Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 26.05.2003 00:00

Czytelnia: Mężczyzna zawiedziony

Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)

Osiem pięter. I cisza. I ciemność

Nigdy nie śpię gdy go nie ma. To mieszkanie mnie przytłacza, połyka i sennie trawi. Mam wrażenie jakby każdy promień światła przylatywał tu z ulicy po to, aby stać się ciemnością. Podwijam pod siebie nogi, bo jest mi coraz bardziej zimno. Koc leży na fotelu nieopodal, ale nie mam siły po niego wstać i ulżyć skostniałemu ciału. Niech cierpi. To też ja. Kiedyś upijałem się w takie noce i zasypiałem na stole w kuchni, albo na podłodze. Krzysztof patrzył wtedy na mnie ni to z miłością ni z aprobatą, a później taszczył mnie do naszego łóżka, ale nigdy nie kładł się koło mnie. Pewnej nocy jednak nie przyszedł, nie wrócił by mnie uratować. Sam nie wiem jak znalazłem się na wycieraczce przed drzwiami. Przerażona sąsiadka zadzwoniła na policję i po pogotowie. Od tamtej pory boję się tracić świadomość. Od tamtej pory boję się, że on kiedyś nie wróci.

Miałem siedemnaście lat i krajobraz złudzeń wokół siebie kiedy Krzysztof pojawił się w moim życiu. Nie wiedziałem kim jestem. Nie miałem nic prócz blizny nad prawym okiem po ojcowskiej miłości. Na zawsze. Krzysztof zdeptał wtedy wszystko i wszystkich po to, aby wybudować mi dom w którym żyję do dziś. I wszystko niby jest tak samo tylko, że ja jestem już inny. Kiedyś byłem jego ukrytym skarbem, listem w butelce, który zawsze niósł ze sobą tyle radości poznania, tyle uroku nowości. W końcu przestałem udawać, że lubię operę i zastanawiać się nad tym jak by to określił jego ukochany Oscar Wilde. Pewnego dnia poczułem jakbym był oblepiony jego słowami, nim samym.
-"...przepraszam cię Krzysztof, ale między czasie stałem się mężczyzną..." - rzuciłem wściekle w jednej z naszych kłótni
On spojrzał na mnie wtedy tak jak patrzy się na zdychającego ptaka, który nigdy już się nie wzbiję.
-"...no właśnie..."
Później te dwa słowa stały się moją odpowiedzią na wszystkie burze, które nawiedziły nasze życie. Na wszystkie noce, takie jak ta.
A później klucze w drzwiach. Przyszedł.
-"Proszę Cię nie zapalaj" - prawie wykrzyczałem to widząc jak sięga do włącznika światła
-"Dlaczego jeszcze nie śpisz ?"
-"I pyta o to ten, który wszedł właśnie do domu" - rzuciłem zmęczony własną ironia
Nie rozmawialiśmy więcej tego wieczora. Nie pytałem go już o nic. Bo po co? Wziął długi prysznic jakby chciał jak najdłużej odciągnąć nasze co wieczorne, milczące spotkanie w łóżku.
-"Nie kładziesz się?"
Nie mam siły mu odpowiedzieć. Patrzę w przeciwnym kierunku, wypatruje słońca, ale ono nie chce mi pomóż. Słyszę jak kładzie się w naszym łóżku, które kiedyś było dla nas schronieniem przed całym światem. Zamykał mnie tam w swoich ramionach i kochał jak nikt przedtem. Kiedy zasypia z premedytacją grzebie w jego notatniku. I znów czuję się jak wtedy kiedy mając kilkanaście lat podkradałem ojcu drobne ze starego, czarnego portfelika. Zawsze sprawiał, że czułem się przy nim jak dziecko. Chciał tego. Jest mi coraz bardziej zimno. Kuchenna posadzka, którą razem wybieraliśmy, patrzy na mnie z niedowierzaniem. Wstydzę się samego siebie. A później tylko ta biała wizytówka z imieniem Grzegorz i numerem telefonu komórkowego. Tylko ta wizytówka i nic więcej. Sam nie wiem po co odpisuję na kartce numer. Zaczynam się bać swojego własnego odkrycia. Zaczynam bać się siebie. Odkładam wszystko na swoje miejsce. Gaszę światło. Stoję teraz naprzeciw niego i patrzę jak śpi. Wygląda jak stare dziecko, zmęczone i smutne. Najdelikatniej jak potrafię wślizguję się pod kołdrę. I znów żegnam się ze wszystkimi, jak zwykle, jak co noc. Dobra noc mamo, gdziekolwiek teraz jesteś. Dobra noc Grzegorzu, kimkolwiek jesteś.

