Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 11.06.2003 00:00

O tureckim Judymie, miłości i śmierci

Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (6)

Historia niezwykłego związku w niezwykłym nekrologu

Jak co dzień wertuję prasę. Kartkuję Gazetę Wyborczą i jej krakowski dodatek. Na stronie z nekrologami moją uwagę zwraca fotografia młodego mężczyzny. "Tak młodo umarł?" - myślę i rzucam okiem na tytuł: "Wspomnienie. Selim Tasikoglu (1956-1989)". Podpisane: Jan Długosz. Jestem zaintrygowany. Nazwisko autora Wspomnienia jest polskie. Zmarłego - tureckie. Od jego śmierci minęło już 14 lat. Czyżby jakaś polsko-turecka rodzina? Zaczynam czytać. Ogarnia mnie wzruszenie. To opis niezwykłego związku. Polak spotyka tureckiego lekarza we Włoszech. Rodzi się między nimi głębokie uczucie, zdolne pokonać odległość i rozłąkę. Spędzają z sobą cudowne chwile, przerwane straszliwą chorobą i śmiercią. Mijają lata, a wspomnienie Przyjaciela jest ciągle żywe. Z jak wielkiej tęsknoty i żalu mógł powstać taki tekst... Przeczytajcie:

Był lekarzem, tureckim Judymem, łączącym wiele specjalizacji medycznych by móc skutecznie pomagać i udzielać porad swym niezbyt zamożnym pacjentom, których nie było stać na specjalistyczne leczenie.
Poznaliśmy się latem 1985 roku w podalpejskim Tolmezzo, którego burmistrz wiecznie był na rauszu i chwiejnym krokiem przemierzał o różnych porach dnia rynek swojego miasteczka, wdając się w pogawędki z jego mieszkańcami, przesiadującymi na balkonach. Odbywał się tam kurs języka i kultury włoskiej, którego głównym bohaterem był fetowany z okazji swych siedemdziesiątych urodzin Michelangelo Antonioni. . Selim zakochany był w mowie Dantego i sztuce quattrocenta, a także filmowym neorealizmie. Nasza przyjaźń dojrzewała przy szklankach aromatycznej caffe ristretto, w friulijskich enotekach, gdzie zamiast zakurzonych foliałów stoją na półkach omszałe antały. Pipetami odciąga się z nich do degustacji różne gatunki miejscowych win, zagryzając twardymi serami z rodziny parmigiana.
Po zakończeniu kursu przemierzyliśmy Sycylię wzdłuż, wszerz i wzwyż, wspinając się i stawiając nogę na kalderze Etny oraz naturalnej latarni morskiej, czyli ziejącego ogniem Stromboli. Spaliśmy w pomarańczowych gajach, aby móc powitać, niczym król Roger, wsód słońca wśród świątyń Agrygentu czy na stopniach greckiego amfiteatru w Segeście. Podążaliśmy śladami Ligęzy w Palermo i Monreale, wsłuchiwaliśmy się w szmer źródła Aretzy w Syrakuzach.
Później on wtajemniczał mnie w cuda swej rodzinnej Turcji: zachód słońca nad Złotym Rogiem, zakola Skamandra wijącego się wokół pozostałości Ilionu, wapienne wodospady Pamukkale, skalne kościoły Göreme i Ugrüp, oślepiająco białe budowle Urfy, ormiańskie kościoły przeglądające się w toni jeziora Wan.
Ja z kolei odsłaniałem przed nim uroki Polski: Zielone Świątki na Bielanach, rozkwiecone procesje Bożego Ciała, zatopione na Podlasiu tatarskie wyspy islamu w Bohonikach i Kruszynianach, astronomiczną symbolikę architektury zamku Krzyżtopór, niepowtarzalność łun rozżarzonych nad cmentarzami w dzień słowiańsko-katolickich Dziadów - Wszystkich Świętych.
Byliśmy ze sobą cztery lata. To nie dużo, ale na więcej nie pozwolił nam okrutny los. Chłonęliśmy jednak każdą wspólnie spędzaną chwilę, jakby przeczuwając że niewiele ich nam zostało. Byłem z nim do końca, kiedy powaliła go nieubłagana, śmiertelna choroba - leukemia, czyli białaczka, wobec której medycyna okazała się bezsilna.
Na muzułmańskie cmentarze wraca się na grób bliskiego tylko jeden raz, w 40 dni po śmierci. Potem jest to miejsce zapomniane, kryjące wyłącznie doczesne szczątki pod nieobecność ducha, który na zawsze opuścił tego świata strony. Selimie, mój jedyny, wracam więc do Ciebie w myślach i wspomnieniach, gdyż jak utrzymywał Giulio Cesare Vanini, pamięć to być może jedyna dana nam forma nieśmiertelności.


("Wspomnienie" o Selimie odnalazł w prasie Janusz Marchwiński)

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (6)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
15.04.2009 17:13 tatlıabla
Właśnie jestem w podobnej sytuacji. Dokładnie 40 dni temu zmarł mój turecki narzeczony. Jest to dzień szczególnej modlitwy. Imam wyśpiewuje modlitwę wymawiając jego imię. Ezan zawsze wzruszał moje serce a dzisiaj szczególnie. Moja turecka "anne"- matka jedzie w intencji swojego syna, mojego ukochanego do Mekki. Tak to już jest, że po śmierci nie pozostaje nic namacalnego..... wspomnienia i tęsknota selamlar Arkadş
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.10.2005 9:44 EDI
Po przeczytaniu tego artykułu, nie mogłam powstrzymać łez...Wspaniały przykład przyjaźni, która nie umiera...Perła wśród dzisiejszych czasów , lecz to było dawno i nie wróci...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.06.2003 19:27 reksio
smutne.. a zarazem piękne..
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.06.2003 11:01 Niezalogowany
najbardziej boli pamiec...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
12.06.2003 17:35 p
piękne...
cytuj zgłoś 0 0
antarex
12.06.2003 1:09 antarex (55) Essen
To naprawdę wzruszające... Wiem z doświadczenia, że w takiej sytuacji najbardziej rani myśl, czy zdanie zaczynające się od słów "już nigdy..."
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się