsce. Na widok domu z ogrodem jeszcze raz chciała zawrócić. W tej właśnie chwili, do bramy podjechał błękitny samochód. Za kierownicą siedziała jej tajemna miłość.
W pamiętniku napisała: "Jeśli chodzi o to dziwne wczorajsze spotkanie, czułam się blisko zbrodni kiedy zjawiła się ta kobieta, która w 1948 roku w jednej jedynej chwili sprawiła że się w niej zakochałam. Morderstwo jest swoistym aktem miłosnym, aktem objęcia w posiadanie" Po powrocie do Nowego Jorku wydawało się jej, że wszyscy znają tę pilnie strzeżoną tajemnicę, że wypisana jest na jej twarzy.
Nie była to jedyna wizyta Highsmith w New Jersey. Pojechała tam ponownie pół roku później i zanotowała, że przyozdobiony wieżyczkami dom przy Murray Avenue przypominał budowlę z bajki. Andrew Wilson - autor cytowanej biografii - odnalazł córkę tajemniczej nieznajomej. Okazało się, że nazywała się Kathleen Senn, cierpiała na chorobę alkoholową i w roku 1951 popełniła samobójstwo, trując się gazami spalinowymi w garażu.
Właściwe miejsce w literaturze uzyskała Patricia Highsmith dopiero w latach sześćdziesiątych. Krytycy uznali, że jej książki różnią się od produkowanych taśmowo kryminałów. Lecz nawet dzisiaj trudno przyporządkować ją do jakiejkolwiek szkoły czy stylu literackiego. Jak sama pisała: "Nigdy nie zastanawiam się nam moim miejscem w literaturze. Być może wcale go nie mam. Dostarczam po prostu rozrywki."
Najbardziej znanym bohaterem powieści Highsmith jest szarmancki psychopata Tom Ripley. Postać ta występuje w pięciu z dwudziestu dwóch powieści pisarki. Ripley jest zimnym mordercą kochającym uroki życia. Maluje, rysuje, gra Bacha i Scarlattiego na klawesynie, czyta Schillera i Moliera i jest dumny ze swych zbiorów sztuki. Upaja się dźwiękiem ciała, wpadającego do świeżo wykopanego grobu i śmieje się na widok swych ofiar, ginących w płonącym samochodzie. W wyrafinowany sposób pozyskuje sympatię czytelnika dla zbrodniarza, sprawia że zaczyna się z nim utożsamiać i żywić nadzieję że umknie sprawiedliwości. Co mu się w końcu w mistrzowski sposób udaje.
Za życia skryta i hermetyczna, słynna pisarka miała jednak nadzieję, że po jej śmierci ktoś zechce sporządzić jej biografię. W liście do przyjaciela, Charlesa Latimera zwierzyła się: "Nie chcę być taka ważna jak Winston Churchill ale jestem pewna, że ktoś zechce coś o mnie napisać." Uważała też, że zainteresowanie jej osobą było uzasadnione. "Chodzi o to, jakie szczegóły z mojego życia intymnego zostaną ujawnione - wszystko jedno czy były dla mnie pozytywne czy negatywne. Byłoby szczytem hipokryzji unikanie tego tematu ponieważ wszyscy powinni wiedzieć że jestem inna - jestem lesbijką."
W 1963 roku Patricia Highsmith opuściła Stany Zjednoczone: Mieszkała najpierw w Wielkiej Brytanii, potem we Francji i wreszcie w Szwajcarii gdzie zmarła w wieku 75 lat w roku 1995.
Opracował: Krystian Piotrowicz
Kiedy ksiązka ukaże sie w Polsce...?