Około trzynastej wypijam w pubie whisky i proszę barmankę o telefon. Widzę w lustrze zrobionym na antyk moje odbicie, tak samo sztuczne, tak samo puste i nie prawdziwe. Patrzę na siebie jak podnoszę słuchawkę, jak wykręcam numer. Nie myślę o tym co będzie, nie myślę teraz już o niczym. Chcę prawdy, tej, której się najbardziej zawsze boję.
-"Tak, słucham..." - odzywa się ciepły, męski głos
-"Dzień dobry..."
-"Dzień dobry, Panu. W czym mogę pomóc..."
-"Jestem...jestem...znajomym Krzysztofa...." - to jedyne co mogłem powiedzieć, to jedyne co mogłem zrobić
-"...o jak miło. Rozumiem, że Krzysztof polecił mnie swojemu znajomemu. Bardzo miło. Czyli ogólne warunki spotkania są Panu znane, tak...?"
-"Warunki ?" - o czym ten człowiek mówi?
-"O widzę, że Krzysztof pozostawił to mnie. Najchętniej spotykam się z moimi klientami u mnie. Jest tu bardzo przyjemnie i dyskretnie. Ale oczywiście na życzenie przyjadę w każde miejsce. O pieniądzach chyba nie będziemy rozmawiać...?"
Miałem wrażenie, że kolejny oddech nie przyjdzie. Że oszukało mnie życie, że to już koniec. Powietrze jednak wypełniło mnie na nowo, ale miało już posmak ziemi. Umawiam się z tą miłą kurwą na piętnastą. Dlaczego, nie wiem. Wypijam kilka wódek uśmiechając się do siebie w lustrze. Jadę prze miasto pełne ludzi wracających z pracy, pędzących gdzieś, gubiących coś po drodze. Tak bardzo chciałbym być teraz z nimi. Płaczę nad sobą. Przez tafle łez wypatruje znaków, przestrzegam świateł.
-"Kocham Cię Krzysztof, Boże jak ja Cię kocham" - myślę pukając w drzwi z numerem sześć. Otwiera mi przystojny brunet. Około dwudziestu lat. Ma oczy dziecka. Szukam w nim siebie. Ale odnajduję tylko swój własny strach. Zaprasza mnie do kiczowatego salonu. Na stoliku leży patera z truskawkami. Krzysztof jest uczulony na truskawki. Kiedyś w Sopocie zjedliśmy mus owocowy, miał potworną wysypkę. Ale Ty oczywiście o tym nie wiesz. Ty tak nie wiele wiesz. Siadam na miękkiej kanapie. Chcę być już w domu. Tęsknie do Krzysztofa. Chcę uciec, chcę zrozumieć. Kładę na stole ustaloną sumę. On robi się jeszcze milszy, a ja coraz słabszy.

-"Rozbieraj się" - chcę zobaczyć za co płaciłem bezsennymi nocami, czego się tak bardzo bałem, do czego on uciekał kiedy przymykałem na chwile oczy
Chłopak o nic nie pyta, niczemu się nie dziwi. Bez zbędnego ceremoniału ściąga z siebie koszulę, spodnie. I tyle. Stoi przede mną mój nagi konkurent. Mój cichy zastępca. Patrzę na jego silne ramiona. Widzę w nich tych wszystkich mężczyzn...Ma piękne, wyrzeźbione w alabastrze ciało. I nagle coś we mnie pęka. Klękam przed nim, biorę jego penisa w usta i zaczynam go ssać. Tak jak lubi to Krzysztof. Spokojnie, delikatnie, jakby każdy mój ruch był na wagę złota. Oddaje mu hołd. Słyszę trzepot potarganych sztandarów na wietrze. Bitwa przegrana. Rozbieram się. Kładę się na kanapie. Wyobrażam sobie Krzysztofa leżącego koło mnie i trzymającego mnie za rękę. Znów jesteśmy młodzi, znów wszystko jest jak dawniej. Śmiejemy się i z każdą chwilą stajemy się smutniejsi. Ubieram się i całuję usta zwycięzcy. Wychodzę na klatkę schodową. Czuję zapach chloru i papierosowego dymu. Wychodzę jakieś trzy piętra wyżej. Bez trudu znajduję wyjście na dach. To jakieś osiem pięter. Osiem pięter. I cisza. I ciemność.

Angellus

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (10)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
11.07.2003 21:21 Piotr
Dlaczego stale tkwimy w tym koltunskim, katolickim pogladzie, ze seks poza zwiazkiem to grzech i przestepstwo? Iluz dojrzalych ludzi kocha sie wzajemnie - ale to nie wyklucza seksu dla przyjemnosci z innymi! Skonczmy z tym zasciankiem seksualnym!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.06.2003 20:55 krzysiek
strasznie pretensionalne! i bardzo typowe dla opowiadań gejowskich. Oczywiście zdrada, próby samobójcze, męska prostytutka itd, itd, itd. Jak dla mnie- słabiutkie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.06.2003 21:27 Sade
Dzięki za to opowiadanie. Przeżyłam zdradę bardzo bliskiej mi osoby tyle, że ja okazałam się silniejsza od bohatera tej historii.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.06.2003 15:03 Konrad
Zbyt rzewne i romantyczne (nieprawdziwe) jak dla mnie. Trzeba twardo stąpać po ziemi, a takie wzruszenia nic nie dają, tylko psują samopoczucie. Z tym samobójstwem to jakiś kompletny banał i bzdura. Tylko tchórz i świr mógłby coś takiego zrobić. Pod koniec tekstu myślałem, że wybuchnę śmiechem. Naiwny tekścior dla starych ciot.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.05.2003 12:57 Orlando
Wstrząsająco piękne
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.05.2003 22:49 Kelt
Perła...w koronie!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.05.2003 11:07 Jack
No nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee..........
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.05.2003 23:34 ahdi
sliczne to bylo az lzy lecaily mi po poliku za sliczne i zbyt prawdziwe
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.05.2003 23:17 ramzes
"Klękam przed nim, biorę jego penisa w usta i zaczynam go ssać. "..wiesz, moglaes sobie darowac taki biologoczny opis..tekst stracil przez to na wartosci.

...a samogojstwo..chyba czasem moze byc rozwiazaniem problemow..ale nie takich...
cytuj zgłoś 0 0
technites
26.05.2003 20:51 technites (48) Warszawa
Żadna miłość i żadna zdrada nie są warte by popełnić samobójstwo...
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się