Telewizję oglądam rzadko, a wyłączę chyba telewizor na stałe. Dowiedziałem się od kolegi, że telewizja Polsat wyemituje w niedzielę 9 czerwca program o gejach. Właściwie to byłem zdumiony, nawet bardzo, nikt chyba nie zaprzeczy, że polskie media stronią jak mogą od takich tematów. Już na samym początku zdziwił mnie fakt, że film leciał około godziny 24. Zaskoczenie moje sięgnęło zenitu, kiedy zobaczyłem małe czerwone kółeczko na dole ekranu - zupełnie jak na starych dobrych cyklach filmów porno, puszczanych jeszcze do niedawna przez tą samą telewizję (obecnie robiącą się chyba na obrońców moralności).
Film autorstwa pana Górnego miał tytuł "Wyleczyć z homoseksualizmu?" Już na samym początku zobaczyłem jakiegoś starszego pana o egzotycznie brzmiącym holenderskim nazwisku (wszystko, co z zachodniej granicy dodaje powagi) wygadującego okropne bzdury na temat życia gejów. Przy okazji pokazano wymalowanych, bawiących się na paradach poprzebieranych gejów. Film, jak się można domyślać, traktował o "leczeniu" homoseksualistów, drogą Jezusa, drogą rodziny, różnie to można nazywać, ważne o co chodzi. Rzecz jasna pokazano kilku "wyleczonych". Panowie pożenili się, cieszą się ze swoich dzieci i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Oczywiście byli przedtem bardzo nieszczęśliwi, zazwyczaj wykorzystywani, a wszystko to przez mało męskich ojców, bardzo męskie matki, wielkie miasta i ich pokusy oraz nieśmiałość i wrażliwość, brakowało mi tylko informacji o ich leworęczności. Dowiedziałem się, że jestem wyjątkiem na skalę światową, bo miałem i mam dobre relacje ze swoim ojcem, ponadto nie miałem prób samobójczych i jestem umiarkowanie szczęśliwy.
Pan Biedroń, po dyskusji w studiu doskonale nazwał owy film - był to jeden wielki paszkwil, satyra w najlepszym wydaniu. Chyba nie jest przypadkiem, że według programu Word synonimem słowa paszkwil jest autoparodia. Autor tego arcydzieła kina naiwnego ośmieszył samego siebie, swoje poglądy i ludzi, którzy zajmują się wpędzaniem homoseksualistów we frustracje (oczywiście zwą to leczeniem).
Jestem obrzydzony, po prostu obrzydzony, a moje obrzydzenie rośnie w postępie geometrycznym. Geje pokazani zostali jako przebierańcy, nie mam nic do ludzi, którzy lubią występować w takich strojach na paradach, ale zapewne każdy z nich na co dzień jest normalnie ubranym człowiekiem w białej koszuli i czarnym krawacie. Nie potrafię opisać tego, jak się czuję... Bo to tak, jakby powiedzieć człowiekowi, że jest psychiczny, bo kiedy się rodził na niebie górował gwiazdozbiór lwa. Jestem chory, tak? Jestem nienormalny, powinienem siedzieć w Tworkach, pochodzę z patologicznej rodziny, rządzą mą neurozy i nerwice... wymieniać można w nieskończoność i chyba przez to powieszę się w piwnicy! Dlatego, że istnieją ludzie, którzy pod patronatem prawicowych partii, które o wolność naszą i waszą walczyły, ośmielają się głosić faszystowskie poglądy! Jak Górny sam powiedział, film zrealizowano z okazji wejścia Polski do Unii Europejskiej, żeby pokazać zapewne na co się Polacy pisali.
Jedyne, co mi pozostaje, to wyjechać z tego chorego kraju, bo z tą wspaniałą Polską, ojczyzną wszystkich Polaków łączy mnie coraz mniej. Stare miejsca zarastają chwastami, ludzie odchodzą, a pozostaje tylko gorycz, ból i cierpienie.
pepelotta
Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego tak wielu jest przeciwników wobec dwóch mężczyzn czy dwóch kobiet razem. Jak dla mnie jest to równie normalnie jak para heteroseksualna.
Ludzie już w starożytności uprawiali seks nie przejmując się jakiej płci jest partner, weźmy tu na przykład Greków, którzy nie stronili od homoseksualizmu. W tamtym świecie było to naturalne, dlaczego więc teraz kiedy społeczeństwo jest niby to bardziej otwarte, nie potrafi zaakceptować tak naturalnej rzeczy?
Pozdrawiam!
krzysiek
Natomiast co do wyrażania swoich opinii to dopóki te opinie nikogo nie dyskryminują to jak najbardziej - ma pan do tego pełne prawo. Problem w tym, że czym innym jest powiedzenie "Moj znajomy z Rzeszowa - Jurek Kowalski jest wulgarny", a czym innym jest stwierdzenie "Wszyscy z Rzeszowa są wulgarni". Widzi Pan róznicę i analogie z tym co mówił Pan o drag queen?
A co do wulgarnosci to jest to kwestia bardzo indywidualna, chyba to co Pan odbiera za wulagarne dla kogos innego może być zabawne, albo szalone, albo seksowne, rózne.
Prosze sobie uświadomic, że pana spojrzenie na daną kwestię jest tylko jednym z wielu.
Pozdrawiam,
krzysiek
Tobie tez proponuję szersze spojrzenie!
Pozdrawiam
krzysiek